28° Piątek
18 Sierpnia

Sob

Nie

Pon

Wt

Śr

Pixabay

​Niebezpieczna gra „Niebieski wieloryb” dotarła do Grodziska?

Portal WPR24.pl dotarł do nieoficjalnych informacji, z których wynika, że 14-latka padł ofiarą niebezpiecznej gry internetowej. Policjanci potwierdzają, że przyjęli zgłoszenie o samookaleczeniu się dziecka, a prokuratura bada okoliczności tego zdarzenia.

Sprawdź też: To nie gra w „samobója”, a chęć zaimponowania


Jeśli się potwierdzi, będzie to kolejny taki przypadek w Polsce. Wcześniej, z głębokimi ranami ciętymi do szpitala trafił 15-latek z Gliwic. W Szczecinie troje nastolatków dokonało samookaleczenia ramion i przedramion ostrym narzędziem. Każda z tych spraw jest szczegółowo wyjaśniania. Wszystko przez internetową grę „Niebieski wieloryb”, która zleca niebezpieczne zadania – samookaleczenia mają być jednym z etapów. „Rozgrywka” kończy się samobójstwem gracza.

Czy mamy styczność z kolejnym takim przypadkiem, tym razem w Grodzisku Mazowieckim? – Mogę potwierdzić, że takie zgłoszenie dotarło do policjantów i sprawą zajmuje się grodziska prokuratura. Chodzi o samookaleczenie się dziecka. Natomiast to czy ma to związek z grą będzie wyjaśnianie – mówi nam asp. szt. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.

Nieco więcej na ten temat usłyszeliśmy w prokuraturze. – Rzeczywiście są podejmowane czynności, w sprawie która bardzo przypomina tę sprawę opisywaną przez media. Natomiast w chwili obecnej zaplanowane jest przesłuchanie dziecka w obecności psychologa. Dopiero po przesłuchaniu, które odbędzie się w tym tygodniu, będziemy mogli mówić czy mamy do czynienia z podobnym przypadkiem jak ten opisywane przez media. Czynności jakie przeprowadzono dotychczas są bardzo wstępne, ale rzeczywiście jakiś sygnał mieliśmy Została przesłuchana matka dziecka – mówi prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. – Dziecko jest w wieku 14-lat. Mogę powiedzieć tylko, że jest mieszkańcem powiatu grodziskiego – dodaje.

Sprawa jest bardzo poważna. Ostrzeżenie wraz z wyjaśnieniem, o co dokładnie chodzi w tej grze, wydała nawet Prokuratura Krajowa. – Dotychczas w toku śledztwa ustalono, że ta interaktywna gra polega na tym, że bliżej nieustalona osoba, tzw. „opiekun", wydaje uczestnikom gry różnego rodzaju polecenia i zleca zadania do wykonania, np. dokonanie samookaleczeń, oglądanie „strasznych" filmów, chodzenie po torach kolejowych. Ostatnim zadaniem w tej grze jest skok z dachu wysokiego budynku. Uczestnikami tej gry są osoby małoletnie, w wieku kilkunastu lat – poinformował dział prasowy Prokuratury Krajowej.

Od kilku dni informacje na ten temat ukazują się w polskich mediach. Po raz pierwszy gra ukazała się w ubiegłym roku w Rosji i według doniesień miało dojść do 200 przypadków samobójstw wśród nastolatków. Prokuratorzy zwracają się z apelem do rodziców i opiekunów, aby zwracali szczególną uwagę na treści w internecie z jakich korzystają ich pociechy. Gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości lub zauważymy niepokojące zachowanie swoich dzieci w związku z korzystaniem przez nie z gry „Niebieski wieloryb” lepiej skontaktować się z najbliższą jednostką prokuratury lub policji.

Do sprawy będziemy wracać.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 12

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

proste bydle

A co ciekawym nie można być? Zajmij się zmywaniem garow lepiej..

Poirytowany

Do 'proste bydle'... popykaj 'se' wieczorami swoimi bilami Einstain'ie. Dla Ciebie to śmieszne, a dla niektórych rodzin ogromna tragedia. Trochę empatii i zrozumienia problemu. Pozdrawiam

proste bydle

Ktos wie gdzie to gre idzie sciongnac?popykalby se wieczorami...

Gość

"Nie moga dojsc do tego kto te gre rozpowszechnil i kto jest tymi opiekunai?" nie moga, bo takiej osoby nie ma, ta gra to tzw. "urban legend" jest tak prawdziwa jak czarna wolga za czasow mojej mlodosci.

Gość

Jak ktoś szuka kozła ofiarnego to go zawsze znajdzie. W latach 90-tych "szatanem" był Manson i co? I nic. Koleś się zestarzał i przytył, żadnego armagedonu nie sprowadził. Potem sobie u nas znaleźli Nergala, i co? I nic. Behemoth zrobił światową karierę i gra dalej, a wrota piekielne nadal zamknięte. Jak młodzież pykała w Quake'a to też była wielka afera, że gra uczy przemocy, i co? I nic. Tak samo GTA, że niby uczy jak kraść samochody. Jak chodziłem na wywiadówkę do szkoły to wychowawczyni ostrzegała rodziców, że dzieciaki "ćpają" specjalną muzykę. Teraz sobie grę znaleźli. Szkoda słów, jak ktoś ma coś nie tak pod czerepem to zawse sobie powód znajdzie, żeby zrobić coś, sobie lub innym.

Gość

Nie moga dojsc do tego kto te gre rozpowszechnil i kto jest tymi opiekunai? Bez kitu

8

"Boże, chroń nasze dzieci"? Lepiej niech rodzice zaczną swoje dzieci pilnować i kupować telefon z pełnym dostępem do internetu w wieku lat sześciu-ośmiu! Jeszcze bardziej je odmóżdźcie! Po co wam były te dzieci skoro się nimi nie interesujecie? Dziecko to nie pies, że jak się go nakarmi i da mu się zabawkę, to jako tako da sobie radę! Ogarnijcie się!

WPR

Podobno wieść gminna niesie, że zamiast "z kąd" piszemy "skąd"... Ale to może kolejna miejska legenda...

Ted

Ślepokura to ten prokurator który został strącony przez pana Zbyszka z Prokuratury Krajowej do powiatowej ?

Gość

Co za brednie Poczytajcie co to za gra i z kąd wzięła się ta miejska legenda zamiast rozpowszechniać plotki

Ten, który się nie p

Nie pierwsza i nieostatnia taka "gra" - zwyczajnie działa dobór naturalny w wersji online!!

Gość

Boze chron nasze dzieci. Internet to zło! !!