Martwe psy, koty lub zające to częsty widok na drogach w naszym regionie. Nie tylko u wielu kierowców wzbudzają niemiłe odczucia, ale mogą być również przyczyną groźnego wypadku.
Pani Małgorzata wraz ze swoją siedmioletnią córką Agatą jechała ostatnio drogą wojewódzką nr 719. – Jechałyśmy trasą przez około 40 minut. W tym czasie spotkałyśmy trzy martwe psy i chyba jednego kota. Trudno powiedzieć, co to było za zwierzę, bo było już w stanie zupełnego rozkładu. Córka była przerażona makabrycznymi widokami, w końcu zaczęła płakać. Dlaczego nikt ich nie sprząta? Przecież te zwierzęta leżą na drodze tygodniami – denerwuje się nasza czytelniczka.
Padła zwierzyna na drodze jest nie tylko problemem estetycznym, ale stanowi również zagrożenie dla poruszających się nią kierowców. Wystarczy chwila nieuwagi lub jazda z nadmierną prędkością, aby najechać na zwłoki i wpaść w poślizg. Skutki mogą być opłakane.
Obowiązek sprzątnięcia z dróg zwłok zwierząt nieznanego pochodzenia do niedawna należał do zarządców dróg. Obecnie zajmują tym gminy. – Mamy podpisaną umowę ze specjalistyczną firmą, która sprząta zwłoki zwierząt, a następnie je utylizuje – mówi Aneta Pływaczewska, główny specjalista w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Grodzisku Mazowieckim. Jej zdaniem, o martwym zwierzęciu na drodze najlepiej poinformować urząd gminy lub zatelefonować do straży miejskiej. Niedopuszczalne jest natomiast pozostawienie na drodze zwierzęcia rannego. Przepisy wyraźnie określają, że kierowca ma obowiązek udzielić pomocy lub powiadomić odpowiednie służby o potrąceniu zwierzęcia. A bardzo często uczestnicy dróg tego nie robią.
W przypadku, gdy znany jest właściciel, obowiązek sprzątnięcia psa lub kota potrąconego na drodze należy do niego. Zwierząt nie można jednak zakopywać w ogródku czy na łące, lecz problem powinno się zgłosić do firmy zajmującej się utylizacją zwierząt lub do lecznicy weterynaryjnej, gdzie często również można oddać martwe zwierzę, oczywiście za opłatą.




Komentarze 4
No jak to kto posprząta?Destruenci.
1 | 0 | zgłoś nadużycie
PootasNo i będą się oglądać jeden na drugiego - a TIRom przyjdzie zrobić swoje - wprasować czyli - SMUTNE
3 | 0 | zgłoś nadużycie
Rysiekteż uważam że ta opłata jest lekko przesadzona cenowo więc i niema się co dziwić że ludzie wybierają matke nature w rozwiązywaniu tego typu problemu..
4 | 0 | zgłoś nadużycie
wikiW przypadku, gdy znany jest właściciel, obowiązek sprzątnięcia psa lub kota potrąconego na drodze należy do niego. Zwierząt nie można jednak zakopywać w ogródku czy na łące, lecz problem powinno się zgłosić do firmy zajmującej się utylizacją zwierząt lub do lecznicy weterynaryjnej, gdzie często również można oddać martwe zwierzę, oczywiście za opłatą. A CZY KTOŚ WIE JAKA JEST OPŁATA???? TYLKO MIĘDZY 300 A 900 ZŁ W ZALEŻNOŚCI OD WIELKOŚCI ZWIERZĘCIA !!!!!!! MOŻE NAJPIERW Z TYM ZRÓBMY PORZĄDEK ????
8 | 0 | zgłoś nadużycie
porządkowy