Na co, jak na co, ale na nadmiar ścieżek rowerowych w Pruszkowie narzekać nie możemy. Choć plany były imponujące. Ponad dwa lata temu, w maju 2009 r. dziewięć gmin zachodniego Mazowsza podpisało porozumienie w sprawie wspólnej budowy systemu ścieżek rowerowych, łączących najciekawsze miejsca regionu.
Kosztem ok. 40 mln zł miało powstać 126 km kompleksowo zaprojektowanych, bezpiecznych ścieżek i tras umożliwiających rowerowe wycieczki od Michałowic po Grodzisk i z Lasów Młochowskich do Puszczy Kampinoskiej. Pruszków podjął się nawet roli lidera i koordynatora projektu, a budowa ścieżek stała się jednym z kluczowych punktów programów wyborczych do samorządów. Co prawda, w samym Pruszkowie miało zostać wybudowanych tylko 6 km ścieżek, gdyż – jak tłumaczył jeden z wiceprezydentów – miasto mimo swej atrakcyjności nie jest miejscowością turystyczną, ale lepsze te skromne kilka kilometrów niż nic.
Nieliczne dotychczas wybudowane, bezpieczeństwa raczej nie zapewniają. Ścieżka rowerowa przy ul. Powstańców prowadzi donikąd, bo kończy się na skrzyżowaniu z najbardziej zatłoczoną i ruchliwą al. Wojska Polskiego. Jechać dalej daje się tylko chodnikiem. W połowie jej przebiegu czyha na rowerzystę kilka niespodzianek, które zmuszają go do wyjeżdżania na jezdnię. Praktycznie tylko ścieżka przy ul. Plantowej zapewnia jakie takie bezpieczeństwo, choć i na niej zdarzają się sytuacje kolizyjne głównie z pieszymi. Centralne ulice miasta: Kraszewskiego, Prusa, Kościuszki praktycznie są niedostosowane do jazdy rowerem. Wąskie i zatłoczone chodniki, notorycznie zatarasowane przez parkowane byle jak samochody. Prawdziwa szkoła przetrwania.
Od 24 maja zaczęły obowiązywać znowelizowane przepisy ruchu drogowego. Dotyczą głównie ruchu rowerowego i motorowerowego. Część z nich porządkuje dotychczasowe regulacje, ale pojawiły się zupełnie nowe przepisy. I kary za ich nie przestrzeganie. Najbardziej restrykcyjne dotyczą niezachowania odstępu od wyprzedzanego uczestnika ruchu, wymuszenia pierwszeństwa, wyprzedzania z niewłaściwej strony i jazdy rowerów obok siebie. Za takie przewinienia możemy zapłacić mandat w wysokości od 200 do 300 zł. Nieco łagodniej traktowane jest nieustąpienie miejsca pieszym oraz nieprzestrzeganie obowiązku korzystania z drogi lub pasa ruchu dla rowerów. Za te uchybienia możemy zostać ukarani mandatem 50 zł. Możemy, ale na szczęście w Pruszkowie sytuacja taka jest mało prawdopodobna. Przepis o obowiązku korzystania z drogi dla rowerów wyegzekwować będzie bardzo trudno. Głównie dlatego, że takich dróg i pasów ruchu dla rowerów mamy jak na lekarstwo.




Komentarze 11
Czasem jeżdżą... Może kiedyś i u nas pojedzie masa? Zanim Trzy Króle ewakuują się z pracy?
0 | 0 | zgłoś nadużycie
@viprm... czy pruszkowscy cykliści jeżdżą na warszawską masę?...
0 | 0 | zgłoś nadużycie
viprmOk. Ja mam prawo jazdy. Jeżdżę i samochodem i rowerem. Zgodnie z Twoim rozumowaniem mam prawo jeździć rowerem po jezdni chociaż pewnie dla Ciebie jestem "intruzem". Jeśli tylko wozisz d... samochodem to dyskusja z Tobą jest zbędna, bo nie masz pojęcia o jeździe rowerem. Rowerzyści nie jeżdżą chodnikiem na złość pieszym tylko dlatego, że na ulicach jest dla nich zbyt niebezpiecznie przy dużym ruchu i wariatach co wyprzedzają nieraz na centymetry. Rowerzysta ma takie samo prawo do korzystania z dróg czy chodników jak kierowca i podatki drogowe nie mają tu nic do rzeczy. Jaki nacisk na nawierzchnię wywiera rower, a jaki samochód osobowy (że o ciężarowym nie wspomnę). Jaki ten podatek miałby być dla rowerzystów? Musiałby wynosić chyba 5 zł rocznie!
0 | 0 | zgłoś nadużycie
pawczardrogi niech naprawiaja ,a nie sciezki rowerowe im w głowie, kazdy kierowca placi podatek w paliwie na drogi .......... a rowerzysta???jesli ktos ma prawojazdy powinien miec prawo jazdy po ulicach, jesli nie powinien jezdzic po sciezkach lub chodniku
0 | 2 | zgłoś nadużycie
maxwyremontowana Ireny faktycznie bezmyślnie. Gór-dół, góra-dół- samochód na podjeździe. Asfaltem lepiej, ruch nieduży, powinni oznaczyć tę pseudo-ścieżkę jako chodnik, dzieci mogłyby jeździć rowerkami.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
mA może lider projektu zechce napisać wyjaśnienie?
1 | 0 | zgłoś nadużycie
AuWyremontowana ulica Ireny (w kierunku Komorowa) ma nową oznakowana ścieżkę rowerową poprzecinaną dwoma rowkami przy wyjazdach z kazdej posesji, nie daje sie jechać taka trzęsawka, jeżdzimy więc jezdnią (piekny asfalt) co grozi mandatem i kto to odebrał od wykonawcy? Czy kiedykolwyek trzymał D.. na siodełku rowerowym, czy tylko na stołku "na urzedzie"?
0 | 0 | zgłoś nadużycie
cyklistkaPruszków podjął się nawet roli lidera i koordynatora projektu ... i dlatego program nie wypalił.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
trzeżwyjedyny pod względem jakości nawierzchni odcinek DDR to ten wzdłuż nowego kawałka Powstańców. A poza tym w mieście pod tym względem - totalny chaos, sobiepaństwo i indolencja naszych włodarzy. No, ale jak tyłek wozi Octavia...
0 | 0 | zgłoś nadużycie
cyklistaAle na SKłodowskiej -Curie ścieżka jest :D
0 | 0 | zgłoś nadużycie
jot