10° Piątek
24 Listopada

Sob

Nie

Pon



materiały prasowe

Puszkarski otrzymał kluczyki

Mateusz Puszkarski czeka na samochód. Pojazd przejdzie transformację, która będzie pierwszą tego typu operacją w Polsce. Chodzi o dostosowanie samochodu do potrzeb osoby niepełnosprawnej.

Mieszkaniec Komorowa porusza się na wózku inwalidzkim. Puszkarski był utalentowanym panczenistą, który odnosił sukcesy w mistrzostwach Polski oraz w zawodach Pucharu Polski. Dobrze zapowiadającą się karierę sportową przerwał skok do wody. Od siedmiu lat Puszkarski przytwierdzony jest do wózka inwalidzkiego.

W jednej chwili zmieniło się jego całe życie. Mimo to Puszkarski nie poddaje się i stawia na aktywność. Mieszkaniec Komorowa robi wszystko, aby wpłynąć na poprawę życia osób niepełnosprawnych. To on za pomocą platformy crowdfundingowej polakpotrafi.pl zainicjował zbiórkę na rzecz wykonania multimedialnego przewodnika dla niepełnosprawnych kierowców. 

Peugeot Polska ufundował specjalny samochód dla Puszkarskiego, który w najbliższym czasie poddany zostanie modyfikacjom. Na adaptację pojazdu do potrzeb byłego panczenisty potrzebne były pieniądze. Puszkarski nie został sam. W akcję pomocy mieszkańcowi Komorowa zaangażowali sportowcy, stowarzyszenia oraz osoby dobrego serca.

Puszkarski ma już kluczyki do nowego Peugeota Partnera, które odebrał podczas 20. Jubileuszowej Wielkiej Gali Integracji. W najbliższym czasie pojazd zostanie poddany modyfikacjom, aby mieszkaniec Komorowa mógł się stać w pełni mobilny.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 5

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

ad olek - czasy Sparty minęły jakiś czas temu, niepełnosprawni jeśli tylko mają prawo jazdy mogą prowadzić auta.

rasul allah

Mateusz, szerokości na trasie!!!

Kolo

A mi kiedyś w tył auta wjechał facet, którego rozproszyły gadające w jego samochodzie dzieci. To co, ole olek? Rodzicom też zabieramy prawka?

do olek

Nie wkładaj wszystkich do jednej puszki. Znam inwalidów którzy z powodzeniem prowadzą samochód. Ja jestem znacznym inwalidą i mocno starszy. Jeżdżę od 1980 roku. Nigdy nie miałem stłuczki. Myślę, że refleksu byś mi pozazdrościł. Jeżdżę dynamicznie. I to może dzięki temu, a nie powolnemu toczeniu się, nie raz wyszedłem z groźnej sytuacji. Najważniejsze są nie wiek, nie stan fizyczny, ale indywidualne predyspozycje. Zawalidróg na naszych ulicach jest ogrom. Jednak najczęściej to nie są inwalidzi. Dodam jeszcze, że kiedyś inwalida po uwzględnieniu wszystkich ulg ubezpieczeniowych płacił od tego połowę.

olek

Jak zabije kogoś lub doprowadzi do niepełnosprawności to kto bedzie odpowiadał? Przestańcie promować takich rzeczy bo przeważnie konczy sie to tragicznie. Juz mi babka przydzwonila niepelnosprawna w samochodzie co sam parkuje.i mam samochód przetarty i czekam na sad aż sprawa sie skończy. Bo to nie ona tylko samochód prowadził.