Czekają pół wieku na decyzję

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 3 lutego 2012 07:00

Bolo Skoczylas/PRAF.pl

Na posesjach leżących w pasie zarezerwowanym na Trasę Książąt Mazowieckich nie można nic zbudować

​Właściciele gruntów leżących w pasie przyszłej Trasy Książąt Mazowieckich nie mogą nic zbudować na swoich działkach. Nie mogą ich też sprzedać, bo nie znajdą chętnych na kupno. A władze województwa nadal nie wiedzą, kiedy planowana droga powstanie.

​O potrzebie wybudowania Trasy Książąt Mazowieckich (TKM) mówi się od 50 lat. W latach 60. ubiegłego stulecia planowano ją jako obwodnicę Pruszkowa. Dziś już nie spełniałaby tej funkcji, jednak nadal jest bardzo potrzebna. Od pół wieku pod tę drogę są zarezerwowane tereny, na których nic się nie buduje. Nie byłoby problemu, gdyby były to grunty należące do skarbu państwa lub do gminy. Ale właścicielami części działek są osoby prywatne. – Jestem posiadaczką gruntu, z którym od 50 lat nic nie mogę zrobić – mówi mieszkanka Pruszkowa. – Ani nie wybuduję tu domu, bo nie wolno, ani działki nie sprzedam, bo kto kupi ziemię, na której nic nie można zrobić – dodaje.

Niektórzy właściciele działek w pasie zarezerwowanym na drogę próbowali zainteresować swoim problemem władze miasta, a także województwa, bo to ono ma być inwestorem TKM. Chcieliby móc budować na swoich działkach lub móc je sprzedać. Uważają, że zarząd województwa powinien jednoznacznie określić, czy zamierza budować trasę, czy nie. Jeśli tak, to powinien odkupić działki w pasie zarezerwowanym na drogę, a jeśli nie, to powinien pozwolić na zabudowanie terenu. – Ten problem znamy od dawna – mówi zastępca prezydenta Pruszkowa Andrzej Kurzela. – Miasto jednak nie może nic zrobić, by pomóc właścicielom działek. Gdyby to Pruszków realizował tę inwestycję, wówczas prawdopodobnie prowadzilibyśmy wykup działek pod drogę. Ale to nie jest nasza inwestycja, lecz województwa. Miasto nie może więc wydać ani złotówki na wykup gruntów – dodaje.

Zarząd województwa utrzymuje, że TKM jednak będzie budowana. Tyle że nie wiadomo kiedy. – Trudno dziś jednoznacznie mówić o terminach realizacji inwestycji – mówi Monika Burdon, rzecznik Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich (MZDW). – Trasa musi zostać przewidziana dostatecznie wcześnie, kiedy teren nie jest jeszcze zabudowany lub mało zabudowany – dodaje. – Ale oni przewidują to już od 50 lat! Ile jeszcze czasu potrzebują na przewidywanie? – pyta zdenerwowany pan Jan, właściciel jednej z działek w pasie TKM. – Aby rozpocząć budowę tak ogromnej inwestycji niezbędna jest kompletna dokumentacja techniczna, m.in. tzw. decyzja środowiskowa, co w naszych warunkach i przy tak zwartej zabudowie jest procesem długotrwałym. Ponadto budowa tej trasy generuje ogromne koszty finansowe, co przy obecnej sytuacji gospodarczej województwa staje się poważnym problemem – zaznacza Monika Burdon.

Z pisma MZDW do właścicieli jednej z posesji wynika, że o budowie TKM nie ma co marzyć do 2015 r. Natomiast „prognozy wzrostu ruchu drogowego oraz ukierunkowanego rozwoju aglomeracji stołecznej wskazują na konieczność budowy trasy najpóźniej w okresie 2020 – 2025” – pisze MZDW. Informuje także właścicieli działek w pasie planowanej drogi, że nie ma podstaw prawnych do wykupu ich gruntów. Podstawa prawna pojawi się w chwili, gdy wojewoda mazowiecki wyda decyzję o zezwoleniu na budowę TKM. Ale do wydania takiej decyzji droga jeszcze bardzo daleka, bo na razie oprócz wykonanego przez Pruszków studium koncepcyjnego TKM, nie ma żadnej dokumentacji technicznej przyszłej drogi.

Wygląda na to, że problemu działek w pasie TKM rozwiązać się nie da. Chociaż ich właściciele już czekają pół wieku, to muszą jeszcze poczekać, aż województwo przygotuje dokumentację projektową i wystąpi o zezwolenie na budowę drogi. A to oznacza, że mogą czekać jeszcze osiem lat lub dłużej. Z punktu widzenia planowania aglomeracyjnych rozwiązań komunikacyjnych osiem lat to okres niedługi. Z punktu widzenia starszej osoby, która chciałaby mieć jakiś pożytek z posiadanego majątku to czasem zbyt długo.

Podobne wiadomości

Apartamenty niezgody

​Mieszkańcy ulicy Mierniczej chcą zablokować budowę osiedla apartamentowców na terenie kanału odpowiadającego za meliorację dzielnicy. Inwestycja jest jednak zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, dlatego pruszkowskie starostwo powiatowe wydało pozwolenie na budowę....

Działki bez dojazdu

​Mieszkańcy kilku działek przy ul. 3 Maja w Pruszkowie nie mają dojazdu do swoich posesji. Wszystkiemu winne są skomplikowane przepisy prawa własności gruntów.

Zbiórka dla Dominiki

​Dominika Świderska jest pogodną siedmiolatką, która zawsze była pełna energii i chęci do nauki. Dziewczynka we wrześniu miała pójść do pierwszej klasy, jednak w marcu zdiagnozowano u niej dwa nowotwory.

Komentarze 8

Dodaj komentarz Zamknij

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

to jest niesamowite, że nikt nie wie kiedy powstanie trasa i czy w ogóle powstanie. Blokują ludzi z budową i sprzedażą. Faktycznie coś trzeba z tym zrobić,na pewno jest jakieś wyjście....jakby wszyscy zainteresowani się zgadali i złożyli zbiorowy protest, pismo do odpowiednich władz to pewnie okazałoby się, że da się coś z tym zrobić. Może się złożyć na dobrego prawnika?

Jakieś skończone kretyny, urzędasy-nieroby nadal coś chrzanią o TKM. "Obwodnica" miasta w centrum i pod oknami bloku na Lipowej, do tego przez Park Potulickich - zaprawdę "świetny" pomysł. Może miało to sens 50 lat temu, kiedy przy torach WKD było pole. Teraz przecież powstaje A2. A ewentualną drogę należałoby prowadzić przez Komorów i Reguły. W miejscu na fotografii najchętniej widziałbym jakiś market, np. biedronkę lub coś w tym stylu, żeby po wyjściu z WKD ludzie mogli zrobić zakupy. Delikatesy Zbyszko przy Kopernika są bardzo obciążone i drogie. A w biedronce przy Wojska Polskiego mega kolejki. Jeżdżę więc na Aleje. BTW - podobno w 2013 r, ma rozpocząć się remont ruin osiedla parkowego. Podobno.

Artykuł bez mapy jest nieważny!

TKM - powstanie kiedyś ( najwcześniej 13-15 ) ale pewnie nie będzie to droga ekspresowa - temat wraca jak bumerang na różnych forach w internecie, ale decydenci na razie w tym temacie nic nie robią.

Prowadzenie TKM w przebiegu takim w jakim ją zaplanowano w chwili budowy autostrady A2 i obwodnicy Raszyna w przyszłości jest absolutnie bez sensu.

Gdzie to jest?

tak poprowadzą obwodnice pruszkowa przez komorów i ostoje ,na pewno tamtejsze tuzy nie będą mieć nic przeciwko budowaniu drogi ekspresowej pod ich oknami, ,realnie obwodnica może przebiegać przez reguły lub żbików

Czas na poskarżenie się do Strasburga. Ludzie nie mogą korzystać ze swojej własności, a własność jest rzeczą świętą. Nie mogą też cieszyć się ze środków, które należą się im za wywłaszczenie.

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz