16° Wtorek
16 Października

Śr

Czw

Pią

Sob


Facebook

Kto wygra batalię o Pruszków?

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami. Już 21 października zdecydujemy, kto zasiądzie na fotelu prezydenta Pruszkowa?

Pretendentów jest aż pięciu. Czy szykuje się zmiana za sterami pruszkowskiego magistratu? Jeśli tak, to kto zasiądzie w fotelu prezydenta miasta:Piotr Bąk, Robert Bąkiewicz, Paweł Makuch czy Konrad Sipiera? A może przez kolejne pięć lat miastem rządzić będzie obecny prezydent Jan Starzyński? Decyzje o losach kandydatów podejmą mieszkańcy. Poznajcie wizje i pomysły kandydatów na stanowisko prezydenta Pruszkowa

Szersze informacje o planach, wizjach i pomysłach poszczególnych kandydatów przedstawiamy w w zamieszczonych poniżej wywiadach. Przypominamy również o sondzie wyborczej WPR, która jest dostępna tutaj

Piotr Bąk: Mam wizję Obywatelskiego Pruszkowa
Jak ocenia Pan ostatnie cztery lata. Jakie one były dla miasta?

– Były trudne, jak dla wszystkich samorządów – zmiany w systemie edukacji, zawirowania dotyczące tzw. ustawy metropolitalnej, ogromny skok cen i trudności ze znalezieniem wykonawców miejskich inwestycji. Z drugiej zaś strony pokazały, że nasza lokalna społeczność potrafi się zmobilizować, pragnie uczestniczyć w pracach dotyczących projektowania przyszłości miasta, zabiega o poszanowanie środowiska i zachowanie terenów zielonych. Pokazały również, jak bardzo zmieniły się potrzeby mieszkańców zapotrzebowanie na ambitną ofertę kulturalną, współpracę przy lokalnych inicjatywach, poprawę komunikacji zbiorowej, wdrażanie nowych technologii. Sporo udało się zrobić dzięki zaangażowaniu mieszkańców i niektórych radnych – Rada Seniorów, Rada Młodzieżowa, Budżet Obywatelski to zdecydowane sukcesy ostatnich 4 lat.


Jakie są według Pana najpilniejsze potrzeby Pruszkowa?
– Potrzeb jest bardzo dużo - płynne skomunikowanie dzielnic Bąki, Żbików, Gąsin z centrum Pruszkowa, zwiększenie częstotliwości kursowania miejskiej komunikacji i dostosowanie jej do potrzeb mieszkańców; poszerzenie dojazdu do A2 oraz rozbudowa wiaduktu w drodze 718; wprowadzenie stałej linii autobusowej do Warszawy. Niezmiernie ważne jest też poszerzenie bazy żłobów i przedszkoli; rozszerzenie zadań związanych z ochroną środowiska (w tym walka ze smogiem, zwiększenie w planach powierzchni biologicznie czynnej, rozbudowa sieci dróg rowerowych; rewitalizacja terenu rzeki Utraty) oraz rewitalizacja tzw. najstarszej części Pruszkowa. Jak najszybciej również miasto powinno ustalić zasady współpracy ze spółdzielniami mieszkaniowymi; uporządkować przestrzeń reklamową w mieście; zmienić podejście do współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz sposobu komunikacji z mieszkańcami.

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować?
– Od urodzenia jestem związany z Pruszkowem, stąd pochodzi moja mama. Chcę aby Pruszków stał się nowoczesnym, europejskim miastem, otwartym dla mieszkańców i w pełni wykorzystującym ogromny potencjał kulturalny, intelektualny i biznesowy. Moje hasło wyborcze to: Obywatelski Pruszków – Pruszków może taki być. Wiem jak współpracować z mieszkańcami i inwestorami, mam wizję Obywatelskiego Pruszkowa, chcę zarządzać tym miastem razem z mieszkańcami.

Jakimi dokonaniami na rzecz gminy i mieszkańców może się Pan pochwalić?
– Od prawie 4 lat jestem członkiem Rady Budżetu Obywatelskiego w Pruszkowie. Wspieram wszystkie działania służące aktywizacji mieszkańców. Od 3 lat koordynuję również projekt Kluby Obywatelskie, gdzie zachęcam mieszkańców do angażowania się i do dyskusji nad problemami lokalnymi oraz ogólnokrajowymi. Od wielu lat wspieram akcje charytatywne. Śledzę na bieżąco lokalną politykę i poprzez przedstawicieli w Radzie Miasta, jak również osobiście, zgłaszam uwagi dotyczące najważniejszych potrzeb mieszkańców.

Czy któregoś z kontrkandydatów obawia się Pan najbardziej?
– Darzę wszystkich kontrkandydatów szacunkiem. Nie obawiam się żadnego z nich – wyboru dokonają mieszkańcy. Przedstawiam program, który moim zdaniem wykorzysta potencjał naszego miasta. Liczę, że mieszkańcy wykorzystają wagę swojego głosu i pójdą do wyborów świadomie, stawiając na wprowadzenie Pruszkowa w XXI wiek, stawiając na szeroką współpracę, wzajemny szacunek i poszanowanie demokratycznych zasad. Nie będę oceniał innych – pozostawiam ten wybór naszej lokalnej społeczności. Proszę jednak o uczestnictwo w wyborach – od tego zależeć będzie 
przyszłość Pruszkowa.





Robert Bąkiewicz: Ostatnie lata to były lata stagnacji
Cztery minione lata dla Pruszkowa były?
– Pruszków jest jednym z największych miast zachodniego Mazowsza. Jest ważnym miejscem na mapie województwa i Polski. Pruszków jest miastem o bogatej historii związanej z czasem rozkwitu miasta w II Rzeczpospolitej. Miasto słynęło z rozkwitu przemysłu na skalę krajową i światową. Podczas II Wojny Światowej, stał się miejscem exodusu ludności po Powstaniu Warszawskim. Mieszańcy Pruszkowa czynnie włączyli się w akcję pomocy ludności zgrupowanej w obozie Dulag 121.

Po wojnie odbudowano przemysł. Przybyło mieszkańców miasta. Pruszków zaczął się rozbudowywać.

Ostatnie dwadzieścia lat Pruszków rządzony jest przez Pana Jana Starzyńskiego i ludzi z nim związanych. Miasto w tym czasie straciło swój przemysłowy charakter, a chaotyczna jego rozbudowa doprowadziła do wielu uciążliwości. Bałagan komunikacyjny i brak połączenia obu części miasta stanowi ogromy problem. Kwestia ośrodków kultury prowadzona jest na skrajnie niskim poziomie. Sprzedano wodociągi. Po prawie trzydziestu latach powstał nowy ośrodek, Centrum Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który jak dotychczas nie spełnia swojej funkcji, miasto poniosło z tego tytuły gigantyczne koszty. Bryła CKiS ośmiesza wizerunek miasta i straszy przyjezdnych.  

Ostatnie cztery lata, w których rządzi jeszcze obecna władza, są to lata stagnacji, które wpływają na erozję moralnego kręgosłupa władzy. Polega to na grupowych powiązaniach interesów układu pruszkowskiego skupiającego się na utrzymaniu władzy, a nie faktycznym planowaniu rozwoju miasta.  Jest czasem straconym dla jego rozwoju i mieszkańców. Jest czasem patologii w zarządzaniu miastem.

Jakie według Pana są najpilniejsze potrzeby miasta? 
– To zahamowanie dzikiej „deweloperki”. Połączenie dwóch części miasta, odciętych od siebie, w jeden organizm miejski. Powinno to doprowadzić do likwidacji chaosu komunikacyjnego i urbanistycznego. Zadbanie o właściwą edukację młodzieży w duchu patriotycznym (przeciwdziałanie gender). Zadbanie o lokalnych przedsiębiorców, (małe i średnie firmy). Podniesienie poziomu życia kulturalnego w mieście.

Skąd decyzja o kandydowaniu na prezydent Pruszkowa?
– Kandyduję, gdyż mam doświadczenie, jestem pracowity, mam doradców i ekspertów, Znam się na zarządzaniu. Mam dość stagnacji Pruszkowa. Moją wizją Pruszkowa jest miasto rozwinięte, nowoczesne i przyjazne mieszkańcom z bogatą ofertą kulturalną. Pruszków musi przyciągać firmy i ludzi.

Co już udało się Panu zrobić na rzecz mieszkańców i samego Pruszkowa?
– Bardzo intensywnie działam nie tylko na poziomie naszej gminy, ale również ogólnokrajowym, a nawet utrzymuje kontakty z Polonią za granicami naszej ojczyzny. Między innymi edukuję młodzież w duchu patriotycznym i wprowadzam tradycyjne, polskie wartości, krzewiąc je wśród całego społeczeństwa. Organizuję akcje krwiodawstwa, prowadzę akcje dobroczynne dla domów dziecka, zbiórki żywności dla biednych, inicjuje zbiórki dla chorych dzieci, czy innych osób. Organizuję obchody rocznicowe np. Żołnierzy Wyklętych, Zbrodni Katyńskiej i wielu innych, w których na terenie Pruszkowa brało kilka tysięcy osób. Jestem również inicjatorem i realizuję największą imprezę patriotyczną na terenie naszego kraju.

Czy obawia się Pan któregoś z kontrkandydatów?
– Szanując wszystkich kandydatów nie obawiam się żadnego z nich. Zgłoszeni kontrkandydaci nie są dla mnie rywalami, ale uczestnikami dyskusji o dalszym rozwoju Pruszkowa. Natomiast oczekuję od nich wspólnej debaty na temat przyszłości miasta. 





Paweł Makuch: Trzeba słuchać ludzi i reagować
W pana ocenie ostatnie cztery lata dla Pruszkowa były?

– To nie był dobry okres dla naszego miasta. Mijająca kadencja potwierdziła brak pomysłu na Pruszków obecnych władz. W dzisiejszych czasach stagnacja i brak rozwoju to tak naprawdę cofanie się. Rozwój miasta to nie kolejne osiedla budowane przez deweloperów, czy budowa ,,domu kultury” za gigantyczne pieniądze podatników z ograniczonymi możliwościami dojazdu i wyjazdu. O jego funkcjonalności i zarządzaniu nim nie warto nawet wspominać. Rozwojem i sukcesem nie można nazwać też sprzedaży miejskiej infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej, czy braku własnej komunikacji miejskiej.

Najpilniejsze potrzeby Pruszkowa to?
– Transport, edukacja, ekologia i rozwój. Miasto to mieszkańcy, o których należy zadbać. W nadchodzącej kadencji wybrani samorządowcy na czele z prezydentem muszą wreszcie zacząć słuchać ludzi i reagować na ich potrzeby. Mój plan na nadchodzącą, nie zapominajmy pięcioletnią kadencję, opracowany został przy aktywnym współudziale mieszkańców naszego miasta. To my mieszkańcy, a nie zarządy partyjne, wiemy, co trzeba zmienić w naszym mieście. 

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować?
– Długo dojrzewałem do tej decyzji. Ostatecznie poparcie płynące od wielu pruszkowskich środowisk społecznych, a także wsparcie najbliższych pomogło mi podjąć tak ważną i życiową decyzję. Mając 42 lata odniosłem sukces na gruncie prywatnym i zawodowym. Mam wspaniałą żonę i dwie cudowne córeczki, zawodowo w opinii klientów jestem dobrym i skutecznym radcą prawnym. Będąc w sile wieku chcę zaoferować swoją wiedzę i doświadczenie miastu. Sprawując urząd prezydenta Pruszkowa chcę być prezydentem pruszkowian.

Co już udało się Panu zrobić dla gminy i mieszkańców?
– Od ponad 10 lat zaangażowany jestem w życie społeczne na terenie miasta Pruszkowa. Szczególnie bliskie są mi sprawy związane ze sportem i kształceniem młodzieży. Przez ostatnie lata zasiadałem w zarządzie Miejskiego Klubu Sportowego ,,Znicz” w Pruszkowie, pełniąc funkcję sekretarza klubu. Nieskromnie mogę powiedzieć, że miałem wpływ na rozwój klubowej akademii. Aktywnie wspieram Towarzystwo Absolwentów, Wychowanków i Przyjaciół Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie. Jako prezes Stowarzyszenia Wspólnie Pruszków Rozwijamy uczestniczę aktywnie w życiu społecznym i politycznym na terenie miasta Pruszkowa. Za działalność społeczną dwukrotnie zostałem odznaczony przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej.

Którego z kontrkandydatów obawia się Pan najbardziej?
Podchodzę do każdego z kontrkandydatów z szacunkiem, a nie obawą. Po 20 latach w Pruszkowie konieczne są zmiany. W nadchodzącej kadencji Pruszków musi wejść w XXI wiek. Jedyne czego się obawiam to pewnego rodzaju „dogadania”, o którym od jakiegoś czasu mówi się głośno. Jestem jednak przekonany, że pruszkowianie nie dadzą się nabrać na takie chwyty i wybiorą nowe. Ja zwracam się do Państwa z apelem: bez względu na sympatie i przekonania, proszę idźcie na wybory. 




Konrad Sipiera: Czas na nowe otwarcie
Ostatnie cztery lata w Pana opinii dla Pruszkowa były?

To z jednej strony widoczny postęp w rozwoju naszego miasta. Lepsze pozyskiwanie funduszy zewnętrznych, budowa nowych szkół, poprawa bezpieczeństwa na przejściach  dla  pieszych. Czyli duży wpływ radnych Prawa i Sprawiedliwości, bo były to nasze  postulaty.  Z drugiej były to lata kontynuacji administrowania miastem, zamiast zarządzania nim. Do zarządzania potrzebna jest wizja. Tej wizji dotychczas nie było. Czas to zmienić.

Jakie są najpilniejsze potrzeby miasta?
Tych potrzeb jest wiele. Począwszy od usprawnienia komunikacji z Warszawą, w tym stworzenie linii autobusowej do stolicy, przez rozwiązanie problemów z małą liczbą miejsc w przedszkolach i żłobkach, po stworzenie przyjaznych miejsc do wypoczynku i rekreacji wypełnionych zielenią oraz atrakcjami dla dzieci, również tych niepełnosprawnych. 

Potrzebna jest również zmiana nastawienia pracowników urzędu do mieszkańców. Dziś, żeby załatwić sprawę musimy biegać od pokoju do pokoju. To chcę zmienić. Zależy mi na tym by wizyta w urzędzie była dla nich szybka i łatwa. Urząd ma być miejscem przyjaznym.

Realizację wielu potrzeb zgłaszanych mi przez mieszkańców zapewnia mój Nowy Program dla Pruszkowa. Nasze miasto powinno być czyste i zadbane. Dla mieszkańców, a nie deweloperów. Zapewniające wysoki standard obsługi i sprawną komunikację. Dobry Start, Aktywny Senior, Zadbane Miasto, Przyjazna Obsługa oraz Jeden Pruszków to 5 filarów mojego Programu. Jednak ich realizacja zależy od jednej podstawowej kwestii. Zmiany na  najważniejszych stanowiskach w naszym mieście, na czele z prezydentem. Szczegóły programu  znajdują się na mojej stronie www.sipiera.pl

Skąd decyzja, by kandydować na stanowisko prezydenta Pruszkowa?
Aby dać mieszkańcom realny wybór. Aby przedstawić wizję wnoszącą nową wartość. Nowy Program dla Pruszkowa, jest konkretną odpowiedzią na potrzeby, które wraz z moimi wolontariuszami potwierdziliśmy rozmawiając z mieszkańcami we wszystkich dzielnicach Pruszkowa. Wiele godzin naszej pracy zaowocowało ofertą dla miasta, w której centrum jest Człowiek, jego potrzeby i aspiracje.

Co już udało się Panu zrobić dla gminy i mieszkańców?
Udowodniłem mieszkańcom, że wiele z ich potrzeb da się zrealizować. I że do tej pory brakowało dobrej woli. Podam tu przykład wraków stojących w wielu punktach miasta. Mieszkańcy wręcz latami zgłaszali problemy z pojazdami, które nie tylko zabierają miejsca parkingowe, których w mieście brakuje, ale i zagrażają środowisku. W ostatnim czasie straż miejska usunęła część pojazdów. Zaniechanie tak błahych spraw jak warki pokazuje, jak bardzo potrzeby mieszkańców są ignorowane. Skoro te „drobne” tematy nie były realizowane, to nie dziwi mnie, że zaniedbane zostały również najpilniejsze potrzeby. Dla mnie nawet tak drobne sprawy jak wraki na ulicach są ważne. Chcę wyzwolić w Mieszkańcach nadzieję na zmianę.

Czy któregoś z kontrkandydatów obawia się Pan najbardziej?
Moja konwencja umocniła mnie w przekonaniu, że „Nowy Program”, który przedstawiłem, odpowiada na potrzeby mieszkańców. Mając szacunek do konkurentów, chcę powiedzieć, że jestem  zdeterminowany by ten program wprowadzić w życie. Cieszę się, że kontrkandydaci docenili mój  Program, dostrzegli jego potencjał, skoro tak chętne go naśladują. 

Jedyna moja obawa dotyczy pytania, czy dotrę z programem do każdego z mieszkańców i czy przekonam ich, że warto głosować za zmianą. W tej chwili jest to dla mnie priorytet. Dlatego stawiam na kontakt bezpośredni z mieszkańcami. Słucham, rozmawiam, przekonuję. Ta zmiana jest w zasięgu ręki. Czas na nowe otwarcie!  





Jan Starzyński: Ciągle mam nowe pomysły 
Do końca zmierza kolejna kadencja, czy ma Pan jeszcze pomysły na Pruszków?
Mam wystarczająco dużo energii i pomysłów, by ubiegać się o fotel Prezydenta. Dzięki licznym kontaktom z mieszkańcami znam ich oczekiwania, wiem co i gdzie jest potrzebne, gdzie ewentualnie trzeba reagować nakładami inwestycyjnymi i gdzie ludzie tego oczekują. 

Jakie są najpilniejsze potrzeby Pruszkowa i jego mieszkańców?
Jest ich wiele. Pamiętajmy że do półrocza przyszłego roku ma być oddany tunel w ciągu ul. Działkowej, który w końcu stworzy drugą alternatywę bezkolizyjnego połączenia obu części miasta. Mam świadomość, że te dwa bezkolizyjne przejścia to za mało z punktu widzenia potencjału ludnościowego miasta. Na terenie Pruszkowa muszą działać trzy sprawne przeprawy przez tory PKP, dlatego trzeba będzie walczyć o wiadukt w ciągu Grunwaldzkiej.

Oddzielną potrzebą jest zapewnienie transportu zbiorowego dla mieszkańców. 
Na skutek migracji ludności mamy problemy z miejscami w przedszkolach, dlatego będziemy budować nowe placówki i powiększać te istniejące, tam gdzie jest to możliwe. Nie ma się co czarować, że sektor niepubliczny zapewni opiekę na tym samym poziomie co publiczne placówki. 

Pomysły na najbliższą kadencje?
Pięć lat to jeden rok dłużej, a to pozwala na nieco szersze plany niż w kadencji czteroletniej. Będziemy musieli zadbać o rozwiązania komunikacyjne, rozbudowę oświaty, doinwestowanie tych rzeczy, które już są na terenie miasta. Chcemy stworzyć nowy teren rekreacyjny na Osiedlu Staszica, zagospodarować teren wokół Parku Mazowsze, tam ludzie oczekują m.in. na budowę drogi i zaplecza parkingowego. 
Już w tym roku na terenie miasta przybędzie kilkaset miejsc parkingowych. Tę bazę będziemy chcieli poszerzać, zarówno jeśli chodzi o samochody, jak i coraz chętniej wykorzystywane w Pruszkowie rowery.
Kolejna kwestia to wodociąg, ale już uzgodniliśmy to z MPWiK, że doczekamy się drugiej nitki wodociągu warszawskiego od strony północnej w Pruszkowie. Dzięki temu będziemy niezależni od awarii, a mam świadomość, że jedna magistrala wodociągowa w Al. Jerozolimskich to za mało dla Pruszkowa.

Co może Pan uznać za swój największy sukces? 
Nie mam jednej rzeczy. Przez te wszystkie lata dbaliśmy o zrównoważony rozwój miasta we wszystkich dziedzinach, a moim zdaniem taki równomierny rozwój miasta to jest realizowanie tych rzeczy, które są akceptowane społecznie. Jednym z sukcesów był basen kąpielowy, dziś są oczekiwania, by powstał drugi taki obiekt. Mamy nowoczesne obiekty oświatowe, Centrum Dziedzictwa Kulturowego oraz piękne parki. Rozwój miasta zależy jednak od potencjału ekonomicznego samorządu, ale Pruszków nie ma się czego wstydzić, bo nasze miasto jest na czołowych pozycjach w grupie jednostek samorządowych. 

Jak ocenia Pan swoich kontrkandydatów?
Ja szanuję wszystkich kontrkandydatów i będę szanował wybór oraz wolę mieszkańców. Nie chciałbym tylko żeby doszło do jednej rzeczy: by stanowiska w samorządzie przejęły partie polityczne. Jeden z ojców chrzestnych ustawy o samorządzie twierdził, że jeśli partie polityczne przejmą władzę w samorządach to będzie to początek końca samorządności. W skali jednostek gminnych partie powinny mieć jak najmniej do powiedzenia. Najlepiej dla społeczności lokalnej jest, gdy gminy są niezależnie od układów partyjnych. Wtedy ludzie, którzy sprawują władzę dbają o mieszkańców i społeczność lokalną.  


Redakcja
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 138

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

OLE OLE OLEK! OLE OLE OLEK! NA PREZYDENTA!

Piotr

Na mnie duże wrażenie zrobił Bąkiewicz. Byłem na konwencji wyborczej (jak ktoś chce zobaczyć, to wystawili na stronie pnpp.pl). Facet ma gadanę, kupę energii i chce coś zmienić. Ma też fajnych doradców, szczególnie ten doktor od lokalnej przedsiębiorczośći i lokalnego pieniądza.

Gość

Jeśli wybierzemy Pana Piotra Bąka to mafia pruszkowska urośnie w siłe! Wiecie o co mi chodzi:) Tylko prawo i sprawiedliwość! Nie dajcię się nabrać ludzie 8 lat ich rządu o mało co nie zniszczyło naszej ukochanej Polski! Wiem że w Polsce jest więcej zdrajców niż patriotów ale ludzie 21 pażdziernika hordy schetyny i ruskie układy się skończą! Stańmy do walki tak jak 300 spartan! I ocalmy naszą Polskę przed patologią i tyranią! PiS tylko PiS !!!

miki

Pruszkow to patologia tu nic nie ma i nie bylo nic tego nie zmieni ani Janek z ukladami tu moze byc nawet Szatan nic nie zmieni tego grajdola!

Gość

A Konradzik z kim dogadany. Całe miasto mówi, źe z Janem !

Gość

Jedyny sensowny kandydat to Bąk. On przynajmniej pamięta, że istnieje Żbików. Cała reszta ma nas gdzieś. Jak tak dalej pójdzie Żbików będzie musiał odłączyć się o Pruszkowa, bo te dziury, brak komunikacji co jest to jest 100 lat za resztą miasta niestety

Gość

Gość 2018.10.15 20:33 Bąkiewicz i Makuch to dwie strony barykady. Bąkiewicz z nikim raczej się nie dogada nawet z Sipierą. Makuch, Bąk i Starzyński to zbliżony układ. Lepiej zostać w domu niż głosować na tych trzech.

Gość

Bąk, Makuch a także Starzyński to jedna opcja. Ludzie obudźcie się czy chcecie wrogów dobrej zmiany w Pruszkowie?

Gość

Bąkiewicz dogadany z Makuchem już co do stołków??. ciekawe czy plan się uda... to byłby jedno z najgorszych scenariuszy..

Gość

Nie ma gorszego od jana starzynskiego

Gość

Byle nie starzynski, bo mimo doswiadczenia nie potrafi zalatwic funduszy unijnych. I byle nie Bak, bo nam sciagnie uchodzcow z afryki jak zapowiedzial jego szef g. Schetyna

Gość

Miałam przyjemność porozmawiać z dwoma kandydatami w niedzielę. Mnie przekonał pan Makuch. Kultura, wiedza, takt i realny pomysł na miasto. Ja głosuje na Makucha.

Gość

Definicja mafii spółdzielczej - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia). Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku). Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców. Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. W celu zabezpieczenia swoich interesów i uzyskania gwarancji nietykalności korumpuje sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, lokalnych polityków, urzędników samorządowych i państwowych szczebla terenowego oraz aktywnie działa w środowisku biznesowym. Ważnym narzędziem wywierania wpływu i pozyskiwania zwolenników jest uznaniowe rozdawnictwo, bądź sprzedaż po zaniżonych cenach lokali i mieszkań z zasobów spółdzielni, a także organizowanie "przedsięwzięć biznesowych" opartych na zawyżaniu cen zakupu. Lokalni decydenci mają np. pierwszeństwo w przydziałach i zakupach w spółdzielni oraz w dzierżawie w atrakcyjnych, nierynkowych cenach lokali usługowych. Proceder ten odbywa się kosztem najuboższych członków spółdzielni pomijanych w kolejce oczekujących. Organizacja zniechęca zwykłych członków do brania udziału w życiu spółdzielni. Fałszuje głosowania i manipuluje wyborami do organów SM zapewniając nieusuwalność prezesom oraz stałe członkostwo w radzie nadzorczej osobom odpowiedzialnym za chronienie systemu. W wyborach biorą udział pracownicy spółdzielni, ich rodziny, przedstawiciele "zaprzyjaźnionych firm", osoby podstawione nie będące członkami spółdzielni, a "wypełniające wakaty" po członkach nie uczęszczających na wybory z racji podeszłego wieku, wyjazdu za granicę, itp. Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom - poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia.

Gość

W niedzielę z rana pożegnam niedasie jana

Zatroskany

Jedyny kandydat to Piotr Bąk. Kulturalny, sympatyczny, otwarty, z pomysłami. Jako jedyny chce poszerzenia Poznańskiej do 2 jezdni i rozbudowy wiaduktu o drugą jezdnię i ślimaki do zjazdu na Wojska Polskiego. Planuje stworzenie Pruszkowskiego Rynku w centrum miasta – i to tam powinno być prawdziwe CDK, a nie w tej trumnie koło stadionu razem z jaccuzzi i ścianką wspinaczkową. Osobliwe połączenie kultury ze sportem na peryferiach miasta. Pan Bąk chce też linii ZTM do Warszawy oraz rozbudowy komunikacji miejskiej. Ja podpowiem coś Panie Piotrze. Nie wiedzieć czemu, mamy warszawskie malowanie autobusów. Pruszków ma swoją flagę i taki kolor powinny mieć autobusy. Żółta góra i żółty dół z czerwonym pasem po środku. Z przodu malowanie takie: żółć z bocznych pasów powinna przechodzić w żółć boków przodu pojazdu a pośrodku czerwień - jak flaga Pruszkowa. Marszrutki won. Trzeba założyć miejską spółkę i kupić własne autobusy typu Solaris Urbino 12, a na mniej popularne linie proponuję Otokar Vectio C. Można dostać kasę z UE np. na elektryczne Solarisy. Koniecznie przystanek przy Nowej Stacji – Jasio to zaniedbał, przy przebudowie Staszica nie zrobiono zatok przystankowych, choć była okazja. Linia 2 i 6 częściej. Powinny jeździć naprzemiennie co pół godziny, tak by co każdy kwadrans jechało coś z os. Staszica w stronę stacji PKP. Część kursów 2 skrócone do WKD, a część 6 do Dulagu. W takim układzie jedynka – ogryzek do PKP – stanie się niepotrzebna i powinna zmienić trasę: PKP – Staszica – Powstańców – Pogodna – Polna – Ceramiczna – Lipowa – WKD (powrót przez Komorowską, Chopina, do PKP). Linia 5 bez zajeżdżania na Pogodną, powinna jechać Wojska Polskiego i dalej Działkową, Akacjową, Staszica, Kościuszki i dalej tak jak jedzie. Skomunikuje to wschodnią część os. Staszica. Chodzi także o to, by większość linii przejeżdżała koło Nowej Stacji. Komunikacja bezpłatna dla posiadaczy PKM, dla reszty biletomaty, tak by kierowca nie sprzedawał biletów jak w wiejskim PKS. Do tego linia ZTM do Dwora Zachodniego co 20 minut w szczycie i co pół godziny lub godzinę poza szczytem.

Gość

Zorro jako mieszkaniec Pruszkowa oczekuję od kandydatów na prezydenta mojego miasta konstruktywnej debaty,a nawet ostrego sporu ,co do przyszłości i jakości zarządzania.Panie Janie wyjdź Pan z dziupli i stań do walki bo strach Ciebie paraliżuje.

Gość

Nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają, że młodszy znaczy gorszy... A pan Starzyński to ile lat miał jak objął stanowisko prezydenta? Pierwszy raz został nim w 1998 roku miał wtedy...... o 43 lata!!!!!! woooow .... Czas na zmiany... na świeżość.... młody nie znaczy gorszy... a na samym DOŚWIACZENIU czy raczej ZASIEDZENIU miasto dłużej nie pojedzie...

mieszkaniec

Jestem zwolennikiem Pawła Makucha. Prawy i wartościowy człowiek. Mnie Pan przekonał.

zrozpaczona frekwenc

MŁODZI MIESZKAŃCY PRUSZKOWA ZAGŁOSUJCIE. TO WASZA PRZYSZŁOŚĆ... PRZYSZŁOŚĆ WASZYCH DZIECI. ZAGŁOSUJMY WSZYSCY.

Gość

ZAGŁOSUJMY WSZYSCY. SKORZYSTAJMY Z PRAWA DO GŁOSU. Z PRAWA DO WPŁYWU NA NASZE MIASTO. ZAGŁOSUJMY!!!

Gość

Pan Makuch " niezależny" hahahahahahahahahahahahhahahaahahahahaha.

Gość

Starzyński - stagnacja i dalsze trwanie w układach towarzysko-koleżeńskich Sipiera - rządy taty i prezesa Bąkiewicz - żyje historią a ludzie życią teraźniejszością Makuch i Bąk - myślę że któryś z nich mógłby coś zrobić dla tego miasta i ludzi w nim mieszkającyh.

Gość

Po spotkaniu w sobotę na mieście z Panem kandydatem Bąkiewiczem coraz bardziej jestem za przymusowymi badaniami psychiatrycznymi dla osób ubiegających się o stanowiska .

Gość

Nie glosuje na Jana! Czeka mnie przyszlosc swietlana

Gość

Racja młody zatrudniony to mniejsza wysługa lat. Moźna mniej wydac?

Gość

Misja i pasja w butelkę ludzi nabija. Człowiek nie moźe liczyć tylko na profity z naszych podatków: to wysoka nagroda to jubileuszówka za 30 lat pracy.

Gość

Nie ma mniejszego zła. Ludzie co w jednym miejscu siedzą tyle lat są do niczego, lub wielkimi egoiistami. Ponadto w samorządzie to wpadnie duźa nagroda lub jubileuszówka. To przecieź misja, pasja się nazywa.

Gość

Sipiera jest dobry, może pokonać Starzyńskiego. Inna władza przeciwna PiS będzie bojkotować programy rządowe z dofinansowaniem, aby tylko pokazać, że PiS jest zły i że warto odmrozić na złość sobie uszy. Bez sensu. Ten dzieciak Sipiera ma 33 lata więc jest to wiek dostojny a brodę ma siwą i na pewno nie farbował. Tak samo jak Gołoś nie był radnym, ale jest z Pruszkowa.

Przyszlosc

Nie glosujemy na Jana. Chcemy silnego i rozwinietego Pruszkowa. Janek nam daje tylko biede, nedze i zacofanie. Wybierzmy kogos nowego.

Miroslaw katolik

Nie ma gorszego od Jana Starzynskiego. Odsunac ofe..me od wladzy. Pozdrawiam Miroslaw katolik fan ilderek, znicza i legii

Gość

Czytając komentarze i słuchając ludzi w koło słyszę że "nie ma na kogo głosować więc wybieram mniejsze zło i będę głosować na Starzyńskiego" ale jeśli nie damy komuś innemu szansy to będziemy tkwić w tym co mamy dotychczas. Może warto spróbować, zaryzykować. Może człowiek z nową energią coś zmieni. Bo nie jest dobrze :(

Gość

Miał byc remont Miry Sygietynskiej I co cisza 20 lat im starczy Popieram Makucha

Gość

Do gość z 9.58 Na ty to tramwaj staje a ja świń z tobą nie pasłem, znowu brak wody w kranie? Dziękujemy Ci panie Janie, poza tym niedasie niedasie niedasie, precz z spp

Lara

Straszne to jest, nie ma na kogo głosować:-(, w tej sytuacji chyba trzeba wybrać mniejsze zło czyli Pana S. Ale czas przewietrzyć towarzystwo z Kraszewskiego, mam wrażenie że teraz siedzą tam za karę.

Gość

Ciekawe czy wszyscy rodzice dzieci, które w kolejnym roku szkolnym powinny iść do zerówki są świadomi tego że, pan prezydent starzyński i pani wasiota chcą dzieci umieścić w szkołach. Nie ma miejsca w przedszkolach, to chcą wypchnąć dzieci do szkół gdzie sytuacja też nie jest najlepsza.

Gość

Słuchajcie, według mnie jeźeli ktoś pracuje 20 lub 30 lat na stołku państwowym tzn. samorządowym to nabija nas w butelkę ! Mało ambicji z wielką chęcią zarobienia forsy.A nam mówią , źe to słuźba-zbawcy świata, to koszmar. Z badań wynika, źe człowiek powinien zmieniać pracę. Przyspawani i niezastąpieni powinni odejść :))))

Kler

Dzis pod kosciołem źebral o poparcie kandydat Sipiera. Ludzi ten "dzieciak" chce byc prezydentem Pruszkowa.lepiej moźe niech troche sie pobawi w piaskownicy ...

Gość

Trzeba odsunac ekipe rzadzacych cwaniaczkow z PPS i Starzynskiego od wladzy. Juz nakradli wystarczajaco naszych pieniedzy

Gość

Do Gość z 2018.10.13 18:42 Ty w niedzielę zostań w domu i lecz kaca dla humoru.

Pruszków z wąsem

Cóż za piękny poranek, wybory wygra nam Pan Janek!

Gość

Oby wygrał Pan Starzynski

Gość

Mieszkańcy Żbikowa też chcą autobusy do Warszawy .Zabrali ZW i bieda a ZP zostało i ludzie mają fajnie

Gość

Młodzi ludzie tylko obiecują przed wyborami Niech zostanie Pan Starzynski

Gość

Panie Janie niech Pan z nami zostanie.

Gość

Wzniesiona w górę piwa szklanka nie głosujemy na Pana janka

Gość

Każdy byle nie Jan Niedasie.

Gość

Jedyni sensowni kandydaci to 1. Sipiera 2. Bąkiewicz. Starzyński i Makuch to podobny układ miejski. Bąk to POkemon.

Gość

Sto lat, sto lat, wznoszę dzban, niechaj żyje nam Pan Jan!

Gość

bijcie sie

Podtruty.Piastowiacz

Bąk na prezydenta a Piastów ma zagwarantowaną obwodnicę więcej czadu Panowie Żeby rozbudować przychodnie w Piastowie trzeba najpierw więcej ludzi podtruć

Miroslaw katolik

Jeszcze nie upadlem na glowe by glosowac na starzynskiego.

AntyPartyjny

Idę na wybory! I oddam głos na kandydata NIE zwiazanego z żadną partią polityczną. Jesli zwyciezy kandydat wystepujacy z ramienia partii politycznej to Pruszków pograzy sie na najblizsze 5 lat. Trzeba pamietac ze kandydat partii politycznej ma swoich zwierzchnikow a my potrzebujemy niezaleznego prezydenta.

Gość

Z wszystkich kandydatów wybieram Roberta Bąkiewicza. Nie chcę imigrantów, gender w szkołach, partyjniactwa. Chcę bezpiecznie chodzić po ulicach. Chcę kandydata pełnego pasji i pomysłów. Wychował się w Pruszkowie i jest oddsnyy mieszkańcom. Popieram gorąco Panie Robercie.!

To Ja!

A co z innymi gminami należącymi do pow. pruszkowskiego? Jakie to macie Panowie propozycje? Słucham???

Gość

Prezydent Robert Bąkiewicz

Gość ŻBIKOWIANIN

Piątka kandydatów na prezydenta Pruszkowa z których TYLKO!!! powtarzam TYLKO!!! dwóch zrobiło coś dla tego miasta. Starzyński i Makuch. Pozostała trójka NIC,a NIC nawet w Lidze Kobiet czy innym stowarzyszeniu!Proste jak konstrukcja cepa. Dogrywka STARZYŃSKI - MAKUCH i .....tyle na dzisiaj, jutro i kolejnych 5 lat.

Gość

często nie ma wody w kranie? dziękujemy panie janie

Gość

Uuuuuu. W komentarzach jak zwykle hejt na CDK. Jeden pisze że z jego podatków postawiono dom kultury z kinem jak powstaje galeria z Multikinem. Proszę pana - gdy wmurowywano kamień węgielny pod CDK o budowie "Nowej Stacji" nikt nawet nie słyszał, bo ruszyła ona 3 lata później. Poza tym CDK to nie tylko kino, z miesiąca na miesiąc dzieje się coraz więcej, są kabarety, spetkale teatralne, ścianka wspinaczkowa i inne atrakcje. Kolejny komentujący znowu pisze, ze ten niedobry prezydent stawia CDK za tyle milionów zamiast budować żłobki i przedszkola. Proszę pana niedawno otwarto kompleks oświatowy na ul. Jarzynowej z publicznym żłobkiem, przedszkolem i podstawówką. Zbudowany od zera, piękny i nowoczesny. Powstają również obiekty oświatowe na Gąsinie. Proszę nie zmyślać. Kolejna osoba znów sugeruje że CDK kosztował już nie 70 ale 80 milionów i jest siedzibą zespołu "Pruszkowiacy". Owszem jest, ale nie tylko, o czym napisałem powyżej. Poza tym proszę zapoznać się z historią "Pruszkowiaków". Wiadomo, ze to nie ta liga co "Mazowsze" ale zespół ma wspaniałe tradycje i historie, a pod opieką nowego dyrektora dzięki doskonałym warunkom lokalowym ma szansę odbudować swoją renomę.

Gość

Tylko Bąkiewicz jest gwarantem jakieś zmiany na lepsze. To nie jest wybór ,,mniejszego zła", ale postawienie na naprawdę dobrego kandydata, któremu zależy na swojej miejscowości. Głosujcie na Roberta Bąkiewicza!

Gość

Kochani internauci . Przeczytałem artykuł dwa razy i mam propozycję- wszystkich kandydatów uczcijmy minutą ciszy ! czy nadal musimy wybierać " mniejsze zło " ? martwić się żeby nie było gorzej? jaja sobie z Nas obywateli robicie?!

Gość

Doświadczenie, wiedza, kultura i prezencja = Makuch.

Madam Baterflaj

Tylko Bąkiewicz! Wielu rzeczy trzeba nauczyć się przez doświadczenie, nie ma innego sposobu. Resztę p. Bąkiewicz ma. Ja mu dam szansę.

Gość

Na Pana Janka zagłosuję z samego ranka.

Gość

ŚWIĘTY JAN PRZYNIESIE OLEJU DZBAN.

just a reminder

Prezydent nazywa się Jan Starzyński.

Gość

Jak nie chcesz ulicy Kaczyńskiego to głosuj na Jana Starzyńskiego.

Pruszkowiak z dziada

Głosujcie na Starzyńskiego - niedługo zastąpi żbika w herbie miasta. To taka nasza lokalna maskotka i jako jedyny kandydat ma konkretne oferty dla Pruszkowa. Reszta jest daleko w tyle - tylko PR i żadnych konkretów.

Gruszki na wierzbie

Podobno jasio obiecuje juz metro Pruszków/Wwa gdy wygra kolejne wybory!

Naczelny autochton

Tylko Starzyński, cała reszta to malowani kandydaci. I przestańcie z tą linią autobusową. Remont na kolei się skończy i będzie elegancko wszystko hulać jak do Legionowa czy na Mińsk Mazowiecki. Jest też WKD. Mnie podoba się pruszkowska komunikacja, wspaniałe parki, fontanny, baseny, nowe szkoły, CDK, galeria nowa stacja, remont dworca, nasadzenia przy Wojska Polskiego i wiele innych.

Gość

Gość z 14:38, brawo, świetna merytoryczna wypowiedź. Znowu wybór między dżumą a cholerą, dziękuję postoję. Nie mam zamiaru głosować na jakiegoś patafiana znikąd by odsunąć Jasia Niedasia od władzy.

Bartek

Żadnemu z kandydatów, poza Robertem Bąkiewiczem nie zależy na zmienieniu czegokolwiek w Pruszkowie. To jest jedyny kandydat który może przerwać tą patologie.

Wiki

Też uważam że by nam mieszkańcom żyło się tu lepiej nie może być prezydentem ten który niepotrafi się z nikim dogadać no może nie liczac deweloperów. Twierdzenie po 20 latach że chyba przydało by się jakieś drugie połączenie przez tory to jakaś kpina a tunel przy działkowj powinien działac w chwili zlikwidowana przejazdu a nie może za pół roku Tak więc myśle patrząc na wygląd naszego urzędu miasta z zewnatrz i wewnątrz ze czas na zmiany ..każdy głos się liczy

Gość

Bąk to bardzo kompetentny, uczciwy i sympatyczny kandydat. Mam nadzieję, że zostanie Prezydentem Pruszkowa.

Gość

Racja! głosujmy! Wybierajmy ...... Idźmy na wybory

mieszkanka

Paweł Makuch :) To mój faworyt.

Gość

Bąkiewicz to jedyny z kandydatów aktywny działacz, katolik i patriota.

ChęZmian

Wybór jest prosty GŁOSUJĘ NA PAWŁA MAKUCH

Gość

Panie Sipiera tak oczywiscie wszystko co dobre w mieście to zasługa radnych PiS którzy są w mniejszości w radzie... Uśmiałem się do łez. Niech Pan lepiej wyjaśni w jakim charakterze przemawiał Pan na inauguracji roku szkolnego w Zanie. Jeśli jako absolwent to się pytam czy każdy absolwent może tak sobie wpaść i poprzemawiac? A jeśli jako kandydat na prezydenta to złamał Pan prawo bo w szkołach nie wolno prowadzić agutacji wyborczej. Niech już się ta kampania skończy to zniknie Pan jak ci wszyscy egzotyczni kandydaci co 4 lata

Kowal

Bakiewicz daje rozwoj i patriota. Tez go popieram.

Gość

Racjonalny wybór, to Piotr Bąk. A jak będzie zobaczymy.

Gość

10 lat mieszkam w Pruszkowie, w tym czasie w mieście nic nie zmieniło się na plus. Dobudowano masę bloków, zwiększyła się liczba mieszkańców. Zamiast inwestować w żłobki, przedszkola, szkoły, drogi Prezydent za 70 milionów wybudował pomieszczenia biurowe przy stadionie dla sopółek miejskich nazywając je domem kultury.

Gość

20 zmarnowanych lat. Wystarczy spojrzeć na Pruszków obiektywnie. Zero perspektyw. Starzyński zmienił to miasto w sypialnię Warszawy pełną bloków. Wielki przyjaciel deweloperów. Jedna zasada: zabetonować co się da.

Gość

To co sie wyprawia to szok- znajomości i nic wiecej. Wladza do zmiany. Od 20 lat zero zmian. Dla kultury w miescie NIC

Marek Wierciszewski

Czytam, czytam i wydaje mis się, że w tych wyborach znowu wybiorą ludzie poprzez pryzmat emocji. Tak się składa, że obserwuję obecną kampanię i zauważyłem, że redaktora PiS uciszył z powodu merytorycznego jej recenzowania. Redaktor zaś stawiał zarzuty bierności i braku przygotowania dając za przykład Pana Bąkiewicza. Najpierw Pan redaktor zauważył, że jedyną nienawiść jaka była na forum wypływa nie od ekipy pana Bąkiewicza, a z drugiej strony. Zauważył również, że to właśnie Pan Bąkiewicz przejął ton w dyskusji i jako jedyny rozlicza obecną prezydenturę. Pomimo to nie byłem przekonany. Szczerze mówiąc wiele mi uzmysłowiła konwencja KWW Narodowe Porozumienie Pruszków. Cały czas słyszałem o nazizmie i faszyzmie, a tu nagle na konwencji jako specjalista Pana Bąkiewicza pokazał się murzyn i w dodatku niepełnosprawny. Jak tak patrzyłem jak Pan Bąkiewicz go wnosi pomyślałem sobie - świetna zagrywka, ale kiedy na koniec konwencji Pan Bawer zaczął wypowiadać się w taki sposób i wspominać jak się nim Pan Robert zaopiekował, to już mi dało do myślenia. :-) Panie Bąkiewicz świetna kampania i muszę przyznać, że pierwszy raz w życiu zaufam komuś na kogo nie stawiałem od początku.

Gość

Ten hałas od samolotów latających od 3ch lat nad Pruszkowem, ten smród od MZO na osiedlu Staszica, ten czarny sarkofag na zniczu za około 80 mln zł, któy służy za siedzibę MOK, zespołu pieśni i tańca, za zadłużanie Pruszkowa

Gość

Zero zmian. Piastów - miasto biedniejsze, 3x mniejsze - a dużo lepiej zorganizowane! Ulice zimą odśnieżone, komunikacja warszawska ZTM, czysto i cicho. A pruszków? Brudny, śmierdzący, nieodśnieżony, komunikacja to żenada. Teraz z autobusami komunikacji zastępczej jest w miarę ok poruszanie się po mieście. Ale po remoncie zostanie tylko SKM i reszta z buta między menelami. ZERO lokalnego działania!!!

Gość

"Przepiękny" budynek Miejskiego Ośrodka Kultury a la czarny silos na płody rolne, w którym powstało kino z moich podatków, gdzie równocześnie budowane jest centrum handlowe z Multikinem. Cała masa równie przemyślanych inwestycji i miejskich imprez, itp., a tymczasem brak miejsc w przedszkolach, szkoła na dwie zmiany, rozbieranie potrzebnych kładek przez tory (po zamknięciu ponownie remontowanego przejścia podziemnego PKP zrobili budkę dróżnika - normalnie dziewiętnasty wiek). Nawet nie mówię o obiecankach o ścieżkach rowerowych i pływającym basenie na glinkach, co pewnie można by sfinansować zamiast jednej imprezy "Żegnaj lato na rok" (a w tym roku lało, więc chyba Perfekt grał dla siebie tylko). Ciekawe też są plenerowe siłownie, na których nikt nie ćwiczy, bo albo są w Czarnej Koziej D. i prócz paru lokalnych meneli nikt o nich nie wie (obiekt przy Mickiewicza), albo stawiają jakieś dziwaczne "aparaty", na których nie za bardzo da się ćwiczyć, bo nie ma żadnej regulacji obciążeń.

Danuta

Wg mnie najlepszy jest Bąkiewicz bardzo aktywny i na mieście i internecie. Dzisiaj w internecie oglądałam jego konwencję wyborczą zrobiła na mnie duże wrażenie. Młody człowiek z charyzmą. Dość już Pana Jasia i nie dla syna ojca. https://youtu.be/4pxWcSGjxps

Stefan

Tylko Pan Bąkiewicz daje gwarancje pomyślnego rozwoju Pruszkowa.

Głos

Stawiałbym na 1.Makuch 2.Bąkiewicz 3.Sipiera pozostałych nawet nie biorę pod którąkolwiek z opcji...Nie zmarnujcie swojego głosu Pruszkowianie,czas na świeże w tym mieście,czas na zmiany!

Gość

Bak i Platforma Obywatelska nakradna na kampanie wyborcza. Nie glosowac. Chyba, ze chcemy by przecietny Pruszkowiak nazywal sie Ahmed i gw.lcil kogo popadnie.

Gość

bieda i nędza czeka cię od samego rana gdy zagłosujesz na pana jana

Zlonierz

Jak ktos chce zboczonego marszu rownozci, to wypad do Holandii

Gość

To ja postaram się merytorycznie ocenić. Bąk - na pewno ma doświadczenie w samorządzie, to na plus. Niestety cała reszta na minus. Jest z PO, która nie ma szans na większość w radzie miasta, więc jeśli nawet jeśli wygra to za wiele nie podziała. Do tego jego aktywność w Pruszkowie przed kampanią była żadna. To jak dla mnie nie jest dobry kandydat, aczkolwiek nie jest też najgorszy. Idziemy dalej. Bąkiewicz - osoba bez doświadczenia w samorządzie. Udziela się w kręgach narodowych. Bierze udział w organizacjach marszy niepodległości, marszach żołnierzy wyklętych i tego typu historie. Moim zdaniem nie posiada on żadnego przygotowania merytorycznego do pełnienia funkcji prezydenta i nie ma żadnej szansy zbudowania większości w radzie miasta. Kolejny kandydat to Makuch. Jak dla mnie człowiek-zagadka. Nie można w sumie mu niczego zarzucić jeśli mówimy o dotychczasowych dokonaniach, prowadzi kampanię w sposób stonowany i uczciwy. Ale też swoją osobą i swoimi tezami nie porwie chyba za sobą tłumów. Dla mnie jest on odpowiednikiem Prędoty sprzed czterech lat. Taki neutralny kandydat. Kolejny na liście jest Sipiera. Brak doświadczenia w samorządzie, za to bardzo wysokie mniemanie na swój temat. Najbardziej aktywny na FB, finalnie jego obecność tam zakończyła się zablokowaniem praktycznie wszystkich krytykujących. Prowadził nielegalnie kampanię przed ogłoszeniem terminu wyborów, m.in. promowali go "wolontariusze" w koszulkach z jego nazwiskiem. Wybór tego pana na stanowisko prezydenta gwarantuje nam upartyjnienie urzędu, innych instytucji podległych miastu (już zapowiedział wymianę kadr MZO i TBS), a w dalszej konsekwencji pomniki czy ulice Kaczyńskiego (w Raszynie gdzie rządzi PiS już są dwa ronda Kaczyńskich). Na koniec obecny prezydent Starzyński. Uważam, że jest prezydentem co najwyżej przeciętnym i być może powiew świeżości dobrze by temu miastu zrobił. Tylko nie za bardzo widać godnego zastępcę bo pozostała czwórka raczej się nie nadaje. Pewnie skończy się jak zawsze, czyli siłą Starzyńskiego będzie słabość jego konkurentów. Niestety.

Gość

Jedynym, który faktycznie powiedział coś konkretnego na temat konkretnych terenów Pruszkowa to Starzyński, reszta zwyczajne generalne slogany. Młody Sipiera to ja już nawet nie wspomnę, największe osiągnięcie to bycie synem swego ojca.

Gość

MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!! MAKUCH NA PREZYDENTA!!!!!!!!

Gość

Kochani mieszkańcy! Idźcie na wybory. Skorzystajcie ze swojego prawa do głosowania. Wybierajmy wspólnie. GŁOSUJMY.... MIEJMY WPŁYW NA NASZE MIASTO

wiemwięcej

odpowiem "jużwiem ". Problem w tym, że właśnie nie wiesz:) A dzięki komu doświadczenie w Samorządzie ma Starzyński? Dzięki temu, że dostał kredyt zaufania od mieszkańców. Prawo zasiedzenia nie dotyczy stołków w samorządzie. Czas na to by dać szanse komuś nowemu, bardziej zmobilizowanemu. Na prawdę nie jesteście ciekawi jak może zmienić się nasze miasto przy nowym prezydencie? Wiem.... nawet najgorsze znane zdaje się być najbezpieczniejsze... psychologia zna uzasadnienie tego typu ludzkich zachowań, bynajmniej nie zdrowych:) Dajmy szanse młodszym... wpuśćmy do Pruszkowa świeże powietrze!!

Gość

Jan Niedasie Starzyński :)))

Gość

Makuch = Kurzela


« poprzednie 1 2