Czwartek
23 Listopada

Pią

Sob

Nie

Pon


Czytelnik

Pszczelińska za wąska?

Modernizacja ul. Pszczelińskiej cieszy kierowców i mieszkańców, ale budzi także wątpliwości. Niektórzy zwracają uwagę, że droga powinna być szersza. Zdaniem władz gminy Brwinów wszystko jest w porządku.

Przebudowa Pszczelińskiej była długo wyczekiwana. Przez lata stan drogi nie zachwycał i kierowcy liczyli, że w końcu zostanie ona wyremontowana. Ich prośby zostały wysłuchane. Wszyscy wypatrują końca modernizacji Pszczelińskiej. Jednak wśród części mieszkańców Otrębus pojawiły się wątpliwości, co do zastosowanych rozwiązań. –  W wyniku prac na wysokości Pszczelińskiej 121 i 123 wybudowano ulicę o szerokości 4,5 m, czyli zrobiono ją węższą  niż była. Jednocześnie skrzyżowanie jest tak zbudowane, że będzie utrudniało i stwarzało zagrożenie dla użytkowników. Nowo wybudowany przystanek zasłoni skrzyżowanie. Szerokość 4,5 m powoduje, że samochody nie będą się mogły mijać – napisał do nas jeden z naszych czytelników.

Warto zaznaczyć, że Pszczelińska jest drogą wojewódzką i szerokość drogi wynosi 7 m. Jednak pojawia się „ale”. Skrzyżowanie Pszczelińskiej ze Stokrotki stanowi drogę lokalną, czyli w tym przypadku obowiązują inne parametry. Władze gminy Brwinów uspokajają mieszkańców i zapewniają, że droga spełnia wszelkie normy. – Szerokość drogi dwukierunkowej zaczyna się od 4,5 m. Tak jest w przypadku wielu ulic na terenie naszej gminy i innych miejscowości. Pszczelińska spełnia wszystkie normy. Nie ma mowy o żadnych kłopotach z mijaniem się pojazdów. Jeśli chcielibyśmy poszerzyć drogę musielibyśmy wyciąć drzewa. Na wysokości Pszczelińskiej 121 i 123 mówimy o drodze lokalnej, a nie wojewódzkiej, której szerokości w tym wypadku wynosi 7 m – wyjaśnia Arkadiusz Kosiński, burmistrz gminy Brwinów.

Lokalizacja przystanku nie wpłynie na utrudnienia w ruchu. – Zrobiliśmy zatokę autobusową na trzy metry. W żaden sposób nie utrudni widoczności kierowcom ani nie zasłoni skrzyżowania z ul. Stokrotki. Dodatkowo przystanek oddzielony jest azylem w postaci barierki. Trzeba zwrócić uwagę, że w ramach przebudowy pojawiły się krawężniki. W związku z tym droga może wydawać się węższa – mówi Kosiński.

Prace na Pszczelińskiej zmierzają ku końcowi. Na chodnikach układana jest wodoprzepuszczalna nawierzchnia. – Wygląda jak asfalt, ale nic bardziej mylnego – to uzgodniona z ekologami mineralno-żywiczna wodoprzepuszczalna nawierzchnia w obrzeżu typu EkoBord, ograniczającym uszkodzenia bryły korzeniowej drzew. Dzięki takiej nawierzchni będzie zapewniony normalny dostęp wody do korzeni sąsiednich drzew. Od razu uprzedzam ewentualne wątpliwości wielbicieli kobiecych szpilek... – zgodnie z zapewnieniami producenta, nawierzchnia ta jest w pełni przyjazna dla kobiet w szpilkach a także wózków inwalidzkich, wózków dziecięcych, rowerzystów i rolkarzy – przedstawia burmistrz Brwinowa.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 8

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

brwinowianin

Mieszkańcu Otrębus, ale skoro czekaliśmy 30 lat na tą inwestycje to normalne że teraz wszyscy martwią się faktem, iż "bzycząca" pszczelińska okazała się BUBLEM BUDOWLANYM ! - bo ktoś z jakiś przyczyn nie mógł powycinać tych starych drzew i drogowcy musieli porobić takie nienaturalne zwężki, przez które mają problem zmieścić się większe samochody, już nie mówiąc o ciężarówkach czy autobusach. A Krawężniki w kilku miejscach już były uszkodzone! Kilka dni temu ktoś je naprawił ale to już nie będzie to samo bo odłączyły się od asfaltu - więc woda w zime już zacznie swój proces podmywania od spodu a lód proces rozsadzania ! - NO BUBEL I TYLE! Jak można nie krytykować skoro jest to nowa ulica i już są wady konstrukcyjne ?! W ogóle skoro już musieli omijać te wrastające w drogę stare drzewa to można było zrezygnować z krawężników wysokich, a zastosować takie na równi z drogą, żeby samochody ich nie niszczyły.

mieszkaniec Otrębus

Mam dość tego waszego jęczenia we wszystkich komentarzach. Najlepiej żeby było tak: ulica szeroka, ale drzewa muszą zostać, szeroka, ale trzeba wybudować chodniki i ścieżki rowerowe, szeroka, ale żeby nie jeździli za szybko, bo się pozabijają. I tak k...wa bez przerwy. Janusze niezadowolone wiecznie! Lepiej było jak były dziury i doły, bo się człowiek nie martwił o krawężniki? I co ma z tym wszystkim wspólnego Burmistrz Kosiński? Czy on tę drogę projektował???

brwinowianin

cyt.: " Trzeba zwrócić uwagę, że w ramach przebudowy pojawiły się krawężniki. W związku z tym droga może wydawać się węższa – mówi Kosiński " - krawężniki, przy których nie sprząta się w ogóle ziemi w gminie Brwinów, ewentualnie raz do roku!? - Gratuluję poczucia czystości burmistrzowi ! Kolejną kwestią są jak zwykle tuziny nikomu niepotrzebnych studzienek, które już teraz nie są idealnie na równi z poziomem jezdni. JECHAŁEM WIDZIAŁEM!

mietek

To już nie od dziś wiadomo, że dla Pana Burmistrza drugorzędne jest bezpieczeństwo pieszych i ruchu a najważniejsze są drzewa, które z resztą rosną niezgodnie z przepisami tak blisko nowo budowanych/remontowanych jezdni. Ważny jest natomiast lans na facebooku Pana Burmistrza i samozadowolenie ze swojej roboty.

Karol

W sobotę 26 na Pszczelińskiej będzie układana ostatnia warstwa asfaltu i od Centrum Doradztwa rolniczego do Pedagogicznej.

Gość

Faktycznie kostka zarówno na wjazdach jak i na chodnikach nie jest prawidłowo położona. Od strony posesji np. obrzeże chodnika powinno o 2 cm przewyższać powierzchnię kostki, a tak po deszczach, zimą po opadach śniegu, wszystko błoto będzie zalegać na ogrodzeniach. Wysokość powierzchni z kostki nie jest zrównana z wjazdami i wejściami do posesji, grozi to potknięciami i wypadkami, szczególnie dla osób starszych i małych dzieci !!!

Gość

Cytat: "Na chodnikach układana jest wodoprzepuszczalna nawierzchnia – to uzgodniona z ekologami mineralno-żywiczna wodoprzepuszczalna nawierzchnia w obrzeżu typu EkoBord". Słyszeli o tym prezydenci Pruszkowa? Na chodnikach w Brwinowie kładzie się gładką nawierzchnie, luksus dla rowerzystów, podczas gdy w Pruszkowie chyba wszystkie ścieżki rowerowe są z kostki. Makabra. Dlaczego, pytam się? Jeździł który buc chociaż raz rowerem po takiej kostce? Na pewno nie, bo by takiej nie kładł. A jak się d... wozi limuzyną, to szybko zapomina, jak żyją zwykli, przeciętni zjadacze chleba... A może w Pruszkowie ktoś ma duuuużo kostki do zbycia i zbywa....

Gość z Otrębus

Proszę aby osoby odbierające tą ulicę zwróciły na niechlujnie położoną kostkę na wjazdach - w wielu miejscach nie zgrywa się ona z już istniejącymi podjazdami przez co szybko się wykruszy i zniszczy. Gdy zwrócono na to uwagę osobą układającym kostkę stwierdzili że oni się tym nie przejmują, jak będą jakieś zastrzeżenia to dopiero w momencie oddania wykonanej pracy. Proszę więc aby koniecznie zwrócić na to uwagę abyśmy mogli się cieszyć ładną ulicą na długo a nie już za chwilę rozpisywać kolejny przetarg na poprawki...