Sobota
25 Listopada

Nie

Pon




Archiwum

​Nie będzie mchu, który „zjada” smog...

Był to jeden z wygranych projektów zgłoszonych do budżetu obywatelskiego Milanówka na rok 2017. Projekt uzyskał pozytywną opinię, jednak nie będzie realizowany. Dlaczego?

– Na etapie jego przygotowań napotkaliśmy wiele problemów i wątpliwości. Zapadła decyzja, że niniejszy projekt nie będzie realizowany, dlatego należą się Państwu wyjaśnienia – napisano na stronie milanowskiego magistratu.

Jak się okazuje w trakcie przygotowywania procedury przetargowej wyszło, że instalacja znacznie przewyższy planowane koszty, czyli 150 tys. zł. Warto tutaj dodać, że jedynym producentem takiego rozwiązania jest niemiecka firma. Władze miasta twierdzą, że instalacja mogłaby narazić gminę na nieracjonalne gospodarowanie finansami publicznymi. Dlatego też podjęto decyzję o rezygnacji z realizacji tego projektu.

Ale w miejscu jednego projektu zrealizowane zostaną dwa, ponieważ zamiast mchu, który „zjada” smog pojawią się cztery wiaty rowerowe na osiedlu Berliny, jak również będzie wymieniona tam nawierzchnia parkingu. Te dwa pomysły znalazły się na kolejnych miejscach po zwycięskim mchu. 

Co więcej miasto nie rezygnuje z wdrażania ekologicznych projektów. – Pomimo braku realizacji proekologicznego projektu z budżetu obywatelskiego, Milanówek nadal planuje, podjąć działania w walce ze smogiem. Poszukując alternatywnego rozwiązania dla instalacji, skontaktowaliśmy się z miastami, które również rozpatrywały jej wykonanie. Miasto Warszawa otrzymało opinię z SGGW, w której proponuje się zastąpienie jej tzw. zielonymi ścianami z zastosowaniem zimozielonego bluszczu pospolitego – czytamy na stronie internetowej Milanówka. 

Tego typu rozwiązanie ma być tańsze niż instalacje mchu, a pełni podobne funkcje. Na tę chwilę wiadomo, że władze miasta-ogrodu podjęły rozmowy dotyczącą nawiązania współpracy z SGGW. A o etapach realizacji dowiemy się wkrótce. 


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 10

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Huba

Zasrane Niemcy. Gówno by nam sprzedali

Daniel

Czy ktokolwiek z komentujących przeczytał ten artykuł? Ściana z mchu miała kosztować 150 000 zł według założeń osoby, która zgłosiła ten projekt. Ostatecznie okazało się, że będzie znacznie droższa, a oferuje coś takiego tylko jedna firma na świecie. Czytaj: ktoś chciał przyciąć publiczną kasę sprzedając coś za chorą kwotę i wykorzystując swój monopol. Czy na prawdę nie ma innych, bardziej potrzebnych rzeczy, na które można przeznaczyć takie pieniądze? Np. zatrudnienie i wyposażenie dwóch osób w sprzęt do sprawdzania spalin i karania osób, które palą śmieci w kominku? Efekt będzie nieporównywalnie większy, niż ściana z mchu....

Roberto

Sochaczew to fajne miasto!

TC

I dobrze. Ściana z mchu za 150 tys to gruba przesada. Lepiej wymienić 10 czy 20 piecy kopciuchów, a efekt będzie lepszy.

Wysłannik piekieł

Mech wchłaniający smog? To są wierutne brednie. Nigdzie nie stosuje się takiego rozwiązania (byłem w tych wszystkich miastach i nic takiego nie widziałem), a jeśli nawet, to na jakąś miniaturową skalę z prostego powodu: to nie jest skuteczne. Niech projekty z dupy robi sobie Berlin. Tam wywalają publiczną kasę na gorsze rzeczy. Chociaż jeśli obywatele sobie tego życzą to może należy zrobić tę instalację... Przy okazji zakazać szczepionek i organizować co tydzień ospa party. Sporo ludzi by to poparło. Nie?

mak

Mech wchłaniający zanieczyszczenia wygrał główną nagrodę na konferencji technologiczną Smogathon w Krakowie. Takie instalacje są w Paryżu, Oslo, Berlinie, Dreźnie i Hong Kongu. Można przy okazji zarabiać na reklamie na środku ściany mchu. Ciekawe, że eksperci z SGGW nie stanęli w szranki o 100 tys. dolarów nagrody na konferencji, skoro mają już gotowe tańsze i lepsze rozwiązanie z bluszczem.

Pruszkow Radzio

Milanowek to porazka i dziura wstretna !

Gość

Wszędzie nasadzić mchu i trawy jak w lesie sam się rozrośnie bez żadnych problemów i urządzeń elektronicznych

Gość

niedługo nie będzie nic

Gość

Chyba lepiej by było dla tego "miasta" żeby Grodzisk bądź Brwinów je wchłonęli. Chociaż pewnie żaden z nich by nie chciał patrząc na stan tego "miasta"...