15° Środa
25 Kwietnia

Czw

Pią

Sob

Nie

Pon

Wt
Czytelnicy

Pożar hali magazynowej w Parzniewie [AKTUALIZACJA]

Płonie jedna z hal magazynowych na terenie Parzniewa (gm.Brwinów). Z ogniem walczy kilkanaście jednostek straży pożarnej.

– Hale biedronki płoną na Parzniewie – zaalarmował nas Jakub za pośrednictwem facebooka. Podobne informacje otrzymaliśmy jeszcze od kilku czytelników.

Strażacy walczą z ogniem i starają się opanować sytuacje. – Z ogniem walczy kilkanaście zastępów straży pożarnej. Używamy podnośników i staramy się usunąć pokrycie dachu by dostać się do źródła ognia. Akcja nie jest łatwa, bo pojawiło się duże zadymienie. Robimy wszystko by ogień się nie rozprzestrzeniał – mówi nam st. kpt. Karol Kroć, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. – Nie ma osób poszkodowanych. Wszystkich pracowników ewakuowano z budynku  dodaje st. kpt. Kroć.

Akcja strażaków może potrwać jeszcze kilka godzin.

[AKTUALIZACJA godz.19.00]
– Powoli kończymy działania. Będziemy sprawdzać teren kamerą termowizyjną. Chcemy upewnić się, że wszystko zostało dogaszone – zaznacza st. kpt. Kroć.

Co było przyczyną pożaru? – Wiele wskazuje na to,że doszło do zaprószenia ognia w trakcie prac budowlanych –dodaje rzecznik pruszkowskiej straży.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 12

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

PIP powinien się tym zająć i prokuratura. Magazyn pracuje i w tym samym czasie jest przebudowa magazynu. Plac budowy i praca - zysk, zysk jest najważniejszy. Codziennie niskie ceny.

Ciolongcionaj

Parzniew to jest kulturowa stolica Polski. Jak piję piwo przy tej rzeczce to zawsze kulturalnie potem wrzucam butelkę do rzeczki i patrzę jak odpływa tworząc swoistą więź z naturą. I tu jest ta cała magia, chwilę temu była przy moich ustach, a następnego dnia może być już w Wiśle...hmmm

Halina

Matko bosko już żem myślała że mnie siem biedrunka na parzęciewie spalili...Gdzie to my z Januszem by poszli w niedziele pomszy pochodzić! Wstrentny PiS zamknoł mnie wszystkien sklepy i nie ma gdzie chodzić w niedziele!

Gość

Pracownicy stali na dworze 3 godz czekając na decyzję czy mogą wracać do domu. Po godzinie dopatrzyli się że może ludziom być zimno i pozwolili wejść na chwilę do szatni po kurtki. Po 2 godz rozdali ciepłe zupy a po 3 godz kazali wracać na magazyn bo przecież nie można wyjść do domu przed końcem zmiany. A w środku zimno, smród spalenizny i wyjacy alarm pożarowy którego nie dało się wyłączyć na stałe. Brak organizacji i zero sumienia a przecież gdyby nie magazynierzy to firma by nie istniała. Ciekawe ile osób będzie dziś u lekarza z zapaleniem oskrzeli albo płuc.

Kif

Do Gość 2018.03.28 23:34 , a kto każe ci tam pracować ?

Jarek

Jeśli to z powodu prac remontowych to wcale się nie dziwię pewnie dział zakupów osiągnął ogromny sukces kupując najtaniej usługę. W końcu poza ceną nic się nie liczy i na pewno będzie tak samo dobrze mimo że połowę taniej.

Gość

Spalić te biedronki w pizdziet, zero poszanowania dla ludzi. "Nowoczesny" kołchoz

Gościu

Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało.

filip

To wypiekaja pieczywo z prawdziwego pieca opalanie drewnem

Przewoznik

Masa aut stoi i czeka na rozładunek,nikt w biedronce nie potrafi podjąć konkretnej decyzji czy będą dzisiaj wpuszczać czy nie.Przewoznicy mają zabukowane załadunki na dzisiaj wieczór,na noc,na rano co mają powiedzieć swoim zleceniobiorcą skoro biedronka schowała głowę w piach i nikt nie potrafi zadecydować,mało tego telefony milczą.

Przewoznik

Masa aut stoi i czeka na rozładunek,nikt w biedronce nie potrafi podjąć konkretnej decyzji czy będą dzisiaj wpuszczać czy nie.Przewoznicy mają zabukowane załadunki na dzisiaj wieczór,na noc,na rano co mają powiedzieć swoim zleceniobiorcą skoro biedronka schowała głowę w piach i nikt nie potrafi zadecydować,mało tego telefony milczą.

Gość123

a czy przypadkiem to się już raz nie paliło???