10° Piątek
24 Listopada

Sob

Nie

Pon



archiwum

Kiedy skończą się rajdy ul. Promyka?

Mieszkańcy pruszkowskiej dzielnicy Gąsin apelują o uspokojenie ruchu na ul. Promyka. – Jest tragedia z tym, co się tu dzieje. Światła nic tu nie dają – mówią mieszkańcy.

Kilka lat temu na przejściu dla pieszych na ul. Promyka w rejonie skrzyżowania z ul. Pływacką ustawiono sygnalizację świetlną. To rozwiązanie miało zagwarantować bezpieczeństwo przechodniom. Zwłaszcza, że właśnie z tego przejścia korzystają uczące się w podstawówce przy ul. Pływackiej dzieci, czy młodzież uczęszczająca do Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica. Kłopot w tym, że kierowcy nie zwracają uwagi na czerwone światło. Dochodzi nawet do sytuacji, że kierowcy wyprzedzają się na przejściu i to właśnie przy czerwonym świetle.

Temat bezpieczeństwa na wspomnianym przejściu został poruszony na październikowym spotkaniu  ze starostą pruszkowskim Maksymem Gołosiem. – Podstawowy temat dla Gąsina dotyczy ul. Promyka. Przydałby się tu radar. Tędy chodzą dziec do szkoły i może tu dojść do tragedii. Te światła tu nic nie dają – powiedział jeden z mieszkańców.

Starosta podkreślił, że problem z kierowcami przejeżdżającymi w tym miejscu na czerwonym świetle jest mu znany. – Na ul. Promyka zostały zamontowane systemy dyscyplinowania kierowców. Jak rozumiem nie spełniają one swojego zadania. Też mamy pewne sygnały, że światło czerwone jest tu ignorowane. Często robią sobie czerwoną fale. Staramy się na to jakoś zareagować. Co będzie panaceum na tę bolączkę, trudno dziś powiedzieć – zwrócił się do mieszkańców Maksym Gołoś, starosta pruszkowski. –  Rozmawiamy również z policją na ten temat by uspokoić  ruch. Nie możemy całkowicie spowolnić tu ruchu, droga ma kategorię powiatową i trudno jest teraz myśleć o tym by robić tu wyniesienia i progi zwalniające. Nie jest to dobre rozwiązanie tego problemu – dodał.

Na łamach portalu WPR24.pl problem z kierowcami, którzy na ul. Promyka ignorują czerwone światło poruszaliśmy już rok temu. Wtedy otrzymaliśmy informacje, że zgłoszenia na temat tych wykroczeń nie trafiają do policjantów. Jak jest dziś? – Nie otrzymaliśmy zgłoszeń o takich zachowaniach. Apelujemy do mieszkańców, którzy widzą w tym miejscu kierowców łamiących przepisy o zgłaszanie nam takich sytuacji czy to przez dzielnicowego czy to przez mapę zagrożeń bezpieczeństwa – mówi nam podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 22

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gośsssć

Zamontowac kamere co robi zdjęcia za przejazd na czerwonym i sprawa rozwiązana. Nikt obcy na czerwonym nie przejedzie a mieszkancy i inny tubylcy co znają te światła już tak. Wiec jeden z drugim mandat dostanie, fama sie rozejdzie i nie bedzie chętnych na jazde na czerwonym. Proste i skuteczne i stosowane w Polsce.

Gość

odpowiadając na pytanie w tytule artykułu - skończy się gdy policja zacznie być widoczna na ulicach . chłopaki toną w papierach którymi i tak można się podetrzeć zamiast wykonywać ustawowe obowiązki .

Robert z Gąsina

TAK samo jest z samochodami ciężarowymi które nie respektują ograniczenia ruchu do 3.5t, ale w sumie jak może być dobrze gdy patrol policji stoi na Robotniczej widzi przejeżdżające samchody ciężarowe Promyka i nic nie robią. Jak zwróciłem im uwagę to rozłożył ręce i powiedzieli że nie mają uprawnień do kontroli samochodów ciężarowych tylko ITD. I wtedy mnie olśniło przecież patrol policji nie jest po to by kontrolować tylko stać prewencyjnie, wypisypać notatniki i robić wrażenie że coś robią. Później się wszyscy dziwią,że drogi są dziurawe.

Gość

Bez sensu jest ten kalejdoskop świateł, bo ukarany czerwonym jest nie ten kierowca co trzeba. Ten, który jedzie przepisowo musi stać (znowu, jak to w Pruszkowie), bo za nim lub z naprzeciwka jedzie jakiś wariat i zmieniają się światła. To nie jest dyscyplinator, bo niektórzy zaczynaja gazować, żeby zdążyć przed czerwonym. Tragedia gotowa, jak pieszy będzie chciał przejść, a kierowca to zignoruje. Wcześniej większość miała naturalny odruch hamowania na czerwonym, a przez ten pseudo system niektórzy wyzbywają się tego nawyku.

A ja dziś przed siedemnastą "przyrajdowałem" od budowlanki do ronda! Pobiłem swój dotychczasowy rekord! Zajęło mi to tylko 25 minut! Tylko dwóm rowerzystom dałem się wyprzedzić.

mieszkaniec

Należałoby te restrykcje nie zaostrzyć a zliberalizować. 50 km/h jak to w obszarze zabudowanym w zupełności by wystarczyło. Jest światło dla pieszych na żądanie (po naciśnięciu przycisku)- w zupełności to wystarczy. To samo na Robotniczej.

PanJan

jak mi się zapali czerowone a jadę 50km/h to też ignoruje te światła

Gość

Jeśli jedziesz 110km/h na godzine przejedziesz jeszcze na żółtym - potwierdzone

Gość

Codziennie idąc do pracy około 7 i wracając o 17 widzę takie sytuacje. Wieś tańczy na Promyka, a w niektórych kilkunastoletnich bolidach też śpiewa w rytmach ludowych przebojów. Najodważniejsi wyprzedzają tych, co się przed zmieniającymi światłami zatrzymują, albo dodają gazu, żeby zdążyć przejechać na żółtym. Tak więc radar lub kamera włączająca się, gdy zapala się żółte światło, a potem mandaty i punkty. Wszak inteligencja buraczana tylko jak dostanie po kieszeni może się zdobyć na chwilę refleksji, bo poczucie bezpieczeństwa pieszych, dzieci, zwierząt z okolicznych domów, nie są ważne. My też możemy wychodząc z domu nastawić telefony na funkcję kamery, bo reakcja musi być szybka. Może nasze obywatelskie donosy uratują czyjeś życie, więc nie trzeba się wstydzić, tylko działać.

Gość

Och tak. To, że kierowcy nie przestrzegają przepisów to całego świata. Starosty (bo ustawił światła), Prezydenta (bo tak), MZDW (bo robią remont i denerwują kierowców). No wszyscy winni. Tylko ci kierowcy tacy biedni. No jeżdżą na czerwonym bo nie mają innego wyboru. Bo te światła są głupie. Bo są sfrustrowani całym światem. Och och. Mam nadzieję że Policja zacznie tam kontrolować i będzie walić mandaty z górny półki. Znaki i sygnały drogowe nie są po to by je traktować wybiórczo tylko po to by ich BEZWZGLĘDNIE przestrzegać.

none

Ja wiem, kiedy rajdy się skończą: jak tylko powstanie droga, którą kierowcy będą mogli dotrzeć do celu w normalnych warunkach a nie jak obecnie - po godzinnym staniu w korkach, na czerwonych światłach, po dziurach. Zakazami i nakazami nie da się poprawić sytuacji na drodze przelotowej, trzeba dać alternatywę i pokazać, że jest lepsza i bardziej komfortowa.

Gość

Może niech Powiat następną ankietę przeprowadzi Jak sobie sam nie radzi :)

Gość

Zdecydowanie lepszym pomysłem byłoby postawienie znaku "zakaz postoju" na całej długości ul. Promyka. W godzinach popołudniowych przy Awaku nie da się bezpiecznie przejechać, bo droga jest zastawiona. To samo przy niektórych posesjach. W ogóle, to dziwię się tym kierowcom, że nie szkoda Im zostawiać auta przy tej ulicy...

Gość

Promyk to jeden z wyjazdów do miasta, ruch powinien być sprawny i szybki. Jeszcze trochę, a nigdzie się nie dojedzie bo pod każdym byle blokiem będą "uspokajali ruch". Nie podoba się? Było tam nie kupować!

Anka z Gąsina

na Robotniczej to samo

Gość

Odpowiedz na tak zadane pytanie będące tytułem jest bardzo prosta. Jak zmienimy władze miasta i powiatu. Zmienimy a nie zamienimy miejscami jak to oni by chcieli.

Paweł

Ja często zauważam frustrację kierowców, którzy jadą zg. z ograniczeniem i zmuszeni są do nagłego zatrzymania bo kierowca z przeciwka ciśnie pow. ograniczenia. System dyscyplinowania kierowców jest ok pod warunkiem, że dyscyplinuje tego kto przekracza prędkość (czerwone powinno się zapalać tylko na pasie, na którym prędkość została przekroczona) oraz przejechanie na czerwonym powinno wiązać się z karą (zdjęcie, cykliczne kontrole policji). A tak ... system jest martwy.

Gość

No jak to światło powinno zapalać się jak przekraczasz prędkość, a zapala sie nawet jak jadę rowerem to nic dziwnego, że jest ignorowane

Gość

Wprowadzenie tego systemu było najgorszą opcją. Kierowcy się już nauczyli, że jak jest czerwone to znaczy, że ktoś jechał za szybko i jadą, nie zwracają uwagi, że może ktoś włączył chce przejść. Wystarczyło zbudować światła tylko na przycisk.

Gość

Non stop jeżdżą na czerwonym. Dzwoniłem parę razy. Straż miejska stoi tylko na początku września

Żółwik

A kiedy skończą się rajdy ul.Pszczelińską ?

Gość

Widzę, że niektórym samochody przeszkadzają w ogóle. Wynocha na wieś jak Wam się cywilizacja nie podoba.