-6° Niedziela
25 Lutego

Pon

Wt

Śr

Czw

Pią

Sob
Bolo Skoczylas

Chcą powrotu do poprzedniego przebiegu Paszkowianki

Władze Nadarzyna chcą zmiany proponowanej trasy tzw. Paszkowianki na terenie gminy i powrotu do pierwotnie planowanego przebiegu łącznika z drogą wojewódzką nr 719.

Paszkowianka to jedna z najważniejszych inwestycji drogowych w naszym regionie. O jej budowie mówi się od wielu lat. Kłopot w tym, że na „mówieniu” póki co się kończy. O tym, że trasa będzie zaprojektowana od nowa, a Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódkich rozwiązał umowę z dotychczasowym projektantem, informowaliśmy pod koniec stycznia. Teraz swoje uwagi do przebiegu tej ważnej trasy zgłasza Nadarzyn.

O co dokłądnie chodzi? – Pierwotnie odcinek Paszkowianki na terenie gminy Nadarzyn miał przebiegać od trasy katowickiej (na wysokości węzła Paszków) w kierunku Wolicy (dawniej Paszków) do drogi 719. W planie rozwoju sieci drogowej dróg wojewódzkich na lata 2016-2026 wspomniany odcinek nie został uwzględniony. Łącznikiem trasy katowickiej z drogą 719 w Pruszkowie ma być droga nr 720 (ulica Błońska) – tłumaczą nadarzyńcy urzędnicy.

– Zastosowanie takiego rozwiązania jest jednak kompletnie niezrozumiałe. Trzeba zauważyć, że przebieg Paszkowianki został uwzględniony we wszystkich aktach planowania przestrzennego na obszarze Gminy Nadarzyn. Od lat utrzymywano w rezerwie tereny pod tę inwestycję – podkreśla wyjaśnia Dariusz Nowak, komisarz Gminy Nadarzyn. – Skierowałem w tej sprawie pismo do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie i Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika. Uważam, że tej sprawy nie można tak zostawić. Chodzi o dobro mieszkańców Gminy i jej przyszłość. Paszkowianka to istotna inwestycja, która nam wszystkim będzie służyła przez lata. Wręcz konieczne jest, aby konsekwentnie realizować inwestycję, zgodnie z wcześniejszymi założeniami – dodaje.

O pozostałych problemach z Paszkowianką piszemy tu.
 


REDAKCJA
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 13

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Anna

@Czartoryski, może ludzie, którzy mieszkają w Nadarzynie nie są ważni (choć dla wójta tej gminy powinni być), zauważ jednak, że Pruszków się rozbudowuje, aglomeracja się rozbudowuje, a nikt nie planuje terenów zielonych. Pruszków jest duży, a ma tylko niewielki park Potulickich, plus kilka małych skwerów. Warszawa ma parę parków, ale większość starych, historycznych. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat miasto się rozbudowało, a zieleni nie zaplanowano. Ruch samochodowy się zwiększa, bo nie ma innej alternatywy, żeby się dostać do Warszawy. Ile zbudowano lokalnych linii kolejowych, które byłyby realną alternatywą? WKD sto lat temu i nic więcej. Kilka lat temu zrobiono wiadukty na Jerozolimskich, na chwilę pomogło, a teraz jest znów jeden wielki korek. Stawianie wyłącznie na komunikację samochodową jest ślepą uliczką.

none

@brwinowianin: można tak zaprojektować. Ba, można zaprojektować jak np. w Monachium - droga tranzytowa biegnie w tunelu, a na górze ruch lokalny i skrzyżowania. Ale to wszystko kosztuje ogromne ilości pieniędzy. Skąd weźmiesz dodatkowe środki na realizację? Zobacz, ile czasu trwało zebranie do kupy wszystkich pozwoleń i budżetu na poszerzenie 800 al. Jerozolimskich na wylocie z Pruszkowa. Tutaj będzie duuużo więcej chodzenia, bo - jak już zauważył Drumel - w okolicy Nowej Wsi/Kań pas jest już zabudowany i nie ma którędy puścić drogi.

Czartoryski

@Anna: Kobieto, weź sobie zagogluj dowolną aglomerację europejską i zobacz jak wyglądają te miasta i ich najbliższe okolice :) OK???? Warszawa jest chyba jedyną stolicą w Europie , która nie ma dróg, obwodnic, tras szybkiego ruchu, czy odpowiednio gęstej siatki metra... Takie mieściny jak Nadarzyn... i w ogóle podwarszawskie okoliczne laski i tak wcześniej czy później zostaną zurbanizowane. A nowe drogi i tak powstaną bo powstać muszą! Liczy się dobro ogółu a nie jednostki . A gdyby w tym Pani lesie planowano budowlę osiedla, czy też miałaby Pani jakieś "ale" ? Nie sądzę. Bo postawiono by Panią (nas) w fakcie dokonanym, po prostu byśmy stwierdzili: - oooo, tu kiedyś był las, a teraz zbudowano osiedle. Jakie łaaaadne :)

Anna

Wszystko by wycięli i zabudowali. Budowa tej drogi nie rozwiąże problemów komunikacyjnych gminy Nadarzyn (które nota bene nie są takie wielkie), tylko wygeneruje większy ruch. Może na chwilę poprawi się sytuacja na istniejących drogach z Nadarzyna do Brwinowa i do Pruszkowa, ale ruch, który zostanie wygenerowany dlatego że powstanie nowa droga i wygodniejszy przejazd to wszystko szybko skompensuje. I nie będzie to ruch głównie lokalny. Las, który ta droga ma przeciąć jest chyba pierwszym licząc od Warszawy terenem zielonym. Zwłaszcza w weekendy Jest dużo spacerowiczów i rowerzystów z Komorowa, Nowej Wsi, Pruszkowa,. Widuję tu dzięcioły czarne, sarny, są ślady dzików. Sporo ptaków. Jeśli ta droga zostanie zbudowana, to stracimy ten kawałek zieleni. Bo nawet jeśli ma przebiegać skrajem lasu, to jest on na tyle mały, że ta droga będzie miała na niego wielki wpływ. Jeśli coś by miało być budowane w zarezerwowanym pasie (choć moim zdaniem nie potrzeba), to już lepiej by było zbudować odnogę WKD z Nowej Wsi do Nadarzyna. Zbliżają się wybory wójta. Czy któryś z kandydatów jest przeciwny tej budowie? Chętnie bym na niego zagłosowała.

brwinowianin

@Drumel/ none: Miejsce owszem jest, jeśli nie ma możliwości przeprojektowania do standardów drogi ekspresowej z bezkolizyjnymi zjazdami, to można zastosować rozwiązania przynajmniej takie jak na odcinku drogi nr. 719 - od Łopuszańskiej do dworca zachodniego - czyli górą (tranzyt) wiadukty, a na dole pod wiaduktami ronda - na takie rozwiązania nie potrzeba dużo miejsca a ruch odbywałby się bezkolizyjnie.

Drumel

brwinowianin: Nie da się jej przeprojektować do standardów bezkolizyjnych, bo po prostu nie ma na to miejsca. Gdzie byś chciał upchnąć te ślimaki jak w terenie zostawiono miejsce wyłącznie na skrzyżowania? Przy 719 zdecydowanie nie ma miejsca na takie rzeczy. Z resztą obecny przebieg w okolicach Granica/Nowa Wieś już zbliża się do pobożnych życzeń, bo leci przez boisko :)

none

@brwinowianin: Jeżeli przygotujesz dokumentację, uzyskasz decyzje środowiskowe, znajdziesz budżet na odszkodowania i inwestycje w dodatkową infrastrukturę to czemu nie? Ale tak naprawdę nie ma potrzeby budowania tej drogi w tak wysokiej klasie. Uważam, że 2/2 w zupełności wystarczy - popatrz sobie na al. Jerozolimskie na odcinku Pruszków - Warszawa, to jest ta sama klasa drogi.

brwinowianin

@none: no to jestem za tym żeby przeprojektować tą drogę do standardów drogi ekspresowej bezkolizyjnej . Ta droga powinna więc nabrać innego znaczenia, może nie lokalnego jak dotychczas, a tranzytowego , która będzie również obwodnicą i ważną droga tranzytową w ruchu krajowym . Lepiej niech nie budują jej wcale jeśli ma być w standardzie drogi 719 czy 720 !

Gość

@brwinowianin - światła są na wiadukcie nad S8 i pewnie są po to by takie barany-kierowcy jak ty mieli szansę zastanowić się i nie wjeżdżać pod prąd na drogę ekspresową lub autostradę.

none

@brwinowianin: zmień swoje rozumienie. Węzeł komunikacyjny nie musi być bezkolizyjny. Paszkowianka projektowana jest jako droga klasy G 2/2 lub G 1/1. Czyli 1 lub dwa pasy w każdym kierunku (w zależności od odcinka), projektowana na prędkość 90km/h, w jednym poziomie, czyli normalne skrzyżowania ze światłami. Droga tej samej klasy, co obecna 719 czy 720.

brwinowianin

Cyt. – "Pierwotnie odcinek Paszkowianki na terenie gminy Nadarzyn miał przebiegać od trasy katowickiej (na wysokości węzła Paszków) " - Ale to nie jest węzeł tylko zwykłe korkotwórcze skrzyżowanie ze światłami, które będzie generować gigantyczne korki w momencie jak... kiedyś tam za 100 lat wreszcie zbudują tą paszkowiankę ! Już na tym etapie inwestycja jest przestarzała! Więc wyobrażam sobie że cała ta paszkowainka to przestarzały bubel budowlany już na etapie projektu ! Szkoda że WPR nie zamieścił przynajmniej tego projektu żeby można było sobie zobaczyć, czy droga ta jest w standardzie drogi ekspresowej bezkolizyjnej, czy jest to zwyczajny bubel budowlany ze skrzyżowaniami , światłami itd? ? ? Ale znając Marszałka Struzika i jego dotychczasowe projekty pod którymi się podpisał to jestem pewien że będzie to kolejny bubel budowlany ....zresztą, "węzeł" paszkowianka jest już przecież zbudowany, a jest to skrzyżowanie przy dawnym MAXIMUSIE, więc nie jest to bezkolizyjne skrzyżowanie i już dziś wiadomym jest że kiedy paszkowianka zostanie oddana ruch będzie tam na tyle duży, że nawet trasa S8 będzie się korkować, podobnie jak w przypadku autostrady A2 - ZJAZD PRUSZKÓW. Tu jest podobny bubel budowlany! - WĘZEŁ W MOIM ROZUMIENIU JEST TO BEZKOLIZYJNE SKRZYŻOWANIE Z TZW. SLIMAKAMI, BEZ ŻADNYCH KORKOTWÓRCZYCH SKRZYŻOWAŃ ZE SWIATŁAMI , - więc węzłem można nazwać KONOTOPĘ, czy zjazd w Grodzisku Maz, gdzie są przynajmniej ronda, a nie światła !

Gość

PiS opanował Nadarzyn i już pojawiają się problemy.

none

O ile kojarzę to rozwiązanie umowy projektowej dotyczyło innego odcinka Paszkowianki. Poza tym ciekaw jestem, którędy władze Nadarzyna chciałyby poprowadzić przedłużenie drogi 721 do 719 i w którym miejscu zrobić to połączenie? Bo jakoś nigdy nie trafiłem na konkretny projekt, który przedstawiałby bieg Paszkowianki na terenie gmin Nadarzyn/Michałowice/Briwnów...