28° Wtorek
19 Czerwca

Śr





Artur Tusiński

Podkowa w oku kamery. Sieć monitoringu rośnie

Powiększa się sieć monitoringu miejskiego w Podkowie Leśnej. W mieście-ogrodzie przybyło w ostatnim czasie osiem kamer, a kolejne są już w planach. Docelowo ma ich być ponad 30.

O rozbudowie systemu poinformował na swoim blogu Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej. – Kamery będą usytuowane na wylotach z miasta, tak aby monitorować wjazd i wyjazd z miasta oraz będą obrotowe z detektorem ruchu, o wysokiej rozdzielczości, na podczerwień w najbardziej newralgicznych miejscach i najbardziej zagrożonych. Dotychczas zostały zamontowane w centrum Podkowy Leśnej cztery kamery wraz z systemem monitorującym, a od maja 2018 r. wzbogaciliśmy się o kolejne osiem sztuk – czytamy we wpisie.

Jak argumentuje podkowiański włodarz, to narzędzie do walki z przestępczością w mieście. – Kamery są wykorzystywane nie tylko do bieżącego monitorowania zagrożeń i wykrywania przestępstw oraz wykroczeń, ale przede wszystkim działają prewencyjne i odstraszają potencjalnych przestępców od popełnienia przestępstw i wykroczeń. Dzięki zamontowanym kamerom i dostępie do zarejestrowanego materiału z kamer policja ma ułatwione działania polegające na ustaleniu sprawców, nie tylko przestępstw, ale i wykroczeń – zaznacza Tusiński. – Rozbudowa systemu monitoringu wizyjnego w Podkowie Leśnej, mam nadzieję zaowocuje znacznym spadkiem wybryków chuligańskich, kradzieży, niszczenia mienia oraz wzrostem przestrzegania zasad ruchu drogowego nie tylko w obrębie zasięgu kamer – dodaje.

Czy jednak tak duże natężenie kamer i stałe monitorowanie wjazdów i wyjazdów z Podkowy nie ingeruje za bardzo w prywatność mieszkańców? To pytanie zadaliśmy burmistrzowi Podkowy bezpośrednio. – Kilka dni temu weszły w życie przepisy określające zasady monitoringu w miejscach publicznych i nagrania przechowywane są zgodnie z jej zapisami – zapewnia Artur Tusiński.

Według burmistrza liczba kamer nie jest zbyt duża. – Liczba kamer to wynik dyskusji z udziałem policji. Wytypowaliśmy docelowo 32 miejsca: główne punkty w mieście i ulice wylotowe. Policja wówczas stała na stanowisku, że aby miasto było dobrze chronione, należy mapować wylotówki, aby prześledzić tych, którzy wyjeżdżają. To jest taki „maks”, który zakładamy. W tym troku tych 32 kamer jeszcze nie będzie. Sukcesywnie w miarę instalowania światłowodów będą montowane – wyjaśnia burmistrz Podkowy Leśnej.


REDAKCJA
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 4

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Monitoring miejski zawsze wzbudza wielkie emocje wśród mieszkańców. Wynika to głównie z tego, że każdy wierzy iż jeśli coś się dzieje pod kamerą to w magiczny sposób zawsze się to nagra, uda się znaleźć sprawcę, ewentualnie dana sytuacja zostanie wychwycona przez operatora, który wyśle na miejsce służby. A prawda jest taka, że to wszystko loteria. Większość kamer nie patrzy stale w jedno miejsce tylko podąża tzw. ścieżką po całym obszarze jaki jest w jej zasięgu. Co za tym idzie szanse że coś się nie nagra są całkiem spore. Nawet jeśli się nagra to również potrzeba nieco szczęścia. Jeśli mówimy o zdarzeniach drogowych to zazwyczaj są tego efekty, bo jednak po tablicach można dojść do kierującego. Ale w każdym innym przypadku to ciężka sprawa bo nikt nie ma na czole napisane jak się nazywa i gdzie mieszka i sam wizerunek może najzwyczajniej nie wystarczyć by do takiego sprawcy dotrzeć. A co do bieżącej obserwacji przez operatora - jeśli jedna osoba samodzielnie obserwuje jednocześnie kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt kamer to nawet jeśli jest super dokładna i rzetelna to prawdopodobieństwo, że coś przeoczy jest bardzo wysokie. Krótko mówiąc monitoring ma jedynie oddziaływanie prewencyjne, ma odstraszać od popełniania czynów zabronionych w jego zasięgu, ale jak już jednak ktoś się tego dopuści to nie należy sobie zbyt wiele po nim obiecywać.

Gość

Nasz naj naj włodarz kamery zapowiadał na samym początku kadencji jako sprawę pilną! Wiem, wiem, że wszyscy kładli mu kłody pod nogi i wszyscy są winni. Ale tak z ciekawości- kto tym razem przeszkadzał przez minione lata realizacji inwestycji? Czy rzecz zrodziła kolejną wojnę z jakąś osobą lub instytucją?

Gość

A co z tymi którzy nie wyjadą bo mieszkają w podkowie?

Głos

Pic na wode fotomontaż...w Pruszkowie wisi kamera nad skrzyżowaniem WP/Przyszłości a chyba jeszcze żadnego kierowcy walącego tam na czerwonym oko kamery nie dosięgło ;)