22° Czwartek
20 Lipca

Pią

Sob

Nie



Seweryn Dębiński

Prokuratura: 18-latek wbiegł pod pociąg

Wracamy do sprawy śmiertelnego wypadku na torach w Grodzisku Mazowieckim. Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że 18-latek wbiegł pod pociąg. Mężczyzna pozostawił najbliższym kartkę, jednak nie wyjaśnił przyczyn swojej decyzji.

Przypomnijmy. Do tragedii doszło 5 stycznia na torach PKP w Grodzisku Mazowieckim. – Na wysokości ul. Słowackiego pociąg Inter City relacji Białystok – Jelenia Góra potrącił młodego mężczyznę. Ustaliliśmy dane tej osoby, jest to 18-letni mieszkaniec Grodziska Mazowieckiego – mówiła nam „na gorąco” asp. szt. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.

Sprawą zajęła się prokuratura. – 5 stycznia na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny oraz przesłuchano obsługę pociągu. Z ich zeznań wynika, że o 8.30 zauważyli biegnącego mężczyznę. Mimo sygnałów dźwiękowych, 18-latek nie zszedł z torów – mówi nam Dariusz Ślepokura, prokurator rejonowy w Grodzisku Mazowieckim. – Prokuratura zleciał przeprowadzenie sekcji zwłok – dodaje.

18-latek pozostawił kartkę z informacją dla rodziny. Czy to list pożegnalny? – Nie jest to list pożegnalny w klasycznym rozumieniu. Mężczyzna zostawił karteczkę z informacją, gdzie znajduje się samochód. Nie wskazuje przyczyn swojej decyzji – tłumaczy Ślepokura.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 3

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość do Goscia z 7.3

"Może zostawiła go dziewczyna, o której myślał jak o życiowej miłości...." Otttt taka smutna rzeczywistość. Jakbyś czytała w myślach.

Gość

Nie był bo by żadnej kartki nie zostawił. Przykre, ze tak młoda osoba popełnia samobójstwo. Przypomnijmy sobie jak się zachowywaliśmy w wieku 18 lat. Ile głupich decyzji się podjęło. Może zostawiła go dziewczyna, o której myślał jak o życiowej miłości albo miał sytuację rodzinną która go przerosła. Pewnie się nie dowiemy. Tak czy siak tragedia.

Gość

Pewnie był po zażyciu proszku do pieczenia innym dopalaczu