Czwartek
23 Listopada

Pią

Sob

Nie

Pon


Seweryn Dębiński

Kałuże jak były, tak są...

Od zakończenia remontu w al. Wojska Polskiego w Pruszkowie minął rok. Jednak nie wszyscy kierowcy zadowoleni są z efektów. Deszczowa pora ujawniła mankamenty w postaci zalegających kałuż na jezdni.

W tej sprawie zwrócił się do nas jeden z czytelników. – Mamy nową nawierzchnię w al. Wojska Polskiego, a jak woda po deszczu zalegała, tak zalega. I to w tych samych miejscach co wcześniej. Czy nie można było zrobić porządnie remontu, tylko jak zwykle trzeba było „odwalić” taką fuszerkę? – pyta Łukasz. 

Niestety prawda jest taka, że gdy tylko spadnie deszcz w al. Wojska Polskiego tworzą się kałuże i to dość znacznych rozmiarów. Na ich widok kierowcy nagle hamują, a zdarza się też i tak, że nerwowo omijają. Oczywiście nie wszyscy. Nierzadko z tego powodu dostaje się pieszym... Gdy auto jadące nawet przepisową prędkością wpada w kałuże, a chodnikiem akurat idzie osoba, to finał może okazać się  „mokry”.

Zwróciliśmy się do zarządcy drogi z prośbą o wyjaśnienia w tej sprawie. – Drogowcy mają sprawdzić studzienki kanalizacyjne, czy są drożne czy nie. One co jakiś czas są czyszczone. Przekazałam sygnał do naszego regionu drogowego i dyrektor ma zająć się tą kwestią. Ale niewykluczone, że też jest taka geometria drogi. Przeprowadziliśmy remont a nie przebudowę, być może problem jest ze spadkiem. Ale w pierwszej kolejności zostaną sprawdzone studzienki kanalizacyjne – mówi Monika Burdon, rzecznik prasowy Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. 

Pozostaje pytanie: kiedy? – Trudno określić. W tej chwili prowadzimy wzmożone prace w wielu rejonach – odpowiada Burdon.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 15

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Na Broniewskiego remont skonczono miesiąc temu i woda gdzie stała tam stoi.

Gość

Koń z wozem przejedzie, więc o co krzyk.

Ochlapany

Wielka afera. Na Armii Krajowej, szczególnie za wiaduktem w stronę Pęcic, od wieków po deszczach są kałuże, a nieuważni przechodnie ryzykują obowiązkowy prysznic i nikt z tego zagadnienia nie robi.

Gość12

oznakowanie poziome zniknęło, bo wykonawca oznakowania do farby dolał za dużo wody. Ktoś na ty nieźle zarobił, niedbająca o bezpieczeństwo!!!!!

Niedasie

Niedasie i juz.

Q

Przyjdzie zima i mróz rozsadzi asfalt, trzeba będzie za dwa lata znowu robić. Być może o to chodzi? Chwalmy psl, ma tak wiele wspólnego z dojną zmianą pisu

Gość

Fuszerka - już są dołki w asfalcie na nitce z Warszawy między Sygetyńskiej a McDonalds!!

GOŚĆ

kałuże są i będą bo mamy dziurawe ulice, bez odpowiednich spadków, bez odpowiedniej drożności studzienek, których w ogóle się nie czyści, w ogóle ULIC SIĘ NIE SPRZĄTA ! Przecież to są podstawowe gminne obowiązki ! - a nie jakieś tam festyny , pożegnanie LATA, KINA LETNIE itp. ! - Tego typu inicjatywy są po to by ludzie nie czepiali się rzeczy ważnych, żeby ich uśpić... zaspokoić.

Głos

Sorry,taki mamy klimat! Żeby było tak jak było!

Gość

Przeciez to nie byl generalny remont, tylko wylanie nowej nawierzchni. Wojska Polskiego dalej jest za ciasna, nie ma lewoskretow, sciezek rowerowych, a wieczne wypadki tylko potwierdzaja, jak niebezpieczna jest to arteria. W 2017 roku w takim miescie jak Pruszkow powinna byc laurka miasta.

Robert

Niecala 4 fajna okolica. Mimo kaluz. Mieszkalem tam

Gość

Moze kurzela zainterweniuje?

Zzz

...problem jest ze spadkiem... ależ odkrywcza myśl, a może to wina deszczu ?

brwinowianin

a jak ma nie być kałuż skoro nie sprząta się w ogóle ulic. Np. w Brwinowie wszystkie studzienki kanalizacyjne odprowadzające wodę są pozapychane. Po co w ogóle budować w Polsce ulice z odwodnieniami skoro nie utrzymuje się później infrastruktury ! Dla przykładu - "bzycząca" ul. Pszczelińska w Brwinowie - ciągle jeszcze nowa - a ma już pozapychane studzienki ! A to jest NOWA INWESTYCJA !!! I taki burmistrz Brwinowa pan Kosiński będzie kandydował na następną kadencje ? Przecież utrzymanie czystości w gminie to - wydaje mi się - podstawowa wartość społeczna ! ? Nie ?

Gość

Woda zalega w koleinach. Taką geometrię mają drogi w 12 miesięcy po remoncie. Pogratulować fuszerki. Ale czego się spodziewać w mieście gdzie starosta powiatowy jest strażnikiem zakonu ortaliony, a viceprezydent paraduje na marszach KODu - aktualnie się z tym obnoszą na fb, żenada i 5 metrów mułu.