27° Środa
19 Września






KPP Dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego

Miał przy sobie 80 torebek z amfetaminą

Mieszkaniec Błonia został zatrzymany za handel narkotykami. Policjanci znaleźli przy 25-letnim Jarosławie M. aż 80 „dilerek” z amfetaminą. Dodatkowo w domu posiadał elektroniczną wagę i kolejnych 160, ale pustych, torebek foliowych.

Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Starych Babicach sprawdzili jedną z informacji, którą otrzymali w sprawie mieszkańca gminy Błonie. 25-letni mężczyzna miał handlować narkotykami. Policjanci udali się zatem do miejsca jego zamieszkania żeby to sprawdzić.

– Znanego im osobiście mężczyznę zauważyli w momencie, gdy jechał na rowerze. Gdy do niego podjeżdżali, ten na widok funkcjonariuszy, próbował ratować się ucieczką. Do pościgu dołączyli również policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego z błońskiego komisariatu – informuje podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja, rzecznik prasowy KPP Dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego.

Mężczyzna nie uciekł policjantom. Po kilku minutach próba ominięcia policjanta zakończyła się upadkiem do rowu. Jarosław M. został zatrzymany i trafił do komisariatu. W torbie, którą miał przy sobie znaleziono 80 foliowych torebek z białym proszkiem. Badanie narkotestem wykazało amfetaminę.

W toku dalszych czynności policjanci zgromadzili materiał dowodowy, który potwierdził, że mężczyzna udzielał narkotyki innym osobom w celu osiągnięcia korzyści materialnej. Prokurator przedstawił Jarosławowi M. zarzuty posiadania oraz udzielania amfetaminy. Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa i poddał dobrowolnie karze. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 11

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Istne Los Angeles. Diler na rowerze, w domu miał aż 160 pustych torebek. No i jest znajomym policjantów ;) komedię można by z tego nakręcić.

Gość

Kiedyś amfetaminą handlowała pani w aptece, ale to było w czasach jak za handel alkoholem szło się do więzienia.

Gość

Moim zdaniem to na własny użytek. Rozłożył sobie zapewne na 80 dni bo lubi być zapezpieczony. Kupuje hurtowo to taniej. Oszczędza pieniądze i pracuje wydajniej dzięki towarowi. Umrze szybciej to pożyteczny dla gospodarki. Tworzy obrót gospodarczy, gotowka jest w ruchu, napędza gospodarkę. Jeździ ekologicznie rowerem, nie zatruwa jdnego z pięknych miast nad Utratą. Ilu z nas żeby coś załatwić wsadza tyłek w samochód i jedzie, np jak ci policjanci co na pare samochodów ścigają rowerzystę. Im szczególnie gratuluje tego proekologicznego zacięcia dla ratowania świata. Na pewno jeżdżą super proekologicznymi hybrydami za nasze podatki i na pewno super produktywna jest ta jazda i spalanie. Tak dla rowerów, elektryków, hybryd. Pozdrawiam zatrzymanego i dziękuje za proekologiczne podejście do transportu, tworzenie obrotu gospodarczego.

Sędzia Janusz

Kara śmierci dla handlarza śmiercią! Amfetamina jest gorsza dwukrotnie od alkoholu!

Gośćolo

Hahaha. Patilogio i wy narkomany do książki i pacieża bo skończycie jak wasi rodzice w mieszkaniach w bloku z marną pensją do pierwszego.

Gość

Następnego śmiecia handlującego tym gównem znajdziecie wieczorami kręcącego się rowerem w Piastowie między pętlą na Ogińskiego a kościołem. Przy kościele spotyka się z klientami. Typ ze Żbikowa. Nie mam żadnej litości dla ludzi handlujących narkotykami.

123

Do nikola , za darmo nie dostał, pewnie pajacował przy policji i dostał pałke na łeb w prezencie

Gość

szacun dla Policji.dziękuję za oczyszczanie ;-)

Gość

"Jak psy pobiły mojego brata na dołku to jakoś żaden redaktorek o tym nie napisał." na pewno za darmo nie dostał. Lepiej powiedz co braciszek zmalował

Gość

Bittel: analizujemy przepisy dotyczące wycinania drzew w pasie kolejowym - Analizujemy przepisy dotyczące zasadności wycinania drzew w pasie kolejowym - poinformował wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel. Jak dodał wiceszef resortu, rozporządzenie w tej sprawie może wejść w życie za kilka miesięcy. "W ramach wewnętrznych prac w Ministerstwie Infrastruktury, we współpracy z Urzędem Transportu Kolejowego, PKP PLK oraz Państwową Komisją Badania Wypadków Kolejowych, rozpoczęliśmy analizę przepisów, które dotyczą konieczności wycinania drzew w pasie kolejowym do 15 metrów" - powiedział wiceminister. - To 15 metrów przetrwało w przepisach, bo kiedyś to był pas bezpieczeństwa dla lokomotyw opalanych węglem - przypomniał wiceminister. - Dokonaliśmy przeglądu przepisów tego typu w innych państwach europejskich - podał Andrzej Bittel. Jak przyznał, rozwiązania są bardzo różne. "W Rosji jest to od 20 do 30 metrów, w Niemczech 6 metrów bezwzględne, a dalej z pewnymi włączeniami". W dużej części krajów, których przepisy w tym względzie analizowaliśmy, jest to normowane zgodnie z regułą zdrowego rozsądku" - podał Bittel. Jak podał wiceminister, "najbardziej jaskrawym argumentem, że te przepisy, dotyczące drzew w pasie kolejowym są nie do końca racjonalne, jest półwysep Helski". - Gdyby w tym przypadku zastosować rygorystycznie te przepisy, należałoby wyciąć prawie wszystkie drzewa na półwyspie - zaznaczył Bittel. - Chcemy tak zmienić prawo, abyśmy za wszelką cenę nie musieli dokonywać tej wycinki - powiedział Bittel. - Wycinając drzewa, tracimy nie tylko walory krajobrazowe, ale także m.in. ochronę akustyczną - dodał. Jak przyznał minister, "tam, gdzie drzewo wchodzi w koalicje z kolejowymi elementami sterowania, gdzie może stworzyć niebezpieczeństwo, należy podjąć trudne decyzje o usunięciu drzew". - Ale w tym przypadku można zadbać chociażby o stopniową wymianę roślinności wokół torów - dodał.

Nikola

"Miał przy sobie 80 torebek z amfetaminą"? no i co z tego. Jak psy pobiły mojego brata na dołku to jakoś żaden redaktorek o tym nie napisał.