Od 1 lutego wprowadzono nowy rozkład jazdy linii L11, likwidujący w godzinach szczytu kursy co 15 minut. Na efekty tej zmiany nie trzeba było długo czekać – w pierwszym dniu funkcjonowania nowego rozkładu pasażerowie nie wchodzili do autobusu już na pierwszym przystanku za pętlą na Osiedlu Staszica. Wszak aura za oknami skłania do pieszych wędrówek.
Ta scenka pokazuje brak wizji władz Pruszkowa na organizowanie komunikacji zbiorowej. Po latach braku działań, nawet w zakresie zmiany rozkładu jazdy linii Pruszków – Ostoja, pojawiła się linia L11, która zapewniła sprawny dowóz do stacji. Frekwencja w okresach szczytu komunikacyjnego jest w pełni zadowalająca, zdarzały się nawet narzekania na tłok i niedostateczną częstotliwość kursowania. Po przyjęciu przez radę miasta uchwały o wprowadzeniu strefy płatnego parkowania liczyłem, że władze pójdą za ciosem i zdecydowanie postawią na komunikację zbiorową. Liczyłem, jako pasażer L11, na zwiększenie częstotliwości. Otrzymałem zupełnie co innego – na wniosek miasta w specyfikacji przetargowej wydłużono trasę, a co za tym idzie wydłużono czas przejazdu. W efekcie potencjalny przewoźnik musiałby tylko na okres szczytów komunikacyjnych ściągać dodatkowy wóz z kierowcą. Oferty złożone w przetargu na obsługę linii L11 w 2012 r. odzwierciedliły zwiększone koszty, przez co został przekroczony budżet i konieczne było unieważnienie postępowania. Ponieważ dotychczas obowiązująca umowa kończyła się 31 stycznia, konieczne było jej aneksowanie. Pytanie tylko, dlaczego tak mocno została ograniczona liczba kursów? Można też zadać kolejne pytania: dlaczego planowano wydłużenie trasy linii L11 zamiast podnieść częstotliwość do 10 minut w szczycie i 20 minut poza szczytem, tak jak przed uruchomieniem połączenia proponował ZTM? Dlaczego takich zmian nie konsultuje się z mieszkańcami, a o takich decyzjach nie informuje się?
Zamiast rozwijać ofertę przewozową i tworzyć nowe linie o atrakcyjnej częstotliwości, w Pruszkowie rozwleka się ją lub zwija. Wszelkie doświadczenia europejskie i polskie wskazują, że podstawą ograniczenia zatłoczenia na drogach i zwiększenia mobilności jest inwestowanie w transport publiczny, który w Pruszkowie nie istnieje. Taki wniosek oznacza, że władze nie realizują zapisów Strategii Rozwoju Miasta oraz studium zagospodarowania przestrzennego. W świetle tego cieszę się również, że Pruszków został objęty ustawowym obowiązkiem sporządzenia do końca lutego 2014 r. tzw. planu transportowego – dokumentu określającego zasady rozwoju transportu publicznego, który musi być przed uchwaleniem konsultowany z społecznością lokalną. Szkoda tylko, że taki dokument kierunkowy nie powstał zdecydowanie wcześniej. Inne gminy w kraju potrafią przygotować lub zamówić tego typu strategie bez ustawowego bata.
SISKOM złożył 3 lutego do prezydenta Pruszkowa wniosek w sprawie poprawy funkcjonowania linii L11. Pismo trafiło również za pośrednictwem Biura Rady Miasta do wszystkich radnych.




Komentarze 63
Człowieku, TO NIE TO FORUM!! Zupełnie nie to!! Nie to!! Tu jest PRUSZKÓW, P R U S Z K Ó W, przez U zwykłe, a nie PrÓszków z opolskiego przez Ó kreskowane. Tam rzeczywiście woda w kranach jest 365 dni w roku, 24 godziny na dobę, a nawet w rok przestępny 29-go lutego woda jest i będzie, jak jest wydłużany czy skracany czas o godzinę, to WODA NADAL JEST. U nas wody nie ma, nie ma też czołgu i Masy, a kiedyś byli. A sio do siebie, a sio!!
4 | 2 | zgłoś nadużycie
@Fan Naczelnego AutochtonaStarzyński dał nam przykład, jak przyjeżdżać (do Pruszkowa) mamy. Przecież on sam z zamojszczyzny pochodzi :)
5 | 1 | zgłoś nadużycie
przyjezdnioj ratlerku, ratlerku..pochodzę z miasta w którym są takie rarytasy o jakich ty możesz ewentualnie poczytać w dodatku stołecznym Wyborczej. także troszkę pokory. a jak to mówił ktoś kiedyś "prawdziwa cnota krytyk się nie boi". więc schowaj ten szalik i otwórz oczy, to zobaczysz jak wygląda Pruszków na tle innych miast. jedyne co go broni to bliskość Warszawy. a propos szalików..Znicz druga liga a nie ma nawet młyna. wstyd. aha, możesz sobie pluć jadem dalej, narazie i tak nie wyprowadzę się:)
4 | 2 | zgłoś nadużycie
przyjezdnyGeneralnie, piszesz od rzeczy, a Twoją wypowiedź o przedszkolach można potraktować ironicznie i moja odpowiedź tyczyła jej ironicznego wydźwięku. Naucz się pisać jasno i zrozumiale. Fanowi , co ma wodę podziękujemy, bo się sam kompromituje. Zresztą, to jedna i ta sama osoba. A co do aury, to kto jak kto, ale na pewno Starzyński dofinansowania z UE nie załatwi. On tylko wyłożył za kasę z UE kosteczką Kraszewskiego i Andrzeja i błysnął internetem (co zostało zresztą wymuszone przez mieszkańca). Takie kosteczki jak na Kraszewskiego, to mają w Bzdziochach Górnych. I to wszystko czyściutkie na glanc, bo przynajmniej ma kto sprzątać naklejone ogłoszenia. Starzyński nawet własnego miasta nie potrafi posprzątać, a straż miejska tylko się przygląda jak im rozlepiają ogłoszenia na słupach z kamerami monitoringu. Bawcie sie tak nadal na Kraszewskiego. Jak to mówi klasyk: im gorzej tym lepiej. Pozdro
5 | 1 | zgłoś nadużycie
do Autochtona i Fana w jednej osobienie wiem jakim trzeba być kretynem, żeby zrobić deptak z miejscami parkingowymi po środku przez całą długość, no ale jak się firmę projektową wybiera "z wolnej ręki" to wszystko już chyba jasne....podobnie z Niecałą gdzie najładniejszą kostkę dali na miejsca parkingowe, a tam gdzie ludzie chodzą ordynarnego bauma. Niezłe trzeba mieć układy, żeby z takimi pomysłami dostawać kolejne zlecenia.
4 | 1 | zgłoś nadużycie
ośćHeh uderz w stol a sloik sie otworzy.
4 | 6 | zgłoś nadużycie
Fan Naczelnego Autochtonano i znowu ten sam argument..nie podoba się to out.. hehe.. w 68 roku byście byli w swoim żywiole koledzy:)
7 | 2 | zgłoś nadużycie
przyjezdnyTwój wywód o przedszkolach. Przeczytaj jeszcze raz, to co napisałem na ten temat (bo przecież nie w systemie naboru problem tylko w ilości miejsc). Jak tam pogoda? Może jakiś system podgrzewania aury w Pruszkowie za środki unijne? Wasz człowiek załatwi? Załatwi na pewno... Gdybym był obecnym prezydentem, co dzień dziękowałbym opatrzności za takich oponętów... zdrowia życzę :))))
2 | 7 | zgłoś nadużycie
Naczelny Autochton.No popatrz a u mnie zawsze jest woda i tez mam ja z miejskiego wodociagu. Skoro Pruszkow jest taki bee to po co sie tutaj jeden z drugim sprowadzales. Przed sprowadzeniem sie tutaj bylo sie zorientowac czy bedziesz mial gdzie dziecko poslac, czy komunikacja jest na takim poziome jakim akceptujesz, czy okolica nie jest zaglosna itp. A nie teraz o kurde nie mam jak dziecka do przedszkola poslac. Ograniczyli kursy L11 ja pitole koniec swiata nie mam jak do stacji dotrzec, bo problemem jest przejsc te 20min
2 | 6 | zgłoś nadużycie
Fan Naczelnego AutochtonaPo pierwsze przedszkola. Piszesz, że problemem nie jest ilość miejsc, tylko system naboru. Baaaardzo ciekawe. Jeśli problemem nie jest ilość miejsc, to dlaczego rokrocznie dla 400 dzieci brakuje miejsc? Jakby były miejsca, to by nie było patologii. Samorząd ma zapewnić miejsca wszystkim, w takiej Warszawie z przedszkolami nie ma problemu i to z nią powinniśmy się porównywać, a nie z jakąś wiejską gminą. Problem przedszkoli sam się w Pruszkowie nie rozwiąże, bo nawet jeśli w całym kraju będzie kiepski przyrost naturalny, to w miejscowościach okołowarszawskich dzieci nie zabraknie. Braki uzupełnią z nawiązką przyjezdni - wielu z nich będzie studiować w Warszawie i w jej okolicach się osiedlą. Po drugie woda. Problem z zaopatrzeniem Pruszkowa w wodę nie sprowadza się jedynie do dokuczliwych przerw w dostawach. Już teraz w pewnych okresach centralna magistrala jest na granicy wydolności, co oznacza spadki ciśnienia. Zachodnie pasmo warszawy się rozbudowuje, a więc problem będzie narastał. Rozwiązaniem jest budowa nowych ujęć i dążenie do utworzenie pierścienia rurociagów. Logicznym jest, że nowe ujęcia powinny znaleźć się na końcu magistrali. To wszystko powinno się odbywać przy czynnym zaangażowaniu i lobbingu Pruszkowa. Może jakieś fundusze unijne na tego typu zadania? Do zadań własnych gminy należy zaopatrzenie jej w media, w tym w wodę. Starzyński jak dotychczas umywa ręce i tłumaczy się tym, że to nie on odpowiada za przerwy w dostawach wody, tylko MPWiK nie wywiązuje się z tych obowiązków. Oczywiście, bezpośrednio odpowiedzialny jest MPWiK, ale to Starzyński powinien kreować politykę w tym zakresie, a nie czekać ze wszystkim na MPWiK. Po trzecie, nie wiem co sie tak uczepiłeś ostatnich wyborów, skoro wo ogóle tego tematu nie poruszam. Nie bardzo wiem do czego mam się odnieść w kwestii wyborów, bo z Twoją prywatną opinią: "obecny prezio jest fajny, bo jest znany, drugi niefajny, bo przyprowadzi kolegów (jakby żaden z nich nie przyprowadził swoich), na trzeciego nie zagłosuję, bo obciach" nie ma co dyskutować.
7 | 2 | zgłoś nadużycie
do Naczelnego Autochtona