Sobota
25 Listopada

Nie

Pon




powiatpruszkow.pl

Nie chcieli zaprojektować nowej przeprawy

Plany budowy wiaduktu drogowego nad torami PKP na pograniczu Pruszkowa i Piastowa powoli są wcielane w życie. Choć nie brakuje kłopotów już na pierwszym etapie przygotowań do inwestycji.

Kierowcy od dawna podkreślają, że liczba przepraw przez tory kolejowe w Pruszkowie i okolicach jest zbyt mała. I mają tu sporo racji, bowiem z reguły na jedno miasto przypada jeden wiadukt, przejazd lub tunel. Na naszej linii wyjątkami są Grodzisk i Pruszków. W tej pierwszej miejscowości kierowcy do dyspozycji mają tunel pod torami i wiadukt. W Pruszkowie przez tory kolejowe można się przedostać przez przejazd lub wiadukt. 

W przypadku Pruszkowa ta sytuacja w najbliższych latach ulegnie zmianie. W ramach modernizacji linii kolejowej nr 447 w ciągu ul. Działkowej powstanie tunel. Natomiast władze Pruszkowa przy współpracy z kolejarzami, władzami powiatu pruszkowskiego oraz włodarzami z Piastowa chcą wybudować jeszcze jedna przeprawę kolejową. Mowa tu oczywiście o wiadukcie, który ma powstać na pograniczu Pruszkowa i Piastowa w ciągu ul. Grunwaldzkiej. 

Nim jednak kierowcy będą mogli korzystać z estakady konieczne jest wykonanie dokumentacji projektowej. Władze Pruszkowa, które mają nadzorować całe przedsięwzięcie ogłosiły w kwietniu przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej dla wspomnianej przeprawy. Zgłosiło się pięciu chętnych. Miasto wybrało nawet zwycięzcę przetargu. Została nią firma DMK Inżynieria z Rybnika, która za przygotowanie projektów zażądała 330 tys. zł. Kłopot w tym, że przetarg zakończył się fiaskiem. Zarówno zwycięzca postępowania, jak i pozostali oferenci... odmówili podpisania umowy. Co dalej z tą inwestycją? – Już ogłosiliśmy nowy przetarg. Wprowadziliśmy kilka zmian – podkreśla Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa.

Pojawia się jednak pytanie, dlaczego zwycięzca przetargu nie chciał zrealizować zadania, do którego sam się zgłosił? – Zwycięzca odmówił podjęcia się zaprojektowania nowego wiaduktu na pograniczu Pruszkowa i Piastowa. Chodziło o ceny, które sam zaproponował. Gdy dokładnie sprawdził zakres obowiązków, uznał, że nie oszacował dobrze swoich ofert – mówi nam Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – Pozostali oferenci tłumaczyli się w podobny sposób. 

Postępowanie zostało więc unieważnione. Na początku lipca pruszkowski urząd ponownie rozpoczął poszukiwania projektanta. – Zmieniliśmy kilka zapisów. Projektant nie będzie musiał się ściśle trzymać przygotowanej przez nas koncepcji. Dostał wolną rękę i może zaproponować lepsze, jego zdaniem rozwiązania – dodaje Kurzela. 
Pierwotnie dokumentacja projektowa miała być gotowa do końca listopada bieżącego roku. Dziś już wiadomo, że jest to niewykonalne. Nowy termin został wyznaczony. Na przygotowanie dokumentacji projektowej wykonawca będzie miał 12 miesięcy. – Sporo czasu zajmą również uzgodnienia z kolejarzami – podkreśla Andrzej Kurzela. – Jeśli projekt powstałby szybko to byłaby nawet szansa na rozpisanie przetargu na budowę przeprawy już w przyszłym roku – dodaje.

Warto wspomnieć, że budowa nowej przeprawy wiązałaby się również ze zmianami w układzie drogowym zarówno od strony ul. Grunwaldzkiej, jak i od strony ul. Warszawskiej. Początek połączenia powstały na skrzyżowaniu z ul. Licealną. Istniejąca krzyżówka z ul. Leszczynową i ul. Bohaterów Warszawy będzie zlikwidowana. A co po „drugiej stronie” torów? Dojazd do budynków zlokalizowanych na końcu ul. Warszawskiej będzie możliwy drogą wybudowaną pod wiaduktem. Koniec przeprawy łączyłby się z nowym rondem wybudowanym w nowym przebiegu ul. Broniewskiego. – Inwestycja niejako wymusi zmianę układu drogowego w tej części miasta – zaznacza Kurzela.


Anna Sołtysiak
anna.soltysiak@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 38

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Kto jest odpowiedzialny z infrastrukturę drogowa w Pruszkowie i Piastowie? Te dwa miasta to tragedia drogowa. Zbliżają się wybory trzeba ich wygnać z miasta.

Gość

Grzesiek wie że ten wiadukt to wielki smród dla Piastowa i nie patrzy w górę tylko w dół na chodnik. Odbije mu się ten wiadukt bokiem. Pójdzie z torbami.

Gość

Do gość z 2017.07.17 13:12 ano Rada Miasta Piastowa ma trochę do tego wiaduktu bo Piastów ma współfinansować całą inwestycję a koszty nie będą małe. Obwodnica zablokowana a w przypadku wiaduktu nie ma na razie co blokować bo burmistrz podpisał porozumienie bez zgody Rady Miasta (do czego nie miał prawa). W temacie wiaduktu na Niedźwiadku to podobno będzie uruchamiany i to powinno wystarczyć żeby w znacznym stopniu odblokować wiadukt piastowski... sporo mieszkańców wschodniej części Piastowa wybierze tą przeprawę a nie przebijanie się do Al. Jerozolimskich. W związku z tym nie ma sensu żeby Piastów wchodził w inwestycję wspólnie z Pruszkowem bo i koszty nieporównanie większe dla budżetu i mniej piastowian będzie z niego korzystać i ruch samochodowy - ciężki i osobowy - nie będzie wprowadzany na piastowskie ulice

brwinowianin

paradoks tej inwestycji polega na tym, żeby mieszkańcom Pruszkowa ,Komorowa, Brwinowa, Milanówka, Nadarzyna zrobić na złość ? :) Bo gdyby zbudowali wiadukt w Parzniewie wówczas mieszkańcy tych miejscowości mogliby szybko dojechać do autostrady do "węzła" Pruszków. Obecnie większość kierowców omija to korkotwórcze miejsce ,- rogatki w Parzniewie, które wiecznie sa zamknięte. BO KIEDY ZBUDUJĄ TAM WIADUKT JEŚLI NIE TERAZ PRZY OKAZJI REMONTU LINII KOLEJOWEJ ???!!! A po drugie sam "węzeł" Pruszków to nic innego jak "generator korków na drodze" , tzw. bubel budowlany ! Wystarczyłoby przebudować skrzyżowanie koło biedronki na rondo !

Gość

"W Pruszkowie przez tory kolejowe można się przedostać przez przejazd lub wiadukt." - bujda. Przejazd łączy Pruszków z Parzniewem. Pewnie - to wstyd powiedzieć, że 60 tysięczne miasto ma JEDNĄ przeprawę przez tory dzielące miasto na pół...

Gość

A co ma rada miasta Piastowa do Pruszkowa ,Pruszków i tak wybuduje wiadukt i wpuści piastowiakom ruch do miasta tylko że w nie wyremontowane drogi . Śmiech mnie ogarnia na radę miejską że nie myśli co zrobi Pruszków,tylko blokuje niby obwodnicę w Piastowie nie myśląc co zrobi Pruszków na swoim terenie.

Gość

Mieszkańcy Piastowa przez najbliższe 10 lat nie zobaczą żadnej inwestycji w mieście bo będą spłacać ten wiadukt. Ha ha ha. A w Piastowie 70 % infrastruktury drogowej jest do poprawki. A jak wkręcą się w obwodnice Pruszkowa przez Piastów, to już w ogóle jeszcze będzie zrzutka po 500 na głowę.

Gość

Do BARNABA 2017.07.14 13:14 Czy akurat Grunwaldzka to dobry pomysł, to nie jestem pewien. Wiem, że istniał tam przejazd kolejowy na Głównej. Wiem że Główna, to dziś podrzędna ulica, ale może właśnie nie Grunwaldzką, a Główną do Alej Jerozolimskich (docelowo też wiaduktem) i Tworek. Jak spojrzysz na mapę, to starodawny układ uli mówi że tak ktoś kiedyś zaplanował. Koszt doprowadzenia Głównej do wymaganego standardu będzie mniejszy niż Grunwaldzkiej ze względu na jej długość, do tego mniejsze protesty mieszkańców, koszty włączenia w Aleje Jerozolimskie podobne, wypadkowość na pojedynczym skrzyżowaniu mniejsza niż na wielokrotnym w Piastowie. Co do burmistrza, to odebrano mu glejt na rozmowy odnośnie "małej obwodnicy", nie wiaduktu, a to różnica.

Gość

Do Mieszkaniec pogranic 2017.07.14 11:05. Ursus chciał mieć tę przeprawę za free. Dogadał się z GDDKiA, ale nie co do szczegółów. Nie mieli kasy na projekt zjazdów i połączenia z lokalnymi drogami, więc GDDKiA postawiła tylko wiadukt. Teraz, aby cokolwiek zaprojektować, musisz mieć aktualne badania geodezyjne (o kasie nie mówię), aby je zrobić, trzeba wiercić, a wiercić będzie można o ile pamiętam dopiero w przyszłym roku, bo wtedy mija 5 lat od odbiorów projektu współfinansowanego przez UE. Przez 5 lat możesz tylko kosić nasypy, nawet nie masz prawa wbić łopaty w dobrej wierze, bo UE może zażądać zwrotu kasy.

Gość

Do Gość123 z 2017.07.14 20:29 Pruszków nie kończy się na torach kolejowych. Jeżeli ul. Przejazdowa należy do Pruszkowa a na jej końcu jest przejazd, to ... jest to przejazd w Pruszkowie. Co nie zmienia faktu, że między wiaduktem a przejazdem nie ma żadnej przeprawy i to jest tragedia.

Gość123

@do: "40-latka": i wlasnie o to chodzi, w wpr nie ma przejazdu. rzetelnosc dziennikarska zza biurka. Formalnie, formalnie - faktycznie nie ma przejazdu w wpr koniec kropka. Poniatoszczak tez nie jest w wpr a faktem jest, że korzystają z niego mieszkańcy wpr..

Gość

Do Gościa 8.01 To niemożliwe, żeby w Radzie Piastowa siedziały same cymbały. Bredzisz.

do: "40-latka":

Chodzi o przejazd kolejowy na ul. Przejazdowej. Formalnie masz rację jest on już w Parzniewie, 50 metrów od granicy Pruszkowa. Co nie zmienia faktu, że korzystają z niego mieszkańcy Pruszkowa.

Piastun

Nie chcieli zaprojektować bo nie chciel się utopić razem z Szuplewskimna tej przeprawie ;-)

Jaś

Zróbcie tunel na Działkowej

Gość

Akurat w tym miejscu wiadukt jest najmniej potrzebny.

lennox

Mieszkańcy bloków na Papierni - pasuje wam ten wiadukt tuż przed oknami ? I jeszcze raz pytanie - wie ktoś, jak ma wyglądać nowy przebieg Broniewskiego ?

Gość

kiedy Pan Burmistrz Piastowa zacznie myśleć o mieszkańcach i okazując swoją operatywność przystąpi do budowy wejść z peronów do wiaduktu , czy może ktoś wie??????

BARNABA

Po co komu wiadukt przez tory między Grunwaldzką a Warszawską? Na dzień dzisiejszy przez tory w tym miejscu przeprawiają się mimo ekranów dzwiekowych ze Żbikowa i Papierni panowie po alkohol do drewnianego sklepu na rogu ul. Głownej. To jet kompletnie bez sensu. Z jednej strony ul. Grunwaldzka bez połączenia z Tworkami i brakiem miejsca na dojazdy na wiadukt. Z drugiej strony osiedle na pograniczu Piastowa i Pruszkowa, gdzie wybuchł już w kwietniu konflikt społeczny i protest przeciwko tym idiotycznym pomysłom wprowadzenia ruchu tranzytowego na osiedle. Burmistrz Piastowa działa wbrew uchwale Rady Miasta Piastowa. To obłęd, z którego jak widać pierwsi projektanci już się chyłkiem wycofali.

Gość

"Zwycięzca .... Gdy dokładnie sprawdził zakres obowiązków, uznał, że nie oszacował dobrze swoich ofert " - to sa poważne biura inżynierskie, tak? Dziękuję za takich "inżynierów". A potem zdziwienie, że tu pęka, tu się sypie, a tu się zawaliło. Żałosne.

Gość

A co Jasiu taki rozczochrany - zaspał z rana czy to taka młodzieżowa stylówa badboy z parasolką?

Gość

Jest potrzebny te wiadukt żeby samochody z pogranicza Pruszkowa i Piastowa nie musiały koniecznie pchać się do centrów swoich miast żeby przejechać na drugą stronę. Czyli odciążyłoby to zarówno pruszkowski jak i piastowski wiadukt

Gość

Co z tunelem przy Działkowej tam, gdzie był stary przejazd??? Wyjazd z Gąsina to codzienny dramat! czy nikt tego nie widzi????!!!!!

Gość

Do gościa z 7.59. wszystkie nowe drogi i przeprawy w tym kraju są potrzebne. Dróg jest zdecydowanie za mało przez takich niepostepowych jak ty. Co tylko narzekają i marudza. Zobacz jakie jest nasycenie dróg w Czechach czy w Niemczech , a jakie u nas. I z tad są korki wszędzie. ..

Mieszkaniec pogranic

Projektanci zorientowali się, że będzie to karkołomny projekt i odstąpili od podpisania umowy, a przy okazji zorientowali się ile miasto chciało przeznaczyć pieniędzy. Cwane gapy, ale zadziałali inteligentnie, prawo zamówień publicznych pozwala na takie zachowanie oferenta, nauka nie idzie w las. Natomiast Piastów jak by był mądry to już prawie od ręki miałby dodatkową przeprawę na wysokości Ursusa - Niedźwiadek. Sam wiadukt jest już gotowy trzeba tylko zrobić odjazdy z obu stron. No tak ale burmistrz Szuplewski o mentalności pisiora nie będzie się kumał z władzami Ursusa z PO i pewnie kumpel wojewoda krzywo by na to patrzył. Ach, ta zasrana polityka lokalnych kacyków ze wspólnot samorządowych. Kręcą się jak chorągiewki na wietrze a nie myślą o prostym rozwiązywaniu problemów, który jest już wyłożony jak na tacy.

40-latka

Przepraszam Autorkę, ale tak z czystej ciekawości gdzie w Pruszkowie znajduje się przejazd? Kiedyś był, na działkowej... ale to historia, ma być tam ponoć kiedyś, w dalekiej przyszłości tunel. O rozsypującym się wiadukcie wiem, a o przejeździe nic choć mieszkam tu od urodzenia

Gość

NIEDASIĘ i tyle w temacie. I tak od wielu, wielu lat.

Gość

Do gościa z 8.42 tajemnicą polisztnela jest, że jesteś projektantem, który nie wygrał przetargu i teraz jatrzysz w komentarzach. Podobno już robisz kampanie do Sejmu z jednej z lewicowych partii. Prawda?

Strażak Sam

Moim zdaniem ten wiadukt jest bardzo potrzebny jako lokalna przeprawa. Bez mozliwosci przejazdu tirow w tym miejscu. Kwestia tylko sensownego wpasowania tego wiaduktu w istniejacy uklad drogowy. Wiadukt ten napewno w istotnym stopniu odciazylby istniejace juz przeprawy przez tory, ktorych jest zdecydowanie za malo.

szulerski

Będzie wiadukt i kropka.

Gość

Czy miasto umie zorganizować przetarg który się normalnie zakończy? Teraz będzie poślizg z tą inwestycją....

Znów się nam Pan Prezydent Kurzela popisał. Nikt nie chciał podpisać? Dlaczego? Znów tam coś zakombinował jak w przypadku działki na Gomulińskiego? Tajemnicą poliszynela jest że Kurzela ma tam część działki, ale o tym wszyscy wiecie prawda? Kurzela układa już wszystko pod swoją kampanię wyborczą na posła z list PO albo Nowoczesnej bo bardzo bardzo bardzo chciałby mieć immunitet poselski.

brwinowianin

budują wiadukt tam gdzie nie ma potrzeby, a w Parzniewie codziennie tysiące samochodów stoi w korkach! To tu powinien powstać wiadukt !

Edek

A co z tunelem przy Działkowej na wysokości starego przejazdu??? Kiedy on powstanie? ŻADNYCH KONKRETÓW I PRAC W TYM KIERUNKU. Temat cos ucichł... Głośno było kilka lat temu, czy znowu głośno będzie przed wyborami??? Znowu tylko kiełbasa wyborcza???

otto bismark

przetargi rządzą się swoimi prawami- podatnik nie powinien wiedzieć jak robi się parówki i przeprowadza przetargi

Gość

...A Rada Miasta w Piastowie nie wyraziła zgody na przystąpienie Miasta do współpracy w budowie tego wiaduktu. Burmistrz zaczyna traktować Piastów jak prywatny folwark i samowolnie podjął taką decyzję - w przeciwieństwie do Prezydenta Pruszkowa (tu RM wyraziła zgodę) I Starosty Pruszkowskiego (tu zgodę wyraził Zarząd)...

Gośćxxxx

Ten wiadukt jest bez sensu . Kto będzie jeździć Grunwaldzką ? Ciężarówki zniszczą te ulice . Samochody osobowe wybiorą jazdę Alejami . Od strony Tesco wjazd do Grunwaldzkiej jest tylko z jednej strony . Kompletna porażka . Po co to komu ?

Gość

No nareszcie!