24° Sobota
24 Czerwca

Nie

Pon

Wt

Śr

Czw

Pią
Archiwum

Rekrutacja najtrudniejsza od lat

Tegoroczny nabór do przedszkoli w naszym regionie wkracza w decydującą fazę i już wiadomo, że zapewnienie miejsc dla wszystkich dzieci będzie bardzo trudne. Z dużym kłopotem boryka się przede wszystkim Pruszków, gdzie brakuje ich ponad 400

O nieraz gorączkowych próbach zaspokojenia potrzeb najmłodszych mieszkańców i przyjęcia ich do przedszkoli piszemy niemal każdego roku. Tym razem sytuacja jest wyjątkowo trudna, czego nie kryją przedstawiciele samorządów. Wszystko przez sporą rewolucję, jaka w ostatnim roku dokonała się w całym systemie oświaty. Do przedszkoli powracają dzieci 6-letnie, do podstawówek klasy siódma i ósma. Poza 6-latkami gminy muszą wygospodarować miejsca dla 3-, 4- i 5-latków, których rodzice zdecydują się posłać je do placówek wychowania przedszkolnego. A baza tych ostatnich nie jest z gumy. Szczególnie, że przez kilka lat dostosowywana była do zupełnie innych warunków.

Samorządy dwoją się i troją, ale pomieszczenie wszystkich dzieci w publicznych przedszkolach prawdopodobnie okaże się niemożliwe. Duży niepokój panuje wśród rodziców, dla których przyjęcie lub nieprzyjęcie ich pociechy to często zawodowe być albo nie być. – W imieniu rodziców dzieci, które nie dostały się do przedszkoli, proszę o interwencję i pomoc. W tym roku w Pruszkowie nie dostało się ok. 400 dzieci. Od września zapewnione miejsca miały mieć dzieci nawet 3-letnie. Oczywiście miejsc nie dostały nawet 4, 5 latki. Mój syn jest z 2013 roku i nie mamy szansy na miejsce w publicznym przedszkolu. Czy miasto nie powinno wyjść z inicjatywą? Inne gminy (np. Ożarów Mazowiecki) starają się sprostać tej trudnej sytuacji. Pruszków umywa ręce, bo nie ma obowiązku – napisała do nas pani Wioletta.

Z prośbą o wyjaśnienia zwróciliśmy się do pruszkowskich władz. Potwierdza się informacja o ponad 400 maluchach, które nie zostały przyjęte w tym etapie rekrutacji, ale ciągle jeszcze jest dla nich szansa. Nabór nie został zakończony, a pruszkowski urząd szuka wyjścia z tej trudnej sytuacji.
 
– 421 dzieci nie dostało się, 1921 przyjęto. W naszych 14 placówkach miejsca zostały wyczerpane, ale ogłosiliśmy konkurs na realizację zadania publicznego z zakresu wychowania przedszkolnego, aby w niepublicznych punktach przedszkolnych ulokować dzieci w wieku 3-5 lat. Takich punktów na terenie miasta jest 15, dysponują one 700 miejscami – wyjaśnia Michał Landowski, wiceprezydent Pruszkowa. – W tych przedszkolach miejsca będą finansowane na takich samych zasadach jak w placówkach publicznych. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pobyt dziecka w niepublicznym przedszkolu jest również finansowany ze środków miejskich – dodaje.

Kryteria
W pierwszej kolejności do publicznych przedszkoli przyjęte zostały dzieci spełniające wymogi ministerialne, w następnej te ustalone na poziomie gminy. Punkty przyznawane są m.in. za pochodzenie dziecka z rodziny wielodzietnej, niepełnosprawność dziecka, rodzica samotnie wychowującego dziecko oraz dziecko wychowywane w ramach pieczy zastępczej. Kryteria przyjmowane przez samorząd to m.in. zamieszkanie na terenie gminy lub miasta, praca zawodowa obojga rodziców, posiadanie przez dziecko rodzeństwaw tej samej placówce, rozliczanie się rodziców z podatku dochodowego na terenie gminy. – Nam, jako organowi wykonawczemu trudno ingerować w przepisy ustawy. Mamy związane ręce jeśli jest np. bardzo dużo samotnych rodziców, którzy mają pierwszeństwo – wyjaśnia wiceprezydent Landowski.

Potrzeby rosną
Określenia dokładnych potrzeb najmłodszych mieszkańców nie ułatwia fakt, że wielu młodych rodziców mieszkających w Pruszkowie nie figuruje w żadnym rejestrze. To osoby bez meldunku na terenie miasta, więc o istnieniu ich i ich dzieci w wieku przedszkolnym władze miasta dowiadują się dopiero po złożeniu wniosku o przyjęcie do danej placówki. O potrzebach wiadomo więc tylko tyle, że rosną.

Trwa budowa przedszkola na terenie Bąków, która potrwa jeszcze pół roku. Tam będzie 150 miejsc. Jesteśmy w przededniu ogłoszenia przetargu na budowę zespołu oświatowego na Gąsinie. W ciągu dwóch lat powstanie więc nowa instytucja z nowymi miejscami. Ale tak to jest, że Pruszków jest miastem stale się rozwijającym – zaznacza Michał Landowski. I dodaje – Ten rok jest jednym z najtrudniejszych w oświacie. Mamy bardzo ograniczone możliwości, ustawodawca o wielu rzeczach zapomniał, a my musimy sobie z tym wszystkim poradzić.

Nieco lepiej
Nieco lepsza sytuacja z miejscami dla przedszkolaków jest w Grodzisku Mazowieckim, ale także tam władze gminy nie wykluczają, że trzeba będzie szukać ich na wolnym rynku, czyli ogłaszać konkurs dla placówek niepublicznych.

Wyniki pierwszego etapu rekrutacji ogłosimy 23 maja, w tej chwili nie chciałabym jeszcze mówić o liczbie nieprzyjętych dzieci. Po 23 maja poznamy skalę problemu i podejmiemy decyzję co dalej – tłumaczy Ewa Burzyk, dyrektor grodziskiego biura oświaty.


REDAKCJA
kontak@wpr24.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 54

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Do gość z 10:09 tak wiem co to plan zagospodarowania i przeraża mnie to co wyczynia z nim Starzyński razem z Kurzelą. Najchętniej to by zabetonowali blokami całe miasto....

och

" Z tego co wiem miasto moze dołozyc maksymalnie tyle, ile wydaje na dzieci w swoich przedszkolach, wiec wychodzi jakies 900 zł." UM daje 723zł, 75% z 900 to nie jest 723zł.

Gość

Nie wiem, czy sa dzieci z innych gmin, nie weryfikuję tego Cyt "gmina nie moze dac tyle ile wynosi koszt miesieczny przedszkolaka" Jesssu- TERAZ daje te 75% na kazde dziecko, które jest w niepublicznym. Oprócz tego rodzice płaca srednio 800zł miesiecznie. Jezeli przedszkola stanęłyby do konkursu mogliby dac 100%, więc jezeli ktos tu się mija z prawdą, to nie jestem to ja :)

och

Co w tym dziwnego,ze prywatny przedsiebiorca chce zarobic? Jesli ma taka mozliwosc, to wyciaga reke po wieksza kase. Stojac w ich miejscu, gdzie musze pokryc koszty utrzymania placowki niepublicznej, nie bede sie zastanawial czy statystyczny Kowalski jest na tyle bogaty by placic co miesiac 1000 pln za przedszkole i czy UM mu dofinasuje czesc. Jesli go stac to placi. Widocznie warunki stawiane przez UM sa slabe. Dwa. UM podniosl cene za smieci jednoczesnie wprowadzil ograniczenia. Dla zwyklego emeryta to jest 12pln rocznie, 2 lub 3 obiady mniej. UM to obchodzi? Nie, maja to gdzies. "Otrzymują one na każdego ucznia dotację w wysokości 75% ustalonych w budżecie gminy wydatków bieżących ponoszonych w pruszkowskich przedszkolach publicznych w przeliczeniu na jednego ucznia oraz punkty przedszkolne w 40 % tych samych bieżących wydatków (obecnie około 723zł na jedno dziecko miesięcznie w przedszkolu niepublicznym" to sa slowa prezydenta, wiec twoje "z tego co wiem", mija sie z prawda, gmina nie moze dac tyle ile wynosi koszt miesieczny przedszkolaka. Z tresci komentarzy wynika, ze sa dzieci w przedszkolach w WPR, ktore zamieszkuja w innych gminach, moze warto na to spojrzec a nie odwracac kota ogonem? "Dzieci rodziców zamieszkałych na terenie innych gmin mogą być przyjęte do przedszkola w drugiej kolejności, po zaspokojeniu potrzeb mieszkańców miasta Pruszkowa".

Gość

A od kiedy miasto moze nakazac developerowi zbudowanie przedszkola albo szkoły??? I wiesz co to plan zagospodarowania ?

Gość

nie przedziwna niechęć, tylko chec zarobienia większej kasy. Jezeli rodzic nie bedzie miał wyjscia zapłaci z 8 stów, 6 da miasto więc interes sie kręci. Z tego co wiem miasto moze dołozyc maksymalnie tyle, ile wydaje na dzieci w swoich przedszkolach, wiec wychodzi jakies 900 zł. Jezeli przedszkole nie wezmie miejskiej kasy to zarobi 800+600. Rozumiesz juz?

Gość

A kto sprzedaje place deweloperom pod budowę bloków? Miasto. Chyba, że ziemię można sobie wziąć od tak sobie i powiedzieć ''od dziś ten teren jest mój''.

och

ludziom - czytaj przedszkolom niepublicznym. Przykro mi ale tak odczytalem twoj komentarz. Miasto chcialo dac wiecej pieniedzy ale wlasciciele nie chcieli. Przedziwna niechec, naprawde. Moze jeden z wlascicieli sie wypowie, to dowiemy sie o co naprawde chodzilo. Moze redakcja zbierze pytania z komentarzy (a czytaja i sledza dyskusje wnikliwie) i uderzy z pytaniami do UM?

Gość

Blokow miasto nastawialo??? Oj ludzie, ludzie.... Mieszkania kupujecie od deweloperow, interesują Was miejsca parkingowe dla Waszych aut a kto z Was zapytał owego dewelopera czy przedszkole wybuduje???

Gość

Och- proszę Cię, wez się trochę dokształć w temacie. Gmina nie moze dac pieniędzy " ludziom". Moze dac placówce niepublicznej, ktora jest na jej terenie o ile zgodzi się prxyjsc dxiecko na tych samych zasadach co publiczne- czyli za zlotowkę. Rok temu juz byla taka propozycja- jak mylisz dlaczego wlasciciele niepublicznych nie chcą?????

Wiki

Do WPR - to sądzisz że 6-cio latkom lepiej by było w szkole polecam wybrać się np do 2-ki gdzie jest teraz 11-cie pierwszych klas i zobaczyć jaki luz jest na świetlicy - napewno zmienisz zdanie o reformie pis a zresztą pis tylko spełnił swoją obietnicę ( co dotąd niewielu partiom się udawało) bo rodzice naprawde sami chcieli decydować czy posłać sześcio latka do szkoły czy zostawić w przedszkolu i PO nic do tego

och

@WPR - a to nie wina rodzicow? gdyby nie oni to pewnie nie bylobo problemu z miejscami w przedszkolu. Zlej baletnicy to i rabek...

WPR

Może warto przypomnieć, że to przez koleżeństwo pana Gołosia - czyli jego kolegów z PiS - i ich deformę edukacji 6-latki zostały w przedszkolach i blokują miejsce 3 -latkom. Gminy muszą obowiązkowo przyjąć od 2017 roku 3-latki do przedszkoli. A jeśli nie mają miejsc w publicznych - muszą im znaleźć miejsce w prywatnych. I kryterium dochodowe nie ma tu znaczenia.

och

dzowna sprawa, UM chcial doplacic wiecej a ludzie nie chcieli pieniedzy, zaiste, niesamowite....powtorz to z 20x to moze zaczniesz sam w to wierzyc.

Gość

Miasto to ci dopłaci do przedszkola niepublicznego, żebyś się jeden z drugim nie przeliczył! Dopłaci ci jak udokumentujesz zarobki rzędu 800zł na osobę i nie będziesz na działalności, bo jak przekroczysz to znaczy że stać cię na prywatne i pełną stawkę! A 2 sprawa to taka że łaski nie robią z tymi 600zł dopłaty o której piszesz! Jak nie chcą dopłacać to niech budują przedszkola w blokach których tak nastawiali! Inną sprawą jest to że do tych przedszkoli publicznych jak nie masz znajomego do się nie dostaniesz i każdy o tym wie! Niech ktoś z miasta skontroluje to się przekona ...

Gość

Ludzie, zanim zaczniecie bredzić to sięgnijcie po FAKTY. Pruszkow juz teraz doplaca do kazdego dziecka w przedszkolu niepublicznym ponad 6 stow! Chcial doplacic jeszcze wiecej zeby wsxystkie nieprzyjęte dzieci zostaly przyjęte, ale jak widac dla wlascicieli prywatnych plavowek to slaby interes!!! Polecam lekturę Bip a mie pisanie tego co slina na język przyniesie!!!

Gość

Jak Pruszków nie ma pieniędzy na budowę niech więcej dofinansuje prywatne przedszkola!

Gostekk

W Pruszkowie to ze wszystkim władze mają problem! Dofinansujcie prywatne przedszkola i kłopot zniknie! Żabia Wola jako gmina tyle dołożyła do przedszkola prywatnego że zrównała ceny z przedszkolem państwowym. A Pruszków? A Pruszków zawsze tylko płacze! I problem w tym że płaczą rodzice, a powinni urzędnicy że sobie nie radzą!

WPR

Dla osób które nie siedzą tego, co dzieje sie mieście w którym mieszkają oficjalnie lub mniej: Rada Miasta Pruszków bodajże w kwietniu podjęła uchwałę- i to glosami chyba wszystkich opcji politycznych- o dofinansowaniu pobytu dzieci 3-6 w niepublicznych przedszkolach. Czyli, nie dostałeś sie do publicznego przedszkola - miasto dopłaci Ci do czesnego w prywatnym. Jakieś pytania..??

Gość

W Pruszkowie nie bylo kryterium posiadania rodzeństwa w tym samym przedszkolu. Nie byloza to dodatkowych punktów.

Gość

Do Gość 2017.05.19 17:14 Święte słowa ! te same kryteria powinny być brane pod uwagę jak płacisz podatek w pruszkowie, Chcesz wjechać do stolicy płać !!! Jak cię nie stać tyraj u jasia.

Wiki

Naprawde zwalanie na pis że teraz brakuje miejsc w przedszkolach to już szczyt wszystkiego ..tyle nastawiano nowych bloków i co myśleli że to sami emeryci je zasiedlą wielkie zdziwienie naszych niedasiów. A gdyby nie pis to przypomne obawy mieszkańców Otrębus że dzieci uchodźców będą miały pierwszeństwo w przyjęciu do szkoły czy przedszkola a oni będą musieli swoje wozić do Pruszkowa

Gość

Mnie zawsze zastanawia pojęcie "samotna matka". Dla mnie samotna oznacza: wdowa, ojciec bez praw do opieki, ojciec w więzieniu lub zakładzie psychiatrycznym. W każdym innym przypadku pełnoprawnych opiekunów (rodziców) jest dwóch. Jedno i drugie ma obowiązek opiekowania się dzieckiem, karmienia, ubierania, zaprowadzania do placówek i odbierania, itd, itd. Moje pytanie: dlaczego te dzieci z dwojgiem rodziców mają pierwszeństwo przed tamtymi także z dwojgiem rodziców? Drugie pytanie: jak to jest, że nasz prezydent ciągle się chwali, że miasto się rozwija (czytaj: przybywa bloków, mieszkańców) skoro ja uważam, ze to jest powód do wstydu. Wszędzie bloki, niektóre nawet są łączone dobudówką z bloków, ludzie patrzą sobie z okien w tęczówki. Brak ławek, placy z zielenią, szkół, przedszkoli, żłobków, przychodni, szpitali (pediatrii). Oprócz bloków w tym mieście brakuje wszystkiego. No ale mamy CDN....

Gość

Pierwsze kryterium jakie powinno być brane pod uwagę to płacenie podatku w Pruszkowie labo zameldowanie. A nie samotni rodzice którzy po przyjeżdżali do Pruszkowa nie wiadomo skąd.

As

I dzięki takiemu postępowaniu obniża się poziom przedszkoli. Za 2 pokolenia wszyscy będą walczyć aby ich dziecko nie chodziło do publicznego razem z patusami z MOPSU i biedotą intelektualną. Niestety będzie trzeba zakasać rękawy i za wszystko płacić, żeby dzieci były z lepszej kasty niż biedota z publicznych placówek. Szkoda bo lepsze dzieci są dyskryminowane ze względu na to że nie są inwalidami czy nie korzystają z MOPSU i zasiłków. Po prostu lepszy obywatel który zarabia pieniądze i płaci ich część do Gminy jest oszukiwany i okradany.

Gość

Nikt tu nikogo nie obraża, zwyczajnie nie każdego jest stać na trójkę dzieci. Czy nawet na dwójkę.

Gość

Pan prezydent zamiast budowac nowe przedszkola, szkoly, zrobic porzadek z przychodniami gdzie wiecznie brakuje numerkow woli stawiac nowe bloki. Osob przybywa, miejsc wszedzie brak.

Gość123

niech pan landowski poda liczbe dzieci przyjetych a zamieszkujacych w innej gminie.

Gość

Matka niesamotna. Czy coś masz przeciwko rodzinom posiadającym więcej niż jedno dziecko? Proszę nie obrażaj tych co chcą mieć większą rodzinę niż 2+1

Gość

Może i dobrym. Tylko szkoły też nie są z gumy. W szkołach jest kumulacja dzieci w drugich i trzecich klasach. Zajęcia i tak kończą się po 16. Brak jest sal w szkołach. No i w przedszkolu jest opieka całodzienna. Rodzice dostrzegą ten problem jak ich pociechy będą w szkołach.

Gość

Władze Pruszkowa i tak nic zapewne z tym nie zrobią, bo mają to gdzieś. Pani dyrektor przedszkola do którego moje dziecko się nie dostało zaproponowała mi powiększenie rodziny bo jako wielodzietna za rok na pewno moje dziecko będzie przyjęte. To jest kpina i żenada. Nie każdego jest stać na powiększanie rodziny w ogóle a co dopiero posiadanie 3 dzieci. A poza tym co to jest za tekst. Już widzę że same rodziny wielodzietne, i same "samotne matki (już widzę jakie one są samotne)" się dostały. Od dawna wiadomo, że przede wszystkim do przedszkoli dostają się dzieci które mają większe plecy i to jest chore! W takiej sytuacji super Panie Prezydencie dofinansowuj nam rodzicom koszty za pobyt w przedszkolach prywatnych, bo nie każdego stać żeby miesiąc w miesiąc płacić około 1000zł jak i więcej za prywatne placówki. Skoro braliśmy udział w rekrutacji, zostaliśmy zakwalifikowani a według ustawy mamy prawo do przedszkola państwowego to się wykazujcie! Mieszkam 200m od przedszkola i żadne dziecko z mojego osiedla się nie dostało - ciekawe ale przypadek. No tak na ich miejsce były już zaklepane miejscówki.

Gość

Powiedzenie, że dostało się tyle dzieci jest śmieszne, zwłaszcza że jest 14 przedszkoli. Ciekawe w każdym przyjęli około 140 dzieci? Normalnie kpina.

Gość

skoro "Kryteria przyjmowane przez samorząd to m.in. zamieszkanie na terenie gminy lub miasta" to dlaczego wnuczek pana starzynskiego, ktory z nim mieszka w innej gminie, chodzi do przedszkola w Pruszkowie??!!

@ Gość z 07:50

A co takiego PIS zgotował? Jestem mamą 3 latka i nawet nie podejmowałam z przyczyn osobistych próby dostania się do przedszkola, a zmiany, które PIS wprowadził są moim i pewnie nie tylko zdaniem bardzo dobre. Chyba dzieci nie masz skoro takie głupoty piszesz. Poprzednia władza wypchnęła 6cio latki do szkoły, żeby pochwalić się, że więcej dzieci przyjmują do przedszkoli. I wcale nie chodziło im o dobro dziecka. To wina zarządzających miastem, że nie potrafią dostosować ilości miejsc do zapotrzebowania. Mogli myśleć wcześniej wydając warunki zabudowy dla kolejnych bloków. W Warszawie jakość nie ma aż takich problemów, nawet rodzice dostaną dofinansowanie do żłobka. Zobacz sobie o ile zwiększyła się ilość mieszkańców Pruszkowa w ciągu ostatnich lat a ile powstało nowych przedszkoli? Żenada moim zdaniem.

Gość

Dobra zmiana...

Aliska

Dobrym rozwiązaniem były bo obowiązkowe "zerówki" dla 6 latków w szkole.

Gość

Ci co teraz płaczą, że nie ma miejsca w przedszkolu za kilka lat będą plakali, że nie mają dzieci w wieku szkolnym i w tym mieście nic się nie dzieje i potrzebne jest miejsce jak cdk. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Temat wraca co roku

Gość

Przedszkoli nie ma ale pomnik Jasia w budowie ;-)

Gość

Więcej nowym bloków, mniej drug i mniej przedszkoli

Gość

Po podatki chętnie wyciągają rączki. I jak najwięcej im płacić. Nic w zamian za to. Jakoś w Warszawie został wydany komunikat, że w czerwcu wszystkim nieprzyjętym dzieciom zostaną wyznaczone miejsca w przedszkolach, bo jest taki obowiązek! Co mają teraz zrobić bezradni rodzice ze swoimi dziećmi???? Pytam się, co Panie Prezydencie?????? Zwolnić się z pracy i opiekować się dziećmi?????? Za co potem żyć????? Brawo Panie Prezydencie!!!!!!!!!!!!

matka niesamotna

"Mamy związane ręce jeśli jest np. bardzo dużo samotnych rodziców, którzy mają pierwszeństwo – wyjaśnia wiceprezydent Landowski." Samotnych kogo??? Chyba tylko na papierze, bo po odbiór dzieci przychodzą szczęścili rodzice i wcale nie są samotni!!! a do tego wiatropylni, bo po 2-3dzieci mają

Gość

Dzieci z rodzin panów Starzyńskiego i Kurzeli nie miały problemu z dostaniem się do miejskich placówek oświatowych. Przypadek?

Gość

Szkoda że w kryteriach naboru nie wymieniono najbardziej dyskusyjnego punktu czyli pobierania zasiłku na dziecko. Jaka jest sprawiedliwość skoro rodzice pracujący i płacący podatki w Pruszkowie dostają 3 pkt, a rodzice żyjący z pomocy MOPSu 4 pkt. Najlepiej na czas rekrutacji zwolnić się z pracy i załatwić zasiłek - wszystkie dzieci z 4 pkt przyjęto, z 3 pkt wybiórcze.

Gość

"Określenia dokładnych potrzeb najmłodszych mieszkańców nie ułatwia fakt, że wielu młodych rodziców mieszkających w Pruszkowie nie figuruje w żadnym rejestrze." TO OD CZEGO PRZEPRASZAM SĄ WŁADZE W TYM MIEŚCIE? ZA TAKIE COŚ W NORMALNEJ PRACY TRACI SIĘ PREMIĘ, BĄDŹ STANOWISKO

Gość

naresice Gasin doczeka sie nowej placówki. super informacja

Kocham Pruszków

władze w ogóle nie poczuwają się aby do odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie, miejsc w żłobkach jest jeszcze mniej, żenada. Jest tyle różnych rozwiązań, choćby dofinansowanie dla rodziców którzy poślą dziecko do żłobka/przedszkola poza terenem gminy (tak jak jest w W-wie), na pewno sporo miejsc by się zwolniło. Lepiej jest doraźne łatanie dziur, Prezydent pozwolił zostać 3 latkom w żłobkach żeby było więcej miejsc w przedszkolach, wtedy była by jeszcze większa liczba brakujących miejsc w przedszkolach - i większy blamaż. A o najmłodszych dzieciach i matkach które chcą albo muszą wrócić do pracy a przy okazji płacić podatki do budżetu miasta nie pomyślał Pan Prezydent.

Marcin

"Samorządy swoją się i twoją"- to zakrawa na jakiś ponury żart. Znając sytuacje już od kilku lat wstecz nie zrobili nic żeby zapobiec zaistniałej sytuacji. W obecnej chwili rozkładają bezradnie ręce ze stwierdzeniem "co mamy zrobić. Nie nazwałbym ich samorządami tylko bandą kompletnie odrealnionych od życia nieudaczników siedzących na cieplutkich posadkach.

Gość

niech dalej samorząd/władze sprzedają grunty pod budowę bloków, zamiast w tym miejscu postawić przedszkole czy żłobek.

Gość

i dlatego, niestety, 2-kadencyjność w polskich warunkach jest KONICZNOŚCIĄ

Gość

Moje dziecko jest na liście dzieci nieprzyjętych do przedszkola. Dodam, że w zeszłym roku również się nie dostało, bo nie było obowiązku przyjęcia 3 latków. Po rozmowie z Panią Dyrektor co dalej z tymi dziećmi? - usłyszałam radę, żeby stać się wielodzietną rodziną, wtedy będzie większa szansa na miejsce w publicznym przedszkolu. Szkoda, że nie dostałam rady, aby się rozwieść z mężem i zostać samotną matką. To jest żenujące. Władze Pruszkowa mają nas rodziców gdzieś. Umywają ręce. I zawsze ta sama odpowiedź - brak miejsc. Przecież nie od wczoraj było wiadomo, że będzie taki problem. Miasto już dawno powinno się przygotować i zapewnić miejsca dzieciom, które mają do tego prawo.

~Taki tam

Trzeba było zamiast tego czarnego krematorium pod nazwą CDK za tyle milionów, wybudować 4 lub 5 kompleksów przedszkolno-szkolnych. Władze nie miałyby problemu a i mieszkańcy byliby bardziej z tego zadowoleni. Popatrzcie sobie jaki piękny kompleks przedszkolno-szkolny jest w Jaktorowie - Chylice... w Pruszkowie takich nigdzie nie ma... a szkoda... Na ponad 60 tysięczne miasto a tylko 2 nowe przedszkola to kropla w morzu potrzeb. Halo... Panie Prezydencie Pruszkowa, czas najwyższy się obudzić i rozejrzeć. Na terenie Pruszkowa przybywa nowych mieszkań i nowych, mlodych mieszkańców, którzy w przyszłości mają dzieci. Czas najwyższy aby samorząd zaczął inwestować w rozwój infrastruktury niezbędnej pod tym kątem. Żłobki, przedszkola i szkoły, drogi, wiadukty to jest w tej chwili PRIORYTET dla Pruszkowa

Gość

Nie byłobo skandalem, że się dużo dzieci nie dostało. Skandalem jest że rok po roku dostają się dzieci lokalnej kliki. A oni do biednych i wymagających wsparcia społecznego z pewnością się nie zaliczają. Z resztą. Komu ja to piszę?

Gość

Nie zwalajcie tematu tylko na barki samorządów, a przede wszystkim podziękujcie rządowi PiS i p. min. Zalewskiej, że wszystkich wpuściły w taką kabałę. Teraz może rodzice, obywatele Polski się przekonają co są warte mądrości populistów, podejmujący tak kretyńskie decyzje. Cały PiS do odstrzału przy najbliższych wyborach. Takie praktyki na żywym organizmie jakim jest oświata to skandal i jak nic kłania się Trybunał Stanu dla tych wszystkich co zgotowali Polsce taki los.

Aabi

Jakie zaskoczenie, w Pruszkowie z roku na rok przybywa mieszkańców. Niestety nie przybywa przedszkoli i żłobków państwowych - bo po co są prywatne.