23° Niedziela
20 Maja

Pon

Wt

Śr



archiwum

Zaprojektują kontrowersyjną drogę. Wraca temat Nowoinżynierskiej

Pruszkowski magistrat wybrał już firmę, która zajmie się wykonaniem dokumentacji projektowej ul. Nowoinżynierskiej i Elektrycznej w Pruszkowie. Wizja budowy pierwszej ze wspomnianych ulic wzbudziła wiele kontrowersji zarówno wśród mieszkańców Gąsina, jak i Żbikowa.

Przypomnijmy. Propozycja budowy ul. Nowoinżynierskiej pojawiła się w ubiegłym roku. Część mieszkańców uznała, że droga ma powstać nie dla rozładowania lokalnego ruchu, a dla stworzenia łącznika drogowego dla... ciężarówek. W listopadzie ubiegłego roku wiceprezydent Pruszkowa Andrzej Kurzela podkreślał, że miasto ma jedynie założenia co do kształtu tej drogi. – Dziś do tej inwestycji mamy jedynie założenia. To ma być droga jednopasmowa, z chodnikiem i ścieżką rowerową. Chcemy dopuścić na niej jedynie ruch samochodów osobowych oraz małych samochodów dostawczych. To ma być droga dla ruchu lokalnego, która ma ułatwić mieszkańcom wyjazd na ul. Poznańską. Codo szczegółów to jest na to zbyt wcześnie, bowiem nie mamy nawet projektów. Zakładamy że droga przejdzie mostem nad rzeką Utratą i połączy się z ul. Poznańską w miejscu nowego skrzyżowania – mówił nam pod koniec ubiegłego roku Kurzela. 

Te zapewnienia nie trafiły jednak do wszystkich. Podobnie jak konkluzje ze spotkania, które odbyło się pod koniec listopada ubiegłego roku. Mieszkańcy prezentowali swoje pomysły na rozwiązanie problemów związanych z dużym ruchem na terenie dzielnicy. Pruszkowscy włodarze uznali, że trzeba szukać rozwiązania, na które zgodzi się jak najwięcej osób. 

Od tamtej pory temat ul. Nowoinżynierskiej nieco przycichł. Jednak w ostatnich dniach miasto wybrało firmę, która wykona projekt nie tylko ul. Nowoinżynierskiej, ale i Elektrycznej. – Projektujemy tylko odcinek od Promyka do ul. Elektrycznej, czyli fragment, o który proszą sami mieszkańcy. W tym rejonie jest wiele działek, ich właściciele chcą przyłączyć się do sieci wodno-kanalizacyjnej i innych mediów. Dodatkowo bez tej inwestycji mieszkańcy będą mieli problem z dojazdem do swoich działek – mówi nam Micha Landowski, wiceprezydent Pruszkowa. – Nie będzie tu połączenia z ul. Poznańską, bowiem projekt nie dochodzi do rzeki i nie obejmuje mostu – podkreśla.

Firma Robimart za blisko 149 tys. zł wykona projekt wspomnianej ulicy. Dokumentacja ma być gotowa do końca czerwca przyszłego roku. Wiadomo już że projekt ma zakładać budowę wodociągu i kanalizacji sanitarnej, przebudowę ul. Elektrycznej obejmującą odcinek gruntowy i odcinek od Waryńskiego do Królowej Jadwigi oraz budowę ul. Nowoinżynierskiej. Oprócz przebudowy samej nawierzchni na obu ulicach pojawią się chodniki i ścieżka rowerowa.

Władze Pruszkowa zapewniają, że nie robią nic wbrew woli okolicznych mieszkańców. – Mieszkańcy nie życzą sobie rozbudowy tej drogi do ul. Poznańskiej, a my nie zamierzamy robić tego wbrew ich woli – dodaje Landowski. 


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 19

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość2

Mieszkam na Gąsinie i uważam że Nowoinżynierska do Poznańskiej musi powstać inaczej jak napisał Wilku i tak ludzie będą próbowali omijać korki przez Elektryczną przez co będą korki pod oknami tych mieszkańców co nie chcą rozbudowy Należy też pamiętać że na Waryńskiego ma powstać kolejne osiedle co spowoduje jeszcze większe natężenie ruchu na tej ulicy

Gość

Tunel też poprosimy jednokierunkowy. Żeby stąd wyjechać, ale żeby nikt nie wjeżdżał.

Wilku

Do Gościa 14:22 Nie baw się ze mną w erystykę wmawiając mi intencje, których nie mam. Nie zamierzam puszczać "autostrady" nikomu przez podwórko, tylko drogę, która była zaplanowana od dawna, co nie jest żadną tajemnicą i na którą istnieje wyraźnie widoczna rezerwa terenu, więc nikomu w dom nie wchodzi i należało się jej spodziewać. I nie jest to żadna "autostrada", tylko droga zbiorcza takiej samej klasy jak ulica Długa, czy Promyka. Zmierz sobie w Mapach Google, ile taka droga zajmuje terenu razem z chodnikami, jest to około 11 metrów. Nie chcę tam ciężarówek. Jeśli chęć budowy dróg widząc zakorkowanie wyjazdów z dzielnicy i wzrost ludności miasta to jest dziecinada na poziomie zabawy resorakami, to jak nazwać uparte twierdzenie, że wobec prawie 50% przyrostu liczby mieszkańców od czasów komuny nowe drogi nie są potrzebne? Ciekaw jestem ile osób nabyło działki w sąsiedztwie już po zrobieniu planów drogi po zaniżonej cenie wynikającej właśnie z istnienia planów. Te osoby muszą mieć świadomość, że skonsumowały zysk w postaci tańszej działki, wynikający z tego sąsiedztwa, więc symetrycznie teraz powinny ponieść koszt.

Gość

Wilku, jak lubisz nowe drogi to zbuduj sobie makietę i pobaw się resorakami. To będzie chyba adekwatny poziom do skyscrapercity które chwalisz. Albo puść autostradę przez swoje podwórko, ale nie uszczęśliwiaj ludzi na siłę.

Wilku

No i przypomnę, że nie mieszkamy już w mieście z 40 tysiącami mieszkańców, tylko (wg szacunków razem z niezameldowanymi) 70 tysięcy i ta liczba będzie rosła, bo powstają nowe inwestycje deweloperskie i domy jednorodzinne. Ilość posiadanych samochodów na rodzinę rośnie. Układ drogowy za to nie zmienił się praktycznie od czasów PRLu.

Wilku

Jeśli mieszkańcy okolicznych domów myślą, że zrobienie ogryzka bez mostu na Utracie uratuje ich przed ruchem samochodowym, to są w błędzie. Będzie tędy jeździł cały sznurek samochodów, których kierowcy będą chcieli przycwaniaczyć i objechać korek na Waryńskiego i Promyka jadąc Nowoinżynierską i Elektryczną. Korek, który powstaje między innymi dlatego, że ruch koncentruje się na dwóch niewydolnych skrzyżowaniach-koło autostrady i koło ronda, a blokowany jest teraz następny wylot z dzielnicy. Przypominam, że ta droga była planowana od 30 lat. Kto nie wierzy, niech spojrzy na ten skan planów http://pfl.neostrada.pl/pruszkow.gif Nie jest prawdą, że nie było to wiadome, bo pod jednym z poprzednich artykułów w tej sprawie, pisała osoba, która kupując kiedyś działkę w Pruszkowie zrezygnowała z działki w sąsiedztwie tej drogi, dowiedziawszy się o tej drodze, zatem kto chciał, mógł się dowiedzieć. Kto to olał, nie powinien teraz mieć pretensji. Jeśli są obawy, że droga będzie używana przez ciężarówki, to należy wprowadzić ograniczenia tonażowe i postawić patrol straży miejskiej. Natomiast droga dla samochodów osobowych na odcinku Promyka-Poznańska się przyda. Uwalaniem tej drogi sami sobie jedynie robicie na złość. Przypomnę tylko, że samochód, który jedzie płynnie emituje mniej spalin niż stojący w korku. No i miejcie nadzieję, że drogę zrobią w asfalcie, bo fazowana kostka bauma, z której robi się w Pruszkowie drogi lokalne generuje mocny hałas, gdy jeżdżą po niej samochody.

Gość

Zaczyna rozumieć Jana Niedasię... Gdy chłop nic nie robi w celu poprawy komunikacji w mieście - źle, gdy próbuje coś poprawić - też źle... no to jak? Przecież cudownych rozwiązań nie ma, Szanowni Państwo, zawsze jest coś kosztem czegoś. A tutaj każdy chciałby, żeby było kosztem sąsiada, a nie jego własnym. Dokładnie z tego samego powodu nigdy nie powstała obwodnica Książąt Mazowieckich. Mieszkańcy utopili ją w protestach, no i w adresach mieszkających tam "wpływowych" osób. Znacie-pamiętacie?

Gość

Jakich mieszkańców? Protestują mieszkańcy ulicy Inżynierskiej, Tylko!!!! Cała dzwonić a jest za kolejną możliwością wydostania się z Gasina. Dzielnica rozbudowana się; przybylo mieszkańców, firm, samochodów. Przyda się nie ulica. Moja ulica też zmieniła się przez ostatnie lata, ale nie narzekam, taka jest kolejność rozbudowy aglomeracji. Jestem za ulica Nowoinżynierską, z połączeniem z ulicą Poznańską.

Gość

To nie chodzi tylko o Nowoinżynierską ale i o Nowopołudniową i Przejazdową. Miasto planuje trasę przelotową przez Gąsin mieszkaniowy z Gąsina Przemysłowego, a my tego nie chcemy. Plany zagospodarowania rozczłonkował na małe fragmenciki, żeby ludzie się nie pokapowali. Jak poskłada się plany z sąsiednich terenów do kupy to wychodzi nam szeroka trasa przelotowa na 20 metrów.

Marian

A może by tak Robimart po raz pierwszy zaprojektował drogę dla rowerów w pasie jezdni, a nie jak zwykle na chodniku z kostki?

biomasa

Gdy wybory, to dla Jasia nie da sia wszystko da się.

Gość

Mieszkańcy Gąsina nie chcą kroków i nie chca dróg. Może o lądowiska dla helikopterów niech krzyczą. Tak na każdej ulicy jedno oczywiście tylko dla mieszkańców. Ale koło innych domów to już nie przeszkadza jak się jeździ

Martinez

W pełni rozumiem mieszkańców. Podstawową funkcją osiedli jest funkcja mieszkaniowa, a nie komunikacyjna. Stanie przez kwadrans w korku do wyjazdu z Gąsina jest w naturalny sposób bardziej akceptowalne, niż uciążliwy ruch pod oknami przez większą część dnia. Absolutna racja po stronie spłeczności lokalnej osiedla Gąsin.

Gość

Dodatkowa przeprawa przy utracie przydała by się...

Gość

Nie rozumiem słowa kontrowersyjna w tym tekście. Budowanie drogi na terenie na to zarezerwowanym nie jest niczym kontrowersyjnym. Plotki rozsiewane przez Panią Radną z PIS z Gąsina o tym że to będzie Paszkowianka to jakieś nieporozumienie i totalny absurd świadczący o totalnej nie wiedzy w zakresie przedmiotowej inwestycji. Mam nadzieję że magistrat się nie ugnie i ta droga powstanie - aż do samego Piastowa w przyszłości.

och

"a my nie zamierzamy robić tego wbrew ich woli – dodaje Landowski." a to cudo CDK to powstawalo przy oklaskach lokalnej gawiedzi? 80 baniek....w beton.

Panie Kurzela!

Na drogach lokalnych w terenie zabudowanym nie wydziela się dróg dla rowerów. Proszę nie zmuszać rowerzystów do korzystania ze źle projektowanych ciągów pieszo-rowerowych.

Wilku

Trochę nie rozumiem mieszkańców, którzy wolą się kisić na wyjazdach z dzielnicy na skrzyżowaniu przy autostradzie albo przy rondzie koło wiaduktu, niż uzyskać nowe połączenie. W tej chwili swobodny wyjazd jest tylko w stronę Brwinowa.

Janusz

Czyżby zbliżały się wybory? Tyle obietnic. Tyle planów.