°






pixabay.com

Paszkowiankę zaprojektują od nowa...

Można powiedzieć, że właśnie ziszcza się największy koszmar. Planowana od 20 lat Paszkowianka będzie projektowana od początku.

W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich zerwał umowę z firmą MotMacDonald, która zajmowała się przygotowaniem projektu budowlanego fragmentu jednej z najważniejszych dróg w naszym regionie, czyli Paszkowianki. Chodzi o odcinek między autostradą A2 a drogą wojewódzką nr 719 (trasa na Grodzisk). Docelowo trasa ma połączyć Ożarów z Paszkowem. Z pytaniami dotyczącymi zerwania umowy zwróciliśmy się do MZDW. – Umowa z wykonawcą została rozwiązana, ponieważ pomimo kilkukrotnego aneksowania terminu zakończenia umowy, wykonawca nie wywiązał się z umowy – poinformowała nas Monika Burdon, rzecznik prasowy MZDW. – W obecnej sytuacji jeszcze w lutym zamierzamy ogłosić przetarg aby wyłonić nowa firmę, która zajmie się na nowo opracowaniem dokumentacji. Zgodnie z założeniami termin zakończenia prac nad dokumentacją to początek roku 2020. Jeżeli wykonawca projektu zakończy pracę w terminie, to w połowie 2020 r moglibyśmy rozpocząć realizację inwestycji – dodaje. 

To porażka...
Zgodnie z założeniami pierwszy przetarg na roboty budowlane miał być ogłoszony w 2017 r. Sama budowa miała zakończyć się w 2020 r. Tymczasem zamiast przetargu na budowę, będziemy mieć kolejne postępowanie na wykonanie dokumentacji projektowej. Dla MZDW rozwiązanie umowy z projektantem nie wydaje się być niczym nadzwyczajnym. Nieco mniej entuzjazmu mają lokalni włodarze, którzy całą sytuację oceniają jako... porażkę. – Z naszej perspektywy to porażka. Ten odcinek Paszkowianki będzie projektowany już trzeci raz. Co prawda dyrekcja MZDW twierdzi, że ta sytuacja nie wpłynie na realizację inwestycji, ale my szukamy alternatyw. Planujemy również spotkanie z marszałkiem województwa w tej sprawie – mówi nam Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. 

...czy może szansa
Nico inne spojrzenia mają władze powiatu. – Jeżeli to potwierdzona informacja, że Urząd Marszałkowski wypowiedział umowę na zaprojektowanie tak zwanej „Paszkowianki” to nasuwają się przy tym dwie główne refleksje. Z jednej strony to przykre, że po raz kolejny okazuje się, że tak ważna inwestycja, która mogłaby rozładować ruch na drogach lokalnych znowu przesuwana jest w bliżej nieokreślaną przyszłość. Mówię to na podstawie faktu, że w wieloletniej prognozie finansowej nie ma zabezpieczonych środków na tę inwestycję. Z drugiej jednak strony trzeba zawsze, o ile to możliwe dopatrywać się dobrej strony i szans na zagospodarowanie takiej sytuacji, a ta daje nadzieję i szansę na to, że „Paszkowianka” zostanie zaprojektowana lepiej. Mam tu na myśli to, że będzie lepiej odpowiadała na realne potrzeby mieszkańców. Liczę, że nie pojawi się w jej projekcie tak kontrowersyjny wpust do węzła autostrady A2 na Gąsinie. Mam też nadzieję, że nowe podejście do jej projektowania pozwoli zaplanować ją już od Paszkowa, od którego w końcu wzięła nazwę ta trasa – mówi Maksym Gołoś, starosta pruszkowski. –  Zatem nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, a pozostaje kibicować marszałkowi i działać na rzecz tego, aby jak najszybciej udało się zaprojektować drogę zgodnie z wymogami zarówno ochrony środowiska, jak i potrzebami mieszkańców. Jeżeli wolno mi zaznaczyć to jako staroście pruszkowskiemu, to należy również zwrócić uwagę na spodziewaną inwestycję jaką jest Centralny Port Komunikacyjny w sąsiednim powiecie grodziskim. Ta wielka inwestycja w znacznym stopniu będzie wpływać na ruch nawet nie tylko lokalny, ale regionalny i krajowy zatem powinna również determinować kształt „Paszkowianki”, którą będzie projektował marszałek – dodaje.

Alternatywy
Okazuje się, że lokalne samorządy już pracują nad rozwiązaniem komunikacyjnym, które usprawniłby ruch na wypadek gdyby budowa wspomnianego odcinka Paszkowianki nie doszła jednak do skutku. Chodzi tu o propozycję budowy łącznika dróg wojewódzkich nr 701 i 718, które prezentował pod koniec grudnia ubiegłego roku burmistrz gminy Brwinów Arkadiusz Kosiński – Zabralibyśmy część ruchu z węzła autostradowego w Pruszkowie, gdzie krzyżuje się droga wojewódzka 718, czyli ulica Poznańska, z ul. Domaniewską w kierunku cmentarza i ul. Duchnicką. Jak najbardziej ta droga jest potrzebna. Zwłaszcza, że to tylko 700 m ulicy, więc nie jest to skomplikowany temat. Problemem będzie jedynie zrobienie skrzyżowania przy wiadukcie autostrady na drodze wojewódzkiej 701 przy oczyszczalni ścieków, bo rozwiązanie skrzyżowania na drodze 718 nie będzie technicznie trudne. Po wykonaniu drogi, zmniejszą się korki. Jeśli mieszkańcy dostaną się na drugą stronę autostrady na drogę 718 to bez żadnych świateł wjeżdżają na autostradę – tłumaczył Kosiński.

Co ciekawe ten pomysł podoba się również pruszkowskim włodarzom, którzy są chętni do współpracy przy jego realizacji. –  To nie jest rozwiązanie, które w może zastąpić Paszkowiankę. Jednak realizacja tego łącznika pomoże rozładować ruch na węźle autostradowym i cześć ciężarówek skieruje bezpośrednio do centrów logistycznych na terenie gminy Brwinów. To nieco odciążyłoby wjazd do centrum miasta. Jesteśmy gotowi na współpracę z burmistrzem Kosińskim w tym temacie – dodaje Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. 

Różowo nie będzie 
Co w praktyce oznacza konieczność zaprojektowania Paszkowianki od nowa? Inwestycja musi przejść wszystkie procedury od początku w tym uzyskanie decyzji środowiskowej czy uzgodnienia z PKP bowiem trasa ma przechodzić wiaduktem nad torami kolejowymi. Dodatkowo województwo ma już zagwarantowane pieniądze na tę inwestycje. – Mamy zagwarantowane środki na budowę Paszkowianki w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, dlatego zależy nam by ruszyć z budową jeszcze w 2020 r. – podkreśla Burdon.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 30

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

PPP

Grunt to w Komorowie założyć szlabany na przejeździe WKD

dajan55

NIGDY nie było woli politycznej w sprawie budowy tej bardzo ważnej drogi - i długo jeszcze nie będzie . A w związku z tym i pieniędzy nie będzie

Docent

precz ze spadochroniarzy z Pruszkowa kobyłka czeka

Gość

Do chwalących obecną ekipę z ul. Kraszewskiego. Ile mamy w Pruszkowie firm które coś produkują i zatrudniają pracowników na umowę o prace. No możecie powiecie ,czy was to już nie interesuje bo macie renty lub emerytury. Nie pamiętacie ile było w Pruszkowie zakładów pracy. A po największym z nich został smieszny pomnik przy Stalowej. Co zapomnieliście ilu mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości tam pracowało. A dziś, gdyby nie bliskość Warszawy miasto było by drugim Wałbrzychem. Kołem czy innym miastem w którym mieszkają tylko emeryci i renciści.

Gość

Trole z Kraszewskiego działają. Jak zwykle brakuje im argumentów to wypisują głupoty. "P.golasiek podobno mieszka w Ząbkach" - podobno... Za to Starzyński w rzeczywistości mieszka w Nowej Wsi. Nawet Prezydent ewakułował się stąd, nie za dobrze to świadczy o waszych 20-sto letnich rządach

Gość

Precz z mgr

Gość

P.golasiek podobno mieszka w Ząbkach

Gość

pis to dno

Gość

precz z pisem w Pruszkowie

Gość

Do troli od Pana Starzyńskiego: jak udało się Wojewodzie nacisnąć na Struzika by poszerzał Al. Jerozolimskie to krzyczeliście jak to wszystko zawdzięczamy Starzyńskiemu, który o to zabiegał od lat (rzeczywiście zabiegał... Od 20 lat). Starzyński ostatnio na spotkaniach chwalił się Paszkowianką że już rusza, a jednak nie. No to wymyślili że winny jest Wojewoda bo z PiS'u. Jak sukces to tylko sobie przypisać, ale jak już porażka to winni wszyscy dookoła. Potem się dziwią że wszyscy mają w poważaniu to miasto a okoliczne gminy się rozwijają, to są właśnie efekty waszych 20 lat rządzenia...

Gość

Kopia z profilu Starosty na facebooku. Jak dla mnie głos rozsądku: WPR24.pl podejmuje na swoich łamach bardzo ważny temat - "Paszkowianki" do którego to jako Starosta chciałbym również się odnieść. Jeżeli to potwierdzona informacja, że Urząd Marszałkowski wypowiedział umowę na zaprojektowanie tak zwanej "Paszkowianki" to nasuwają się przy tym dwie główne refleksje. Z jednej strony to przykre, że po raz kolejny okazuje się, że tak ważna inwestycja, która mogłaby rozładować ruch na drogach lokalnych znowu przesuwana jest w bliżej nieokreślaną przyszłość. Mówię to na podstawie faktu, że w wieloletniej prognozie finansowej nie ma zabezpieczonych środków na tę inwestycję. Z drugiej jednak strony trzeba zawsze, o ile to możliwe dopatrywać się dobrej strony i szans na zagospodarowanie takiej sytuacji, a ta daje nadzieję i szansę na to, że "Paszkowianka" zostanie zaprojektowana lepiej. Mam tu na myśli to, że będzie lepiej odpowiadała na realne potrzeby mieszkańców. Liczę, że nie pojawi się w jej projekcie tak kontrowersyjny wpust do węzła autostrady A2 na Gąsinie. Mam też nadzieję, że nowe podejście do jej projektowania pozwoli zaplanować ją już od Paszkowa, od którego w końcu wzięła nazwę ta trasa. Zatem nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, a pozostaje kibicować Marszałkowi i działać na rzecz tego, aby jak najszybciej udało się zaprojektować drogę zgodnie z wymogami zarówno ochrony środowiska, jak i potrzebami mieszkańców. Jeżeli wolno mi zaznaczyć to jako staroście pruszkowskiemu, to należy również zwrócić uwagę na spodziewaną inwestycję jaką jest Centralny Port Komunikacyjny w sąsiednim powiecie grodziskim. Ta wielka inwestycja w znacznym stopniu będzie wpływać na ruch nawet nie tylko lokalny, ale regionalny i krajowy zatem powinna również determinować kształt "paszkowianki", którą będzie projektował Marszałek.

Gość

CPK? Kiedy? Gdzie? To monstrum nigdy nie powstanie! Nie warto badać jego wpływu na drogi lokalne, tak jak jakiś kretyn próbuje storpedować obwodnicę Grodziska.

Gość

Pozwolę sobie jeszcze raz zamieścić swoje przemyślenia. Mam nadzieję, że tym razem cenzura mi odpuści. Drodzy internauci z Pruszkowa i Brwinowa. Mieszkańcy. Skoro upadły dotychczasowe bezsensowne plany i projekty to powinniśmy się teraz zorganizować i domagać się od MZDW i Marszałka Struzika szerokich konsultacji społecznych. Należy też naciskać na nasze lokalne władze aby nas poparły. Nie można dopuścić do tego żeby on lub jakiś jego urzędnik urządzał nam sieć komunikacyjną w oderwaniu od potrzeb, naszego bezpieczeństwa i naszych interesów. Jako brwinowianin i wyraziciel przemyśleń i planów przedstawionych mi przez mieszkańców północnego Brwinowa skupię się tylko na odcinku Paszkowianki od rozgałęzienia tejże drogi w stronę ul. Biskupickiej w Brwinowie. W maju 2013 roku w Brwinowie odbyła się jedna, jedyna konsultacja w tej sprawie. Z przekazów ustnych, doniesień prasowych (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11210) i przedstawionych mi dokumentów wynika, że mieszkańcy północnego Brwinowa nie godzili się na poprowadzenie tej drogi wzdłuż A2 po jej południowej stronie (między autostradą i budynkami) i zaproponowali własne rozwiązanie. Mianowicie: z Paszkowianką dojść do ul. Powstańców Warszawy w okolicy wiaduktu w Koszajcu/ Mosznie, dalej przejść przez ten wiadukt, za nim, na skrzyżowaniu chyba trzech dróg wybudować rondo i dalej Paszkowiankę poprowadzić wzdłuż A2 po jej północnej stronie (tam nie ma budynków) aż do ul. Biskupickiej na wprost drogi serwisowej po północnej stronie A2. Proponowane przez MZDW rozwiązanie oprotestowało i poparło rozwiązanie mieszkańców 112 osób. Jak wynika z dokumentów wariant taki poparła w dniu 03/06/2013 roku na swoim posiedzeniu Komisja Rozwoju i Kształtowania Polityki Przestrzennej ówczesnej Rady Miejskiej w Brwinowie. Wiem, że mieszkańcy i radni poparli takie rozwiązanie argumentując, że był by to niższy koszt budowy (nie potrzeba by było budować mostu na Zimnej Wodzie) i hałas oraz spaliny nie uderzały by bezpośrednio w budynki (mając na uwadze zachodnie wiatry i autostradowe ekrany). Gdyby poprowadzono Paszkowiankę zgodnie z propozycją mieszkańców Brwinów po położeniu asfaltu na serwisówce po północno - zachodniej stronie A2 (szerokość tej drogi to 6m) pozbył by się z Rynku kierowców z północnego Milanówka i Grodziska. Oni mogli by jechać od węzła Pruszków Paszkowianką i dalej serwisówką do Kotowic, Milanówka i Grodziska. Podczas pierwszego spotkania z inicjatorami tego pomysłu byłem dość sceptyczny, ale po kolejnych spotkaniach i pomiarach szerokości wiaduktów w Mosznie i Brwinowie jestem całkowicie przekonany do rozumowania tych ludzi. Zresztą oceńcie sami. Czy nie jest to logiczne rozwiązanie? 16

Gość

Mam pytanie do WPR: Czy redakcja przeniosła się na ul. Mysią w W-wie i stosuje cenzurę prewencyjną? W swojej wypowiedzi nikogo nie obraziłem i nie użyłem słów wulgarnych. Dlaczego więc nie pokazaliście mojej wypowiedzi? Proszę o odpowiedź!

Gość

No Niedasie.

Neptun

Wojewoda z Pruszkowa i taka porażka. Starosta też nic nie pomógł, a taki wspaniały. Ojoj.

Gość

Kochany WPR-ze, czy puścisz mój post? Drodzy internauci z Pruszkowa i Brwinowa. Mieszkańcy. Skoro upadły dotychczasowe bezsensowne plany i projekty to powinniśmy się teraz zorganizować i domagać się od MZDW i Marszałka Struzika szerokich konsultacji społecznych. Należy też naciskać na nasze lokalne władze aby nas poparły. Nie można dopuścić do tego żeby on lub jakiś jego urzędnik urządzał nam sieć komunikacyjną w oderwaniu od potrzeb, naszego bezpieczeństwa i naszych interesów. Jako brwinowianin i wyraziciel przemyśleń i planów przedstawionych mi przez mieszkańców północnego Brwinowa skupię się tylko na odcinku Paszkowianki od rozgałęzienia tejże drogi w stronę ul. Biskupickiej w Brwinowie. W maju 2013 roku w Brwinowie odbyła się jedna, jedyna konsultacja w tej sprawie. Z przekazów ustnych, doniesień prasowych (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11210) i przedstawionych mi dokumentów wynika, że mieszkańcy północnego Brwinowa nie godzili się na poprowadzenie tej drogi wzdłuż A2 po jej południowej stronie (między autostradą i budynkami) i zaproponowali własne rozwiązanie. Mianowicie: z Paszkowianką dojść do ul. Powstańców Warszawy w okolicy wiaduktu w Koszajcu/ Mosznie, dalej przejść przez ten wiadukt, za nim, na skrzyżowaniu chyba trzech dróg wybudować rondo i dalej Paszkowiankę poprowadzić wzdłuż A2 po jej północnej stronie (tam nie ma budynków) aż do ul. Biskupickiej na wprost drogi serwisowej po północnej stronie A2. Proponowane przez MZDW rozwiązanie oprotestowało i poparło rozwiązanie mieszkańców 112 osób. Jak wynika z dokumentów wariant taki poparła w dniu 03/06/2013 roku na swoim posiedzeniu Komisja Rozwoju i Kształtowania Polityki Przestrzennej ówczesnej Rady Miejskiej w Brwinowie. Wiem, że mieszkańcy i radni poparli takie rozwiązanie argumentując, że był by to niższy koszt budowy (nie potrzeba by było budować mostu na Zimnej Wodzie) i hałas oraz spaliny nie uderzały by bezpośrednio w budynki (mając na uwadze zachodnie wiatry i autostradowe ekrany). Gdyby poprowadzono Paszkowiankę zgodnie z propozycją mieszkańców Brwinów po położeniu asfaltu na serwisówce po północno - zachodniej stronie A2 (szerokość tej drogi to 6m) pozbył by się z Rynku kierowców z północnego Milanówka i Grodziska. Oni mogli by jechać od węzła Pruszków Paszkowianką i dalej serwisówką do Kotowic, Milanówka i Grodziska. Podczas pierwszego spotkania z inicjatorami tego pomysłu byłem dość sceptyczny, ale po kolejnych spotkaniach i pomiarach szerokości wiaduktów w Mosznie i Brwinowie jestem całkowicie przekonany do rozumowania tych ludzi. Zresztą oceńcie sami. Czy nie jest to logiczne rozwiązanie?

też Brwinów

Drodzy internauci z Pruszkowa i Brwinowa. Mieszkańcy. Skoro upadły dotychczasowe bezsensowne plany i projekty to powinniśmy się teraz zorganizować i domagać się od MZDW i Marszałka Struzika szerokich konsultacji społecznych. Należy też naciskać na nasze lokalne władze aby nas poparły. Nie można dopuścić do tego żeby on lub jakiś jego urzędnik urządzał nam sieć komunikacyjną w oderwaniu od potrzeb, naszego bezpieczeństwa i naszych interesów. Jako brwinowianin i wyraziciel przemyśleń i planów przedstawionych mi przez mieszkańców północnego Brwinowa skupię się tylko na odcinku Paszkowianki od rozgałęzienia tejże drogi w stronę ul. Biskupickiej w Brwinowie. W maju 2013 roku w Brwinowie odbyła się jedna, jedyna konsultacja w tej sprawie. Z przekazów ustnych, doniesień prasowych (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11210) i przedstawionych mi dokumentów wynika, że mieszkańcy północnego Brwinowa nie godzili się na poprowadzenie tej drogi wzdłuż A2 po jej południowej stronie (między autostradą i budynkami) i zaproponowali własne rozwiązanie. Mianowicie: z Paszkowianką dojść do ul. Powstańców Warszawy w okolicy wiaduktu w Koszajcu/ Mosznie, dalej przejść przez ten wiadukt, za nim, na skrzyżowaniu chyba trzech dróg wybudować rondo i dalej Paszkowiankę poprowadzić wzdłuż A2 po jej północnej stronie (tam nie ma budynków) aż do ul. Biskupickiej na wprost drogi serwisowej po północnej stronie A2. Proponowane przez MZDW rozwiązanie oprotestowało i poparło rozwiązanie mieszkańców 112 osób. Jak wynika z dokumentów wariant taki poparła w dniu 03/06/2013 roku na swoim posiedzeniu Komisja Rozwoju i Kształtowania Polityki Przestrzennej ówczesnej Rady Miejskiej w Brwinowie. Wiem, że mieszkańcy i radni poparli takie rozwiązanie argumentując, że był by to niższy koszt budowy (nie potrzeba by było budować mostu na Zimnej Wodzie) i hałas oraz spaliny nie uderzały by bezpośrednio w budynki (mając na uwadze zachodnie wiatry i autostradowe ekrany). Gdyby poprowadzono Paszkowiankę zgodnie z propozycją mieszkańców Brwinów po położeniu asfaltu na serwisówce po północno - zachodniej stronie A2 (szerokość tej drogi to 6m) pozbył by się z Rynku kierowców z północnego Milanówka i Grodziska. Oni mogli by jechać od węzła Pruszków Paszkowianką i dalej serwisówką do Kotowic, Milanówka i Grodziska. Podczas pierwszego spotkania z inicjatorami tego pomysłu byłem dość sceptyczny, ale po kolejnych spotkaniach i pomiarach szerokości wiaduktów w Mosznie i Brwinowie jestem całkowicie przekonany do rozumowania tych ludzi. Zresztą oceńcie sami. Czy nie jest to logiczne rozwiązanie?

Gość

Zawiniły władze miasta bo to im powinno zależeć na tej obwodnicy. Powinni zasypywać marszalka Struzika pismami i spotkaniami. Powinni chodzić gdzie się da i nagłaśniać problem. Jakoś sąsiednie gminy są skuteczne i sa budowane obwodnice np. Marki, Legionowo, Łomianki itd. Jak się siedzi i tylko pierdzi w stołek to co się dziwić że wszyscy olewają to miasto. Jest to wina obecnych władz które zasiedziały się tu już 20 lat i nie mają pomysłu na to miasto.

Pisowiec

ODCZEPCIE SIĘ OD WŁADZ PRUSZKOWA ĆW.KI - KTO TO ZAWINIŁ A NO MARSZAŁEK,STAROSTA BYŁY ,I OBECNY STAROSTA Z KOBYŁKI.

Szanowni Panowie, czas błagać kogoś o możliwość wjazdu na autostradę w Brwinowie taka wielka brama tam jest może ją wystarczy otworzyć :)

Gość

Znowu zbliżaja sie wybory i znowu temat drogi widmo-Paszkowianki a ja i mieszkancy Parzniewa nadal słuchamy syren pociągów i stoimy przed zamknietym przjazdem na tak zawane j małej obwodnicy Pruszkowa lub co zdarza sie coraz częściej na zablokowanym rondzie przy Zalewskich. Kuzwa kiedy to sie skończy.

Gość

20 lat obiecanek glupiego Jasia prezia Pruszkówka wlasnie poszlo w p****

Marsellus Wallace

Ktoś jeszcze wierzy że ta droga widmo, zostanie kiedykolwiek zrealizowana w jakimkolwiek wariancie przebiegu......

Gość

kilka informacji zanim zaczniecie klaskac kurzeli. okolo 2011 roku pytalem MJStarzynskiego, co ma zamiar zrobic w zwiazku z otwarciem A2 i natezeniem ruchu. Spuscil mnie na drzewo - nie moja sprawa/inwestycja, wiadukt i droga przy Zniczu nie jest moja bla bla bla. Teraz mister kurzela wyraza swoje oburzenie. Pytanie sie nasuwa, gdziezes pan byl, panie kurzela, przez ostatnie 3 lata, 10 lat, 12? pedzil na swoim rowerze z rozwianym wlosem? To wtedy zauwazyles ze brakuje sciezek/drog rowerowych bo dotknelo to ciebie osobiscie? Rok wyborczy sie zaczal, wiec bedziesz robil rwetes i wielkie halo zeby ciebie bylo slychac? Moja propozycja - drodzy urzednicy UM - siedzcie cicho i juz nie psujcie. Tak jak waskie gardlo tak i paszkowianka nie jest wasza, wiec wara od tego. PRZYPOMINAM, ze to zasluga waszego czlonka SPP bylo mega opoznienie w realizacji waskiego gardla. To on/ona blokowal rozpoczecie prac. Tak SPP! Wiekszosc, czego sie dotkniecie okazuje sie zenada, kompromitacja lub porazka. Sprzedaliscie wodociagi, to macie kase na rozubudowe infrastruktury w wpr. gasin, zbikow, tworki, nawet samo centrum (gdziekolwiek jest) jest zaniedbane i widac brak gospodarza. Zrobcie tunel i spadajcie.

Gość

Monika Burdel moglaby wreszcie zamilknac, nie da sie juz sluchac pani niedorzecznik

Gość

To chyba Pan Siepiera tak miał zabiegać o realizację tej inwestycji z tego co pamiętam kampanię wyborczą. Jakoś z tych starań nic nie wynikło oprócz pustego gadania. No coż ale chęci są najważniejsze...

brwinowianin

Cyt. 1: " Planujemy również spotkanie z marszałkiem województwa w tej sprawie – mówi nam Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa" Cyt. 2: "...będzie wpływać na ruch nawet nie tylko lokalny, ale regionalny i krajowy zatem powinna również determinować kształt „Paszkowianki”, którą będzie projektował marszałek – dodaje." Odp.1: To najsłabsze ogniwo w całej procedurze projektowo -organizacyjnej, ponieważ marszałek województwa w moim odczuciu robi wszystko by zakorkować totalnie naszą aglomerację Odp.2: niby demokracja, a o wszystkim decyduje jedna osoba, która z zawodu jest lekarzem i nie zna się totalnie na drogownictwie i bezkolizyjnych nowoczesnych rozwiązaniach komunikacyjnych! Trzeba poprzeć Burmistrza Kosińskiego, który dostrzegł że wystarczy kilka "kosmetycznych" zabiegów by odciążyć wjazd na autostradę w Pruszkowie i odkorkowanie tego skrzyżowania. Generalnie rezsumując mam nadzieję że nowy projekt "paszkowianki" - będzie to droga dwupasmowa w standardzie drogi ekspresowej bezkolizyjnej ...Jednak jej początek, czyli koło targów EXPO (DAWNY MAXIMUS) tego nie zwiastuje, ponieważ zbudowano tam już skrzyżowania ze światłami zamiast bezkolizyjnych rozjazdów. Taki typ drogi niczego pozytywnego nie zwiastuje na przyszłość. Dla porównania taką drogą są aleje jerozolimskie, CZYLI MAMY TAM SWIATŁA I KORKI. Przejazd tego typu zdrogą zamiast 5-10 minut zajmować będzie 40 minut ! I jestem pewien , że marszałek województwa (z zawodu lekarz) będzie szukać oszczędności, co równa się - ŻE NOWY PROJEKT PASZKOWANKI TO BĘDZIE PROJEKT KORKOTWÓRCZY, PRZESTARZAŁY, BUBLOWATY. Nie może być tak, że jedna osoba jest decyzyjna(marszałek) i będzie decydować o dobrze ogółu... Jesli tak ma być sprawę należy zagłośnić na szczeblu centralnym, albo przynajmniej uświadomić wyborców komu tak naprawdę w naszym regionie zawdzięczamy te wszystkie drogownicze buble budowlane.

Nobody Noname

@Gość Ten człowiek powie wszystko, byleby ten zabetonowany układ dalej trwał w najlepsze. Tutaj w UM nikomu nie zależy na mieszkańcach i ich dobru, tylko na własnym dobrze pojętym interesie. A mieszkańcy? Cóż, bydło się przyda w dniach wyborczych. Tyle. P.S. Apel do nowoprzybyłych mieszkańców Pruszkowa. Chcecie mieć rozwijające się miasto - nie słuchajcie obietnic obecnej władzy.

Gość

I to jest efekt 20-sto letnich starań Starzyńskiego. W ostatnim czasie mowił o Paszkowiance że już prawie będzie budowana, podczas gdy na mieście mowiło się że zmieni ona przebieg i jeszcze długo nie powstanie. Pytanie czy Starzyński kompletnie nie wie co się dzieje w regionie czy celowo wprowadzał mieszkańców w błąd na potrzeby kampanii wyborczej...