Osiedle na wodzie

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 2 wrzesienia 2011 20:58

fot. BS

Zalane boisko i plac zabaw przy ul. Spacerowej. Woda z tego terenu wdziera się na prywatne posesje i zalewa piwnice domów – alarmują mieszkańcy Malich.

Temat podtopionych terenów w mieście i zalanych piwnic domów zdominował obrady I sesji rady miasta, która odbyła się 25 sierpnia. Delegacja mieszkańców Malich, która uczestniczyła w sesji, alarmowała o zalanym boisku i placu zabaw przy ul. Spacerowej. Gromadząca się na nim woda zalewa, według mieszkańców, piwnice okolicznych domów. Jak mówili, najgorsza sytuacja panuje na posesjach przy ulicach: Kaczanowskiego, Pęcickiej i Spacerowej.

Kupcie sobie pompki
Zdaniem radnego Jarosława Olszaka (Samorządowe Porozumienie Pruszkowskie – SPP), za sytuację odpowiada zmiana klimatu, jaka nastąpiła w ostatnich latach. – 30 lat temu było sucho. Teraz przyszły wilgotne lata i poziom wód gruntowych podniósł się o dwa metry – przekonywał radny Olszak. Radził mieszkańcom Malich, by zaopatrzyli się w pompki zanurzeniowe i sami wypompowywali wodę z piwnic swoich domów, zamiast do każdego przypadku angażować straż pożarną albo oczekiwać, że miasto rozwiąże problem.

– Nie chodzi o wypompowanie wody z czyjejś piwnicy, o kupienie pompki i wypompowanie – ripostował mieszkaniec Malich Olgierd Lewan. – Chodzi o to, żeby znaleźć sposób na to, żeby te piwnice nie były zalewane przez wodę z gruntu przyległego, który jest dzierżawiony przez miasto i jest wspólną przestrzenią dla mieszkańców Malich. My po prostu nie mamy sposobu, nie mamy metod, żeby z tym coś zrobić. A tam gniją urządzenia placu zabaw przez miasto dla Malich w tym miejscu postawione. Z tego terenu zalewane są piwnice, a w tych piwnicach są piece gazowe i tylko czekać aż będzie następny wybuch w Pruszkowie – mówił. Prosił m.in. o to, by pracownicy urzędu miejskiego udali się na boisko przy ul. Spacerowej i zbadali sprawę na miejscu. – Mamy nadzieję, że być może w przyszłorocznym budżecie znalazłaby się jakaś kwota na to, żeby może zrobić jakąś analizę, jak ten teren można odwodnić – dodał.

Zrobimy, co się da
Prezydent Pruszkowa Jan Starzyński zapewnił mieszkańców, że problem zostanie zbadany. –  Wszystkie sygnały o tego typu zagrożeniach, które do nas docierają, są przez pracowników urzędu miejskiego diagnozowane. Podchodzimy do tego w ten sposób, że jeżeli się da cokolwiek zrobić, co poprawi sytuację, to na pewno to zrobimy – powiedział.

Jak wyjaśnił zastępca prezydenta miasta Andrzej Kurzela, obecnie problem ten dotyczy nie tylko mieszkańców Malich. Potwierdził, że w wyniku zmian klimatycznych i wyjątkowo intensywnych opadów atmosferycznych w tym roku, poziom wód gruntowych jest znacznie wyższy niż był w czasach, kiedy budowano domy w osiedlu-ogrodzie. Jednak podobna sytuacja panuje obecnie w wielu miejscach w Pruszkowie. – Woda stoi w piwnicach domów na Gąsinie, Żbikowie, Bąkach, a jeszcze w ubiegłym tygodniu stała nawet w urzędzie miejskim przy ul. Kraszewskiego – wylicza wiceprezydent. Zaznacza, że problem dotyczy właściwie wszystkich miejscowości regionu.

A może spółka wodna?
Podczas sesji rady wiceprezydent Kurzela zapowiedział, że urząd miejski skontroluje sytuację na boisku w Malichach i w okolicy. – Miasto nie może jednak nic z tym zrobić, bo teren boiska jest prywatny, a miasto go tylko dzierżawi – powiedział nam. Zaznaczył, że w związku ze znacznie podniesionym poziomem wód gruntowych, tak naprawdę jedynym wyjściem jest budowa kanalizacji deszczowej i zbiorników retencyjnych.

Radny Józef Moczuło, który jednocześnie jest przewodniczącym spółki wodnej działającej na Żbikowie, proponował mieszkańcom Malich, by powołali u siebie spółkę wodną. Daje to m.in. możliwość starania się o pieniądze na naprawę i budowę urządzeń melioracyjnych. Jak jednak przyznaje Andrzej Kurzela, działanie spółki wodnej na terenie miejskiego osiedla, jakim są Malichy, nie jest tak proste, jak na Żbikowie. W gęsto zabudowanym terenie trudno bowiem przeprowadzić jakiekolwiek prace melioracyjne.

Podobne wiadomości

Zielona bez przejazdu

Nie będzie przejazdu z ul. Zielonej w Regułach na ul. Błękitną w Malichach. Pruszków nie zgodził się na połączenie miejskiej ulicy z drogą biegnącą w sąsiedniej gminie.

Turniej Malichy Cup 2011

Już w najbliższą niedzielę odbędzie się piłkarski turniej osiedlowy Malichy Cup 2011.

Posprzątajmy Malichy

Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedla-Ogrodu Malichy zaprasza na rodzinną akcję sprzątania świata w Malichach.

Komentarze 5

Dodaj komentarz Zamknij

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Winne są zmiany klimatyczne, które Zastępca Prezydenta Miasta Andrzej Kurzela potwierdził :-)) Nie pozostaje mi nic innego, jak kupić sobie... pompkę !

Winne jest globalne ocieplenie :-) w żadnym razie Prezydent i jego świta nie podejmuąca żadnych inwestycji w Pruszkowie, nie potrafiąca wukorzystać dotacji z Unii choćby na rozbudowę kanalizacji deszczowej. Pozostaje tylko kupić pompkę, piasek i worki.

Nawet w drugi samochód jadący z pierwszeństwem na skrzyżowaniu

Jak zawsze nikt nie jest winny.Chyba musicie po prostu postawić worki z piaskiem przed domami.

Pan Moczuło to wszędzie się wciśnie ....

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz