Pijany lekarz pogotowia

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 18 grudnia 2011 18:56

Maciej Skoczylas/PRAF.pl

fot. EmEs

Lekarz pogotowia ratunkowego z Łomianek w trakcie dyżuru miał 2 promile alkoholu. Mężczyzna, do którego przyjechała karetka zmarł kilka godzin później w szpitalu.

Mieszkaniec Borzęcina w powiecie Warszawskim Zachodnim w środowe popołudnie nagle źle się poczuł. Mężczyzna zaczął mocno kasłać i się dusić. Syn w obawie o stan zdrowia ojca wezwał na pomoc pogotowie. Kilka minut później na miejscu pojawili się ratownicy. Medycy próbowali pomóc mężczyźnie, ale jego stan z każdą chwilą się pogarszał. Do pomocy wezwano karetkę reanimacyjną z lekarzem.

Kilkanaście minut później erka z łomianek dotarła do chorego. Lekarz Tomasz T. zamiast ratowaniem pacjenta zajął się wypełnianiem dokumentów. Medyk był niemiły, przeklinał i mówił niewyraźnie. To wzbudziło podejrzenia rodziny, która postanowiła wezwać policję.

Zanim policyjny radiowóz dotarł na wskazany adres, karetka wraz z pacjentem odjechała do Szpitala Bródnowskiego. Z opisu sytuacji wynika, że Tomasz T. nie zajmował się w tym czasie chorym. Robili to ratownicy. Po dotarciu do placówki medycznej lekarz tylko wysiadł z ambulansu, pacjenta na oddział zawieźli tylko ratownicy. Lekarze ze szpitala reanimowali chorego, jednak nie udało się go uratować. Medycy podejrzewają, że przyczyną zapaści pacjenta z Borzęcina było zatrzymanie krążenia. Jednak ostatecznie będzie można ustalić to dopiero po sekcji zwłok.

43-letni lekarz został zatrzymany przez policjantów i przebadany alkomatem. Okazało się, że miał ponad 2 promile. Tomasz T. trafił do policyjnego aresztu. Prokuratura postawiła mu zarzut narażenia życia pacjenta, którego miał pod opieką. Lekarz nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zawiesił go w czynnościach służbowych.

Tomasz T. pracował, jako lekarz pogotowia ratunkowego w Błoniu oraz w szpitalach Bielańskim i Praskim. Dyrektorzy placówek rozwiązali z nim umowy w trybie natychmiastowym. Jak informuje Życie Warszawy lekarz dwa lata temu prowadząc samochód pod wpływem alkoholu spowodował wypadek na trasie z Zielonej Góry do Świdnicy. Po wypadku medyk decyzją pre­ze­sa Okrę­go­wej Izby Le­kar­skiej w Zie­lo­nej Gó­rze zo­stał w za­wie­szo­ny w czy­nno­ściach za­wo­do­wych, ale od­wo­łał się od de­cy­zji i przy­wró­co­no mu upraw­nie­nia.

Obecnie lekarza czeka drugie postępowanie dyscyplinarne. Tomasz T. za narażenie życia pacjenta może trafić do więzienia na pięć lat.

Podobne wiadomości

Fala kradzieży samochodów?

​Zaniepokojony czytelnik poinformował nas o licznych kradzieżach samochodów w ciągu ostatnich dwóch dni. Mieszkańcy zastanawiają się czy w okolicy nie działa jakaś grupa przestępcza.

Za pizzę do aresztu

​Po trzy miesiące spędzą w areszcie dwaj mężczyźni zatrzymani przez pruszkowskich policjantów za rozbój. Mężczyźni zaatakowali dostawcę pizzy. Nie był to ich pierwszy tego typu czyn, dlatego sąd zadecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.

Zatrzymali podrobione tekstylia

​Galanterię i ubrania o wstępnej wartości 200 tys. zł zabezpieczyli policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą w Pruszkowie. Ze wstępnych informacji wynika, że towar opatrzony jest nielegalnymi znakami towarowymi. 

Komentarze 3

Dodaj komentarz Zamknij

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

do tutitek. Wydajesz się być dorosłym i mądrym człowiekiem a mądrością nie grzeszysz z resztą tak samo jak ten lekarz. Broń Boże nie bronie lekarza. Ale dobrze wszędzie gdzie nas niema !! Zapraszam do Holandii wiem jak tam wygląda sytuacja!! Znajoma z dzieckiem przyjeżdżała do Polski aby wykonać podstawowe badania. A ma obywatelstwo, prace, ubezpieczanie itp itd.

miejmy nadzieje, że teraz tak łatwo sie nie odwoła

to jest właśnie nasza służba zdrowia --> chyba najgorsza w Europie

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz