17° Piątek
27 Kwietnia

Sob

Nie

Pon

Wt

Śr

Czw
pixabay.com

Co za dużo to nie zdrowo, czyli uważaj ile jesz

Pięć pierogów, kubek barszczu, dzwonek karpia, kawałek ciasta, trzy cukierki – tak można wymienia bez końca. Te i inne smakołyki czekają na nas na świątecznym stole. Tylko kto pomieści wszystkie potrawy w żołądku i później nie będzie cierpiał.

Zjedz jeszcze kawałek. Może jeszcze pierożka? Kto chce dokładkę grzybowej? Te pytania i zwroty słyszymy co roku zasiadając do świątecznych obiadów i kolacji. Stoły aż „uginają się” pod ciężarem potraw. Każdego dania chcemy spróbować, bowiem właśnie w święta potrawy smakują wyjątkowo. Co zrobić by skosztować wszystkiego, a później tego nie odchorować?

Jedz od rana
Po pierwsze na przed świątecznym obiadem czy kolacją warto coś zjeść. Wiele osób od rana nie jest nic, bo przecież wieczorem czekać na niego będzie suto zastawiony stół. Przychodzenia na „głodniaka” to pierwszy krok do... przejedzenia w święta. 

Po kawałeczku
Chcesz spróbować wszystkich potraw. Nie ma problemu. Pamiętaj jednak, że na talerz warto władać małe porcje. Lepiej poprosić później o dokładkę tego co najbardziej smakowało, niż zostawić coś na talerzu. Duże porcje szybko nas nasycą, no i „zabiorą” miejsce na deser...

Woda zamiast gazowanych napojów
Słodkie gazowane napoje, również nie są wskazane. Dlaczego? Nie wspierają one trawienia i dodatkowo obciążają i tak już nadwyrężony układ trawienny. W święta warto postawić na wodę, gorzką herbatę, zioła – w tym miętę. Świetnie sprawdzi się również kompot z suszonych owoców.

Jedz powoli
Nikt nas przecież nie goni. Warto o tym pamiętać nie tylko jedząc, ale i serwując potrawy. Zbyt szybkie „tempo”. Zamiast pilnowania czy z półmisków i talerzy szybko znikają potrawy warto zająć się tym co w świętach najważniejsze: rozmową z gośćmi i smakowaniem tego co przygotowano. Na świątecznym stole jest tak wiele rzeczy, że nie ma sposobu aby wszystko znikło.

Trochę ruchu
Nikt nie mówi, że po świątecznej kolacji trzeba przebiec maraton. Ale wystarczy zwykły spacer, nawet taki 30 minutowy. To idealna okazja, by każdy wstał od świątecznego stołu i nieco się poruszał.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 0

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy - dodaj swój komentarz