24° Piątek
25 Maja

Sob

Nie




Maciej Bochnowski

„Przystań” wciąż zamknięta

Budynek „Baru Przystań” w Parku Potulickich w Pruszkowie już kilka miesięcy temu zmienił dzierżawcę. Jednak nic się tam nie dzieje...

Temat budynku, w którym mieścił się „Bar Przystań” został wywołany na lutowym posiedzeniu rady miasta Pruszkowa przez radnego Macieja Roszkowskiego. – Mam pytanie w sprawie obniżenia na okres sześciu miesięcy czynszu dzierżawy. Teren znajduje się w Parku Potulickich. Czy to chodzi o ten Bar Przystań? Kiedy był ogłaszany przetarg na dzierżawę – dopytywała na sesji radny. 

– Wydaje mi się, że miej więcej w połowie ubiegłego roku. Niemniej ta inwestycja ma być realizowana kompleksowo. Z wyburzeniem starego obiektu i postawieniem nowego. Nowy najemca chce doprowadzić tam sieć wodno-kanalizacyjną. Te wszystkie inwestycje wymagają uzgodnienia z konserwatorem zabytków. Najemca nie mógł wcześniej rozpocząć tej inwestycji, ponieważ takich uzgodnień nie ma – mówił na sesji Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – Ponieważ najemca nie prowadzi w tej chwili tam żadnej działalności, prezydent zgodził się w drodze wyjątku na obniżenie części czynszu – dodał. 

Pruszkowscy włodarze wyrazili zgodę na zmniejszenie czynszu dzierżawy z 11 778,48 zł brutto na 5 889, 24 zł brutto na okres od 1 grudnia 2017 r do 30 maja 2018 r. 

Więcej informacji na temat pomysłu na zagospodarowanie wspomnianego terenu znajdziecie tutaj


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 23

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość1989

Ten obiekt dzierzawi żona piłkarza R.Majewskiego , wychowanka Znicza Pruszków. W zeszłym tygodniu był wywiad przeprowadzony przez WP.Pl z Radosławem i "chwalił " się że jego żona otwiera tam restaurację pod nazwą Na Tarasie.

Gość

przetarg byl na dzierzawe obiektu? "Z wyburzeniem starego obiektu i postawieniem nowego. Nowy najemca chce doprowadzić tam sieć wodno-kanalizacyjną. " jak mam to rozumiec? Jak wynajmie budynek od mista to moge go sobie ot tak wyburzyc i postawic nowy? w ramach pozwolenia na budowe czy w ramach remontu? jakas kolejna sciema AK?

Gość

Zobaczycie wszyscy, ze wszystko to zmierza ku przejęcia gruntu, w jakby nie patrzył lux lokalizacji. Wartość inwestycji przekroczy wartość gruntu, wówczas osoba najmujaca stanie się właścicielem całości i dup...zastanie z czynszu który ma być płacony do miasta.... Celowe zagranie ?????Czy tak się przejmuje grunty miejskie? Czy o to tu chodzi? Bo przecież nikt by nie inwestowal takiej kasy na cudzym gruncie. Wszyscy będziemy mogli czuć się okradzeni

Gość

Ten obiekt wydzierżawiła rodzina jednego radnego dlatego tak ochoczo zgodzili się na obniżenie czynszu

Gość

Maćku z Pruszkowa, przyglądaj się ale wyciągaj właściwe wnioski. Był przetarg, były wymagania i teraz jest realizacja umowy. Rozwój miasta nie polega na gnębieniu każdego inwestora i wyciągania kasy za wszelką cenę. Wystarczy, że pis na szczeblu centralnym gniecie wszystkich aż się firmy z rynku zwijają. Jeśli to miasto ma kwitnąć to trzeba pomóc zarówno mieszkańcom jak i inwestorom. Trzeba być elastycznym a nie twardym pisowskim betonem. Otwórz umysł.

Gostek

Masakra co się dzieje w Pruszkowie. Teraz radni obniżą czynsz o 50% za 6 miesięcy będzie zgoda na wyburzenie starego budynku i postawienie nowego. A za 3 lata nowy dzierżawca wystąpi o przejęcie gruntu (500m2) gdyż naniesienia należące do niego przewyższa wartość gruntu. Bo ile jest warte 500m2 w parku? 500k? A naniesienia najemca udokumentuje na 1mln i nie będzie ani czynszu ani gruntu, a będzie CBA

Gość

A może tak wszyscy powinniśmy baczniej przyjrzeć się temu co się dzieje w Pruszkowie. Był przetarg, ktoś go wygrał za konkretną cenę...a teraz obniża się czynsz? A może ktoś inny by płacił więcej niz połowa tego co będzie płacić nowa najemczyni. Skoro te pieniądze idą do miasta to także to sa nasze, twoje, moje pieniądze. Dlaczego ma być ich mniej.... wszystko to jakaś kpina. Poprzedni najemca nic tam nie mógł zrobić bo konserwator zabytków.... A tu co? Fajnie, że coś nowego tylko dlaczego dla wybranych... i dlaczego sa odstępstwa skoro wcześniej ich nie było... A o parkingu za 3banki to nie wspomnę... Żenada. Ciekawe ile wydadzą na ścieżki rowerowe...

z Pruszkowa

Brawo dla Pana Macieja Roszkowskiego. Chyba jako jedyny trzyma rękę na pulsie. W tym mieście wszystko robi się po układach! Zwykły człowiek nie może, ale dla znajomego już się da! Jeśli w umowie był termin 6 miesięcy to chyba ktoś go akceptował?! Powinien kary płacić a nie jeszcze czynsz mu obniżać! Brał pod uwagę że musi doprowadzić budynek do kultury w ten czy inny sposób! Czemu poprzedni właściciel nie mógł wykonać kanalizacji a nowy może? Poprzedniemu wywóz szamba co 3 dni pasowało??? Czemu poprzedni właściciel nie mógł rozbudować lokalu, a nowy może? A jeszcze się okaże że nowy najemca będzie mógł dojazd i parking wykonać? A popatrzcie, poprzedni nie mógł! Panie Macieju Roszkowski niech się Pan przyjrzy bliżej sprawie bo tam coś śmierdzi! Niech Pan porozmawia z ludźmi który brali udział w przetargu, będzie miał Pan dobry pomysł na rozwiązanie tej sprawy to i mieszkańcy to docenią. Potrzebujemy rozsądnych radnych a nie kolesiostwa! Podkreślę tylko że nie ważne dla mnie jest partia z której pochodzą, a ważne żeby nie było kręcenia lodów między sobą! Ręka rękę myje w tym Pruszkowie!

Gość

To miejsce ma ogromny potencjał, ale pod warunkiem, że to nowy obiekt, wybudowany od zera. Poprzedniego "baru" chyba nikt nie żałuje - syf, smród, a "rozbudowa" tego czegoś polegała na wstawianiu starych gratów.

Gość

bo pan radny Roszkowski nie czyta materiałów, które dostaje na sesję. Wszystko w nich jasno i wyraźnie napisane ale fajnie jest znaleźć jakąś lichą sensację.

Gość

Prawi i sprawiedliwi znów w akcji - afera goni aferę ...

Gość

a co się stało że wcześniejszy właściciel zrezygnował? tam było dużo ludzi...

Gość

Nic wartościowego nie zostało stracone, chociaż fajnie było patrzeć jak ktoś zaczynał burdy a potem uciekał na widok gnata xD

Maras

Badziewne miejsce. Za duzo dresow tam bywalo. Wiocha!

Kkk

Byłem tam kiedyś latem na piwku 30 ukąszeń komarów i się wyleczyłem z magii miejsca.

Gość

Nie wiem do końca jak rozumieć ten ciąg artykułów o barze "Przystań". Ani to miejsce nie było szczególnie fajne, ani kultowe, ani powiązane z historią miasta. Ot knajpka nad stawem. O czym tu pisać? Jest wiele miejsc w Pruszkowie, które kiedyś tętniły życiem i były lubiane a dziś są zabite dechami.

Gość

Wczesniej był syf, ale chociaż latem można bylo się spokojnie piwa napić. Nikt nie kazał mi tam jeść a teraz wakacje zapowiadają się bez chlania z patrzeniem na kaczki.

Gość

Przerobić to na dom dla kaczek i łabędzi.

Gość

Zaraz okaże się, że jest potrzebna przepompownia ścieków - i plany legną w gruzach

Gość

I na chilloutowych planach się skończy, od samego początku to była niezła ściema. Pytanie tylko czy zwykłego najemce byłoby stać płacić taki czynsz za pustostan? Może biorąc pod uwagę rozbudowę znowu przetarg wygrał ktoś z rodziny królika. Pozwolenie na kanalizację i zaraz wlezie tam deweloper i wywali kolejny koszmarek. Już wiceprezydent o to zadba.

Daro

Slabe miejsce. Ale wymaga duzej inwestycji.

Gość

O prosze...niech zgadne-dzierżawca to jakiś „prztyjaciel” SPP? Co za sitwa!

Gość

Szkoda, że władze miasta wcześniej nie zapytały mieszkańców jak widzą funkcjonowanie tego obiektu. Wszystko jest po czasie.