Psy szukają nowego domu

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 31 stycznia 2012 12:25

czytelnik Stanislaw

Dwa psy szukają ciepłego domu.

​Słupki rtęci na termometrach pokazują coraz niższe temperatury. Dla bezpańskich zwierząt zima to trudny okres. Dwa psy, które błąkały się w Malichach szukają ciepłego domu.

​Kilka dni temu jeden z mieszkańców dzielnicy Malichy przygarnął pod swój dach dwa błąkające się psy. Niestety nie może ich zatrzymać na stałe. Nowego właściciela szukają niewielka jasnobrązowa suczka jamnika oraz brązowy kundelek z szarym pyszczkiem.

Pieski są bardzo grzeczne, ufne i przyjaźnie nastawione. Chętnie się bawią i są towarzyskie. Osoby, które chciałyby przygarnąć któregoś z psów proszone są o kontakt telefoniczny pod nr 609 180 560.

Podobne wiadomości

Szczepienie psów w grodziskiej gminie

​Trwa akcja szczepień psów przeciwko wściekliźnie na terenie gminy Grodzisk Mazowiecki. W najbliższych dniach weterynarze będą szczepić zwierzęta z Chlebni, Szczęsnych, Opyp i Adamowizny.

Brwinów dba o bezdomne zwierzęta

Rada miejska w Brwinowie przyjęła program opieki nad bezpańskimi zwierzętami, który obejmuje również działania mające na celu zapobieganie bezdomności psów i kotów.

Policja szuka sprawców

W niedzielę podczas gaszenia pożaru traw w Otrębusach strażacy znaleźli szczątki martwych zwierząt. Policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

Komentarze 1

Dodaj komentarz Zamknij

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Jeśli właścicielem jest ktoś ze starszego pokolenia to niekoniecznie trafi na to ogłoszenie. Plakaty powinny zawisnąć przede wszystkim w Piastowie, okolice PKP, targu, szkoły, kościoła. No i Pruszków, Tworki, Reguły - okolice WKD. Z internetowych - www schroniska na Paluchu. Można powiadomić Straż Miejską, może ich ktoś szuka. Weterynarze - Piastów, na Harcerskiej, Pruszków. Z doświadczenia - często właściciele wcale psów nie szukają! liczą, że jak poszedł to i sam wróci a jak tydzień nie wraca to pewnie nie żyje. Szczególnie w tej okolicy, gdzie ludzie mają jakieś wiejskie przyzwyczajenie puszczania psa luzem, bez obroży, nie mówiąc już o adresówce. Tak więc trzeba się trochę natrudzić, żeby takiego właściciela odnaleźć. Mi się udało po tygodniu - bo ktoś zauważył ogłoszenie w Piastowie i powtórzył sąsiadowi. Sam właściciel nie zrobił nic, żeby swojego psa odszukać.

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz