Ledwo wjechała na tory - stanęła. To się zdarza, ale problemów z nową kolejką WKD jest znacznie więcej. Pasażerowie narzekają, że nowy pociąg jest niewygodny i niefunkcjonalny: wyświetlacz z informacjami nie działa, w wagonach brakuje biletomatów.
Nowy pociąg WKD jeździ od 12 stycznia, więc już prawie miesiąc. Jednak wśród pasażerów nie wzbudza zachwytów. Wręcz przeciwnie.
Pani Małgorzata codziennie dojeżdża kolejką do pracy w Warszawie. Stojąc na peronie ma nadzieję, że nie trafi na nowy pociąg. – Nie wiem, kto go projektował, ale na pewno nie była to osoba, która chciałaby nim jeździć. Skład jest wyjątkowo niewygodny. Przede wszystkim jest w nim za mało miejsc siedzących, problemy mają też stojący pasażerowie. Muszą się trzymać gumowych uchwytów, takich jakie były w autobusach z lat 70. Tymczasem nie zapewniają one jadącym zachowania równowagi. Na dodatek są umieszczone wysoko, osoby niższego wzrostu muszą na nich po prostu wisieć – mówi nasza czytelniczka. Jej zdaniem, starsze typy pociągów WKD, chociaż mniej efektowne wizualnie, są praktyczniejsze – choćby ze względu na uchwyty umieszczone z boku przy siedzeniach. Poza tym w wagonach jest więcej miejsca. – Tymczasem jadąc nową kolejką często miałam pobrudzone spodnie, ponieważ siedzący pasażerowie nieświadomie mnie kopali – mówi pani Małgorzata. To efekt braku przestrzeni.
Ale nie tylko to jest problemem. Pasażerowie narzekają także na ulegające częstym awariom wyświetlacze informujące o przebytej drodze i kolejnych przystankach oraz kłopoty z otwieraniem drzwi wejściowych.
Zarząd WKD zdaje sobie sprawę z mankamentów nowego pociągu. Zapewnia, że w kolejnych składach (mają wyjeżdżać na tory od marca) zostaną usunięte. – Docierają do nas od pasażerów sygnały o braku wygody w nowej kolejce. Wszystkie je analizujemy i będziemy starać się w możliwie najszerszym zakresie wziąć pod uwagę. Przygotowując specyfikację przetargową na zakup nowych pociągów zamierzaliśmy w większym stopniu uwzględnić potrzeby osób niepełnosprawnych poruszających się na wózkach inwalidzkich, z czego wynikać może liczba i usytuowanie foteli w części niskopodłogowej pojazdu – mówi Krzysztof Kulesza, rzecznik prasowy WKD. Dodaje, że w składzie który już jeździ, zmiany będą dokonane, ale w terminie późniejszym.
W kolejnych pociągach zostaną już zainstalowane dodatkowe poręcze pionowe i poziome wraz z uchwytami – wszystkie na niższej wysokości. – Obecnie kursujący skład traktujemy w pewnym stopniu jako prototyp, dzięki któremu możliwe jest zdobycie niezbędnego doświadczenia. – twierdzi Kulesza. Dodaje, że nowy pojazd od 31 stycznia do chwili obecnej kursuje cały czas planowo i bez żadnej usterki.
Wkrótce stary tabor WKD zostanie zastąpiony 14 nowymi, niskopodłogowymi pociągami. Drugi skład z fabryki PESA Bydgoszcz ma dotrzeć do grodziskiej lokomotywowni pod koniec marca. Kolejne od kwietnia – po dwa miesięcznie. Mają być podobnie wyposażone, pojawią się w nich też biletomaty. Dzięki temu pasażerowie nie będą musieli ponosić opłat manipulacyjnych kupując bilet u maszynisty.
Za nowy tabor WKD zapłaci w sumie 282 mln zł.



Komentarze 20
Spedzam codziennie 1,5 godziny w kolejce i z tej perspektywy nowa kolejka jest kompletnym niewypalem. Po pierwsze miejsc siedzacych jest 120, w tych "okropnych" starych skladach bylo 160 co i tak nie bylo wystarczajace. Oczywiscie mozna napisac, ze po co siedziec jak mozna sobie postac - proponuje madralom postac sobie codziennie trase z Grodziska do Warszawy i spowrotem. Moze dla tramwaju, ktorym jedzie sie 10 minut to ma sens ale na pewno nie dla kolejki podmiejskiej. Po drugie siedzenia sa przystosowane chyba dla jakichs krasnoludkow - jestem szczuply, a siedzenie w nich moge porownac do sardynki w puszce, a jak ktorys z pasazerow jest tezszy to zajmuje dwa miejsca i nic sie na to nie poradzi. Szczerze mowiac widzialem wiele skladow, takze z Pesy, np. nowe sklady Kolei Mazowieckich, nowe tramwaje w Warszawie i Wroclawiu, albo kolej podmiejska w Barcelonie i Paryzu i NIGDZIE nie widzialem rownie beznadziejnej i niekomfortowej konstrukcji jak nowa kolejka WKD.
2 | 0 | zgłoś nadużycie
Codzinny pasazerJasne jeżdzi mało bo nie ma jak wejśc.Sama doskonale o tym wiem.Wyjazd zawsze jest pełen stresu czy podołam wejściu i czy zmieszcze się z wózkiem.
0 | 2 | zgłoś nadużycie
nikaNika-wkd to jest kolej:) I już też nie przesadzajmy z wózkami,rowerami itd itp.Dlaczego przez jedną osobę z wózkiem czy na wózku pozostałe 10 ma się czuć jak mrówki?
2 | 1 | zgłoś nadużycie
PootasJak coś jest do d..y,to normalne,że się to będzie krytykować.Dokładnie,liczy się niezawodność i komfort,a tego w pesie nie znajdziesz.
2 | 0 | zgłoś nadużycie
PootasNajlepiej krytykowac. W starych składach nie było: biletomatów,głośników które informowały o kolejnej stacji,miejscaa dla stojących za dużo też nie byłoChcecie wygody zacznijcie jexdzic swoimi samochodami. Bedzie więcej luzu i zawsze miejsce siedzące. A ja mam dośc starych składów. Śmierdzi w nich,żeby wejsc z wózkiem dziecięcym trzeba liczyc na ludzką pomoc (a to nie jest proste)osobiscie sama musialam otwierac drzwi tą dźwignią nad drzwiami która służy do awaryjnego otwierania.Więc nie narzekajmy naprawde bo nie ma na co. A jak komuś to nie odpowiada zawsze może przesiąśc się na kolej.
5 | 8 | zgłoś nadużycie
nikaPodpisuję sie pod wypowiedzią Damiana. Całkowita racja. Pomimo tych aktualnych usterek w, było nie było, prototypowym składzie wukadki, więcej przestrzeni absolutnie należy się osobom: a) na wózkach, b) z wózkiem dziecięcym, c) Z ROWERAMI!!! Byle poprawili działanie ekranów i zapowiedzi w głośniczkach i będzie ok. :).
3 | 2 | zgłoś nadużycie
KubaUważam, że w nowym pociągu oprócz wymienionych powyżej wad, najistotniejszą jest to, że miejsca siedzące, które usytuowane są obok siebie w linii prostej są dużo za wąskie przez co pasażerowie są ściśnięci obok siebie i jazda jest niekomfortowa i nieprzyjemna.
7 | 0 | zgłoś nadużycie
KarolinaNie rozumiem ludzi. Wyraźnie jest powiedziane że mniejsza ilość miejsc siedzących związana jest z przystosowaniem pojazdu dla osób niepełnosprawnych i rodziców z wózkami dziecięcymi. A ludzie i tak narzekają ze jest mało miejsc siedzących. Nawet jak ktoś pochwala takie rozwiązanie w komentarzach do dostaje negatywne oceny. Znając mentalność ludzi to założył bym się że w przypadku nie dostosowania pojazdu dla osób niepełnosprawnych i rodziców z wózkami dziecięcymi to też by narzekali. Nie będę zaskoczony jak i moja wypowiedź dostanie negatywne oceny, W końcu większość ludzi woli zadbać o wygodę swojego za przeproszeniem tyłka, a że komuś innemu jest źle to już mniej istotne.
9 | 6 | zgłoś nadużycie
DanielJechałem tą najnowszą i wg mnie nie jest źle, po usunięciu opisanych usterek będzie dobrze. Przez mniejszą liczbę siedzeń jest w wagonie więcej miejsca (wg mnie). To chyba dobrze? Czy może ktoś jeździ wukadką, po to by się nasiedzieć?
8 | 10 | zgłoś nadużycie
BillFajnie by było, gdyby drzwi dało się otworzyć również od wewnątrz - kilka razy byłam świadkiem tego, jak ludzie nie mogąc się wydostać w WKDki przejeżdżali swoje stacje. Mam dość modlenia się o to, by na mojej docelowej stacji stał ktoś, kto otworzy mi drzwi od zewnątrz :/
9 | 1 | zgłoś nadużycie
pamparampampam