W województwie mazowieckim w tym roku utonęło już 27 osób. Zdecydowana większość ofiar była pod wpływem alkoholu.
Mimo, że na Mazowszu jest niewiele kąpielisk to niemal co trzecia osoba tonie właśnie tutaj. Niestety większość ofiar to nie nieszczęśliwy splot zdarzeń, a po prostu zwykła nieodpowiedzialność. Trzy na cztery ofiary utonięć to osoby nietrzeźwe.
Ratownicy uważają, że nie powinno się wchodzić do wody po spożyciu alkoholu, ponieważ pijany człowiek nie jest w stanie prawidłowo ocenić sytuacji i nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Bardzo często są to osoby młode, które w kilkuosobowych grupach jadą nad wodę. Wtedy często pojawia się motyw rywalizacji, czy to o efektowniejszy skok do wody, czy o to kto przepłynie cały staw lub jezioro.
Trzeba wiedzieć, że alkohol odwadnia organizm, a to z kolei jest częstą przyczyną skurczów mięśni, co może dla osoby pływającej skończyć się tragicznie.
Do wypadków dochodzi głównie na kąpieliskach niestrzeżonych. W 2010 r. w miejscach w których dyżurowali ratownicy nie utonęła żadna osoba.
Aby maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo nad wodą służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo podejmują wspólne działania ratownicze, informacyjno - edukacyjne oraz kontrolne. Trwają lądowe oraz wodne patrole policji, WOPR i straży miejskich. Kontrolowane są kąpieliska, a także miejsca objęte zakazem kąpieli. Niebawem zostanie wznowiona akcja oznakowywania tzw. „czarnych punktów”, czyli najbardziej niebezpiecznych akwenów.



Komentarze 0