°






SD

Komunikacja zastępcza będzie utrzymana dla Pruszkowa

24 września pociągi w końcu zaczną jeździć po zmodernizowanych torach. Jednak nie wszędzie.

Rodzynkiem na mapie linii kolejowej nr 447 jest Pruszków. Tutaj według informacji jakie pozyskał urząd pociągi wrócą nie później niż do 20 października. Dodatkowo wiemy, że komunikacja zastępcza zostanie utrzymana, jednak w nieco innej formie. 

Pierwsze przesłanki o tym, że pociągi nie wrócą na tory w zapowiadanym terminie pojawiły się wraz z chwilą, gdy wykonawca modernizacji wystąpił do PKP PLK o przedłużenie zamknięcia linii do 20 października (przypomnijmy, że pociągi miały jeździć od wraz z początkiem września). PKP PLK nie zgodziło się na takie rozwiązanie. Ale na nic się to nie zdało. Przedsiębiorstwa doszły do porozumienia, że pociągi ruszą 24 września, ale... nie będą zatrzymywać się na peronie w Pruszkowie. Tutaj mają rozpocząć kursy w październiku.

Kilka dni temu odbyło się spotkanie władz miasta z przedstawicielami PKP PLK. Włodarze twierdzą, że kolejarze dokładają starań żeby pociągi były dostępne dla Pruszkowa już we wrześniu. O czym jeszcze rozmawiano podczas spotkania? 

– We wrześniu dokładnie będziemy wiedzieli jaka jest sytuacja i o ile dni przedłużony zostanie remont w Pruszkowie, opóźniający się z tego powodu, że konserwator ingerował w tę modernizację. Odbyliśmy spotkanie z PKP PLK i są to informacje, które uzyskaliśmy właśnie podczas tych rozmów. Przedstawiciele PKP PLK nie chcą składać żadnych obietnic, powiedzieli, że będą czynić starania żeby pociągi zatrzymywały się jeszcze we wrześniu. Wykonawca pracuje na dwie, czy trzy zmiany i tempo prac podobno jest całkiem niezłe – mówi Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – Peron jest zabytkowy i nie wiadomo co tam jeszcze w ostatniej chwili może wyskoczyć. Natomiast zapowiedzieli, że 20 października to ostateczny, nieprzekraczalny termin – dodaje.

Powstaje pytanie, co z autobusową komunikacją zastępczą? Na szczęście w Pruszkowie będzie utrzymana, z pewnymi zmianami. – Zaproponowano nam skrócenie linii ZW, żeby autobusy dojeżdżały do peronu PKP w Piastowie, ponieważ tam będą kursować pociągi. Definitywnie jeszcze nie odpowiedzieliśmy czy się na to zgadzamy, ponieważ ZTM poinformował nas, że tymi autobusami kursuje bardzo mało pasażerów. Chcemy sprawdzić frekwencję na linii ZW we wrześniu. Ale linia będzie utrzymana na pewno tylko jeszcze nie wiemy w jakiej formie, jesteśmy na etapie konsultacji – wyjaśnia Kurzela.

Ponadto linia ZP pozostanie bez zmian. Dodatkowo miasto stara się, by uruchomić autobus, który kursowałby rotacyjnie pomiędzy dworcem PKP w Pruszkowie a stacją PKP Parzniew. Z tej możliwości mają korzystać pasażerowie, którzy chcą wyruszyć m.in. w stronę Grodziska Mazowieckiego. 

Spytaliśmy o to czy PKP PLK potwierdza te informacje. Otrzymaliśmy krótką odpowiedź. 
– 20 października zaplanowane jest przywrócenie obsługi na stacji w Pruszkowie – poinformował Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK.

Należy też pamiętać, że wznowienie ruchu pociągów nie oznacza końca modernizacji. Rozkłady jazdy nie będą też uginać się od liczby kursów. Zauważa to portal www.rynek-kolejowy.pl. – Rozkład jazdy nie jest jeszcze opracowywany, ale już wiadomo, że komplikacje w prowadzeniu ruchu będą ogromne. Pociągów pojedzie dużo mniej (mówi się o zaledwie czterech połączeniach na godzinę), będą kursować z prędkością do 80 km/h i do tego punktowo zwalniać w wielu miejscach do 20 km/h, m.in. ze względu na utworzone tymczasowe przejścia kategorii E – czytamy w artykule RK. 

Tylko dodamy, że tymczasowe dojścia do peronów w poziomie szyn pojawią się we Włochach, w Ursusie, Piastowie, Parzniewie, Brwinowie i Milanówku.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 41

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Szkoda że zabraliscie autobus ZW ode mnie z pod domu ..bo chrabianka jakas ma dymy w oknie ..

LLB

Bez Stolicy jesteście NIKIM !!!

Burmistrz Pruszkowa

Ten, piękny, zabytkowy budynek wzniesiony w 1924 roku zostanie w ciągu najbliższego roku odrestaurowany. Jego wygląd i detale architektoniczne odzyskają oryginalny blask międzywojennego polskiego neorenesansu. Dworzec zyska nowe funkcje: planuje się, że niedostępne dotąd pomieszczenia stacji zostaną wykorzystane do celów publicznych. Miasto Pruszków zobowiązało się do wynajęcia od PKP pomieszczeń na I i II piętrze i zamierza przeznaczyć je na czytelnię Książnicy Pruszkowskiej, w której znajdzie się także nowoczesna kawiarenka internetowa. W pozostałych pomieszczeniach znajdzie się miejsce dla organizacji pozarządowych, funkcjonujące pod roboczą nazwą „Stacja organizacji pozarządowych”. Tym samym miasto zapewni przestrzeń dla działalności społecznej. Wyremontowany pod okiem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dworzec stanie się wizytówką miasta. Mieszkańcy Pruszkowa i goście przybywający do naszego miasta koleją będą mogli korzystać z obiektu jesienią 2018 roku.

Gość

http://wolomin.org/bilet-metropolitalny/ a co w Pruszkowie?

Gość

Ten rok był fajny z dojazdami do pracy a teraz dopiero sie zacznie znowu koszmarne dojazdy PKP

Gość

Autobusy powinny zostać, w normalnym cywilizowanym kraju pasażer ma wybór a nie na zasadzie że ma tylko jedną możliwość podróży z punktu A do punktu B, dzięki temu jak coś się stanie na torach to są autobusy no i dzięki temu potok pasażerski jest rozładowany Mieszkam w Piastowie, często potrzebuję się dostać na ochotę albo do centrum i pociągów zawsze unikałem jak ognia, rano zawsze były zawalone, komfort podróży zerowy, po 20 minutach takiej udręki już miałem dość czegokolwiek. Jeździłem 717 bo może i ten autobus jedzie dłużej ale raz że zawsze siedzę jak człowiek, dwa mam pod nosem i nie muszę ganiać do stacji, zwłaszcza teraz jak były remonty 717 praktycznie co chwilę, tak powinno zostać przynajmniej w godzinach szczytu

Gość

Prawda jest taka, że przez cały ten długi czas całkowitego zamknięcia szlaku gówno zostało zrobione, i to nie na zasadzie że wykonawca dawał z siebie wszystko ale jakiś kataklizm przeszkodził mu w działaniach, tylko dlatego że wszyscy mieli ten remont tak naprawdę w dupie, i zlecający, i wykonawcy, poszkodowanymi byli tylko pasażerowie.

Wasz Jaś

Pruszków stawia na kolej!

Gość

Niech kurzela przejdzie się i zobaczy te tempo prac a nie pisze głupoty, że podobno wszystko idzie szybko, nawet im się nie chce na Kraszewskiego ruszyć za biurka

Gość

To dlaczego chcą zabrać linie zastępcze wiedząc o tym że będą problemy z pociągami ? każdy chce normalnie dojechac do pracy obiecanki cacanki a głupiemu radosc Tu tak naprawdę chodzi o to żeby zlikwidować linie zastępcze

Oszukują Was

Sytuacja na modernizowanej trasie niepokoi Karola Trammera z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”. Podkreśla, że to jedna z najruchliwszych linii w Polsce. – Ale ani w sobotę, ani w niedzielę kompletnie nikt tam nie pracował. Mam też informacje od osoby regularnie podróżującej do Grodziska, że nikogo nie widać na budowie już w piątki wieczorem i rano w poniedziałek. A przecież PKP PLK po to przekonała samorządy lokalne do całkowitego wyłączenia ruchu na rok, żeby prowadzić prace intensywnie. Skoro przebiegają tak ślamazarnie, może nie trzeba było zamykać tej trasy, powodując utrudnienia dla kilkudziesięciu tysięcy pasażerów – komentuje. Czy pociągi zgodnie z obietnicami wrócą na tory przez Ursus i Pruszków pod koniec wakacji? Niedawno kolejarze oświadczyli, że może być „pewien poślizg”, a część prac w Pruszkowie potrwa do wiosny 2019 r. Trammer: – Żadna duża modernizacja w historii polskiej kolei nie skończyła się jeszcze w terminie i podejrzewam, że z tą będzie podobnie.

Inżynier Zalewski

Wykonawca pracuje na dwie, czy trzy zmiany i tempo prac podobno jest całkiem niezłe – mówi Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. Buahaha... Trzech podpitych ukraroboli szwędających się po peronie to najczęstszy widok.

Gość

Mieszkańcy mieszkający po północnej stronie Pruszkowa mają dobry dojazd do Warszawy tj linia zastępcza ZW niezawodna i niech tak zostanie nie możemy się zgodzić żeby nam zabrali . Z lini ZW korzysta sporo ludzi.

Gość

Trzeba wiedzieć kiedy że sceny zejść , mam nadzieję jesienią POKONANI !!!

Gość

SUPER W K.. A JAK MAM DOJECHAĆ Z PRUSZKOWA NA URSUS? CO Z KOMUNIKACJĄ ZG?

Gość

linie zastępcze mogłyby pozostać w Pruszkowie powrócą pociągi zaczną się kłopty z dotarciem do pracy jak zawsze

bubu24

We wtorek miałem okazje przejeżdżać pociągiem dalekobieżnym przez Pruszków i zobaczyć stan robót. Opowieści o możliwości uruchomienia ruchu na linii 447 od 24 września 2018 to bajki dla naiwnych. Cud będzie jeśli uda się to w tym roku, bo jak zima przyjdzie wcześnie, to poczekamy do marca/kwietnia 2019.

Gość

I oby na peronie nigdy się nie zatrzymały, obok to już jest do zaakceptowania,

Gość

Do gościa z 10:08 Koleje Mazowieckie nie manatu nic do rzeczy, to jest tylko przewoznik, infrą zarzadza inna spolka Ja mam inne pytanie...po jaka Kurna cholere (tu powinno byc przeklenstwo ale nie mozna) PKP PLK lansowalo pomysl calkowitego zamkniecia linii na rok i po roku bedzie znowu pieknie?! Przeciez te utrudnienia potrwaja jeszcze dobry rok jak nie 2!!! Czyli dokladnie tak jakby linia byla podczas calego remontu otwarta czesciowo! Zrobiliscie z ludzi kretynow lesne dzbany!

Gość

Ja jakoś nie mogę zrozumieć dlaczego linia ZP będzie utrzymana a linia ZW nie to jest chyba jakas zlosliwosc wygląda na to że strona pólnocna Pruszkowa nikogo nie interesuje przeciez z tej strony tez ludzie dojeżdżają do pracy do szkoly ktos napisal ze jest mało pasażerow dziwne bo ja codziennie dojeżdżam do Warszawy i ciągle widzę sporo ludzi w ZW . Co za rązwiązanie ktoś wymyślił ?dowozić ludzi do PKP do Piastowa aby znowu umęczyć jest teraz dobrze to niech tak zostanie do 20 pażdziernika przecież sami napisali że będzie mniej pociągów My strona północna Pruszkowa prosimy żeby linia ZW pozostała do czasu oddania stacji PKP

Utopia

Wszystkie weekendy wolne, przedłużone święta, niewidoczni lub odpoczywający po wolnym pracownicy, kto wybiera firmy do tak dużego remontu bez sprawdzenia ilu taka firma zatrudnia pracowników i jakie mają zaplecze techniczne? Jak się tory nie rozjadą, to bez problemów dopiero po Nowym Roku będziemy korzystać z usług kolei podmiejskich,...

Gość

Czy w Pruszkowie nie mozna zrobic przystanku chociaz w jedną stronę i przejścia na poziomie torow?

Gość

Z tych dwóch zastępczych linii (ZP i ZW) to właśnie ZW powinna być zachowana w pierwszej kolejności, bo mieszkańcy Żbikowa i Gąsina nie mają alternatywy w postaci WKD.

Gość

Kilka dni temu odbyło się spotkanie władz miasta z przedstawicielami PKP PLK. Włodarze twierdzą, że kolejarze dokładają starań żeby pociągi były dostępne dla Pruszkowa już we wrześniu. Oczywiście to kłamstwo. Pociągów w Pruszkowie nie będzie ani we wrześniu ani w październiku. Wie o tym każdy zainteresowany.

Gość

Linią ZW jeździ mało pasażerów, chyba o 5-tej rano.

Gość

Naprawdę cudownie. Prezydenta zapraszamy na skrzyżowanie Długa /Ogrodowa. Kiedy naprawicie wreszcie te dziury? Stawiacie znaki zabezpieczające zamiast znaleźć winnego. Komunikacja jeszcze trochę pojeździ tą ulicą i rozumiem, że linie kolejowe wyremontują całą ulicę długą? Chyba innej możlwiości nie ma, inaczej będzie to skrajna niegospodarność Miasta i Starostwa, bo ta ulica powoli nie nadaje się do niczego!!!!!

Głos

Komunikacja zastępcza będzie utrzymana??? Serio??? Boże jakie to szczęście i przywilej mieszkać w Pruszkowie!

Gość

Znowu własną nieudolność maskuje się interwencją konserwatora , może dokumentacja przed remontem była przygotowana niewłaściwe , bez konsultacji z konserwatorem , żeby było taniej , drugi aspekt , teraz praca na trzy zmiany ? , może trzeba było prowadzić prace cały czas w normalnym tempie , a nie udawać teraz jak to bardzo się starają

Gość

Po prostu brak słów. Nie wiem nawet jak to określić. Czy w tym naszym kraju nie może być normalnie tzn, jest czas remontu po zakończeniu wraca wszystko do normy i rusza tak jak być powinno, bez żadnych ograniczeń. A tu słyszymy cztery pociągi na godzinę, ograniczenia prędkości itd. Drogie Koleje Mazowieckie zabierzcie sobie tę linie i modernizujcie przez następne 10 lat a nas pasażerów zadowoli Linia zastępcza. Drodzy włodarze domagamy się linii autobusowej stałej do Pruszkowa.

Gość

„Włodarze twierdzą, że kolejarze dokładają starań żeby pociągi były dostępne dla Pruszkowa już we wrześniu” co za debile, idę o zakład 1000 PLN, że w listopadzie pociągi nie będą dostępne. Te starania to blef dla frajerów.

Gość

Andrzeju Kurzelu, jeśli tak ma wyglądać całkiem niezłe tempo prac że na budowie pracują trzy osoby w tym dwie podpierają się o łopaty, w takim razie nie mam więcej pytań.

Gość

ZW jeździ mało pasażerów ? Tak mało, że jak wsiadam na PKP Aleje Jerozolimskie po 17.00 wracając do domu, to nie ma gdzie siedzieć, a czasem i stać, rano tak samo, a kurs 40 minut. Dlaczego mam wrażenie, że Pruszków dla "włodarzy" składa się tylko z centrum ? Zauważcie nas i starsze osoby tam mieszkające. To żadna frajda, że w XXI wieku musisz iść rano 35 minut do autobusu, aby wydostać się do pracy ( trochę zalatuje Bareją).

Marianson

Dlatego od początku mówiłem: kolej niech sobie wraca bądź nie, ale powinnością władz w Pruszkowie jest nie dopuścić do likwidacji autobusów, nawet jeśli kolej ogłosi, że definitywnie kończy remont. Panie Janie, zadanie do wykonania.

MarK

Świetna wiadomość! Zastanawia mnie tylko dlaczego przejscia podziemne nie zostaną ukończone na czas.....zwłaszcza że zaczęto je remontować dużo wcześniej niż remont szyn. Takie rzeczy to tylko u nas w kraju.

Gość

Czyli wszystkich pasażerów z zb, zw wciskamy do zp? Brawo Wy!

Gość

Wygląda na to, że oprócz położonych torów nic nie jest zrobione na całej trasie i nie ma się czemu dziwić ponieważ w ciągu całego roku pracowników na remontowanej trasie trudno było zobaczyć nawet na jednej zmianie a cóż dopiero mówić o dwóch czy trzech zmianach. Z całą pewnością kolejny rok to będzie jeszcze większy bałagan i mordęga - autobusy zastępcze będą zlikwidowane a pociągi będą jeździły jak zawsze czyli jak będą chciały - od przypadku do przypadku. Tyle było krzyku i zapewnień, że przy zamkniętej trasie remont zostanie zakończony w ciągu 12 miesięcy a wyszło jak zawsze i dojeżdżający zostali oszukani. Ktoś chyba jest za to odpowiedzialny i powinien ponieść karę. A Pan Jakubowski i Pan Kurzela to może niech opowiadają bajki wnukom jeśli je mają.

Gość

Nie wiem czy wiecie, ale PKP PLK właśnie skróciło nam modernizowany peron o jakieś 50 metrów. Jeśli liczycie, że będą zatrzymywać się dłuższe pociągi, może się okazać, że "niedasię".

Gość

I oto istnial grod Hiobem wszystkich grodow nazywany. Wszystkie nieszczescia na niego spadaly - ostal sie bez kolei zelaznej, drog ubitych, dostepu do wodopoju, z rozpadajacym sie Ratuszem Miejskim. I trwali w tym marazmie lecz pelni wiary mieszkancy grodu hiobowego, albowiem zostalo im powiedziane: kiedy spadna liscie, wzniesione Wasze serca zostana w nadziei, albowiem wtedy zstapi do Was Mesjasz jak co 4 cykle od lat nastu i ruine w zloto zamieni, wode w wino, a radosci nie bedzie konca.

Gość

Bardzo dobrze, ludzie są już przyzwyczajeni. Przynajmniej tłok Pruszkowa nie będzie blokował ograniczonej liczby miejsc w pociągach, kursujących cztery razy na godzinę

Gość

Przecież to będzie tragedia przez następny rok zanim nie skończą tego remontu. Odpowiednik ZP powinien zostać na stałe!

Gość

wszędzie można tylko nie w tym pruszkowie, tutaj niedasie, jasiu najwyższy czas na emeryturke, odejdź bo nic nie potrafisz załatwić