15° Środa
25 Kwietnia

Czw

Pią

Sob

Nie

Pon

Wt
Seweryn Dębiński

Nieczynne bramki na A2 utrudniają kierowcom życie

Stwarzają niebezpieczeństwo, spowalniają ruch, są przestarzałe, i co za tym idzie, nie spełniają swojej funkcji. Mowa o nieczynnych punktach poboru opłat na autostradzie A2 w rejonie Brwinowa. Czy kiedykolwiek bramki przestaną utrudniać jazdę i zostaną zlikwidowane?

Autostrada A2 na odcinku od Łodzi do Warszawy jest bezpłatna. Co pozostaje nie bez znaczenia dla ruchu, a ten jest szczególnie duży, zwłaszcza w obrębie węzłów w Grodzisku Mazowieckim i Pruszkowie. A jeżeli przez dany odcinek drogi przejeżdża znaczna ilość pojazdów, to nawet najmniejsze utrudnienie, które wymusza na kierowcach wytracenie prędkości, skutkuje nie tylko korkami, ale także niebezpiecznymi zdarzeniami. Tak też jest w miejscu nieczynnych bramek na A2. O ile te w Grodzisku Mazowieckim są usytuowane w taki sposób, że kierowcy nie muszą hamować z dużej prędkości (umiejscowiono je przed wjazdem i za zjazdem, czyli nie w pasie autostradowym – przyp. red.), o tyle w przypadku punktów poboru opłat na wysokości Brwinowa znajdują się w ciągu dwupasmowej autostrady. A nie trzeba gorliwie tłumaczyć, że wyhamowanie auta z dozwolonych 140 km/h na środku trasy nie jest bezpieczne.

Komendę Powiatową Policji w Pruszkowie poprosiliśmy o statystyki. Od początku istnienia autostrady nie wydarzyła się żadna tragedia. I całe szczęście. Natomiast kolizji było niemało. A trzeba przecież zaznaczyć, że nie wszystkie stłuczki (na autostradach „królują” klasyczne najechania na tył – przyp. red.) są zgłaszane na policję. – W pierwszym roku działalności autostrady A2, czyli w 2012 r. doszło do dwóch kolizji, rok później było ich sześć, a w 2014 już 22. W roku 2015 doszło do 18 kolizji, w 2016 do 28, a w 2017 do ośmiu. W tym roku odnotowaliśmy jedną kolizję – podaje podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy KPP Pruszków.

Najpierw zakładano, że na całej A2 zostanie wprowadzony manualny system poboru opłat w stosunku do aut osobowych. Później koncepcja nieco się zmieniła, jednak nic to nie dało i w efekcie bramki nadal straszą. – Zmiana pierwotnej koncepcji przez ówczesnego ministra właściwego do spraw transportu oraz planowany przetarg mający wyłonić nowego operatora Krajowego Systemu Poboru Opłat (KSPO) spowodowały, że Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad nie dostosował w pełni tego odcinka do poboru opłat – poinformował nas Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Ale... nie ulega wątpliwości, że bramki w obecnej formie są zbędne i trzeba pomyśleć nad wprowadzeniem nowych rozwiązań. Czy są szanse, że bramki zostaną zlikwidowane? Czy coś się w końcu ruszy w tej sprawie? – Obecnie, w związku z ustawą z 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw, przenoszącą zadania związane z poborem opłat drogowych do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, głównym zadaniem stojącym przed GITD oraz GDDKiA jest przejęcie KSPO od obecnego wykonawcy w sposób umożliwiający płynną kontynuację poboru opłat po 2 listopada 2018 r. GITD przejmie KSPO w kształcie, w jakim system funkcjonuje obecnie, niemniej na bieżąco obserwowany będzie rozwój technologii poboru opłat stosowanych w innych krajach europejskich oraz analizowane będą ścieżki optymalizacji systemu, z uwzględnieniem indywidualnych uwarunkowań i specyfiki Polski jako obszaru poboru opłat – ucina Huptyś.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 13

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Skandalem jest już samo pobieranie opłat za przejazd autostradą

Dolejlama

Alchemiku, A2 do Łodzi była budowana bez środków UE, tylko z kredytu EBI.

Gość

Ciekawe że jęczą biedaki przejeżdżając za darmo odcinek 110 kilometrów a na odcinku Kulczyka na 100 km płacą 3 razy i to wam nie przeszkadza debilki?

Gość

Złośliwe i nieczynne bramki na A2 rzucają się pod koła niewinnym kierowcom! Skandal! Może wystarczy uważać co się dzieje na drodze?

Gość

zlikwidować bramki i albo z tej ekspresówki stworzyć trzy jezdniową autostradę (teraz się wolniej jedzie niż na ekspresówkach) i winiety roczne albo zapomnieć o mycie.

Alchemik

A czy czasem nie jest tak że autostrada była budowana z wykorzystaniem środków srunuijnych i likwidacja bramek będzie zmieniała pierwotnie zakładany projekt (płatnej autostrady) przez co jest ryzyko zwrotu środków? Dlatego też mamy status quo?

Gość

Pazerstwo na pieniądze spowoduje, że połowa kierowców dojeżdżających co dziennie do pracy A2, przestanie korzystać z autostrady, bo najzwyczajniej nie będzie się to opłacać. I ruch wróci na ulice lokalne. Jak zwykle odbywa się myślenie od d##y strony.

Miro

Niestety bramki w Pruszkowie są idealnym przykładem tego, jak nieudolne mamy państwo, jako strukturę - i to na wielu płaszczyznach. Najpierw NIKT z jakichkolwiek władz, organów czy instytucji nie widzi problemu. Później robi się wszystko, by problem zbagatelizować, znaleźć setki wymówek że "niedasię", wmówić obywatelom, że to albo dla ich dobra, albo że to urojenia grupki ludzi (albo że to sami obywatele stworzyli ten problem). Kiedy w końcu jednak uzna się, że problem istnieje, to zacznie się najciekawsza runda, czyli wieloletnie analizy, tradycyjna spychologia oraz przerzucanie odpowiedzialności za jego rozwiązanie. Ale za to, gdy w końcu po latach, uda się znaleźć magiczne rozwiązanie (czyli w tym przypadku rozwalenie kawałka betonu, wyrównanie nawierzchni i maznięcie paru metrów farby) to ojców tego sukcesu ustawi się cała kolejka, nagrody posypią na różnych szczeblach, od miejscowej drogówki, poprzez samorządy, aż po ministra odpowiedzialnego za infrastrukturę. Może nawet Order Orła Białego ktoś dostanie?

Gość

Bramki na A2 powinny być niezwłocznie uruchomione. Wszyscy przejeżdżający przez Pruszków muszą płacić myto.

Ukasz

Przecież to jest droga ekspresowa co najwyżej... i za to jeszcze płacić.. kurest*o

Gość

zostawiac bramki i zaczac pobierac oplaty. bedzie luzniej na A2, niech sie przeniosa na S8.

Gość

Co na to Wojewoda Sipiera? Likwidacją takich bzdur powinien się zajmować. Te bramki muszą iść do pilnej rozbiórki.

Konieczny

Wprowadziliby winiety jak w Szwajcarii i gotowe. Tam na rok winieta na autostrady kosztuje 40 Franków i jeździsz ile chcesz jakąkolwiek autostradą... i wszystko! Ale nie - w Polsce myto z kilometra takie jakby autostrada była pozłacana...