Czwartek
14 Grudnia

Pią

Sob




Czytelnik Marcin

Niesprzątane chodniki to często wina właścicieli posesji

Jeden z czytelników zwrócił się do nas z prośbą o poruszenie tematu niesprzątanych chodników przez gminy. Chodzi o to, że sypany w zimę piach nie jest zamiatany. Problem w tym, że nie na wszystkich chodnikach obowiązek utrzymania czystości ciąży na gminie lub innym zarządcy drogi „biegnącej” przy chodniku...

Wiadomość otrzymaliśmy na adres mailowy kontakt@wpr24.pl. – Po zimie gminy nie sprzątają chodników. Owszem ulice były już raz myte, ale chodniki posypywane piaskiem podczas zimy nie są sprzątane nigdy – pisze do nas czytelnik Marcin.

Od czytelnika otrzymaliśmy również fotografie, na której widać niezamieciony chodnik (patrz zdjęcie). Jednak bazując na tym konkretnym przykładzie trudno winić gminę o zaniedbanie, ponieważ chodnik przylega bezpośrednio do posesji. – Pragnę wyjaśnić, że utrzymanie czystości na chodnikach bezpośrednio przylegających do granicy nieruchomości stanowi obowiązek jej właściciela, zarządcy, administratora (za art. 5 Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). W związku z tym utrzymanie w porządku m. in. zamiatanie chodnika przedstawionego na załączonej fotografii należy do obowiązków właściciela posesji wzdłuż, której jest on usytuowany – wyjaśnia Kacper Zawistowski z Wydziału Ochrony Środowiska w Pruszkowie. 

Spytaliśmy też co jaki czas zamiatane są chodniki w Pruszkowie? – Chodniki przy drogach miejskich, za których utrzymanie odpowiedzialny jest zarządca drogi, są na bieżąco zamiatane – zaznacza Zawistowski.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 15

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Właściciel posesji płaci podatki, chodnik nie jest jego własnością tylko miasta. Czas najwyższy skończyć z komuną i zagonić miasta do roboty. W jakim celu podatnicy utrzymują służby sprzątające. To tak jak w Grodzisku nasadzili kwiatków , zatrudnili ludzi do przesadzania i podlewania , a wokół kwiatków brud i smród

Gość

Chodniki są miasta, niech miasto sprząta.

Gośćolo

Niech biedota pruszkowska sprząta koło swoich lepianek bo syf aż ciężko przejść. Nabuduje się taki jeden z drugim i siedzi w klitkach po 200 mertów jak konta kinte!

Gość

moją posesje od chodnika oddziela pas zieleni należący do miasta.Dlaczego więc zawsze musze kosic tą trawe ? Czy nie powinna to zrobić ekipa co kosi dla miasta?

Gość

Najgorzej jak pies się zkupcia albo jakiś kot.

Gość

Gosc 17:52 : Mandaty dostaje sie teraz rowniez. Poza tym przyklad idzie zawsze z gory, wiec moze od tego zaczac.

Gość

Do GOŚĆ z 14:32. Ten obowiązek istniał od bardzo dawna, chyba jeszcze od zaborów i nigdy nie było z tym problemu. W czasach PRL za nieodśnieżenie chodnika można było dostać mandat, a za niepozamiatany chodnik dawali ostrzeżenie i krótki termin na posprzątanie. Nie wiem czy to źle, czy dobrze, ale kiedyś się sprawdzało i nie było problemu. Jeśli ktoś nie zna prawa, lub je olewa, to jego wina. Jeśli ktoś ma pomysł na to jak je zmienić, to chyba nie problem by zaczął jakieś działania by zmienić obowiązujące prawo. Ja zimą gdy jeszcze bywał śnieg, zawsze z sąsiadami odśnieżałem. Był to fajnie spędzony czas na plotkach i docinkach, że i tak stopnieje i spłynie do Wisły, a najbardziej wkurzające było moment, gdy służby miejskie obrobiły się i puściły pług jezdnią, który zgarnął wszystko z jezdni na odśnieżony chodnik, wjazd na ogródek i trzeba było zaczynać od nowa.

Gość

Od tego jest miasto, żeby to do %$#% nędzy posprzątać, to powinno być załatwiane z pieniędzy z podatków a nie spychanie obowiązku sprzątania miasta na właścicieli posesji

brwinowianin

nigdy nie widziałem żeby miasto sprzątało jakikolwiek chodnik , nawet przy tzw. drogach powiatowych, które to chodniki jak dobrze zrozumiałem - sprzątać powinno. Ostanio, kilka dni temu zerwał się tak silny wiatr przed burzą że była wręcz ...burza piaskowa w Brwinowie . Jena Pani w galerii Brwinów mówiła że czuje piasek nawet w zębach i zatarła oczy. Ja w tym czasie miałem to szczęście jechać samochodem, ale widziałem jak dzieci wracające ze szkół zacierały oczy i chowały twarze. Moje pytanie , które powtarzać będę jak pacierz dziecka komunijnego - Dlaczego Brwinów oszczędza pieniądze na podstawowych rzeczach jak sprzatanie miasta? Ulice były myte w tym roku raz...już widać że studzienki zaczynają ponownie zarastać ziemią i przypadkowo rosnącym zielskiem...kiedy miasto planuje ponowne umycie wszystkich ulic...ale w CAŁEJ GMINIE???

Gość

Założę kamery przed budynkiem. I kiedy taki delikwent (co zapewne to napisał) wyrzuci na mój chodnik papierek, obetnę mu rękę. Bo ja jego cieciem nie będę.

Gość

W ziemię odśnieżać na obowiązek właściciel posesji. Wiosną latem i jesienią to właściciel musi utrzymać porządek przed posesja. Wszystko ok. Ale jak właściciel otworzy browara na chodniku przed swoją bramą to mandat murowany bo to miejsce publiczne! Tyle w temacie

Gość

Nie wiedzialem ze chodnik jest moja wlasnoscia ,jutro zagrodze chodnik i bede pobieral myto. Placac podatki mam dodatkowo wykonywac obowiazki gminy,bo ktos tak sobie wymyslil i wprowadzil taka ustawe. Ustawa wprowafzona prawem KADUKA. Nie zgadzajcie sie na to,OBYWATELSKIE NIEPOSLUSZENSTWO.

Gośćxxxx

Samochody na chodniku to stawiać chce każdy ale do sprzątania to do właściciela posesji wysyłają , śmiech na sali

Gość

Chodniki przy drogach miejskich, za których utrzymanie odpowiedzialny jest zarządca drogi, są na bieżąco zamiatane – zaznacza Zawistowski. Koń by się uśmiał. Tym tekstem otwieramy oczy niedowiarkom. Mieszkam w Pruszkowie i jeszcze nie widziałem żeby służby miejskie zamiatały jakiś chodnik bez względu na jego statut, ale faktury z tego tytułu spływają do Urzędów regularnie.

pio

Ch... Nie ma się czego czepić