Drugie życie BGŻ Arena

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 11 listopada 2011 13:02

Marcin Zawadzki/PRAF.pl

fot. M. Zawadzki/ PRAF.pl

Historia toru kolarskiego BGŻ Arena, choć niedługa, jest dość burzliwa. Po problemach sprzed kilku miesięcy, gdy na terenie obiektu wyłączono prąd i ogrzewanie, jest nadzieja na to, że nadchodzą dla niego lepsze dni.

Hala BGŻ Arena w Pruszkowie funkcjonuje od 2008 r. Jej właścicielem jest Polski Związek Kolarski. To jeden z trzech najnowocześniejszych obiektów tego typu na świecie. Do tej pory odbyły się tu m.in.: Mistrzostwa Świata i Europy w Kolarstwie Torowym, start wyścigu kolarskiego Tour de Pologne, gala Eska Music Awards i Mistrzostwa Świata Kurierów Rowerowych.

Pomnik próżności
Inicjatorem budowy hali BGŻ Arena był prezes Polskiego Związku Kolarskiego w latach 1994–2010 Wojciech Walkiewicz, który pozostawił organizację w długach. 31 marca 2010 r. Walkiewicz podał się do dymisji. Pod koniec 2010 r. ze sponsorowania związku zrezygnował Bank Gospodarki Żywnościowej (BGŻ). Problemy finansowe organizacji odbiły się na sytuacji pruszkowskiego toru. W lutym na terenie obiektu wyłączono prąd i ogrzewanie, nie działały również linie telefoniczne i internet. Przez kilka tygodni nie odbywały się zajęcia sportowe, działalności nie mogli prowadzić przedsiębiorcy dzierżawiący tu lokale. Torowi groziło przejęcie przez skarb państwa. Ostatecznie dzięki mediacjom Ministerstwa Sportu i Turystyki pomiędzy Polskim Związkiem Kolarskim a dostawcami mediów, kryzys zażegnano.

Przyszłość w jasnych barwach?
W marcu tego roku wybrano nowe władze PZKol. z Wacławem Skarulem na czele. Związek pozyskał sponsora – grupę CCC. Jednym z celów, które nowym władzom postawiło Ministerstwo Sportu i Turystyki, było uzdrowienie finansów i przywrócenie stabilnej sytuacji torowi kolarskiemu. Dlatego nowe władze PZKol. zatrudniły dyrektora zarządzającego obiektem. Od połowy czerwca funkcje tę pełni Małgorzata Kossowska-Łuczak. Nowy dyrektor miał m.in. wprowadzić zmiany ukierunkowane na zwiększenie sprzedaży i wprowadzenie nowych klientów, którzy na stałe będą korzystać z toru. Jak twierdzi Małgorzata Kossowska-Łuczak, powoli realizuje ten plan. W listopadzie obiekt ma już praktycznie obłożenie w 85 proc.

Sport i rozrywka
Władze zarządzającej obiektem spółki Arena Pruszków kładą nacisk na jego wykorzystanie przede wszystkim dla zawodników uprawiających kolarstwo. Dlatego też będzie tu trenować m.in. polska kadra kolarska, juniorzy oraz zawodnicy z Norwegii. Z toru mają także korzystać zawodnicy uprawiający inne dziedziny sportu. W ostatni weekend listopada odbędą się tu Mistrzostwa Europy w Ju-Jitsu, a w styczniu lub lutym przyszłego roku – zawody w kickboxingu. Tor ma być także udostępniany firmom z branży rozrywkowej na różnego rodzaju imprezy – 4 grudnia wystąpi tu Kabaret Moralnego Niepokoju.

Ale to nie wszystko. Swoją siedzibę od niedawna ma tu Wyższa Szkoła Kultury Fizycznej i Sportu. Małgorzata Kossowska-Łuczak chciałaby także, aby z toru zaczęli korzystać również mieszkańcy Pruszkowa. – Chcielibyśmy umożliwić jazdę na rowerach po torze klientom indywidualnym, dlatego myślimy o zakupie nowych rowerów. Chodzi nam o to, żeby rodziny mogły tu aktywnie spędzać czas wolny. 5 i 6 listopada odbyły się u nas zawody z cyklu „Puchar Nadziei Olimpijskich” – mówi.

Czkawka po Tour de Pologne
Na plany nowego zarząd toru kręcą nosem mieszkańcy domów przy ul. Andrzeja. – Najpierw niech nowa dyrekcja zrobi coś dla nas, niech ułatwi nam trochę życie, ponieważ nasza ulica jest zupełnie nieprzystosowana do działalności tak dużego obiektu. Przykład? Proszę bardzo. Latem zaczął się tu wyścig Tour de Pologne. Pojawiły się dzikie tłumy ludzi, mieliśmy pozastawiane samochody na parkingach, hałas i bałagan były nie do opisania. My chcemy normalnie i spokojnie żyć, tak jak do tej pory – mówi pan Michał, jeden z mieszkańców. 

Podobne wiadomości

Apartamenty niezgody

​Mieszkańcy ulicy Mierniczej chcą zablokować budowę osiedla apartamentowców na terenie kanału odpowiadającego za meliorację dzielnicy. Inwestycja jest jednak zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, dlatego pruszkowskie starostwo powiatowe wydało pozwolenie na budowę....

Działki bez dojazdu

​Mieszkańcy kilku działek przy ul. 3 Maja w Pruszkowie nie mają dojazdu do swoich posesji. Wszystkiemu winne są skomplikowane przepisy prawa własności gruntów.

Zbiórka dla Dominiki

​Dominika Świderska jest pogodną siedmiolatką, która zawsze była pełna energii i chęci do nauki. Dziewczynka we wrześniu miała pójść do pierwszej klasy, jednak w marcu zdiagnozowano u niej dwa nowotwory.

Komentarze 10

Dodaj komentarz Zamknij

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

pracowałem na torze jakiś czas od momentu objęcia stanowiska nowej dyrektor - same negatywy, dosłownie jak wyżej opisane a po przeczytaniu tych informacji wszystko się potwierdza.

Wybór nowego dyrektora to porażka. Może ktoś z osób które wybrały dyrektora powinien zapoznac się z opiniami z internetu, jeśli to nikogo nie przekona to juz po przeczytaniu protokołu rady nie powinien miec wątpliwości.

Wpisałem w google jej nazwisko i imie. To co przeczytałem to jest szok!!! Mam nadzieje że gronkowca kolarzom nie zafunduję. Metody zarządzania tej kobiety to jakaś porażka!!! Kto dopuszcza takich ludzi do takich stanowisk. Oto link do protokołu rady: bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/681827FB-C3BA.../protok1.doc

Nie ma się co cieszyć drugim "życiem areny" a w roli głównej Małgorzata Kossowska Łuczak-poszukajcie w googlach niezły z niej ancymon, to jest nowa p.DYREKTOR, do czego się nie dotknie to się potknie, z taką przeszłością to nie wróżę jej przyszłości , zresztą kogo to obchodzi a chodzi o to żeby się "nachapać" a co z torem? kogo to obchodzi.

byle tylko włączyli prąd na 4 grudnia bo będzie chłopakom zimno jak w rzeźni.

nie rozumiem jak można doprowadzić taki obiekt do takiego stanu

Świetny pomysł z zakupem rowerów i wynajmowaniem amatorom! Bardzo chętnie raz na jakiś czas pojeździłbym po torze na profesjonalnym sprzęcie 2-krotnie szybciej niż na moim góralu. Jestem zdecydowanie za! Co do P. Michała pozostawiam bez komentarza :]

Może jakieś karnety dla amatorów chcących trenować na torze? Obecnie każdorazowo trzeba wydać 40 zł, a przy regularnych treningach to się już robi parę stów miesięcznie. Drogo.

a mnie śmieszą takie głupie opinie mieszkańców. Kurczę... przez cały rok nic się nie działo, a tu nagle 1 dnia przez kilka godzin była zamknięta ulica i mieszkańcy mają już jakieś pretensje!!!! bez przesady!!!

fajnie, szkoda żeby taki obiekt marnował się.

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz