27° Środa
19 Września






Marcin Prażmowski

Osiedle Wille Borki nie rezygnuje

Mieszkańcy osiedla Wille Borki w Brwinowie nadal walczą o przyłączenie do granic administracyjnych Podkowy Leśnej. 
– Zakładamy stowarzyszenie – mówią niezadowoleni i przedstawiają swoje racje w sporze z brwinowskimi radnymi.

A rada w Brwinowie w trakcie majowej sesji wyraziła sprzeciw wnioskowi o odłączenie osiedla od gminy. „W niniejszej sprawie nie występuje interes publiczny niezbędny do dokonywania zaproponowanej zmiany terytorialnej gminy Brwinów i Podkowy Leśnej. Taki interes publiczny nie może być utożsamiany w szczególności z subiektywnym interesem kilku mieszkańców gminy, którzy – jak twierdzą – korzystają z infrastruktury Podkowy Leśnej, zaś podatki płacą w gminie Brwinów.” – napisali radni w uzasadnieniu przyjętego stanowiska.

To oburzyło inicjatorów wniosku. – Dyskredytuje się obywatelską inicjatywę pod którą podpisało się 270 osób, czyli 70 proc. mieszkańców osiedla. A nie jak twierdzą radni, kilkoro – mówią mieszkańcy osiedla. Osiedla, które znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie z Podkową Leś- ną. Granicę stanowi jedynie ulica Wiewiórek. – Mamy wspólny rodowód z Podkową Leśną. Borki podobnie jak Stawisko wydzielone zostały z majątku Podkowa Leśna parę lat przed powstaniem miasta. Miały nawet wspólną hipotekę – tłumaczą mieszkańcy. I twierdzą. – Absurdalne jest więc twierdzenie, że nie występują żadne więzi. Nawet do kościoła chodzimy w Podkowie, nie wspominając o tym, że dzieci uczęszczają tam do przedszkola, czy zakupy robimy w podkowiańskich sklepach. Mało tego. Razem z Podkową, a nigdy z Brwinowem organizujemy od lat Festiwal Otwartych Ogrodów.

Jednak to co najbardziej boli mieszkańców osiedla, to fakt, że ich zdaniem władze Brwinowa traktują ich osiedle jak kolonię, którą się  jedynie eksploatuje, a inwestycje ogranicza do minimum. – Założenie kilku latarni i żarówek oraz przedwyborcze byle jakie utwardzenie części ulic nie są powodem do żadnej chwały. Podobnie jak zbudowanie  kanalizacji – mówią mieszkańcy. Uważają też, że przedwyborcze zapowiedzi władz gminy odnośnie przebudowy ulicy Lilpopa w ramach budowy schetynówki to nic innego, jak próba wprowadzenia „po cichu” i na siłę ruchu tranzytowego przez środek osiedla. – Dziękujemy za taką „troskę” – mówią i rozpoczynają procedury związane z założeniem stowarzyszenia. – Będziemy mieli moc prawną, aby walczyć o swoje racje – wyjaśniają powody takiego działania.

A o słuszności racji przekonują ich pisma, jakie otrzymali z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz Ministerstwa Środowiska. – W stanowisku radnych mowa jest o konieczności zachowania trwałości projektu „Czyste Życie”. Ten argument obalany jest przez ekspertyzy ministerstw, które są nadrzędne wobec wywodów Rady i Burmistrza Brwinowa. Nie ma żadnych przeciwwskazań, abyśmy nie mogli zostać włączeni do Podkowy – mówią mieszkańcy.

Jest natomiast jeden warunek: stosowny wniosek do ministerstwa musi złożyć któryś z samorządów. A skoro Brwinów tego nie zrobi, to… – Nasza inicjatywa ma poparcie organizacji podkowiańskich oraz samych mieszkańców. Popierają nas wybitni i zasłużeni mieszkańcy Podkowy z prof. Jerzym Regulskim na czele. Wystosowali oni już w tej sprawie list otwarty do burmistrza i rady w Podkowie Leśnej. Z przyłączenia naszego osiedla do Podkowy zamierzamy uczynić główny temat nadchodzących wyborów samorządowych w Podkowie Leśnej. Zamierzamy także głosować w Podkowie Leśnej i wybrać radnych i burmistrza, którzy pomogą nam zrealizować nasz cel – dodają.


Marcin Prażmowski
marcin.prazmowski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 16

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Marcin Kaliński, Pod

Jako mieszkaniec Podkowy stanowczo protestuję przeciw przyłączeniu Borek do Podkowy. Nie ze względu na historyczne zaszłości dotyczące tego obszaru, względy geograficzne, a ze względu na ludzi reprezentujących tą okolicę. Są to osoby o postawie negatywnie roszczeniowej, obstrukcyjnej. Prezentują klasyczny obraz NIMBY*. Przytoczę tylko dwa fakty. W przeszłości protestowali przeciw nadajnikowi telefonii komórkowej, który miał powstać na terenach zakładów d. Libelli. Obecnie przeszkadza im inwestycja gminy Brwinów, która ma ucywilizować okolicę poprzez utwardzenie nawierzchni ciągu ulic Lilpopa- Zamkowa- Łosia i remontu ulicy Przejazdowej i Wiejskiej. Warto podkreślić fakt tej inwestycji, co zadaje kłam tezie, że os. Borki jest jedynie eksploatowane, a inwestycje są ograniczane do minimum. Z mojej wiedzy wynika, że jest to jedna z największych inwestycji drogowych gminy Brwinów w nadchodzących latach. Sąsiadami jesteśmy i będziemy, ale wolę, aby ludzie, którzy kierują się dla mnie niezrozumiałymi, z pewnością negatywnymi pobudkami, nie mieli wpływu na mój rodzimy samorząd. *NIMBY- not in my backyard (nie w moim sąsiedztwie)- obstrukcyjna postawa jednostki lub społeczności, nakierowana przeciw inwestycjom, zmianom okolicy, mającym pozytywny charakter dla ogółu społeczeństwa; osoby takie zasadniczo są za daną inwestycją, ale jeśli ma ona miejsce nie w ich bezpośrednim sąsiedztwie; oczywistym jest, że jeśli wszyscy przyjmą postawę NIMBY, zmiany cywilizacyjne w zasadzie zostałyby zatrzymane.

Obserwator działań P

podkowianin pisze......."Jako region zupełnie peryferyjny Podkowa nie tylko tam niczego nie zainwestuje (bo Brwinów swoje już zrobił)",....... Panie podkowianin ta analiza jest do wyrzucenia, bo argumenty są nieprawdziwe. Odpieram argument ze PL nic tam nie zrobiła. Wręcz przeciwnie, doprowadziła wodę na ul. Wiewiórek do posesji należących po stronie Brwinowa, a Brwinów nie oddał nakładów inwestycyjnych do dnia dzisiejszego, Są to niemałe pieniądze dla PL. Brwinów i Rada Brwinowa powinna się wstydzić za ten fakt bo Brwinów ma 3 x więcej mieszkańców i tyle samo razy większy budżet. Tak wiec mówienie ze PL nic nie zrobiła i nic nie zrobi dla Borek jest zwykłym gdybaniem. Jezeli ktoś sie chce wypowiadać w tych sprawach powinien mieć o wiele większa wiedzę i nie posługiwać sie plotami rodem z magla.

Leon

To może od razu do Konstancina

do Jacka

Cholera, chyba masz rację, że to jest główny cel tych cwaniaczków. To jest ten sam typ człowieka co kupi dom taniej przy wysypisku a potem organizuje strajk, że śmierdzi albo kupi działkę przy planowanej drodze a potem protestuje jak rusza inwestycja, że będzie za głośno, etc.. Takiego nie przegadasz. Polak potrafi wywęszyć interes.

wielbłąd

Psy szczekają, a karawana idzie dalej

Gość

Dziękujemy za propagandowe wpisy brwinowskich "patriotów"

podkowianin

A czy w Podkowie was chcą? Odpowiem, nie chcą! Rada miasta Podkowy do której błagalnie przychodziliście z pismami was pogoniła i dobrze, bo tak awanturujących się ludzi nie potrzebujemy. Choć pewnie można tam od trasy uchwalić plan z uciążliwymi usługami, czemu nie, wszak kasa się przyda w Podkowie? No i cmentarz mamy za mały w Podkowie, Borki są świetną lokalizacja na taki przybytek.

Ff.

KL - zgadzam się z Tobą! Jak trasa 719 miałaby być granicą między naszymi miastami, to niech będzie sprawiedliwie wszystko podzielone. Jeżeli te 70 proc. mieszkańców myśli, że Podkowa nie potraktuje Borek jak "kolonię, którą się tylko eksploatuje" to się grubo mylą. Jako region zupełnie peryferyjny Podkowa nie tylko tam niczego nie zainwestuje (bo Brwinów swoje już zrobił), ale wręcz przeciwnie - to świetna okazja do podreperowania miejskiego budżetu. Co do argumentów: kościoły nie należą do gmin, ale są majątkiem KK - zatem argument ten jest chybiony. Wspólny rodowód z Podkową? Brwinów też ma, i co z tego? W XIX wieku, kiedy Lilpop kupił te tereny Podkowa była polnym ugorem z kilkoma zadrzewieniami, za to w Brwinowie była stacja kolejowa i rynek z okazałym jak na tamte czasy kościołem. Też mi argument. Zakupy w sklepie? A co samorząd obchodzi, gdzie kto robi sobie zakupy? I jaką z tego ma korzyść? Podatek od gruntu zawsze zarobi ten sam, VAT i tak przepada na rzecz państwa. Nikt nikomu nie broni brać udziału w różnych przedsięwzięciach. To, że przykładowo sobie kilka osób z Brwinowa pobiegło w "Podkowiańskiej Dysze" ma być mocnym argumentem za secesją? Najbardziej zaś bolesny i niesprawiedliwy wydaje się argument inicjatorów akcji - którym nie podoba się kanalizacja i oświetlenie oraz realne plany utwardzenia dróg. Trudno, niektórzy wolą palić świecami, korzystać z wychodka i zasuwać po błocie, ale to nie jest argument za secesją, tylko właśnie przeciwko niej. Czy Podkowa jest w stanie wydać na raz tak dużo pieniędzy na drogi? W dodatku drogi, z których korzystają m.in. mieszkańcy Borek i Podkowy - Lilpopa, Zamkowa i Łosia. I ostatnie: mieszkańcy Podkowy też korzystają z infrastruktury Brwinowa - w końcu jakoś trzeba dojechać do Pruszkowa, do autostrady, prąd w Podkowie jest dzięki temu, że przez Brwinów przechodzi linia wysokiego napięcia, niektórzy korzystają z usług miejskiego targowiska w Brwinowie, z Galerii Brwinów (gdzie w porównaniu do podkowiańskiej często brakuje miejsc parkingowych), woda z rowów melioracyjnych płynie z Podkowy właśnie do Brwinowa - i co z tego? Nikt jakoś nie wnosi o przyłączenie Podkowy Leśnej do Brwinowa z tych powodów!!!

Gość

A może od razu mieszkańcy gminy Błonie i Ożarów zagłosują w Brwinowie, później w ten sposób wybrani radni np. środki z budżetu przekażą na cele charytatywne lub na rozbudowę komina w Mosznie?. Albo przyłączą gminę do Warszawy, będziecie Państwo mieli możliwość skorzystania z "karty Warszawiaka" - tyle ulg!

KL

@kolega patrząc na mapę to Galeria Podkowa mogła by być w Brwinowie.

Karol

kolejni "separatyści" w europie wschodniej.

Gość

Jeśli chcieli mieszkać w Podkowie, trzeba było kupić działkę w Podkowie, a nie teraz wyznaczać nowe granice. Chyba mieli świadomość co i gdzie kupują? Dla mnie to po prostu cwaniactwo.

Jacek

To tam jest osiedle ? Te parę chałup na piasku? Kupili działki za psie pieniądze a chcą sprzedać jako podkowiańskie wille ? "w d...ch im się poprzewracało "!!!

kolega

Nie będąc do końca w temacie ale patrząc na mapę, wydaje się to uzasadnione

Gość

ludziom to się jednak przewraca w głowach od tego "prestiżu podkowiańskiego"....

z pentelkom

A może tak cały Brwinów, Pruszków i Piastów przyłączyć do Podkowy? Od razu byłoby wszystkim lepiej. Miód i mleko zaczęłyby płynąć rowami melioracyjnymi. Idiotyczne jest wydzielenie i istnienie enklawy grodziskiej na terenie pruszkowskiego powiatu tak samo idiotyczne jest przyłączenie do Podkowy. Może zgodnie z skutecznymi przykładami mieszkańcy powołają straż osiedlową i ogłoszą referendum secesyjne? Nie znam ludzi, ale mam wrażenie, że działki kupili taniej bo w Brwinowie, a domy chcieli by mieć w Podkowie Leśnej bo splendor i elita.