Piątek
24 Lutego

Sob

Nie




Bolo Skoczylas

Muszą trzymać rękę na pulsie

Spotkanie w siedzibie starostwa powiatowego w Pruszkowie nie usatysfakcjonowało przedstawicieli komitetu społecznego „Inicjatywa dla utworzenia Liceum Ogólnokształcącego w Nadarzynie". Z niecierpliwością czekają na podpisanie pomiędzy powiatem a gminą Nadarzyn.

Anna Jantar śpiewała, że „najtrudniejszy pierwszy krok”, jednak w tym przypadku został on wykonany. Chodzi o decyzję rady powiatu pruszkowskiego, która wyraziła zgodę na utworzenie liceum ogólnokształcącego. Wydawało się, że pozostałe kwestie to bułka z masłem, jednak jest inaczej. Niepokój komitetu społecznego, który walczył o liceum wzbudza opieszałość w sprawie podpisania porozumienia o utworzeniu placówki między starostwem a gminą.

13 lutego do zarządu powiatu pruszkowskiego wpłynęło pismo z zapytaniem w sprawie porozumienia. Członek komitetu społecznego Marcin Rybicki chciał dowiedzieć się, z czego wynika zwłoka. Kwestia ta miała zostać wyjaśniona podczas spotkania, które odbyło się w środę (15 lutego). Przedstawiciele komitetu rozmawiali z wicestarostą Krzysztofem Rymuzą. – Powiat stoi na stanowisku, że wypowiedzenia porozumienia ma wynosić 48 miesięcy. Z kolei gmina wskazuje na krótszy czas – 12 miesięcy. Musimy poczekać do poniedziałku na powrót starosty Maksyma Gołosia. Liczymy, że w końcu zapadnie ostateczna decyzja – mówi nam Marcin Rybicki z komitetu społecznego.

Trzeba pamiętać, że podpisanie porozumienia to jeden z etapów na drodze do utworzenia liceum. – Dlatego tak ważny jest czas. Chcielibyśmy, żeby starostwo porozumiało się z gminą jak najszybciej.  Domyślam się, że powiat może obawiać się przejęcia kosztów w razie problemów, ale w przypadku likwidacji odpowiedzialność spoczywa na organie prowadzącym, czyli w tym przypadku gminie. Dla nas kluczowe jest porozumienie. Ciągle musimy trzymać rękę na pulsie, bo przed nami kolejne kroki. Podpisanie porozumienia to dopiero początek, musi się ono uprawomocnić, później gmina musi podjąć stosowne uchwały. To wymaga czasu, a nie stoi on w miejscu. Nie czujemy się spokojni – podkreśla Rybicki.

Porozumienie musi zostać podpisane do końca marca. – Ze strony Gminy Nadarzyn nie ma żadnych przeszkód prawnych, ani formalnych żeby dotrzymać wszystkich ustawowych terminów – zapewnia wójt Janusz Grzyb. Starostwo również chce zakończyć sprawę. – Z uwagi na to, że każdej ze stron szczególnie zależy na jak najszybszym zamknięciu tej sprawy wierzę, że podpisanie porozumienia jest kwestią czasu, jednak pod warunkiem, że jego zapisy będą akceptowalne dla obu stron – wyjaśniał nam kilka dni temu Krzysztof Bukowski z pruszkowskiego starostwa. 


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


Komentarze | 2

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Warunki z porozumienia będą nieakceptowalne dla dr od oswiaty K.Rymuzy. Gdyby to był Piastów to co innego, nawet grunt oddał Wspólnocie Samorzadowej za darmoche oczywiście z licum.

Gość

Trochę to dziwne że negocjuje komitet a nie wójt , chyba że komitet to wójt :)))))