Czwartek
23 Listopada

Pią

Sob

Nie

Pon


Seweryn Dębiński

Kradł łańcuszki i sprzedawał w lombardach

Pruszkowscy policjanci zatrzymali sprawcę kradzieży łańcuszka, do której doszło w połowie sierpnia w rejonie dworca PKP. Przy okazji okazało się, że mężczyzna odpowiada za kilka innych kradzieży...

– W połowie sierpnia tego roku komenda w Pruszkowie otrzymała zgłoszenie, że nieznany sprawca w okolicach stacji PKP zerwał z szyi kobiety łańcuszek, a następnie oddalił się w nieznanym kierunku – przedstawia podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Funkcjonariuszom udało się wytypować sprawcę tego zdarzenia. To 23-letni mężczyzna, który został zatrzymany. Jednak nie był to koniec całej sprawy, bowiem okazało się, że sprawca ma na swoim koncie kilka innych kradzieży, które dokonał m.in. w Warszawie i Milanówku. 

Co 23-latek robił ze swoim łupem? Zawsze szedł do jednego z lombardów i sprzedawał – jak informują policjanci za sumy od 300 zł do 1,3 tys. zł. Mężczyźnie przedstawiono cztery zarzuty kradzieży w warunkach recydywy. Przyznał się do winy.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 4

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Yogi

A dlaczego ma odpowiadać właściciel lombardu wg. Ciebie? Jeżeli klient podpisał umowę i oświadczył, że jest to jego przedmiot(w ten sposób odbywa się to lombardach). Właściciel lombardu czy pracownik nie jest jasnowidzem. W tym wypadku klient powinien być pociągnięty do odpowiedzialności z K.C. bo naraził lombard na straty. K.K swoją drogą

Radek

Rakowiecka

silver

Z drugiej strony, ciekawe czy właściciel lombardu odpowie za paserstwo, bo na bank jego stały bywalec nie wyglądał na klienta sklepów ze złotem Kruka.

silver

Jestem w stanie zrozumieć oszusta czy włamywacza, bo do takiej "roboty" trzeba się przynajmniej przygotować, choć tolerować nie zamierzam. Takiego typa powinno się sądzić jednak, tak jak w sprawie o rozbój.