27° Środa
19 Września






Pixabay

Szczury na osiedlu Wojska Polskiego. Problem rozwiązany?

Wracamy do tematu związanego z niechcianymi lokatorami na osiedlu przy al. Wojska Polskiego w Pruszkowie. Szczury, bo o nich mowa, wchodziły do mieszkań i biegały po podwórku – przy śmietnikach i kwietnikach. W tej sprawie odezwało się do naszej redakcji Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji twierdząc, że zawsze reaguje w tego typu przypadkach. A po ich działaniach nie widać śladu po ostatnio widywanych gryzoniach.

Przypomnijmy całą sprawę. W drugiej połowie sierpnia napisała do nas Joanna, mieszkanka osiedla przy al. Wojska Polskiego w Pruszkowie. Czytelniczka poruszyła problem, który pojawia się każdego roku. Tym problemem są szczury. Gryzonie nie boją się wchodzić nawet do mieszkań, według relacji Joanny zwierzęta pogryzły jej dywanik rozłożony pod zlewem oraz schowaną w szafce torebkę prezentową. I to nie wszystko. Szczury bez strachu biegają w rejonie śmietników.

 

Problem w tym, że nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za usunięcie kłopotu. Tak twierdzi czytelniczka. – MPWiK zwala winę na administrację, zaś administracja twierdzi, że szczury są w kanalizacji i tak odpowiedzialność jest odbijana jak piłeczka pingpongowa. Czy dopiero kiedy szczur kogoś pogryzie, czy kiedy ktoś dostanie zawału, kiedy ten wyjdzie mu z toalety to wtedy będzie odpowiednia reakcja? – dopytywała w sierpniu Joanna.

 

Sprawa ma swój dalszy ciąg. Do naszej redakcji wpłynęła wiadomość od MPWiK. Reakcja na problem miała być natychmiastowa. – Potwierdzamy, że w dniach 21 i 22 sierpnia tego roku do dyspozytorni pogotowia kanalizacyjnego wpłynęło zawiadomienie o pojawieniu się szczurów w rejonie budynków mieszkalnych zlokalizowanych w al. Wojska Polskiego w Pruszkowie. W związku z otrzymanym zgłoszeniem, pracownicy służb eksploatacyjnych MPWiK niezwłocznie udali się na miejsce i przeprowadzili kontrolę kanałów w rejonie budynków przy al. Wojska Polskiego 33, 16, 16A, 20A i ul. Tomcia Palucha 5 – informuje Marta Pytkowska, zastępca kierownika Działu Współpracy z Mediami.

 

Sieć kanalizacyjna w tej okolicy została objęta kompleksową deratyzacją. W dniach 21-22 sierpnia, jak podaje MPWiK, w sześciu studniach rewizyjnych zlokalizowanych w rejonie al. Wojska Polskiego 16, 16A, 20 oraz przy ul. Tomcia Palucha 5 wyłożono trutki na szczury. Powtórzono to w kolejnym tygodniu.

 

Dwa dni temu pracownicy MPWiK ponownie sprawdzili studnie. Okazuje się, że szczurów brak. – W dniu 10 września pracownicy służb eksploatacyjnych MPWiK przeprowadzili kontrolę studni, w trakcie której nie stwierdzili obecności gryzoni, co świadczy o skuteczności podejmowanych przez Spółkę działań – wyjaśnia Marta Pytkowska.

 

Co jest najczęstszą przyczyną pojawiania się szczurów? To nasze nawyki związane z wyrzucaniem resztek jedzenia do sedesów. Na stronie internetowej przedsiębiorstwa został zamieszczony spis przedmiotów i substancji, które nie powinny być wyrzucane do klozetów, sprawdzicie to wchodząc tutaj. Co ciekawe, obok resztek jedzenia i tłuszczy, znalazły się także włosy, patyczki do uszu, rajstopy i podpaski. Te, niby niegroźne rzeczy, mogą nie tylko być pożywką dla szczurów, ale spowodować zapchanie wewnętrznej instalacji i doprowadzić do awarii, której usunięcie bywa nieprzyjemne i kosztowne.

 

– Tym niemniej prosimy Mieszkańców, by do swoich toalet wyrzucali jedynie papier toaletowy – apeluje Pytkowska.

 

Podobne sytuacje można zgłaszać przez całą dobę do pogotowia kanalizacyjnego wybierając bezpłatny numer telefonu 994 lub poprzez formularz dostępny na stronie www.mpwik.com.pl.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 24

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Danuta

W Piastowie, wysyp porzuconych wraków samochodów! PRAWDZIWA EPIDEMIA! TEGO TEŻ WŁODARZE NIE WIDZĄ?! ALE GOSPODARZE... NA KAŻDYM ROKU COŚ... WSTYD!!!

Gość

Gołębie to latające szczury? Ktoś tu ma niezłą fazę.

Gość

Gołąb w poprzednim wcieleniu był cyganem.

Gość

Przynajmniej w Piastowie macie moc atrakcji dzieki temu. Nie musicie do ZOO w Warszawie jechac .

Pitupitu

Na ul. Drzymaly sa garaze. Jest tam sobie gosc co codziennie z kumplami przy piwku dokarmia latajace szczury czyli golebie. Potem te golebie leca sobie na pobliski plac zabaw, do dzieci, siadaja na lawkach i ... sraja na wszystko.

Adam

A w Kołobrzegu leza prawie nagie blondyny ! WoW! Szkoda ze to tak daleko :(

Zoomaniak

Zapraszamy do Piastowa, po Bodycha do Regulskiej tam biagają szczury, kuny, lisy i dziki! W tym Piastowie, to gdzie nie spojrzeć to istne ZOO!!!

Gość

słoiki przywożą żarełko w słoikach a normalne jedzonko wywalają do śmieci i wszystko jasne. kupujcie :na miarę potrzeb" i ok.

Daro

Gorsze od szczurow sa lezycy w Parkach pijaczki. Zasikani czesto. Fuj !

Gość

Ładna mysia na obrazku. Uwielbiam te sprawne manualnie, maleńkie rączki.

Xiao7

Gość... 2018.09.12 14:00... Inteligentny inaczej. Jak już masz taki tok rozumowania to nie zapominaj że każda miejscowość z prawami miejskimi kiedyś była wsią. ta bum tsss... to że ktoś dokarmiał kiedyś kury nie oznacza od razu że i dokarmia gołębie (tym bardziej że takie gołębie wyżerały pasze kurą więc były przepędzane). Może jak byś wiedział jak wygląda życie na wsi (znał osoby które mieszkają na wsi, np. miał rodzinę) to może wtedy byś zupełnie inaczej myślał.

Gość

Kiedyś w mieście mieliśmy dziesiątki dzikich kotów i nie było widać ani szczurów ani myszy, a i gołębi było mniej, ale oczywiście jak się zaczęło sprowadzać słoikowo na blokowiska, co to bardziej muszą być miastowi od miastowych, to wszystko im zaczęło przeszkadzać. Koty zaczęto wyłapywać, tępić na potęgę, usuwać wszelkie możliwości zimowania w blokach, w piwnicach to i teraz mamy efekty. Gołębi jest więcej, szczury i myszy panoszą się wszędzie, bo prawie nie mają już naturalnych wrogów.

OLA

Latające szczury czyli gołębie czy SM nic z tym tez nie mogą zrobić ? to drugie po szczurach szkodniki !!!!!!!!

Gość

A te starsze słoiki to gdzie przedtem mieszkały? Na wsi kury dokarmiały!

Gość

Najczęstszą przyczyną pojawienia się szczurów jest wyłapanie kotów.

Xiao7

Gość... 2018.09.12 11:14... Sam jesteś chyba słoikiem i to takim ostro zakręconym. Gołębie właśnie najczęściej dokarmiają osoby starsze, czyli długoletni mieszkańcy Pruszkowa.

Gość

Mieszkam przy ul. Srebrnej, ostatnio pod moim blokiem po trawniku w środku dnia (w sąsiedztwie placu zabaw dla dzieci) wędrował szczur. Blee...

Oti

Jak się nie dba o koty, nie dokarmia ich, przegania, nierzadko strzela z wiatrówki, nie zapewnia ciepłego miejsca w zimie, szczuje psami, bo zawsze komuś przeszkadzają to się ma szczury.

Kapitan Planeta

Pojawianie sie szczurow w centrach miast to tylko i wylacznie przyczyna zwalczania kotow przez nawiedzonych mieszkancow, ktorym obecnie przeszkadza wszystko - dzieciaki grajace w pilke, szczekajacy pies, kot wylegujacy sie w ogrodku, przelatujace samoloty, czyli wszystko, co jest normalna czescia skladowa tkanki miejskiej.

proktolog

normalne, zamiast rozwiązać problem to się wymądrzają, co kto do własnego kibla wrzuca... dla sedesu nie ma różnicy czy popłynie kawałek kurczaka, podpaska dziewicy czy duuuuża kupka po sobotnich imieninach u cioci...

Gość

Głównym powodem istnienia szczurów w mieście jest jedzenie. Z jednej strony mowa o altankach śmietnikowych, które w ogóle nie są zabezpieczone przed gryzoniami i ptakami. Tutaj PSM robi naprawdę niewiele, a wystarczyłoby rozciągać siatkę i wstawiać furtki. Z drugiej strony mowa o słoikach wyrzucających jedzenie na trawę by szczury (ups miało być gołębie) mogły się pożywić.

Sprinter

Szczury żywią się zużytymi podpaskami. No pyszota...

Marek

Nie dziwi mnie plaga szczurów w Pruszkowie jak i plaga gołębi ( też szczurów tylko że ze skrzydłami) jak widzę na osiedlu starsze osoby rzucające swoje nie dojedzone kanapki , czerstwy chleb na pobliskie trawniki radując się przy tym jak to gołębie sobie ładnie jedzą... Nie majac przy tym świadomości że takie dzikie dokarmianie szkodzi i może zaszkodzić nam wszystkim!! Nawisem mówiąc i szczury i plaga srających po balkonach i parapetach i roznoszących zaraki gołębi to w Pruszkowie standard .

wilku starszy

Ja pitole, od tego jest kibel żeby w niego wszystko walić co śmierdzi nie będę wyrzucal do kosza bo mi będzie smierdziec w domu! !! Wale wszystko w kibel!