10° Piątek
24 Listopada

Sob

Nie

Pon



Komenda Stołeczna Policji

Dramatyczny pościg. Policjanci w szpitalu, uciekinier nie żyje

Policjanci ruszyli w pościg za skradzionym volkswagenem. Jednak kierowca nie zamierzał się zatrzymać. Nie reagował na sygnały funkcjonariuszy, taranował ich pojazdy. Szaleńczy rajd zakończył się w Nadarzynie, gdy skradzionym autem mężczyzna uderzył w drzewo...

Do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 listopada. Zaczęło się od zgłoszenia kradzieży dostawczego volkswagena w Żyrardowie. Opis, numery rejestracyjne i informacje na temat kradzieży trafiły do wszystkich policjantów w okolicy, jako pierwsi zauważyli poszukiwany pojazd funkcjonariusze z Grodziska. – Kierowca auta nie zareagował na sygnały nakazujące mu zatrzymanie się i rozpoczął ucieczkę. Policjanci podjęli pościg powiadamiając przez radiostację o sytuacji inne patrole – informuje Komenda Główna Policji. 

Jednak późniejszego rozwoju zdarzeń nikt się nie spodziewał. Kierowca skradzionego volkswagena staranował policyjną blokadę, a pościg prowadzony był po drogach powiatów grodziskiego, pruszkowskiego i piaseczyńskiego. Finał akcji miał miejsce w Nadarzynie. Tam uciekający mężczyzna wjechał w ślepą ulicę. Próbując zawrócić taranował radiowozy, przy czym ranił policjantów. W końcu funkcjonariusze zdecydowali się użyć broni palnej. Mężczyzna przejechał jeszcze kilkaset metrów i uderzył „dostawczakiem” w drzewo. 

– Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Do szpitala trafiło również czterech policjantów, którzy odnieśli obrażenia na skutek uderzenia w ich radiowozy. Po pewnym czasie policja została poinformowana, że mężczyzna, który uciekał skradzionym autem zmarł w szpitalu – podaje KSP. 


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 36

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość Ość

nie wioadomo czy to zmarł ten własciwy człowiek, czy może ktoś przekupił personel szpitalny żeby powiedzieli że zmarł:)?

Gość

A co za różnica, ważne, że skutecznie go już nie ma.

Gość

Czy złodziej zginął od uderzenia w drzewo czy od ołowiu 9mm?

Gość

Rażący brak profesjonalizmu. Spaprana akcja. Nieudolność policji, ale co się dziwić biedakom, skoro nikt ich nie uczy, jak zachowywać się w podobnych sytuacjach. Podobno chłopaki są skazani na własną inwencję... i to są jej skutki. Sztab szkoleniowy w policji do d...

Gość

Do gościa z 02:38 - chyba ci się wartości odwróciły. A nie pomyślałeś, w ten sposób, że może ukradł samochód rodzinie, która ledwo wiąże koniec z końcem i za ostatnie pieniądze i kredyt w banku musieli kupić samochód bo ICH DZIECKO może jest bardzo chore i potrzebne są nagłe wizyty w szpitalu, by ratować tego dziecka życie!! A brak samochodu, oznacza wyrok śmierci dla tego dziecka? Nikt tu nie cieszy się z jego śmierci. Ale stawiając na szali zdrowie i życie tego dziecka a złodzieja, zawsze będę stał po stronie tego dziecka.

Gość

Kogoś kto nie może się bronić...To dobre.Rozumiem że musiał jechac ciezarówka albo walcem po policjantach to by miał szansę

Gość

Tak, nadal się cieszymy jełopie.

Gość

To Świat oszalał-czy może jednak ja??? LUDZIE(???)..a może Zwyrodnialcy...(???) Jak można cieszyć się z czyjejś śmierci,drwić z kogoś kto nie może się obronić...czy tego uczyli Was Rodzice,Dziadkowie,czy tego uczycie Swoje dzieci-ZABIJANIA!!!????Pogardy do ŻYCIA...to Kogoś Dziecko-SYN,może i marnotrawny,ale ...nie ma w życiu większej tragedii,niż pochować własne dziecko....i nie ma znaczenia czy było złodziejem czy policjantem !!!!!Pomyślcie ,pochylcie głowy,...nadal się cieszycie??....

Tomek

Bravo jedna menda mniej na tym świecie

Gość

Rodzina powinna pokryć wszystkie koszty....

Gość

Podobną nieudolną akcję przeprowadzono przed laty w Magdalence.

Gość

Szkoda Młodego - dobry był z niego herbatnik. Zapowiadał się na fachowca, ale wciągł proszek noskiem i zeswirował - psiarnia wyjęła klamki i tłukła do niego jak na polowaniu.

Gośćpolo

Brawo Policja. Oby każdy złodziej skończył jak ten śmieć!

Gość

RIP Mlody!

Gość

Bardzo dobrze jednego złodzieja mniej - każdy powinien tak kończyć !!!

Gość

Mam nadzieję, że policjanci szybko wrócą do zdrowia. Dzięki nim, jednego śmiecia mniej.

Anons

Sytuacje bywają różne. Zwłaszcza w naszych okolicach. Teoretyczny przykład. Pożyczacie pieniądze od ludzi o których nic nie wiecie, zrywacie ogłoszenie ze słupa, dzwonicie i bez zbędnych pytań dostajecie tysiąc lub dwa. Odsetki rosną. Potem możecie dostać propozycję umorzenia długu w zamian za przewiezienie samochodu z miejsca A do miejsca B lub wizyta w szpitalu, szykany, straszenie i na koniec komornika na karku, który zlicytuje mieszkanie. Co robicie?

Gość

Prawdziwy happy end.Aby więcej takich się rozwalało na drzewach

Ted

Tak nieudolnej akcji policji to już dawno nie było

Gość

życzę szybkiego powrotu do zdrowia ! zaczynam odzyskiwać wiarę w policję

Kier

A ktos wie co w Parzniewie sie wydarzylo w nocy.....ogrodzenie jednej z posesji na zakrecie rozwalone. Zapewne tez jacys szalency.

Gość

Szkoda policjantów... szkoda auta osoby okradzionej... złodzieja... cóż, jego nie szkoda. Oby jego rodzina oddawała pieniądze za leczenie policjantów i za straty osoby okradzionej!!!

Gość

>kupi janusz z piastowa Napisał słoik z pruszkowa co w aucie kury wozi

Artur Banasiak

A ja nabrechalbym ryjem na niego

Gość

Nieudolność policji ! Rozbite cztery radiowozy i poszkodowani policjanci siedzący w nich. W krajach cywilizowanych użyto by kolczatek, które są na wyposażeniu każdego radiowozu.

Gość

Brawo policja. Tylko zamiast ścigać złodzieja , od razu faszerować ołowiem .

silver

Brawo Policja. Jednego pasożyta mniej.

Gość

Szkoda chłopaka

Dzięki panowie!

Trzymam kciuki za funkcjonariuszy, oby nic poważnego się nie stało.

Strapiony

Wykonczyli chłopa!

Gość

Ciekawe gdzie ten powiat piaseczyński w grodzisku chyba

Sct

Przyczyna śmierci? Policjanci trafili, czy drzewo?

Głos

Po co ścigać bydlaka i narażać postronnych ludzi na niebezpieczeństwo? Od razu strzelać tak aby wyeliminować ze społeczeństwa, co mi z takiego pasożyta?Pójdzie siedzieć ,ja będę łożył na jego utrzymanie ,pogra sobie na konsoli 2 lata a jak wyjdzie ukradnie mi samochód...

Gość

Bo opowieść na polskiej prowincji się zaczyna to i Woldzwagen był potrzebny na części do trupów klepanych po Hansie i do innych specjałów z przebiegiem 148 tysięcy. A potem przyjeżdża Janusz z Piastowa i bierze okazje życia. Przepołowi się przy dzwonie z jakimś małym Hyundaiem i wielki zdziw, że Hansy teraz taką cienką warstwę blachy dają.

W IMIĘ ZASAD

JEDNO JEST PEWNE, JUŻ NIGDY WIECEJ NICZEGO NIE UKRADNIE!!!

Gość

Najlepszy finał. Zawsze powinien być właśnie taki. Tylko policjantów szkoda. Trzymajcie się