27° Piątek
20 Lipca

Sob

Nie

Pon

Wt

Śr

SD

PKP PLK: Wystąpienie wykonawcy nie jest równoznaczne ze zmianą terminu inwestycji

Klamka jeszcze nie zapadła w sprawie wydłużenia terminu zamknięcia najbardziej obłożonej linii kolejowej w kraju, czyli z Grodziska do Warszawy. Ale czy są choćby złudne szanse, że remont przebiegnie zgodnie z wcześniej zatwierdzonym planem? Skontaktowaliśmy się w tej sprawie Polskimi Liniami Kolejowymi. I jak to bywa w rozmowie z kolejarzami, wiemy, że jeszcze... nic nie wiemy.

Zamknięcie linii kolejowej nr 447 było jednym z najważniejszych ubiegłorocznych wydarzeń. Mimo tego, że zdecydowana większość pasażerów przewidywała armagedon w związku z wyłączeniem z ruchu pociągów, to autobusy zastępcze nie okazały się totalną klapą. Nie oznacza to jednak, że pasażerowie nie czekają na otwarcie linii kolejowej. Jednak w tym temacie ostatnio pojawiły się, delikatnie rzecz ujmując, niezbyt dobre informacje. Wykonawca remontu (firma Intercor) wystąpił do PKP PLK o przedłużenie zamknięcia linii kolejowej do 20 października. 

Media i portale społecznościowe zalała fala negatywnych komentarzy. I mało kto da wiarę w terminowe zakończenie całego remontu, co zgodnie z planem przypada na pierwszy kwartał przyszłego roku. Jak do wystąpienia firmy Intercor odnosi się PKP PLK? – Prace na linii omówiono na spotkaniu przedstawiciela zarządu PLK oraz zarządu firmy Intercor. Wyznaczono ważne punkty do planowej realizacji projektu. Obecnie kluczowe są intensywne prace związane z przebudową obiektów inżynieryjnych oraz odbudową układu torowego na odcinku od stacji Grodzisk do stacji Pruszków. Wykonawca został zobowiązany do intensyfikacji prac, również w czasie weekendów. Ze względu na kluczowy charakter inwestycji, PLK prowadzi stały monitoring prac – również w weekendy – powiedział nam Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK. 

To czy roboty zostały rzeczywiście zintensyfikowane sprawdzimy sami w najbliższy weekend. Natomiast na tę chwilę otrzymujemy od naszych czytelników zdjęcia i informacje, że prace jak się ślimaczyły, tak się ślimaczą... A jeszcze na początku tego roku PKP mówiło, że tempo robót jest bardzo dobre. 

Niestety rozmowa z biurem prasowym PKP PLK przypomina grę w pomidora. Za każdym zadanym innym pytaniem otrzymujemy tę samą odpowiedź. Spytaliśmy czym wykonawca argumentował powód dłuższego zamknięcia linii kolejowej. Otóż trafił na pewne kolizje. – Na linii 447 wykonawca natrafił na niezidentyfikowane wcześniej kolizje (czyli elementy infrastruktury elektrycznej, wodnej, telekomunikacyjnej, które nie były wcześniej ujęte w projektach budowlanych). To zwiększyło zakres robót – odpowiada Jakubowski. Jakie konkretnie i gdzie? Tego nie udało się nam dowiedzieć do publikacji tego artykułu. 

Kolejne pytania jakie padały z naszej strony, to czy przedłużenie zamknięcia wpłynie na ostateczny termin zakończenia remontu? Należy zwrócić uwagę, że jeśli są opóźnienia, a wykonawca chce dopiero wznowić ruch 20 października, to praktycznie za pasem będzie już zima. Czy to nie będzie kolejny element, który wpłynie na kolejne przesunięcia w terminach? Otrzymaliśmy krótką odpowiedź. – Zgodnie z zawartą umową zakończenie prac na linii kolejowej 447 przewidziano w pierwszym kwartale 2019 r. – zaznaczył Jakubowski.

Co ciekawe wykonawca nie ma w umowie określonej liczby próśb o przedłużenie terminu. Jak to tłumaczy PKP? –  W umowie nie ma określonej liczby wystąpień – wykonawcę zobowiązują terminy zawarte w umowie. Wystąpienie wykonawcy nie jest równoznaczne ze zmianą terminu inwestycji – wyjaśnia Karol Jakubowski. I dodaje: – Na podstawie postępu i zaawansowania prac, w połowie lipca, określony będzie czas uzyskania przejezdności linii Warszawa – Grodzisk, zgodnie z planem we wrześniu, lub będzie konieczne przesunięcie tego terminu.


Seweryn Dębiński
seweryn.deinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


Komentarze | 16

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość090

Wam tak naprawdę wiejska bieda doskwiera, i będziecie płakać za każdym razem jak wam ktoś utrudni najeżdżanie i okradanie Stolicy. Gdzie podatki a gdzie kino , teatr , knajpa i praca ? Nie róbcie wstydu i zdejmujcie chociaż tablice WPR przed wjazdem do WARSZAWY !.

Wilku

Ktos pisal wczesniej pod innym artykulem, ze operator komunikacji zastępczej Europa Express ma przedłużony kontrakt do grudnia.

Gość

Prawda jest taka ze PLK wiedziała wczesniej ze w rok sie nie wyrobią.

Gość

Przypominam tylko że kontrakt na komunikację zastępczą kończy się we wrześniu i nie przewidziana jest opcja jego przedłużenia. Prawdopodobnie zostanie więc tylko WKD

Wilku

Juz zaczyna sie festiwal narzekania ludzi, ktorzy albo nie maja wiedzy albo maja zla wole i robia kampanie wyborcza do samorzadow. Zrozumcie, ze to nie jest wina lokalnych wlodarzy, ze prace sie slimacza. Wykonawce wylonila w przetargu PKP PLK i tylko ona ma narzedzia do dyscyplinowania go. To PKP PLK zdecydowala o calkowitym zamknieciu linii, mimo ze niektorzy wlodarze wydali opinie negatywne, nie pamietam kto konkretnie nie dal sie nabrac na obiecanki o szybszym remoncie. W praktyce PKP PLK moze podetrzec sie kazdym pismem z samorzadu, ktore do nich przyjdzie i robic co im sie podoba, nawet na szkode lokalnej spolecznosci. Ich moze dyscyplinowac tylko minister z rzadu.

dronik

A co na to włodarz Brwinowa? Codziennie na budowie i nic? Nie posłuchali mądrali i nie przyspieszyli? Oj, nieładnie...

Michał

W Piastowie na budowie nic się nie dzieje. Zupełnie robota stanęła, Sprzęt ciężki zabrali.

Wilku

Do Goscia na samym dole. Piszesz najpierw ze to wina PKP PLK. A chwile potem, ze wykonawca nie ma ludzi i sprzetu. To czyja w koncu wina? Wykonawca zobowiazal sie wykonac prace w terminie ktory zadeklarowal i to jego problem i odpowiedzialnosc by zapewnic ludzi i sprzet. Wina PKP PLK jaka mozna by wyszukac to rozpisanie przetargu w taki sposob ze wygral akurat ten wykonawca. Ale obecnie problem z ludzmi maja wszyscy wykonawcy wiec nie wiem czy wylonienie kogos innego do tej inwestycji poprawiloby terminowosc robot.

Dolejlama

Pierwszy Gościu, jak uważasz, że w 3 miesiące ogarniesz obiekty mostowe, to zakładaj firmę - opanujesz cały rynek!

Dolejlama

Kilka razy prosiłem WPR o zerojedynkowe pytanie do PLK - czy idzie zgodnie z harmonogramem, czy nie!

Gość

do "Gość 2018.06.22 07:53" Jak mówisz o 3 miesiącach, to widać że nie znasz się na budowaniu. Ja w przeciwieństwie do Ciebie byłem na kontraktach kolejowych. Znając życie, jest to wypadkowa wielu czynników, że tak idzie.

Gość

jak będzie trzeba to jeszcze nie jedną kolizję sobie spreparują..

Gość

Ten przetarg to taki sam przekręt jak z ochroną dworców na czas Światowych Dni Młodzieży. Nie liczcie, że ktoś za to beknie. Ponieważ jednak wielu osobom odpowiada komunikacja zastępcza, to i wilk syty i owca cała.

StawikPiast

Czyli jak zwykle zawinił polski burdel w papierach. Skoro musieli przenosić jakieś kable których w teorii nie było to i się czas pracy wydłuża.

Gość

Wiadomo było że czy ruch zamkną czy nie to remont potrwa dłużej niż rok więc zamykanie ruchu było bez sensu.

Gość

To jest wina PKP PLK. Inwestycja nie jest dobrze przygotowana. Wykonawca nie ma i sprzętu i ludzi, a prace wykonuje zaledwie po kilka godzin dziennie. Od samego początku pisałem, że dałoby się to zrealizować w 3 miesiące.