16° Wtorek
16 Października

Śr

Czw

Pią

Sob


Seweryn Dębiński

Chaotyczne przygotowania do otwarcia linii 447

W najbliższy poniedziałek, po ponad rocznej przerwie na podmiejską linię 447 powrócą pociągi Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej. Przygotowania do otwarcia linii odbywają się jednak chaotycznie, pojawia się wiele sprzecznych informacji. A do uruchomiania szlaku pozostały godziny...


Remont podmiejskiej nitki na odcinku Warszawa Włochy-Grodzisk Mazowiecki rozpoczął się ponad rok temu. Zamiast pociągów na trasę wyruszyły autobusy komunikacji zastępczej i choć początkowo wydawało się, że wyłączenie tak ważnego szlaku kolejowego musi spowodować paraliż, sytuacja dość szybko unormowała się, a pasażerowie przyzwyczaili się do nowych, autobusowych połączeń.

Teraz z dużym niepokojem przyglądają się przygotowaniom do ponownego uruchomienia szlaku kolejowego. I trudno się dziwić. Sytuacja zmienia się bowiem z godziny na godzinę, pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące zawieszenia lub utrzymania linii zastępczych, otwarcia lub dalszego zamknięcia stacji w Pruszkowie. Ponadto nitka do Grodziska to de facto nadal plac budowy. Wznowienie ruchu pociągów nie oznacza bowiem końca prac. Te potrwają przynajmniej do wiosny i nie chodzi tylko o dokończenie budowanych od zera obiektów, jak tunel w ciągu ul. Działkowej. W większości miejscowości na linii 447 rozkopane pozostają stacje i perony. Tymczasowe dojścia mają powstać w poziomie torów.

Największe zamieszanie dotyczy możliwości uruchomienia stacji w Pruszkowie. Jeszcze kilka dni temu PKP PLK podtrzymywało, że otwarcie peronu w tym mieście nastąpi dopiero 20 października. W minioną środę, 19 września, czyli na cztery dni przed wznowieniem ruchu pociągów, pojawiły się informacje, że PKP może jednak wyrobić się z najpilniejszymi pracami w Pruszkowie i stacja ruszy. – Obecnie szczegółowo analizujemy możliwości zatrzymania pociągów w Pruszkowie. Ostateczna decyzja będzie zależała od sprawdzenia i zapewnienia bezpiecznego prowadzenia ruchu na stacji – zapewniał nas w środę Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK.

Podobne informacje płynęły z urzędu miasta. – Rzeczywiście są takie przecieki, że tak jak wszędzie, w poniedziałek pociągi wrócą do Pruszkowa. Z tym, że czynna ma być tylko jedna krawędź peronu. Tory są dwa, ale sam peron nie jest gotowy – mówił nam Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa.

Dzień później, czyli w czwartek skontaktowaliśmy się z przewoźnikami, czyli Kolejami Mazowieckimi i Zarządem Transportu Miejskiego, który odpowiada za SKM. Zapytaliśmy czy są przygotowani na nagły zwrot akcji, bo uruchomienie stacji w Pruszkowie oznaczałoby konieczność korekty przygotowanych już rozkładów jazdy i spore zmiany w kursowaniu autobusowej komunikacji zastępczej. – Jeśli otrzymamy taką informację od PKP PLK, będziemy robić co w naszej mocy – zapewnia Aneta Podgajna z biura prasowego KM.

Na różne warianty przygotowuje się też ZTM. – Jesteśmy przygotowani na dwa scenariusze: linia kolejowa rusza ale bez stacji Pruszków, pociągi SKM dojeżdżają do stacji Piastów, autobusy linii ZP jeżdżą według obecnego rozkładu jazdy, ZW kursować będzie w relacji skróconej pełniąc funkcję dowozową do Piastowa kursując co pół godziny w relacji Pruszków/DULAG – Piastów/Traugutta, autobusy linii 717 pojadą z mniejszą częstotliwością kursowania. Druga możliwość to, że linia kolejowa rusza ze stacją Pruszków. Pociągi SKM dojeżdżają do Pruszkowa, autobusy linii ZP będą jeździły w godzinach szczytu, linia ZW zlikwidowana, autobusy linii 717 pozostaną bez zmian – mówi Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM.

Na trzy dni przed uruchomieniem szlaku nic nie jest więc pewne. Bez jednoznacznej odpowiedzi pozostaje najważniejsze pytanie czy w ogóle Pruszków uda się do poniedziałku uruchomić.

A i to nie koniec wątpliwości. Jak już wspomnieliśmy, powrót pociągów nie oznacza zakończenia prac na linii. – Kontynuowane są prace w przejściach podziemnych. Wykonawca przygotowuje tymczasowe, bezpieczne dojścia na perony w Ursusie, Piastowie, Parzniewie, Brwinowie i Milanówku – informuje Karol Jakubowski.  

Dlaczego jest to problematyczna kwestia? O swoich zastrzeżeniach mówi nam Arkadiusz Kosiński, burmistrz Brwinowa. – To będzie problem. Bardzo żałuję, że odbywa się to w tak nieprzygotowany sposób, że zapadły jakieś odgórne decyzje i koleje ruszają tak naprawdę miesiąc, dwa miesiące za wcześnie. Wejścia na stacje będą wyznaczone na końcach stacji po przejściu przez tory. Efekt jest taki, że jak ktoś stoi u podnóża torów, to żeby wejść na peron ma do pokonania 300 metrów. Z niezrozumiałych względów uruchomiony zostanie też przystanek w Parzniewie. Zgodnie z harmonogramem jego termin realizacji to był luty przyszłego roku. Efekt jest taki, że w tej chwili mamy przystanek w polu, nie ma żadnych miejsc parkingowych. Nie ma gdzie zostawić samochodu, jest jedno wielkie błoto. Na samej stacji w Brwinowie pozostaje kwestia windy. Będzie ona montowana dopiero w pierwszych dniach października. Zgodnie z przepisami póki jej nie ma, nie można oddać do użytku schodów. To stanie się pewnie na początku listopada. Nasi mieszkańcy przez półtora miesięcia będą biegac dookoła. Poza tym przechodzenie przez tory jest problematyczne. Ludzie się spieszą, w ostatniej chwili mogą wpaść pod pociąg – zaznacza brwinowski włodarz.  

Rozwój sytuacji i ostatnie przygotowania do poniedziałkowego wznowienia ruchu pociągów będziemy na bieżąco śledzić na łamach portalu WPR24.pl.


Ewelina Latosek
ewelina.latosek@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 29

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

no i ruszyły.... ale pomysły z pruszkowskimi szlabanami ktoś z księżyca wziął - czekać 10-20 minut pod szlabanem, gdy pociąg już stoi na stacji i ma odjechać po chwili ... a w tle pendolino i inne.. dobrze by było chociaż od strony peronu przesunąć szlaban jeden do torów a drugi wyłączyć przy samym wejściu od strony Kościuszki...

Wilku Starszy

@Martinez " A obwodnica Augustowa - spyta ktoś?" Przybliży Pan, w czym jest problem z tą nową obwodnicą?

Gość

Pislam padnie w wyborach. Potem zrobimy porządek

Gość

Pis to takie same kolesiostwo jak PO, a nawet gorsze. Misiewicze na każdym stołku. A ten twój pisowski Gołoś nawet ronda nie poprawił chociaż dostał rozwiązanie od Pana Martineza.

Idę na wybory!

@gość z 21.09 z godz. 7:50 ODWAL SIÈ OD PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI! Za Twoich "krystalicznych" w rządzeniu mamy to co mamy! Widać jak to super się żyło tylko wybranym, ktòrzy krakali jak cała wasza reszta. IDŹ UJADAĆ GDZIE INDZIEJ, TERAZ LUDZIE MAJĄ GŁOS, A NIE EKYPY! I powiem jedno, teraz zwykłym ludziom będzie żyło się co raz lepiej! Słyszysz? nadchodzi...i w końcu będzie, Prawo i Sprawiedliwość i oby we wszystkich gminach i w powiatach, wtedy dopiero będzie przejrzystość, uczciwość i będzie liczył się mieszkaniec, ten zwykły!

Martinez

Unia ma na to wywalone - jak mawia młodzież. Unię (w sensie organizację) interesuje aby reprezentowane przez nią interesy bankierów i przemysłowców miały się dobrze. Kredyty pobrane, szyny kupione, ekrany akustyczne są - dlatego skarga będzie niezasadna. Wielokrotnie już skargi wykazujące sprzeczność realizacji z rzekomą polityką Unii były oddalane. A obwodnica Augustowa - spyta ktoś? Otóż nowa obwodnica w nowym miejscu to kolejny kredyt i co ważne - większy, bo raz że inflacja, a dwa - to dłuższy przebieg. Szczęślwe są silne kraje realizujące swoje cele bez względu na głosy różnej maści lobbystów, w tym elektromobilnych premierów.

FD

Powtarzam kolejny raz: To Unia współfinansuje ten remont. Najwyższy czas, żeby ją poinformować o "profesjonalnym" i "ukończonym" w terminie remoncie. PKP olewa wszystkich w koło, może pod groźbą unijnych kar weźmie się za uczciwą robotę!

Do Gość

A marszrutka raz na godzinę bo to sobota, a pociąg nawalony jak kuszetka w sezonie do Kołobrzegu bo to "skierniewiak". Problemy zaczną się dopiero po otwarciu linii...

Leon P.

A dlaczego Pan Burmistrz nie ma zastrzeżenie do braku komunikacji bezpośredniej Brwinów-Pruszków, w przypadku wyłączenia do października Pruszkowa? Linia B6 nie załatwi sprawy.

Gość

Oczywiście między koleją a ZP wybiorę ZP. Po co lecieć 2 km do dworca PKP marszrutkami z oddzielnym biletem albo z buta?

Gość

Wpr24 co z liniami miejskimi w zwiazku z uruchomieniem pkp? Linia 1 miała byc zawieszona na czas remontu, a skoro pkp wraca w poniedzialek to gdzie rozklad jazdy lini 1? http://wiadomosci.wpr24.pl/linie-miejskie-po-nowemu-%5Brozklady%5D;32063.html

AT AT

Wszystkim którzy narzekają na stare wiaty, muszę powiedzieć, że nowa króciutka piękna wiata na Parzniewie będzie miała szklany dach, co to znaczy ? wiedzą wszyscy którzy usiłowali się schować w cieniu na przystanku w Warszawie, brak cienia i grzanie jak w piekarniku. Biorąc pod uwagę jak PLK dba o infrastrukturę to mamy gwarancję, że po pół roku dach będzie tak brudny, że szkoda będzie wzrok podnosić. Nie zapominajmy też o braku wandalo-odporności takiego rozwiązania, szkło na peronie.... a miało być tak pięknie.

Gość

Przecież w tym stanie w którym dworce i linia są w tej chwili, to to będzie działać gorzej niż autobusy w pierwszym dniu funkcjonowania Chyba że mam uwierzyć, że w weekend wszystko zrobią? Jak o 15 żywego ducha nie ma już na budowie w tygodniu XD

studz

"Można przypuszczać, że po cywilizowanej komunikacji miejskiej Żbików - Warszawa pozostaną tylko wpomnienia. Niestety nie ma żadnej stanowczej deklaracji włodarzy Pruszkowa, iż chcą utrzymać linie autobusowe ZP i ZW po zakończeniu remontu linii kolejowej. A przecież niewydolny układ komunikacyjny Pruszkowa to podstawowy problem jego mieszkańców. Za takie zaniedbania przegrywa się w wyborach." http://forum.studzienna.pruszkow.pl/index.php/topic,262.0.html

Gość

I tak będziecie moknąć na peronach bo PKP PLK zapomniała o wydłużeniu zadaszenia.

Gość

Od poniedziałku wraca Mobilis na 717 czy dalej Grodzio?

Gość

Linia jest de facto nie gotowa do otwarcia. To stwarzanie pozorów! Absurdem jest otwieranie linii po jednym torze przy rozkopanych peronach tylko po to, żeby raz na godzinę przejechał tamtędy pociąg. To w żaden sposób nie poprawi sytuacji ludzi dojeżdżających codziennie do/z Warszawy. Do tego niegotowe przejścia podziemne: najpierw przez pół roku nic się w nich nie działo, a teraz na chybcika próbują skończyć. SKOŃCZMY Z TĄ FIKCJĄ! LINIA BĘDZIE GOTOWA ZA PÓŁ ROKU.

Gość

Za komuny nie oddali by do użytku nie skończonej roboty. Jak można pozbawić część mieszkańców dojazdu do pracy, szkoły? najlepszą receptę poda władza Pruszkowa. Likwidacja ZW to skandal, biorąc pod uwagę że Żbików, Gąsin nie ma normalnej komunikacji ze swoim miastem( brak przejść przez tory). A może po co? będą łazić po urzędach zawracać głowę. Panowie prezydenci pokazali szacunek dla mieszkańców odległych dzielnic.

Gość9

ZP do Warszawy Zachodniej ZW Tylko do Piastowa

m.m.

PKP PLK na siłę chcą oddać cokolwiek żeby uniknąć kar za opóźnienia a przynajmniej kłótni o te kary. Co robi UTK (Urząd TYransportu Kolejowego)? Ilość prowizorycznych rozwiązań powinien budzić ich zastrzeżenia co do bezpieczeństwa. Cały ten remont jest jednym wielkim absurdem.

Didymos

Masakra, nikt nic nie wie. Pewnie skończy się tak, że pociągi uruchomią, zabiorą autobusowe linie zastępcze, nie oddadzą uruchomią przejść podziemnych i mieszkańcy będą pedałować setki metrów na stację do pociągu. Ot, taka szara polska rzeczywistość. A po co to wszystko? Żeby włodarze zaoszczędzili na komunikacji zastępczej, a mieszkańcy......... A mieszkańcy sobie poradzą. Grunt żeby kasa została w mieszkach.

Gość

Od Parzniewa do Piastowa bedzie teleportacja. Inaczej sie nie da bo nie ma torów.

Gość

Ale burdel... :/

Gość

Wybory

Gość

Brawo ZTM. Nawet jak ruszy SKM, czerwoniak zostanie utrzymany w godzinach szczytu. I to się nazywa właściwe wyczucie rynku. Tak trzymać a przejęcie klientów od Kolei Mazowieckich będzie tylko kwestią czasu.

AT AT

Panie Kurzela, proszę przejść się na stację i zobaczyć czy jest peron i w jakim stanie i czy są dwa tory czy może będą w przyszłości (dziś jest jeden). Przez cały okres trwania remontu, wykazywaliście zerowe zainteresowanie jego przebiegiem. Teraz na miesiąc przed wyborami nagle mobilizacja, otwórzmy stację, nawet jeżeli nie gotowa ale zawsze można się pokazać , na zasadzie interweniowaliśmy i daliśmy radę PKP PLK się ugięło pod naporem naszych argumentów. PKP PLK położyło remont, wszyscy mówili że że nie zdążą go ukończyć przed terminem, burmistrz Piastowa powiedział to wprost i nie zgadzał się na zamknięcie linii na rok, mówiąc że PKP nigdy nie dotrzymuje terminów.

Gość

Czy kogoś to dziwi? PiSowska podła zmiana. Burdel i kompletne nieprzygotowanie do inwestycji.

Gość

Totalna katastrofa. Jaki remont takie i oddawanie prac. Skończyły się marzenia o stałej obecności ZP i ZW. Gratulacje dla władz Pruszkowa!

Gość

To sie bedzie jeszcze ciagnelo miesiacami, wystarczy spojrzec na "remonty" torow z Wawy do Trojmiasta, Lodzi czy Bialegostoku, zeby nie powiedziec latami, bo w krotkiej perspektywie jest zaoranie i odbudowa Zachodniego i Srednicy wraz z Centralnym. Do tego czasu posypie sie prowizorka na Euro 2012 na Wschodnim i tak w kolo Macieju. PLK ma gdzies urbanistyke, mala architekture, funkcjonalnosc, pasazerow, zreszta na nowe tory i stacje i tak sobie nie popatrzymy, bo zapewne zaserwuja nam 16-kilometrowy ciag ekranow akustycznych.