16° Wtorek
16 Października

Śr

Czw

Pią

Sob


s8radziejowice-paszkow.pl

Wylotówka na Katowice przejezdna jeszcze w tym roku?

Rozbudowa trasy S8 Radziejowice-Paszków złapała opóźnienie. Szyki wykonawcom pokrzyżowały prace archeologiczne. Termin zakończenia robót został przesunięty, jednak przejezdność na trasie ma zostać zapewniona wcześniej.

Inwestycja została podzielona na dwa etapy realizowane przez dwie różne firmy. Pierwszy z odcinków: Radziejowice-Paszków realizowany przez Strabag ma być gotowy w połowie przyszłego roku. Drugi Przeszkoda-Paszków pierwotnie miał być gotowy na początku października. Wykonawca, firma Intercor, napotkała jednak na pewne trudności. Jakie? To nieprzewidziane prace archeologiczne, które trzeba było wykonać w rejonie węzła Nadarzyn. 

Jak prace archeologów wpłynęły na termin zakończenia robót na wspomnianym odcinku? – Nowy termin zakończenia kontraktu wyznaczono na sierpień 2019 r.
Umowę przedłużono o okres, w którym prowadzone były prace archeologiczne w Nadarzynie, które uniemożliwiły prowadzenie robót na znacznej części odcinka rozbudowywanej drogi krajowej nr 8 – poinformowała nas Małgorzata Tarnowska z warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. 

Roboty na obu odcinkach przebiegają w podobnym tempie. Na odcinku Przeszkoda – Paszków trwają roboty branżowe z zakresu instalacji (m.in. energetycznych i teletechnicznych), trwa układanie nawierzchni betonowej na ciągu głównym oraz nawierzchni bitumicznej na drogach obsługujących, prowadzone są również prace brukarskie i montowane są bariery oraz znaki drogowe. Na obiektach inżynierskich trwa układanie konstrukcji nawierzchni, montaż barier, wykończenie dojść, dojazdów i pochylni do obiektów. Dotychczas wykonawca wykonał 73 proc. wszystkich robót kontraktowych. 

A jak idą prace na zadaniu nr 2, czyli odcinku Radziejowice – Paszków? – Kontynuowane są roboty branżowe z zakresu instalacji: przebudowy sieci gazowych, energetycznych, teletechnicznych, wodociągowych i kanalizacyjnych, instalacje w budynkach na MOP i OUD oraz roboty drogowe obejmujące układanie nawierzchni betonowej na ciągu głównym, układanie masy bitumicznej na drogach obsługujących, prace brukarskie na zjazdach i chodnikach, montaż barier drogowych, budowa węzłów Nadarzyn i Młochów (łącznice, nasypy, mury oporowe). Trwa również ustawienie docelowego oznakowania stałej organizacji ruchu – wylicza Tarnowska. – Prowadzone są roboty na obiektach inżynierskich obejmujących układanie konstrukcji nawierzchni, montaż barier, wykończenie dojść, dojazdów i pochylni do obiektów. Prace na tym odcinku zostały wykonane w 74 proc. – dodaje. 

W lipcu wykonawcy obu odcinków deklarowali chęć udostępnienia przebudowanej trasy kierowcom jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Czy drogowcy nadal podtrzymują tę deklarację? – Tak, wykonawcy obydwu zadań dokładają starań, aby ciąg główny trasy S8 był przejezdny do końca 2018 r. – podkreśla Małgorzata Tarnowska.  


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 7

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

none

@Gość 15:54: 1) i.imgur.com/cVoBZ7z.jpg - tutaj masz zdjęcie węzła sprzed kilku dni. Ustrój nośny gotowy, ale najazdy dopiero w połowie (Od Warszawy dopiero zaczynają sypać), przejazd pod spodem nie zrobiony, ronda w zasadzie nie istnieją. 2) Zgadza się, ale to jest jeden z wielu obiektów do wykonania 3) Trasa główna nie jest cała w betonie - vide chociażby węzeł Nadarzyn; odcinek od Komorowskiej do węzła nie istnieje. Mamy połowę października, jeżeli wykonawca by się uwinął i przygotował podłoże do betonowania w ciągu kilku dni, to i tak ze 4 tygodnie trzeba będzie odczekać, aż beton uzyska docelową wytrzymałość, do tego oznakowanie, zgłoszenie do odbioru, same odbiory - może się wyrobią do grudnia. Ja bym bardzo chciał, bo wreszcie będzie można jeździć po ludzku, ale moim zdaniem będzie ciasno z czasem.

Gość

Skoro prace archeologiczne były prowadzone przy węźle Nadarzyn, to co przeszkodziło w budowie odcinka Radziejowice - Przeszkoda? Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Kompletne bzdury.

Gość

Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli jedna firma realizuje odcinek Radziejowice - Paszków a druga Przeszkoda - Paszków to na odcinku Przeszkoda - Paszków obie firmy pracują razem. Chyba powinno być że jedna firma realizuje odcinek Radziejowice - Przeszkoda a druga Przeszkoda - Paszków.

Gość

Co za bzudry, a ludzie czytają bez zrozumienia, jak każde inne, i nic nie widzą. I tak trafia do nich dobra zmiana, bo ma być lepiej. Czy naprawdę nie widzicie, że te dwa odcinki: pierwszy Radziejowice - Paszków oraz Przeszkoda - Paszków, to jedno i to prawie jedno i to samo? Jeśli jedna firma - Strabag buduje odcinek Radziejowice - Paszków, to proszę mi powiedzieć co buduje ta druga - Intercor? "Pierwszy z odcinków: Radziejowice-Paszków realizowany przez Strabag ma być gotowy w połowie przyszłego roku. Drugi Przeszkoda-Paszków pierwotnie miał być gotowy na początku października. Wykonawca, firma Intercor",

Gość_z_grodziska

Skoro prace archeologiczne były prowadzone przy węźle Nadarzyn , to wszystko inne powinno być już gotowe . A wiadukt przy Atlasie rok stał bez żadnych robót . Te prace archeologiczne to pic na wodę .

Gość

@none No to pojechałeś. Trudno się rozmawia z takimi malkontentami, ale niech tam: 1. Wiadukt w Nadarzynie na ukończeniu, najazdy od Wrocławia gotowe, ustrój nośny dawno gotowy, jeden najazd od strony W-wy prawie w chudziaku (jeżeli wiesz co to znaczy) 2. Wiadukt w Ruścu gotowy do odbioru, ludzie już po cichu nim jeżdżą. 3. Cała trasa główna już w betonie, obie nitki Ja oceniam, że oddanie trasy głównej nastąpi pod koniec listopada i zaznaczam, że nie mam nic wspólnego z żadnym z wykonawców, podwykonawców, urzędów nadzorujących itd. itp. A redakcja niech poprawi oznaczenie odcinków kontraktowych i ich nazwy, bo jak ktoś się nie interesuje ww kontraktem to nie zrozumie o co Wam chodzi.

none

Pierwotnie prace miały się chyba zakończyć w lipcu tego roku, a nie w październiku? Fakt, teraz widać jakąś szczątkową mobilizację i pogoda sprzyja, ale np. węzeł w Nadarzynie jest jeszcze "w proszku". Moim zdaniem te prace archeologiczne to tylko wygodna wymówka, przecież można było w tym czasie realizować prace na innych odcinkach kontraktu. A tak przez 3 miesiące nic się nie działo, tylko kierowcy wk***li się, stojąc w korkach. Zresztą wk***ją się nadal, bo zwężenia i kiepskie oznakowania dodatkowo utrudniają przejazd tym odcinkiem. Zaraz pewnie dowiemy się, że po raz kolejny trzeba było przeprowadzić "nieplanowane prace projektowe" (jak ostatnio przy wiadukcie na wysokości Ruśca) i termin znowu się przesunie na 2020...