Węzeł u zbiegu Al. Jerozolimskich i ul. Łopuszańskiej został otwarty 30 grudnia. Jednak kierowcy narzekają na organizację ruchu i niedoróbki.
Na otwarcie węzła Łopuszańska kierowcy czekali już od marca. Jednak drogowcy ciągle przekładali termin oddania go do użytku. Ostatecznie został otwarty tuż przed Sylwestrem. Obiekt miał znacznie usprawnić przejazd przez wiecznie zakorkowane skrzyżowanie ul. Łopuszańskiej i Al. Jerozolimskich.
Jednak kierowcy twierdzą, że otwarcie nowego węzła wcale sytuacji nie poprawiło. – Wcześniej korek zaczynał się w okolicy Makro i kończył się za budową węzła, natomiast teraz zaczyna się przy Makro i kończy za Opaczą – informuje czytelniczka Joanna. – Wszystko stoi, łącznie z tunelem otwartym przed Sylwestrem, wiaduktem nad skrzyżowaniem i drogą na poziomie skrzyżowania. Droga jest świetna, tylko dlaczego z łącznie siedmiu pasów robią się dwa? Poza tym drogowcy muszą jeszcze tu wiele zrobić. Niektóre chodniki urywają się w połowie drogi, a wokół studzienek kanalizacyjnych na zjeździe w stronę Pruszkowa nie wylano jeszcze asfaltu – dodaje.
Okazuje się jednak, że za te niedoróbki wcale nie odpowiada Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, który budował węzeł Łopuszańska. – Z naszej strony wszystko zostało zrobione jak należy – informuje Małgorzata Gajewska, rzecznik prasowy ZMID. – Jednak wymienione niedoróbki, tak naprawdę niedoróbkami nie są. Po prostu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obok prowadzi zaawansowane prace nad budową drugiego węzła, a obie inwestycje są ze sobą powiązane. Wszystkie te chodniki i studzienki zostaną dokończone w swoim czasie – uspokaja.
Ponadto ZMID uspokaja, że obecna organizacja ruchu jest tylko tymczasowa. Kiedy zostanie zakończona budowa węzła budowanego przez GDDKiA, organizacja ruchu zostanie usprawniona.




Komentarze 25
10 lat temu było o wiele mniej samochodów, ho, ho, ho !
0 | 0 | zgłoś nadużycie
linnHeh a 10 lat temu z Pruszkowa do Grójeckiej max 30min o każdej porze. Bez wiaduktów, węzłów itp.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
BandoszCo więcej to wszędzie się poluzowało - ja czuje ogromną różnicę przy dojeździe do poznańskiej przez Piastów.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
oleanderDla sprostowanie, i uswiadomienia naród w niewiedzy oraz uspokojenia. Mianowicie wezel lopuszanska od strony Pruszkowa konczy sie +- na wysokości zjazdu/wjazdu z/na estakady/estakade, od tego miejsca to juz wezel salomea prawie do ryzowej. Na otwarcie pasa srodkowego (zjazd do wanny w. lopuszanska) poczekacie jeszcze kilka miesiecy (biegnie tam obecnie woda zasilajaca pruszkow i okolice, która najpierw trzeba przebudowac a stara najprawdopodobniej zamulic). Cieszcie sie to co macie na chwile obecna. Pozdrawiam
0 | 0 | zgłoś nadużycie
Jaroto jest właśnie kwintesencja Polaka, tak źle i tak nie dobrze. Bzdury opowiadacie, wcześniej z Pruszkowa do w-wy jeździło się ok 55min albo i dłużej, teraz z Podkowy na Okęcie o 0800 rano można na luzie w 45 minut dojechać a z powrotem o 1700 zajmuje to mniej więcej tyle samo. oczywiście, musimy poczekać na uporządkowanie do końca, ale teraz jest SUPER!!!
0 | 0 | zgłoś nadużycie
jerryPolacy to tępy naród, tylko każdy narzekać potrafi.. Jak węzeł był zamknięty - źle, jak otworzyli - jeszcze gorzej. Tragedia z wami ludzie. Jest 10000% lepiej niż jak było wcześniej.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
aNie wiem jak jest w szczycie bo do wawy wjeżdzam przed 7, a wyjeżdzam pprzed 15:30 ale w czasie keidy tamtedy smigam jest luźniutko. Nie wiem tylko czy to nie zasługa okresu weekendowego.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
cookieJechałem dzisiaj i była bajka, mimo że robota jeszcze nie została ukończona.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
SolovievKorek przesynął się z wezła na całty odcinek Jerozolimskich. Porażka :(
0 | 0 | zgłoś nadużycie
PJMoi drodzy korek tam byl przed sylwestrem dokladnie 30grudnia ok godz 11 przez wypadek na nowobudowanym wezle Salmonea
0 | 0 | zgłoś nadużycie
stefan