27° Niedziela
22 Lipca

Pon

Wt

Śr



Maciej Bochnowski

Szpital zmienia się na lepsze

W pruszkowskim Szpitalu na Wrzesinie trwają zaawansowane prace remontowo-budowlane. Już całkiem niedługo pacjenci będą mieli do dyspozycji zupełnie odmienioną izbę przyjęć oraz nowoczesny oddział chirurgii.

Proces modernizacji szpitala rozpoczął się w 2016 r. i praktycznie wciąż trwa. Od wielu lat nie działo się w tej placówce tak wiele pod względem remontów, doposażania w nowoczesny sprzęt i zmian kadrowych. Na koniec tego miesiąca zapowiadana jest nowa odsłona izby przyjęć i oddziału chirurgii. – Oddział chirurgiczny rozpocznie działalność po długim weekendzie majowym. Chwilę wcześniej zostanie uruchomiona izba przyjęć. Tak duży zakres prac to efekt przyjętego przez nas planu na poprawę jakości i pracy szpitala. Patrząc realnie w najbliższej przyszłości nie będzie nas stać na budowę zupełnie nowego obiektu. Dlatego robimy wszystko, aby podnosić standard tych usług, które już w tej chwili staraliśmy się świadczyć tak, aby móc równać się z warszawskimi placówkami – powiedział Maksym Gołoś, starosta powiatu pruszkowskiego.

O tym jakie prace trwają obecnie w szpitalu oraz o tym co zostało już zrobione opowiedział nam dyrektor szpitala. – W tej chwili zakończyliśmy prace na oddziale chirurgii na parterze, czeka on na uruchomienie łącznie z izbą przyjęć. Wewnątrz samej izby trwają prace wykończeniowe – malowanie, układanie wykładzin podłogowych, a wkrótce będziemy ją także meblować. To co jest najważniejsze, to fakt, że powstaje nowa izba przyjęć, która będzie spełniała wszelkie kryteria rozporządzenia ministra zdrowia, czyli wydzielone gabinety dla przyjęć planowych i przyjęć ostrych, odpowiednie poczekalnie, gabinety zabiegowe. Wszystko wykonane w wysokim standardzie. Trwają też prace nad jednym z najtrudniejszych elementów czyli budową podjazdu dla karetek pogotowia. Robimy wszystko, aby był on zarówno maksymalnie wygodny dla zespołów ratownictwa, jak i zapewniał płynny ruch – wyjaśnia Tomasz Sławatyniec.

W ramach obecnie wykonywanej modernizacji powstaną dodatkowe dwie windy. Zatem szpital będzie wyposażony łącznie w trzy. Dzięki temu ma polepszyć się komunikacja między izbą przyjęć a blokiem operacyjnym. Oznacza to koniec z „mieszaniem” się pacjentów z różnych oddziałów w windach. Ważną kwestia, której nie będzie widać „gołym okiem” jest agregat prądotwórczy. Będzie to nowoczesny sprzęt w pełni zautomatyzowany. – Dotychczasowy agregat nie spełniał swojej funkcji. Gdy zabrakło prądu ktoś musiał pójść i fizycznie go uruchomić, nie zawsze niestety z powodzeniem. To sytuacja niedopuszczalna. Obecnie w przypadku braku energii nowy agregat załączy się automatycznie nie dopuszczając do sytuacji, w której ratująca życie aparatura medyczna mogłaby przestać działać – podkreśla Sławatyniec.

Do tej pory była tylko jedna łazienka na cały oddział. Teraz każda sala ma mieć swoją łazienkę. Dodatkowo pokoje zostaną wyposażone w instalację „przyzywową” – jeżeli coś się stanie, pacjent będzie mógł „jednym ruchem” powiadomić pielęgniarkę. Będą też oddzielne izby przyjęć na położnictwo, na internę i chirurgię.
Powiat przekazał też 1,4 mln zł dotacji na zakup sprzętu medycznego. Za tę kwotę ma zostać wymieniona część wyeksploatowanego sprzętu, ale pojawi się też nowy – m.in. coś czego do tej pory brakowało, czyli aparat jezdny do radiologii. Będzie można z nim podjechać do pacjenta, zrobić zdjęcie, wysłać je do lekarza, który to opisze i systemem telemedycyny szybko prześle pełne badanie. W planach jest tez zakup mammografu cyfrowego.

1,4 mln zł to wydaje się być dużo dla tzw. Kowalskiego. Jednak sprzęt medyczny jest bardzo drogi... Czy to nie jest kropla w morzu potrzeb? –  Ten szpital nie kupował  żadnego sprzętu przynajmniej od ostatnich 10 lat. Więc jeśli mamy chociaż te 1,4 mln zł to musimy się z tego cieszyć. W tej chwili np. bez nowoczesnego aparatu usg to szpital niemal nie funkcjonuje. Te, z których korzystamy obecnie nie nadają się do tego by diagnozować nowocześnie – odpowiada dyrektor placówki na Wrzesinie. – Chcemy, żeby nowy sprzęt pojawił się w szpitalu do końca czerwca – dodaje.

Obecny etap prac, czyli m.in. izba przyjęć i oddział chirurgii to koszty rzędu 7 mln zł. – W tej kwocie jest dotacja z budżetu Państwa, którą udało się nam pozyskać dzięki staraniom wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery – zaznaczył starosta Maksym Gołoś.

Szpital ma też duże plany związane z dobudowaniem nowego skrzydła, w którym znalazłby się m.in. nowy blok operacyjny. Ale na ten cel potrzeba ponad 20 mln zł. Jednak starostwo bardzo poważnie myśli o tej inwestycji i chce ją w niedalekiej przyszłości rozpocząć. Na ostatnim zarządzie zapadła decyzja, aby ogłosić przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej. Jak dowiedzieliśmy się, powiat jest gotowy przeznaczyć środki, aby rozpocząć nad tym prace jeszcze w tym roku.

Ponadto władze szpitala i powiatu apelują o zgłaszanie wszelkich uwag dotyczących szpitala. Wszelkie adresy kontaktowe (maile, telefony, dni i godziny przyjęć interesantów) znajdziecie na stronach: www.szpitalnawrzesinie.pl oraz www.powiat.pruszkow.pl.


fot. Maciej Bochnowski


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


Komentarze | 27

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość:)

Do @Gość :) nastawiaj więcej na korytarzach i przeciskaj się.wąchaj nóżki sąsiada i wydechu pijaczyny.

@Gość :)

Żadne mniej łóżek. Najwyżej mniej remontów na które marnowana jest kasa. Więcej leczenia - czyli tego, do czego jest szpital. Szpital to nie słup do wyciągania kasy.

Gość :)

Przez remont oddziału chirurgii korytarz zastawiony łóżkami.Pacjenci położeni na łóżku, na korytarzu, po którym chodzili inni pacjenci i ich bliscy. - Dla takich leżących pacjentów jest to upokarzające,czuje się fatalnie bo każdy, kto przechodzi spogląda na nich. Powinni zlikwidować te miejsca.Lepiej mniej łóżek niż takie widoki

Gość

Moim zdaniem p. Gołoś prowadzi bardzo szkodliwą politykę, tak w odniesieniu do szpitala, jak i wielu innych kwestii. Cztery lata jego rządów, będą odbijały się mieszkańcom czkawką przez najbliższe 20 lat.

Gość

A najlepsze jest to, że pisowski minister Radziwiłł całą wiosnę zapewniał, że ich rząd zakaże outsourcingu w służbie zdrowia, a szczególnie laboratoriów analitycznych w szpitalach. Miało to być wpisane do ustawy o sieci szpitali. Telewizja Trwam wciąż gościła prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, która przekonywała jaki outsourcing jest zły. A w końcu w ustawie o sieci szpitali nie ma słowa na ten temat a pisowski starosta oddaje laboratorium w ręce prywatnej firmy. Brawo.

Gość

Nie tylko laboratorium, dwa miesiące temu już oddano badania histopatologiczne i zlikwidowano pracownię w szpitalu.

Gość

Ludzie, pruszkowski szpital i jego dobro to nasz wspólny interes, a niektóre komentarze są wręcz skandalicznie, takie jakbyście nie mieszkali w tym mieście, nie płacili tu podatków i po prostu wszystko mieli w d..... . Obecne zarządzanie tym szpitalem i wychwalane w artykule remonty to to niczym scena z "Misia" - autor to ten przysłowiowy Jarząbek co to "łubu dubu......." a zarządzanie to niczym lekcja "oszczędności" z tego filmu, gdzie dowiadujemy się, że oszczędności to nie są wtedy gdy oszczędzamy, tylko gdy wtedy, gdy dużo inwestujemy (bo część tej kwoty wraca, a gdzie to już sobie sami odpowiedzcie). Czyli Szpital, tak jak ten Miś to jest "To jest miś (szpital) na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem(szpitalem)? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo." A rzeczywistość jest zupełnie inna. Pan Dyrektor najchętniej sprzeda wszystko na zewnątrz, na razie pod młotek idzie laboratorium, ale może już jutro chirurgia, albo położnictwo? Przecież najłatwiej zarządzać sobą i grupą swoich popleczników, płacąc pieniędzmi nas wszystkich. Teoretycznie koszty są wtedy najniższe jak wszystko (poza dyrekcją) jest na zewnątrz szpitala, na kontrakt. Myślicie, że to niemożliwe? Poczekamy, zobaczymy. Tylko żebyśmy nie musieli się leczyć.

Gość

głośno w Pruszkowie że starosta już się spakował do kobyłki .

Elzbieta

A może Starosta podejmie męskie decyzje w temacie zasypywania stawu w okolicy szpitala. Czas na męskie decyzje Panie Golos

Gość

do Gość2018.04.14 06:59 czeka na jasia, który mieszka w nowej wsi

Gość

W Polsce są tylko dwa modele rządzenia samorządami. Stagnacja lub drenaż publicznej kasy pod płaszczykiem robimy, zmieniamy się, działamy. Skutkiem tego drugiego jest dług który my wszyscy spłacamy, a jeszcze musimy żyć w pastelozie i dreptać po koślawej kostce bauma. Dlatego Polska jest tak brzydkim krajem. Z dwojga złego wybieram stagnację. Przynajmniej bez rozpierduchy i kosztów. Niestety p.Gołoś reprezentuje model zarządzania bardziej szkodliwy i kosztowny. Najwyższa pora wracać do tej Kobyłki. Tylko niech pan chociaż posprząta po sobie. Szpital nie musi walić po oczach żółcią i czerwonymi paseczkami. Bubel w postaci ronda w Piastowie też nie daje o sobie zapomnieć. Po pierwsze nie szkodzić. Zna pan Gołoś taką formułę?

@ Gość 2018.04.13 0

Ty nazywasz to inwestowaniem, a ja wyprowadzaniem publicznych pieniędzy na konta wykonawców. Powiem więcej, organicznie nie znoszę samorządowców-lobbystów, używających retoryki "inwestycje ponad wszystko". Ktoś na tym zarobi, podatnik zapłaci, a władza się podlansuje. Nie i jeszcze raz nie! To czysty populizm. O jakości życia świadczy konsumpcja indywidualna i dostępność usług publicznych. Tak jest w krajach germańskich od Norwegii przez Danię, Niemcy po Szwajcarię, a na świecie również w Australii i Kanadzie. I te kraje uznaje się za wzorce dobrostanu. No ale kursujące po miastach szwajcarskich tramwaje mają często po 50 lat i nikt z nimi nie walczy. Nikt nie wymienia też chodników przed każdymi wyborami. Tymczasem typowa polska nowomodna logika legitymizowana od 2007 roku przez wszystkie środowiska opiniotwórcze, polega na przesuwaniu nakładów na tzw. inwestycje kosztem rozmiaru eksploatacji. Buduje się nowe przychodnie (bo tu branża budowlana może się odwdzięczyć i wziąć np. takiego urzędnika czy polityka na zastępcę prezesa firmy której nagonił zleceń) ale jednocześnie redukuje zakres usług (bo koszty stałe, zaś kasa poszła na wkład własny pod środki UE) a i personej medyczny odchodzi, bo perspektywa pracy ileś tam lat bez realnej podwyżki nie wydaje się atrakcyjana. I to jest na każdym kroku. Kupimy nowe autobusy niech się tłuszcza cieszy, no ale potniemy i ograniczymy rozkłady jazdy. Kupimy nowe WKD-ki, a następnie podniesiemy ceny biletów. W moim odczuciu to patologiczny i korupcjogenny system, w którym przedstawiciele instytucji publicznych działają już nie w interesie publicznym, ale kosztem tego interesu.

Gość

czy p.golos się już spakował do kobyłki

Pycjentka na aboname

Szpital to nie "ładny i wyremontowany budynek" to jest personel a jak personel jest gnębiony przez "góre" i szanownowną szefową lalunie to źaden super remont nic nie wskóra. No ale jak PiS źundzi to ma ładnie wyglądaç a reszta to lipa

Do FD

Przecież to właśnie realizacja planu a nie zaniedbanie - wykończenie laboratorium i nie tylko. A remonty to przeprowadziłby każdy dyrektor jakby dostał na to pieniądze, żadne osiągnięcie.

Ble,ble,ble

Wszystko ładnie to wygląda ze strony pacjenta,niestety nikt nie myśli o personelu. Pomijając juz te śmieszne zarobki, praca jest ciągle utrudniana,wprowadzanie chorych zmian i wymyslanie bzdur,które nikomu na dobre nie wychodzą. Np.pacjent ok 100 kg z OIOMu,zaintubowany,niestety musi być szarpany i dzwigany,trzeba go przekładać na lezanke,bo łóżko w wąskie drzwi nie wjedzie. Rentgen, USG ,gastro i kolonoskopia, wszędzie brak możliwości wjazdu łóżkiem. Niech personel dźwiga,w końcu nic innego nie mają do roboty. Nikt o nich nie myśli,bo fajnie pracuje się cudzymi rękoma. Zastanawia mnie kto będzie pracował na tych nowych oddziałach, wieloletni pracownicy odchodzą lub się ich pozbywa,tylko niestety nowych brak. Znalazło się trochę personelu na wymiane z warszawskich szpitali położniczych i ginekologicznych za większą gażę niż dostaje stary personel. Wszystkich dyrekcja wymieni? Nikogo to nie obchodzi ale wszystko jest do czasu.

Gość

Jak nic nie było robione przez lata? To raczej teraz remonty są dublowane. dziennikarz ma obowiązek sprawdzać informacje przed publikacja ewentualnych bzdur... A może napisalibyście o nagrodach w urzędzie? Słychać o nagrodach dla ministrów, o nagrodach dla władz Gdańska... a nasi bonzowie nic nie chapią? Aniołki... :))))

Gość

wwwwwww

nie ma 20 milionów na szpital ale znalazło się 80 milionów na centrum dziedzictwa kulturowego... priorytety władzy

FD

Same ściany, to nie wszystko! Badania ludzie będą robili gdzieś "w polu", bo laboratorium praktycznie już nie istnieje. Panie dyrektorze, rządzi pan od ponad roku, jak mógł pan dopuścić je do takiego stanu? Nic pan nie wiedział o problemach, o brakach personalnych i sprzętowych? To w takim razie należy odejść, a przede wszystkim rozliczyć kierownictwo i siebie. I odejść.

Gość

Gość 2018.04.13 09:58 Ile ci zapłacili za pisanie tych bajek na dobranoc?

Gość

A pracownicy dalej zarabiaja po 1500 zl

Gość

Pamiętam jak budowano ten szpital . Trwało to długo, a prace przebiegały bardzo mozolnie i niedbale. W między czasie powstało całe osiedle Ostoja.

Gość

Jak na dłoni widać ze zmieniło i zmienia się wiele a skok jakościowy jest wręcz ogromny. I tak. Starosta Gołoś ma w tym swój ogromny wkład. Wystarczy posłuchać jak na radzie mówi o szpitalu i koniecznosci inwestowania w niego. Ale już odliczam 3 2 1 start komentarzy typu kłamca, won do kobulki, PiS-owi już dziękujemy itp.

Danusia

Cieszy mnie to mimo, że staram się bywać tam jak najrzadziej. Jak sobie wspomnę gdy przyjmowano mnie na porodówkę i uprzejma pani sprzątająca osłaniała mnie jakimś prześcieradłem w pomieszczeniu z mopami to teraz każde udogodnienie będzie miłe. Aktualnie to brakuje również oddziału pediatrycznego no ale to też grube miliony wiec uczmy się cieszyć z tego co mamy.

GośćU

A proszę o przypomnienie co dzieje się z lądowiskiem dla LPR ?

tata

Kiedy bedzie PEDIATRIA?