°






Piotr Tomaszewski

Rozbiegany region

Imprezy biegowe cieszą się niesłabnącym powodzeniem. W ostatni weekend odbyły się dwie: III Podkowiańska Dycha i II Pruszkowski Bieg Wolności.

Podkowiańska Dycha pobiegła już po raz trzeci. W tegorocznej edycji imprezy wzięło udział blisko 900 osób. Dla porównania: w pierwszej było ich 400. To dowód na to, że bieganie w Podkowie Leśnej cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. – To dlatego, że Podkowa jest miastem sprzyjającym uprawianiu tego sportu. Mamy tu dobrą atmosferę, dużo zieleni – mówi Katarzyna Tusińska, współorganizatorka Dychy.

Na biegaczy czekały trzy trasy: na 10 km (wiodąca ulicami: Lilpopa, Jana Pawła, Jodłową, Reymonta, Prusa, Krasińskiego, Sienkiewicza, Mickiewicza i Lasem Młochowskim), na 2,9 km oraz krótsza, dedykowana najmłodszym uczestnikom. W ramach Dychy stanęło także miasteczko biegowe, a w nim były m.in. prezentowane takie formy aktywności, jak chociażby karate. – Łącznie pojawiło się u nas około 2,5 tysiąca osób. To wspaniały wynik, tym bardziej, że impreza jest organizowana bez wsparcia finansowego miasta, przez mieszkańców, którzy są pasjonatami biegania – wyjaśnia Tusińska.

Na zwycięzców biegów czekały nagrody. Najszybszy podkowianin i najszybsza podkowianka otrzymali puchary burmistrza. Były też kupony na zakupy w sklepie ze sportową odzieżą – każdy na 500 zł.

10 km przebiegli także uczestnicy II Pruszkowskiego Biegu Wolności. Było ich w sumie 450. – Myślę, że to całkiem niezły wynik, ale marzy mi się, żeby któregoś roku w biegu wzięło udział tysiąc osób – tłumaczy Jacek Rybczyński, jeden z organizatorów imprezy.

Trasa pruszkowskiego biegu wiodła, podobnie jak w zeszłym roku, od stadionu miejskiego ulicami: Bohaterów Warszawy, Bolesława Prusa, Gordziałkowskiego, Polną, al. Armii Krajowej, pętlą przez osiedle Ostoja, następnie wokół BGŻ Arena i z powrotem al. Armii Krajowej, Lipową, Kraszewskiego i przez Park Potulickich. – Doskonałą motywacją dla uczestników są trybuny pełne kibiców. Żałuję, że nie mogłem zobaczyć, jak biegacze opuszczali stadion. Opowiadała mi dzisiaj o tym uczennica. Mówiła: „Najpierw pobiegły trzy najlepsze osoby, a później cała chmura ludzi, która zapełniła ulicę Prusa po brzegi”. To musiało być coś niesamowitego! – mówi Rybczyński.

Na wszystkich uczestników pruszkowskiej konkurencji czekały biało-czerwone koszulki i wręczone na mecie pamiątkowe medale. Dla najlepszych były puchary i nagrody pieniężne. Po biegu można było posilić się przygotowanymi przez organizatorów bananami, pomarańczami i wodą.


Katarzyna Słocińska
katarzyna.slocinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 3

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Agnieszka

Ci pomysłowi państwo od wody to Agata i Maciej Żyto. Sami nie mogli biec, więc pewnie w ten sposób chcieli pokibicować. Pomysł był świetny, ruch z kubkami był duży. Należą im się podziękowania. Może w następnym roku Pruszków i Podkowa się porozumieją? Atmosfera podczas biegu i całej imprezy rzeczywiście wspaniała. Brawa dla organizatorów!

Jan Górski SLD

Bardzo miła atmosfera i udane zawody:) Pozdrowienia dla Państwa, którzy ustawili między 4 a 5 km punkt z wodą!! Jedynie szkoda, że organizatorzy obu biegów (Pruszków i Podkowa) nie porozumieli się i starty nie odbywały się np. o 10 i 12. Wtedy wielu zawodników wzięłoby udział w obydwu. No nic, może za rok. Pozwalam sobie na koniec podrzucić link do obszernej foto relacji: http://art.pruszkow.pl/ii-pruszkowski-bieg-wolnosci/ oraz do wyników na FN WPR Park Run: https://www.facebook.com/parkrunPruszkow?hc_location=ufi Do zobaczenia w Brwinowie??:)

pisior

Mam prośbę jak coś piszecie to wprawdzie jak przebiegała trasa w Pruszkowie!