Drogowcy pracujący na odcinku autostrady A2 między Strykowem a Konotopą robią wszystko, by trasa była przejezdna przed mistrzostwami Euro 2012. Po zakończeniu turnieju robotnicy mają wrócić na plac budowy.
Prace związane z budową ponad 90-kilometrowego fragmentu trasy z Łodzi
do Warszawy są prowadzone na okrągło. Na czterech z pięciu odcinków
wykonano ponad 70 proc. wszystkich prac. Najgorzej jest jednak na
odcinku C, gdzie drogowcy wykonali zaledwie 40 proc. robót
przewidzianych w harmonogramie.
Z nadrobieniem opóźnienia nie
radzą sobie drogowcy z Dolnośląskich Surowców Skalnych, które wspólnie z
firmą Boegl & Krysl przejęły po chińskim konsorcjum COVEC odcinek
C, o długości 20 km. Sytuację na bieżąco monitoruje Generalna Dyrekcja
Dróg Krajowych i Autostrad, która jest inwestorem tego przedsięwzięcia.
Po interwencji urzędników z rządowej agendy, wprowadzono zmiany w
podziale zadań. Zgodnie z nowymi ustaleniami część robót do tej pory
wykonywanych przez DSS ma przejąć spółka Boegl & Krysl. Takie
rozwiązanie ma zwiększyć szansę na wykonanie prac w terminie.
Urzędnicy
na każdym roku podkreślają, że trasa będzie przejezdna na Mistrzostwa
Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, czyli pod koniec maja. Oznacza to, że
kierowcy będą w stanie przejechać autostradą mimo tego, że nie będzie
ona w pełni gotowa. Na czas mistrzostw prace na odcinkach A i C zostaną
wstrzymane. Po zakończeniu turnieju robotnicy ponownie wrócą na plac
budowy. To oznacza, że po czterech tygodniach od otwarcia odcinka
autostrady między Łodzią a Warszawą, trasa zostanie najprawdopodobniej
wyłączona z ruchu.

Komentarze 2
Zacznijmy od tego że autostrada jest za wąska wg. mnie. Jak wygospodarują tu po dwa pasy to będzie dobrze,... bez pasów awaryjnych oczywiście... Przypomina to kawałek autostrady A4 między Zgorzelcem a Wrocławiem.... W Niemczech to A2 ma miejscami nawet 3 pasy w jedną stronę a jak się łączy z innymi trasami to nieraz i 5 albo 6 pasów się pojawia... a u nas co? Bida... Niech na niej jeszcze Viatool'a postawią to napewno kierowcy nie rozjadą tego co już zostało rozjechane bo tranzyt idzie wioskami żeby nie opłacać Viatool... Zresztą - akutualnie za odcinek między Strykowem a Nowym Tomyślem płaci się 3 x 13 zł i 1 x 18 zł za osobówkę - jak wybudują od granicy do granicy to cały przejazd wyniesie ze 130 zł... W naszych realiach to nieraz 1/10 ZAROBKÓW! Kogo na to stać? Skoro już płacimy chore ceny za paliwo w którym 50% to podatki to czemu mamy płacić za drogi? W niemczech dla osobówek autostrady są za free - płaci tylko tranzyt i to nie jakieś chore stawki
0 | 0 | zgłoś nadużycie
N-ostHej młody Junaku, smutek zwalcz i strach! Przecież na tym piachu za trzydzieści lat, przebiegnie z pewnością jasna, długa, prosta, Szeroka jak morze Trasa Łazienkowska! I z brzegiem zepnie drugi brzeg, na którym twój ojciec legł
0 | 0 | zgłoś nadużycie
miś