°






Marek Krupa, Gabinet KGP

15 lat temu doszło do strzelaniny w Magdalence

Była to jedna z najbardziej dramatycznych akcji Biura Operacji Antyterrorystycznych. Zginęło dwóch funkcjonariuszy, a 17 zostało rannych.

Wydarzenia te rozegrały się w Magdalence w nocy z 5 na 6 marca 2003 roku. Policjanci próbowali zatrzymać wtedy dwóch przestępców: Roberta Cieślaka i Igora Pikusa, członków gangu „Mutantów” z Piastowa. Obaj byli zamieszani w zabójstwo policjanta, do którego doszło w 2002 r. w miejscowości Parole.

W trakcie szturmu na budynek okazało się, że posesja w Magdalence została zaminowana. Bomby pułapki wybuchły, gdy policjanci zbliżyli się do domu, w którym ukrywali się przestępcy. W trakcie akcji dwóch policjantów zginęło, a 17 zostało rannych. Nieruchomość spłonęła i częściowo zawaliła się. Bandyci zmarli w wyniku zatrucia czadem.

Cała akcja wywołała falę krytyki. Opozycja chciała aby ówczesny szef MSWiA podał się do dymisji. Ponadto specjalna komisja MSWiA uznała, że doszło do uchybień (m.in. nie przygotowano odpowiedniego zaplecza medycznego).

Już po raz czternasty funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP wspominali swoich poległych kolegów podczas uroczystego apelu pamięci, który odbył się w miejscu, gdzie przeprowadzono szturm.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 21

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Keller

Prawda jest taka ze zginęli bo przełożeni chcieli sukcesu..Obserwacja nie robiła rozpoznania, a Kuba J osobiście na urlopie zabronił użycia broni snajperskiej...o 7 rano miał być wielki sukces a była porażka... mieli szczęście że wybuchła tylko jedna bomba.

Tomek

Guess-t widać że naprawdę nie masz pojęcia o czym mówisz.

Gość

Całe moje życie 46 letnie spędziłem na osiedlu przy szkole nr 5,patologia?czy ja wiem ,było tak jak wszędzie w latach 90 ,padła komuna ludzie poczuli smak wolność i dobrobytu z zachodu,łatwy pieniądz działał na wyobraźnię,co do tamtego okresu to młodzież miała zasady ,A teraz idzie się i słyszę jak się wyzywają od frajerów,kiedyś za to można było niezły wpierdol dostać,małolaty nie mają teraz kręgosłupa moralnego,razem coś odpierdolą A później sypią na federalnych

Gość

A ty żołnierz to się lepiej nie odzywaj bo nigdy w wojsku nie byłeś a twoja wiedza opiera się na tym co Amerykanie pokazali w Szeregowcu Benjaminie albo Szpiegach Takich Jak My. Nie wypisuj tu nic więcej bo twoje bajki są na jednakowym poziomie z kłamstwami wypisywanych przez samozwańczych dziennikarzy tego - pożal się Boże - portalu i kompromitujesz się tak jak oni.

Kermit

Największa patologia to był i jest blok Wysockiego 4... Na Wysockiego 2 mieszkał Cieluś

Guess-t

PS. Do Tomka: To musieliście być bardzo niewyrośnięci, skoro aż 30 was było trzeba było, żeby kogokolwiek wystraszyć. Więc nie bardzo jest się czym chwalić.

Guess-t

Do Tomka: Oczywiście hotel był na Bema 1, a nie 2. Mój lapsus. A patologia rzeczywiście była wszędzie, jak przystało na Robotniczą Spółdzielnię Mieszkaniową "Ursus".

Kwadrat

Kiedy Janusz Krupa jeszcze żył to był porządek w mieście. Po jego śmierci zaczęły się zabójstwa i funkcjonariusze na usługach gangsterów z Piastowa całkowicie zmienili to miasto. Tu nawet Masa bał się pokazywać, od czasu jak chłopcy z Piastowa zamordowali jego kolegę.

Tomek

Ty Guess-t jak nie masz pojęcia to się lepiej nie odzywaj dzieciaku. Na Bema 2 nigdy nie było hotelu robotniczego. A patologia była wszędzie jak to na blokowiskach czy to Bema, Ogińskiego czy Wysockiego. A na dzielnicy był najgorszy element. Pamiętam czasy jak staliśmy w 30 chłopa pod klatką to nikt obcy przez Bema nie przechodził a policja była po 5 razy dziennie.

Żołnierz

Już darujcie wspominać tą porażkę Policji ! Zły rekonesans ! Czemu nikt nie wspomina Żołnierzy którzy służyli na Bałkanach ? W jednostce specjalnej do spraw ONZ ( Opole ) z samego Pruszkowa służyło ok 50 żołnierzy z poboru 93r od 93 r do 2012 r zginęło 4 z samego Pruszkowa! Czy ktoś o tym pisze ? Jęczy? Niby byliśmy ochotnikami

Gość

Ta akcja to jedna z większych kompromitacji polskich służb(chociaż po tych 15 latach nasze służby to nadal jest jedna wielka kompromitacja że wspomnę zabitego parę miesięcy temu antyterrorystę bo nie potrafił jeden z drugim tarczy utrzymać)\ Zupełny brak wcześniejszej obserwacji, słabo przeszkoleni ludzie idący w ciemno(taka trochę radziecka technika rozpoznania ogniem:)

Guess-t

Gość napisał: "Szkoła piątka od czasu jej otwarcia w 1985 roku miała opinię wylęgarnii patologii" Niezupełnie od 1985. Syf się zrobił, po upadku zakładów "Ursus" proletariat dostał za friko mieszkania w dotychczasowych hotelach robotniczych Bema 2 i Żbikowska 1 i posprowadzał rodziny. Dopiero wtedy oba "Kwadraty" zaczęły się napędzać. Fakt, ze Wysockiego-Łukasińskiego to w dużej mierze był podobny element, ale jednak przemieszany z lokatorami innego typu. Reszty dzieła zniszczenia (w tym również degradacji "Piątki") dokonała zmiana rejonizacji szkół i dołożenie "Piątce" średnio po dwie klasy w każdym roczniku uczniów z "Czwórki", która w ten sposób sprytnie pozbyła się najgorszego elementu.

Yaca

Ciekawe ilu jeszcze mutantów wykopią z ziemi. W zeszłym roku to chyba trzech wykopali co zaginęli 15 lat temu. Wysockiego i Bema to mafijne wylęgarnie.

Hajzer

Z tego co wiem to Robert nie pił ogólnie, ale gdy już pił to strasznie mu odwalało - Cieluś skakał np po samochodach

Filip

Robert nigdy nie odmawiał pomocy. Nie pił, nie palił i nie ćpał. Co prawda zamordował kilka osób ale to dlatego, że był ambitnym gangsterem, chciał się wyrwać z tego przegranego miasta.

Gość

Od czasu jak odstrzelili Malarza na Kwadracie zrobił się totalny syf. Rozpuszczone szczyle z robotniczych często patologicznych rodzin zaczęły uprawiać gangsterkę. Szkoła piątka od czasu jej otwarcia w 1985 roku miała opinię wylęgarnii patologii. Za Janusza - jak któryś za bardzo rozrabiał - to szybko zostawał przywołany do porządku - oczywiście wtedy kiedy ten nie był na wczasach na Białołęce, Wronkach albo Sztumie. Więc skończyło się to tak jak się skończyło. Matka Cieślaków po śmierci Waldka podobno natychmiast osiwiała. Zresztą po ich smierci jej nigdy nie widziałem

@Gość 13:11

przy takiej władzy co wykarmiła i korzysta z żołnierzy zmutowanych, czemu nie ........

Gość

Czy Mutanci wrócą do Piastowa?

Majonez

Robert był miły i uczynny..grzeczny jako dziecko..nie wiadomo czemu taki się stał ..jak cały gang mieszkał na ul. Wysockiego na "Kwadracie" .. Jego matka miała tylko ich dwójkę - Waldek zginął 4 miesiące po nim w wypadku na wiadukcie w Piastowie.

Gość

Chwała Bohaterom. Dziękuję.

Gość

Jest jeszcze jedna ofiara o której nikt nie wspomina. Właściciel domu, któremu ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania za ziszczony dom, popełnił samobójstwo. Ot, taka ofiara systemu.