24° Sobota
24 Czerwca

Nie

Pon

Wt

Śr

Czw

Pią
Bolo Skoczylas

Nikt nie dba o czystość pojemników?

Mieszkańcy narzekają na wygląd pojemników do odpadów segregowanych. Chodzi o to, że nikt nie dba o ich czystość. – Kto odpowiada za ich mycie – dopytują mieszkańcy.

Do tej pory problemy z brudnym pojemnikami na śmieci zgłaszane były głównie przez mieszkańców domków jednorodzinnych. Niekiedy glosy niezadowolenia padały również od osób mieszkających na osiedlach. W obu przypadkach sprawa dotyczyła jednak pojemników na odpady zmieszane. Najczęściej problem pojawiał się latem, gdy fetor unoszący się przy altanach śmietnikowych był nie do wytrzymania.

Teraz pojawiły się również głosy o brudnych koszach na odpady segregowane. – Pojemniki na makulaturę, butelki i plastik ustawione na osiedlach nie zachęcają do segregacji śmieci. Nikt ich nie myje, są brudne i zakurzone – mówi Paweł. – Może miasto, które tak pięknie reklamuje się na pojemnikach zrobi z tym w końcu porządek – dodaje.

– Sprawdzimy jak to wygląda. Deszczowe dni nie są odpowiednim momentem na mycie pojemników, ale pogoda się poprawiła. Zmobilizujemy firmę, która jest odpowiedzialna za odbiór odpadów i mycie pojemników do uporządkowania tej sytuacji – mówi nam Elżbieta Jakubczak- Garczyńska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Pruszkowie.

Okazuje się, że w umowie pomiędzy miastem a operatorem odbierającym śmieci jest zapis dotyczący mycia pojemników. Nie określa on jednak konkretnych wytycznych. – Firma odbierająca odpady ma obowiązek zadbać o wygląd pojemników. Ma to robić tak często, jak jest to konieczne – dodaje Jakubczak-Garczyńska.


Anna Sołtysiak
anna.soltysiak@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 5

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

PSM i MZO to typowa patologia rodem z PRL bis. Władza SPP dopuszcza się patologii i toleruje je. Nadejdzie czas audytu i rozliczenia.

Gość

Jeśli MZO jest rządzone przez ekipę na której ciąży podejrzenie o niegospodarność, korupcję, nepotyzm, mobbing na pracownikach, którzy kryminalistami nie są i nie muszą być mimo, że pracują przy śmieciach to nic dziwnego , że jest w tym mieście brud w sensie przenośnym i dosłownym. Za to ochoczo wspiera się kulturę związaną z popieraniem KOD i buduje się stanowczo zbyt drogi obiekt w postaci CDK. Totalna opozycja, która także rządzi Pruszkowem skupia się na tzw Pijarze i wspieraniu artystów, aktorów , którzy otwarcie wypowiadają się przeciw obecnemu rządowi. Pan Kurzela publicznie powiedział kiedyś, że sympatyzuje z PO. Teraz radni miejscy z PO jakoś zwierają szyki z SPP chociaż byli agresywni w zwalczaniu ekipy Pana Starzyńskiego bardziej niż PIS.

gosc

mycie, myciem, ale PSM to moglby cos zrobic ze szczurami w altankach smietnikowych. nie dosc ze smierdzi to jeszcze gryzonie

Gość++++

Jak ja idę wyrzucić śmieci segregowane (papier,plastik) to nie lecę tam z jednym papierkiem,czy jedną butelką! Zbieram w domu ,przeważnie w średniej wielkości reklamówkę i chciałabym to jednym ruchem wpakować w te brudne, obrzydliwe pojemniki!.Nie mogę! Ponownie muszę "segregować" zbierane odpady -bo po prostu nie mieszczą się w tej dziurze!. Kolejno, papier po papierku,butelka (gniotę je!) po butelce i tak co parę dni. Większe gabarytowo odpady w postaci kartonów składam ...... i stawiam przy pojemnikach , bo niby co mam z nimi zrobić? drzeć na kawałki? Znam lepsze metody na spędzanie wolnego czasu niż grzebanie w "ufokach"

Gość 1

To nie tylko problem miejskich pojemników, ale także spółdzielczych altan w których stoją pojemniki, co na to sanepid, przecież jego pracownicy też mieszkają w mieście i nic nie czują. Jak już PSM robi sprzątanie to zsypie chlorem czy innym badziewiem i smród jest jeszcze większy.