24° Wtorek
17 Lipca

Śr

Czw

Pią

Sob

Nie

Pon
pixabay.com

Kłopot z wykonawcami, przetargi bez rozstrzygnięcia

Środek wakacji, a zarazem szczyt sezonu inwestycyjnego, przynosi kiepskie informacje dla gmin i mieszkańców. Wiele miejskich i gminnych przedsięwzięć może stanąć, bo albo nie ma na ich wykonanie chętnych firm, albo ceny znacznie przewyższają możliwości samorządów.

– Ceny skoczyły. Nie rozstrzygamy przetargów – w dość dramatycznym tonie poinformował na swoim blogu Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej. – Prowadzenie prac budowlanych od co najmniej dwóch lat jest zmorą każdego inwestora. Brakuje wykonawców, rąk do pracy i materiałów budowlanych. Terminy usług są bardzo odległe, a ceny skoczyły nawet o 100 proc – dodaje.  

Z powodu zbyt wysokich cen zaproponowanych przez firmy, które stanęły do przetargów, w Podkowie unieważniono już kilka postępowań. – Unieważniamy przetargi ze względu na bardzo wysokie koszty. I tak, przetarg na ulicę Dębową na odcinku Sosnowa -Bukowa ogłoszony w marcu tego roku z powodu zbyt wysokiej ceny został unieważniony. Zakładana przez nas maksymalna cena przebudowy tej ulicy nie powinna być wyższa niż 120 000 zł, a wpłynęły dwie oferty na kwotę: 215 250 zł i 251 619 zł. Niestety, mieszkańcy Dębowej pozostają dalej bez utwardzonej nawierzchni – tłumaczy Tusiński.

Podobnie zakończyły się poszukiwania wykonawcy przebudowy ulic Modrzewiowej i Kościelnej. Podkowiański urząd miasta na inwestycję chciał przeznaczyć 1,7 mln zł. A jedyna oferta opiewała na prawie 3 mln zł... O pół miliona droższa niż możliwości finansowe Podkowy jest też rewitalizacja stawu w Parku Miejskim.

Miasto-ogród nie jest wyjątkiem. Z identycznymi kłopotami borykają się też inne gminy. Kilkukrotnie informowaliśmy m.in. o trudnych poszukiwaniach wykonawcy przebudowy skrzyżowania Żyrardowskiej i Chełmońskiego w Grodzisku (czytaj tu) czy o braku firm zainteresowanych budową toru pump track w Brwinowie (więcej tu).

Co w tej sytuacji mogą zrobić władze gmin? Niestety, tylko czekać...


REDAKCJA
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


Komentarze | 14

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Wilku

@Gość 9:50 Miejskie przedsiębiorstwo to bardzo zły pomysł. Po pierwsze to jak ktoś napisał kupa ciepłych posadek. Po drugie - ile w okolicy jest takich inwestycji budowlanych, żeby takie przedsiębiorstwo miało cały czas zajęcie? Podejrzewam, że nie jest ich wystarczająco dużo, więc pracownicy braliby pensje nie wykonując pracy. Z kolei jeśli za bardzo zredukujesz ilość pracowników to gdy przyjdzie realizacja inwestycji, będzie się to ślimaczyć, bo nie ma komu robić. Kolejna rzecz to maszyny. Na dzień dobry ogromny koszt, żeby je zakupić, potem regularny koszt na konserwację i utrzymanie. Oczywiście, ludzi możesz dodatkowo zatrudnić, a maszyny wynająć na konkretną inwestycję, ale wtedy natkniesz się na te same problemy co prywatne przedsiębiorstwa - brak ludzi i sprzętu, bądź wysupłanie ekstra kasy, by jednak te dodatkowe zasoby zyskać. Nie wspominam już o czymś takim jak mniejsza rentowność takiego przedsiębiorstwa miejskiego, bo tak jest zawsze z państwowymi podmiotami, po co się starać skoro miasto i tak dosypie pieniędzy na pokrycie deficytu? Ponadto mniejsza motywacja do wykonywania wszystkiego w wysokiej jakości, bo przecież i tak my dostaniemy wszystkie zlecenia jako miejskie przedsiębiorstwo. Podsumowując, takie miejskie przedsiębiorstwo to duże koszty stałe, a oszczędności, biorąc pod uwagę to wszystko co napisałem, niewielkie albo żadne. A co do tej marży 30%, nie jestem budowlańcem, żeby stwierdzić z całą pewnością, że tak nie jest, ale gdyby w branży się teraz tak dobrze zarabiało, to nie byłoby takich problemów jakie są. Wpisz sobie w google frazę "branża budowlana bankructwa" i poczytaj jakie to kokosy i eldorado tam jest obecnie. Myślę, że gdyby ktoś miał marżę 30% to chętnie by jej część poświęcił, żeby zatrudnić więcej ludzi i sprzętu i skończyć kontrakt w terminie, zamiast go dłubać dodatkowe pół roku albo rok, bo każdemu opłacałoby się poświęcić trochę zarobku na danym kontrakcie, żeby móc przeskoczyć na następny czekający w kolejce. Skoro tak się nie dzieje, znaczy, że zarobek jest marny i przedsiębiorcy nie mogą sobie pozwolić na dodatkowe koszty, żeby było szybciej, bo będą na minusie.

Gość

I tak jesteśmy pełni wyrozumiałości dla podejmowanych działań dla burmistrza Podkowy Leśnej. To jedyne miasto, w którym bez względu na problemy coś się dzieje. Przejeżdżając kolejką widać ogromne zmiany, nie trzeba nawet chodzić po mieście. Ten człowiek ma następną kadencję ma w kieszeni, tylko niech dobierze lepszych radnych niż obecnie.

Gość

Do "none" zakładam uczciwość i rzetelność "władz" - oczywiście mam świadomość, że to utopia i bardzo pobożne życzenia, ale pomarzyć można albo wystartować w wyborach i próbować coś zrobić, ale z tym startowaniem to jak z interesem o którym można pomarzyć jak się nie ma przysłowiowego "miliona" tak i o wygranej można pomarzyć jak się jest tylko mieszkańcem choćby najuczciwszym i najpracowitszym, tak?

Wilku

@Gość 11:25 Taki temat dla CBA?

none

@Gość 09:50 - czym prędzej wypluj te słowa! Nie dość, że kolejna spółka miejska to kolejna rada nadzorcza, zarząd, dyrektorzy, pensje, premie = idealna przechowalnia dla wszystkich krewnych i znajomych i Królika? Do tego oczywiście nikt nie będzie władny kontrolować, czy prace spółki miejskiej są prowadzone prawidłowo, w terminie. Tak samo nikt nie będzie w stanie skontrolować, czy koszty robót będą znajdowały pokrycie w rzeczywistości, czy może są wzięte z sufitu i służą wyprowadzaniu pieniędzy z kasy miejskiej. Takie coś już przerabialiśmy. Chyba jednak proces z przetargami publicznymi jest lepszy.

Gość

wilku - kostka brukowa w pruszkowie to bardzo ciekawy temat

do none 2018.07.11

Na podstawie kosztorysów z aktualizowanymi cenami materiałów, robocizny i sprzętu co pół roku. Wszystkie gminy i wykonawcy posługują ujednoliconymi cennikami. Na podstawie aktualnego kosztorysu "blokuje" sie środki w budżecie gminy.

Gość

Włodarze chcą tylko wydawać kasę z naszych podatków, oni o gospodarności nie myślą ponieważ jest ich wrogiem. Przy przetargach można zarobić a ze swojego nie, dodatkowo trzeba pilnować jakości i kosztów. Elyty samorządowe nie pozbędą się tej możliwości która jest niczym kura znosząca złote jaja. W Grodzisku codziennie kursuje ciągnik z trzema osobami do podlewania kwiatków pomimo, że istnieje sieć wodociągu. Koszty utrzymania tych kwiatków i sadzonek są niebotyczne, ale ilu mieszkańców się nad tym zastanawia psiocząc na najwyższe podatki ? Nasze społeczeństwo w 99% nie rozumie zasad gospodarności i samorządności, dzięki temu "cwaniacy" stworzyli sobie eldorado.

Gość

Nie rozumiem dlaczego nie może powstać miejskie przedsiębiorstwo, które będzie wykonywać wszelkie budowy dróg, mostków, chodników, ścieżek rowerowych? Jeśli jakaś prywatna firma krzyczy za budowę np 1 mln zł tzn. , że 300 tys kosztują materiały, 400 tys koszt pracowników, a reszta? Reszta to zysk firmy! Koszty materiałów i pracowników są można powiedzieć mniej więcej takie same, ale w kasie gminy (naszej kasie) zostaje 300 tys. zł!!! Dobra, zaraz się oburzą właściciele prywatnych firm, że oni wcale tyle nie zarabiają, więc niech to będzie chociaż 100 tys. (w co nie nikt nie uwierzy, że tak mało) to czy nie warto mieć pełną kontrolę nad projektem? Prywaciarz łapie 10 robót na raz i żadnej nie kończy w terminie, a tu miejska firma tak by (chyba) nie robiła więc nie byłoby opóźnień i zawyżania usług już w trakcie ich realizacji. Przykłady? Proszę bardzo - która z większych inwestycji w naszych okolicach nie miała , wzrostu kosztów i opóźnienia, mimo że na Wpr co jakiś czas były informacje, że "prace postępują zgodnie z harmonogramem itd" a nagle w trzecim trymestrze prac "nagle" wychodzą jakieś "nie przewidziane " prace. Zwężenie przy Zniczu - 3 miechy opóźnienia bo trzeba było wymienić grunt. Kto przygotowywał ten projekt i nie zbadał gruntu? Każdy kto jeździ tam widzi, że obok jest podmokły teren trzeba być kompletnym idiotą i bezczelnym żeby ludziom takie kity wciskać! Kto zapłacił karę za to opóźnienie, kto wyleciał z roboty za brak należytego nadzoru nad projektem i budową? Nikt!!! Nikt z urzędników, żadna z firm nie zapłaciła kar. A pan burmistrz Podkowy i jemu podobni będą się tylko użalali nad problemami jakie mają bo nikt nie chce wykonywać ich prac, jest tylu urzędasów za miotły i zamiatać, są liczne imprezy w parkach np. Kościuszki w Pruszkowie, a po imprezach mnóstwo śmieci. Pytam się czy jak jest impreza to wolno śmiecić? Ile mandatów za śmiecenie zostało wystawionych podczas takich imprez? Żaden? No to w takim razie wszystko było w porządku, a skoro straż miejska, która ma zapewnioną rozrywkę w postaci pikników i koncertów nie wystawia mandatów to niech sprząta następnego dnia te śmieci razem z urzędnikami miejskimi. Pozdrawiam

Wilku

@Gość 8:32 Albo ścieżka rowerowa 200 metrów między Mostową a Utratą za 700 tysięcy złotych. Redakcjo, zapytacie miasta o co chodzi? U wielu osób to wzbudziło kontrowersje.

Funfel

A w TVPiS ciągle mówią źe jest tak dobrze wszyscy maja pelno kasy bezrobocie prawie zerowe a tu lipa pracy pelno za 1500 zeta to niech teraz prezes kaczka doklada bo juź takich frajerów nie znajdzie i może premier zacznie ukladac kostke i lac asfalt za pomyje. Wiec pytam dlaczego jest TAK dobrze skoro jest TAK zle. A pani premier broszka niech zatrudni sie jako konserwator powierzchni płaskich a nie sciąga do nas ruskich.

och

Jesli nie wykonuje sie inwestycji co roku a pakuje kase tylko w dwa ostatnie lata wyborcze, to tak jest. Wszystko by przypodobac sie wyborcom. Pal szesc kasa.

Gość

w pruszkowie wykonawcy zawsze się znajdą - kibelek w parku sokoła za 220 000 zł najlepiej o tym świadczy

none

Ciekaw jestem, na jakiej podstawie gminy decydują, jaką kwotę przeznaczyć na wykonanie danego zadania? Skąd czerpią informacje odnośnie wyceny robót? Może z danych sprzed 10-20 lat?