15° Środa
25 Kwietnia

Czw

Pią

Sob

Nie

Pon

Wt
BS

Rusza przebudowa Sienkiewicza. Zmiany w organizacji ruchu

Ważna informacja dla kierowców. Od 25 marca zmieni się organizacja ruchu na ul. Sienkiewicza i Stalowej w Pruszkowie. W związku z budową centrum handlowego Nowa Stacja wprowadzane są nowe rozwiązania w układzie komunikacyjnym.

Jak zatem będzie można poruszać się wspomnianymi ulicami od 25 marca? Na ul. Sienkiewicza od budynku straży pożarnej do ul Stalowej będzie wprowadzony ruch jednokierunkowy. Na tym odcinku będzie można poruszać się w kierunku dworca PKP. Utrudnienia pojawią się również dla pieszych. Prace będą prowadzone na chodniku wzdłuż ul. Sienkiewicza. Przechodnie będą więc korzystać z nowego szlaku, który ma zostać utwardzony. 

To jednak nie koniec zmian. Ruch jednokierunkowy zostanie wprowadzony również na ul. Stalowej. Samochody będą mogły przemieszczać od dworca PKP w kierunku ul. Powstańców. 

Warto podkreślić, że to dopiero pierwszy etap prac związanych z przebudową ul. Sienkiewicza. Dziś nie wiadomo jeszcze jak długo będzie trwała ta faza. O kolejnych zmianach w organizacji ruchu będziemy informować na bieżąco.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 35

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Wilku na tym forum z każdym dyskutuje, a przed wyborami robił agitkę dla Gołosia na cztery fajerki i dziwnie był przy tym zorientowany co i w jakim muzeum w Wołominie czy Kobyłce pan Gołoś robił. Ty Wilku jakiś kumpel starosty jesteś?

Robi

Pełna zgoda Martinez. A pan Wilku moze już wrzuci na luz bo tylko się ośmiesza zaprzeczając samemu sobie.

Martinez do Wilku

Szanowny Panie, jeśli już odnosi się Pan do mojej wypowiedzi, to proszę uprzednio przeczytać ją z właściwym zrozumieniem. Budowa łącznic nie rozwiąże problemu, a jedynie trwale go pogłębi, dlatego nie znajduję żadnego uzasadnienia dla przebudowy wiaduktu w Pruszkowie. W tym tonie utrzymane są wszystkie moje wypowiedzi w przedmiotowym zakresie. To Pan zdaje się w poprzednim komentarzu wynosił na ołtarze owe "usprawnienia". Sugeruje Pan przebudowę ronda? Nie polecam. Ewentualna przebudowa ronda poskutkuje przeniesieniem problemu w inne miejsce sieci drogowej. Właściwym działaniem jest odciążenie wiaduktu chociażby poprzez realizację nowej przeprawy pomiędzy Nową Wsią a Parzniewem i właściwą lokalizację wiaduktu na pograniczu Pruszkowa i Piastowa o czym wielokrotnie pisałem. Przytacza Pan również prawo, na podstawie którego formułuje karkołomne i nieakceptowalne wnioski. Nigdy nie lansowałem polityki prosamochodowej, ale jeszcze dalej jest mi do koncepcji miasta bez samochodu, a już na pewno - do sabotowania komunikacji (nawiasem mówiąc nic jej tak nie sabotuje, jak głupie "usprawnienia" - ale to już Paradoks Braessa). Prywatnie i zawodowo jestem zwolennikiem zrównoważonego transportu, czyli rozwiązań optymalnie wykorzystujących potencjał środków i infrastruktury transportu. W Polsce realnie chyba nikt nie realizuje tego modelu, zaś sam termin został już dawno zawłaszczony przez urzędników-lobbystów, legitymizujących nim szalone programy wymiany taboru komunikacji zbiorowej. Z kolei samo prawo Lewisa-Mogridge'a odnosi się do problemu maksymalnego wypełnienia przekroju drogowego. Dam przykład warszawskiej ulicy Górczewskiej. Kiedy poszerzono jej odcinek pomiędzy Aleją Prymasa Tysiąclecia a Kołem, jazda w popołudniowym szczycie w kierunku zachodnim stała się płynna. Dlaczego? Bo odcinek od Moczydła do Koła był w stanie akumulować realizowany dwoma pasami napływ pojazdów skręcających z Al.Prymasa w lewo od strony Ochoty lub ul. Kasprzaka i przenoszony jednym pasem strumień z ciągu Leszno-Górczewska. Po poszerzeniu ulicy Górczewskiej na wschód od Prymasa Tysiąclecia (przeciwko czemu - wówczas jeszcze jako amator znający dopiero podstawy modelowania ruchu - oponowałem) ulica Górczewska na wcześniej poszerzonym odcinku - stanęła i stała każdego dnia do czasu jej zamknięcia w związku z budową metra. Tak więc najwyraźniej nie rozumie Pan idei, pisząc o przepustowości (która żeby było ciekawiej jest najwyższa przy częściowo wymuszonym stanie strumienia - co wynika wprost z fundamentalnego równania ruchu), a także o ustawianiu wszystkiego pod samochody - bo to co Pan nazywa ustawianiem pod samochody, jest właśnie źródłem zatorów w miastach i uderza przede wszystkim w kierowców. Co Pruszkowiacy by zrobili człowiekowi, który by nie przekształcił Wojska Polskiego w komunikacyjny ściek? Już odpowiadam. Zapewne Ci mieszkający wzdłuż tej ulicy - byliby wdzięczni. Ci jeżdżący po mieście również - gdyby z tej ulicy kompleksowo wyeliminować tranzyt. I tu dochodzimy do grzechu założycielskiego obecnej koncepcji ruchu w Pruszkowie. Otóż twierdzę, że miasto potrzebuje tylko jednej rzeczy - obwodnicy i to wcale nie pełnego ringu. Obwodnicy poprowadzonej w sposób czyniący przejazd nią - konkurencyjnym w stosunku do przejazdu ulicami miasta w ciągu drogi nr 719. Ponieważ przebieg tej drogi w obszarze miasta Pruszków znacząco zbacza z wektora w kierunku północno-zachodnim, obwodnica omijająca miasto od wschodu i południa byłaby rozwiązaniem intuicyjnym jak przedeptywanie trawnika na skos przy poprowadzeniu chodników "na kwadratowo". O potrzebie wykonania takiej obwodnicy informowałem urzędników już parę ładnych lat temu. Jadąc z Warszawy, nowa droga powinna odbijać od Jerozolimskich dokładnie w tym miejscu, gdzie dzisiaj zlokalizowany jest węzeł trasy S-7. Dalej jej śladem powinna osiągać Wypędy, a następnie łagodnym łukiem kierunek zachodni ze zboczeniem do 18° na północno-zachodni od przejścia za miejscowością Granica. Dzisiaj mamy już drogę S-7, a w perspektywie "Paszkowiankę". Brakujący odcinek obwodnicy ograniczyłby się więc do fragmentu od odejścia od S-7 koło Wypędów, do połączenia z "Paszkowianką", której odcinek biegnący prosto do DK8 w świetle prac nad dużą obwodnicą Warszawy należałoby zarzucić (zrobienie obwodnicy Pruszkowa "na kwadratowo" via Janki - spowoduje wzrost jej oporu do poziomu wyższego niż przejazd przez miasto). Droga wojewódzka 719 powinna wówczas zmienić formalnie przebieg, a ulica Wojska Polskiego utracić jej status. Niestety urzędnicy i radni wszystkich szczebli zamiast skoncentrować się te 10 czy 15 lat temu na tej koncepcji, zajęli się - w mojej ocenie w populistycznym stylu - marnowaniem kapitału i środków na ul. Przyszłości, niezliczoną ilość rond, walkę z "wąskim gardłem" (aby tranzyt jeszcze bardziej pchał się przez Pruszków - bo mniej więcej połowa ruchu wlewającego się od strony Warszawy to tranzyt) i w efekcie wydanych wielu milionów złotych, nadal nie rozwiązano żadnego istotnego problemu transportowego miasta. A ambicje do psucia układu w samym mieście też duże: Sienkiewicza wraz z rondami, Sygietyńskiej, Przytorowa, wjazdy na Wiadukt. Chciałoby się powiedzieć: co tu jeszcze spieprzyć panowie, co jeszcze. A przecież Pruszków dzięki marazmowi na polu "usprawnień" przeskoczył "Rów Mariański" głupoty lat 90 i pierwszej dekady nowego wieku, i w przeciwieństwie do większości polskich miast ze zdewastowanymi układami transportowymi (deptaki eliminujące transport zbiorowy z obsługi śródmieść) i ulicami pozbawionymi potencjału (zawężenia przekrojów utrudniające ruch autobusów i wykluczające możliwość wyznaczenia pasów dla rowerów) mógł wypłacić sobie gigantyczną rentę zapóźnienia.

Wilku do Martineza

Nie mam teraz czasu na porządniejszy komentarz, więc zwrócę tylko uwagę na jedną rzecz. Korka na wiadukcie nie powoduje brak bezpośrednich wjazdów z Wojska Polskiego na wiadukt, ale rondo żbikowskie. Dlatego dodanie łącznic z Wojska Polskiego na wiadukt nie zmniejszy korka na wiadukcie i nie zachęci do jazdy tamtędy. Mało tego, łącznice bezkolizyjne sprawią, że korek na wiadukcie się wydłuży, bo większy niż dotychczas strumień samochodów będzie dojeżdżał do ronda żbikowskiego, które będzie miało przepustowość jak dotychczas - dlatego korek samochodów stojący na wiadukcie i oczekujący na przejazd przez rondo wydłuży się. A z prawem Lewisa-Mogridge'a to byłbym ostrożny. Dla niewtajemniczonych - prawo głosi, że nie ma sensu zwiększać przepustowości w dróg, bo i tak za jakiś czas ta droga się zakorkuje. Mój komentarz jest taki - gdyby doktrynalnie podążać za tym prawem to nie powinno się stosować żadnych usprawnień na drogach miejskich, bo przecież i tak się zakorkują. Równie dobrze podążając tą drogą Pruszkowowi powinny wystarczyć jednopoziomowe przejazdy przez tory, bo przez to, że mamy wiadukt, a za chwilę też tunel, na drogach zrobi się za luźno i przybędzie za dużo nowym samochodów, które ten tunel i wiadukt znowu zakorkują. Ciekawe, co by pruszkowiacy zrobili człowiekowi, który zdecydowałby w latach 90, że nie poszerzamy Wojska Polskiego do dwóch pasów, bo prawo Lewisa-Mogridge'a. :) Rozumiem ideę, żeby nie poszerzać wszystkich dróg w mieście i nie ustawiać wszystko pod samochody, ale nie dajmy się zwariować. Pewne usprawnienia są konieczne.

martwi ludzie

Panie Martinez, piszę Pan rozsądnie i umyślnie, ale mimo wyrafinowania obecnych potrzeb gospodarczych przez mozliwosci technologiczne i kierunki specjalizacji powinien Pan co nieco wiedziec na tematy ogólne - polityki zarzadzania panstwami,stolicami.powiatami i gminami przez zewnetrzne mafie , ktore sa trybikami wielkiej globalistycznej gangreny innowacyjnosci wynikajacej z zepsutego systemu ekonomicznego, ktory jest skladowa wszystkich kryzysów na planecie ziemia wraz z tym głoszonym wszem i wobec ekologicznym spowodowanym antropopresją, o której poniekąd Pan tu (też) piszę/zywnosciowym,energetycznym,zdrowotnym i ludzkim. Kapitał dyktuje warunki i rozwój infrastruktury , a nie człowiek myślący (obecnie). To algorytmy komputerowe tworzą plan infrastruktury miasta nie do konca uwzgledniajac obecny stan rzeczy, a jedynie skupiajac sie na zagospodarowaniu danej przestrzeni obiektów w danym czasie. Chodzi o to żeby jak najwiecej wydać i nazwać wszystko nowym , a kto bedzie jak sie czuł jezdzac po tym to już nikogo nie interesuje. Plan zagospodarowania przestrzeni miasta powinien zostac przedstawiony mieszkancom , a ci wyrazic aprobate lub sprzeciw. Natomiast kapitalistow czlowiek w pozytywnym sensie, nie interesuje kompletnie. Kryzys goni kryzys - z punktu widzenia ekologicznego i ekonomicznego Pan ma rację, pisząc o droznosci infrastruktury komunikacji, ale z punktu widzenia wspolczesnej wypaczonej ekonomii biznesu nie chodzi o to zeby jak najmniej wydac pieniedzy i czasu na zycie, lecz wprost przeciwnie, gdyby tak było nigdy nie powstał by przemysł w oparciu o paliwa kopalne bo była juz dawno czystsza energia. Bezradny czy tam starosta, ktory jest mało znaczacym wspolczesnym mafiozą w bialym kolnierzyku nie powinien miec prawa zarzadzania miastem nie rodząc się lub nie mieszkajac ladnych pare lat w granicach danego miasta i to już jest zepsute bo to umozliwia mu traktowanie swojej pracy poprzez same pieniadze , a danej rozbudowy poprzez same wzgledy ekonomiczne, a nie jakosciowe i ergonomiczne.

Martinez do Wilku

Usprawnienia, które nie rozwiązują problemu, a dodatkowo sprowokują ruch tranzytowy do przebiegu przez Bąki, nie są usprawnieniami. Absurdalne skumulowanie ruchu miejscowego i tranzytowego w rejonie pruszkowskiego wiaduktu nie przełoży się na poprawę kultury mobilności. Po rozbudowie wiaduktu zadziała Prawo Lewisa-Mogridge'a i na przeprawie powstanie stała kongestia. Błędna logika transportowa zakładająca wpisanie uciążliwości komunikacyjnej w standard życia w Pruszkowie (casus ul. Sygietyńskiej), błędne standardy projektowe nowych dróg, czy fatalne zmiany w organizacjach ruchu wskazują, że odpowiedzialni za taki stan rzeczy nie mają podstawowej wiedzy z zakresu budownictwa drogowego, inżynierii ruchu czy urbanistyki, a ponadto nie zdają sobie sprawy z reguł którymi kieruje się "żywioł" ruchu drogowego. Niechęć do wykorzystywania dostępnych, prostych i skutecznych metod organizacyjnych oraz sprowadzanie wszystkiego do postulatu przebudowy, budzi moje obawy co do intencji działań, których beneficjentem może być jedynie branża budownictwa drogowego.

Martinez do Gościa

Bingo. Funkcja oporu odcinka decyduje o atrakcyjności przejazdu daną trasą. Cytując za Żochowską: funkcją oporu odcinka jest suma kosztów przemieszczania poszczególnymi elementami drogi, do których należą oprócz odcinków również podłączenia oraz węzły sieci. Węzły - czyli obiekty takie jaki tworzy wjazd na wiadukt w Pruszkowie od strony Wojska Polskiego.Co z tego wynika? Otóż na wielkość oporu wpływają różne niedogodności, które przy modelowaniu ruchu można i należy uwzględnić, przeliczając je na ekwiwalent czasowy, a stratę czasu na koszt. Tak jak wybór kasy w supermarkecie do której jest krótsza kolejka jest oczywisty dla klienta sklepu, tak wybór ścieżki generującej mniejsze koszty jest naturalny dla kierowcy. Przy bezpośrednich powiązaniach Wojska Polskiego z wiaduktem i źle wytrasowanym wiadukcie na granicy Pruszkowa i Piastowa o czym pisałem, nawet strata czasowa wynikająca z zatoru na wiadukcie w Pruszkowie będzie mniejsza, niż łączny koszt przejazdu w ruchu tranzytowym przez nowy wiadukt w Piastowie. Brak bezpośrednich zjazdów oraz dodatkowa sygnalizacja świetlna zmienią te proporcje po otwarciu nowych przepraw przez tory, przekładając się na spadek atrakcyjności wiaduktu w Pruszkowie w przejazdach tranzytowych i inne obciążenie sieci. Wskutek redukcji wolumenu ruchu nastąpi zaś oczekiwane usprawnienie komunikacji w obszarze miasta Pruszków. Dokładnie tak. Pozdrawiam.

Gość

Dobrze Martinez napisał. Gdyby zrobili wiadukt na Papierni od Alej do Warszawskiej w Piastowie po śladzie Leszczynowej i nie robili zjazdów na wiadukt w Pruszkowie, to wtedy towarzystwo jadące Wojska Polskiego np. z Grodziska w kierunku Niedźwiadka nie pchało by się przez Żbików i Bąki bo wjazd na wiadukt tak jak teraz wymaga objechania "ślimaka" tylko pojechali by do nowego, co odciążyło by i wiadukt i rondo i ul Warsztatową. Ale tak nie będzie, bo wiadukt na Papierni będzie "pod włos".

Wilku

Martinez, co maja lacznice miedzy wiaduktem, a Wojska Polskiego do jazdy S8? Gdzie Rzym, gdzie Krym? Ich brak nie spowoduje jazdy S8 bo to za daleko? Zreszta powstanie tych lacznic nie spowoduje udroznienia ruchu przez wiadukt, co Ty jako ekspert powinienes zauwazyc, bo korka nie generuje sam wiadukt, tylko rondo kolo wiaduktu. Poza tym jestem przeciwny wstrzymywaniu usprawnien bo to zacheca tranzyt do jazdy. Jedynym sposobem zniechecania tranzytu do jazdy jest utrzymywanie korkow w miescie, a mysle ze nie jest to cos czego pragna pruszkowiacy.

Panie Gołoś!!!

Pół godziny temu z jednostki PSP przy Staszica miał wyjazd wozu do akcji w kierunku śródmieścia. Przez kretyńską zmianę pierwszeństwa przy Stalowej strażacy musieli nieco zwolnić. A co będzie jak na ich drodze staną dwa ronda i konieczność redukcji prędkości do 20km/h. Jeśli ktoś przez to zgnie bo straż nie dojedzie na czas, wypadałoby zacytować słowa waszego szefa PiS o kanaliach. Druga rzecz dlaczego na Staszica budujecie zatokę utrudniającą ruch autobusów. To nie jest droga wojewódzka. To ulica w mieście. Gdzie priorytet transportu zbiorowego. Dlaczego przystanek będzie odsunięty od urzędu skarbowego? Dlaczego akceptuje pan szkodliwe działania wymierzone przeciw temu miastu? Jeśli jako wołominiak aż tak nie lubi pan Pruszkowa, niech pan złamie ławkę w parku. Straty będą mniejsze.

Kierowca z osiedla

Dostałem dużo minusów przy mojej wypowiedzi z 2018.03.23 16:06, choć miała być tylko informacją o wiadomych mi zamierzeniach miasta. Jenak słuszne to minusy bo pomysł o którym pisałem - choć od dawna planowany przez miasto - nie jest najlepszy. Podpisuję się obydwiema rękami i popieram koncepcje przedstawione w postach @Martineza.

Martinez

Raz jeszcze przypominam. Rond nie należy budować w ciągu korytarzy komunikacyjnych obsługiwanych komunikacją zbiorową oraz na ulicach stanowiących drogi wyjazdu pojazdów specjalnych do akcji. Ciąg Kościuszki - Sienkiewicza - Staszica wypełnia obie definicje. Niestety starosta przyzwalając na budowę dwóch ciasnych rond na ulicy Sienkiewicza, przyczynił się do trwałego obniżenia poziomu funkcjonalności tego ciągu, jak również poziomu bezpieczeństwa publicznego.

Gość

Najgorsze jest to, że on sobie pojedzie do swojej Kobyłki czy gdzieś, a jego rondka na Pruszkowie zostaną.

kaczor

co tam starosta on już się spakował do kobyłki.

Uważam że

Starosta powinien zakazać budowy rond na Sienkiewicza. Jeśli tego nie zrobi, to moim zdaniem będzie odpowiedzialny za czyjąś śmierć jeśli straż pożarna nie zdąży tracąc czas na hamowaniu na rondach.

Gość

Panie Martinez powinien Pan prowadzić jakieś wykłady komunikacyjne dla pruszkowskich urzędników i bezradnych. Albo WPR mógłby Pana drukować w odcinkach zamiast tych domorosłych ekspertów w krótkich spodenkach z zielonego mazowsza czy innego siskomu.

Martinez

Skoro już o samej przeprawie przez tory PKP pozwoliłem sobie napisać, to chyba powinienem dodać, że łączenie pruszkowskiego wiaduktu bezpośrednimi zjazdami z Wojska Polskiego będzie kolejnym kretyństwem wymierzonym przeciwko interesowi Pruszkowa - podobnie jak komplet Przytorowa + łącznik Sygietyńskiej z Sienkiewicza. Również i ten skrót sprowokuje większą liczbę kierowców jadących tranzytem do jazdy przez Żbików, a nie np. przez trasę S-8. Zdjęcie frakcji S/W - N/E z wiaduktu w Pruszkowie ale również w Pastowie byłoby możliwe poprzez właściwą lokalizację nowej przeprawy, o co jednak niekompetentna w aspekcie modelowania ruchu administracja miasta Piastów, miasta Pruszków i starostwa pruszkowskiego - nie zadbała. To wszystko na ten temat. Dziękuję.

Martinez

Utrudnienia w ruchu które pojawią się po otwarciu galerii handlowej, będą wynikiem tylko i wyłącznie indolencji zarządców ulic w centrum miasta w zakresie organizacji ruchu. Skajnie idiotyczną jest przebudowa ulicy Sienkiewicza należącej do powiatu, a także wizja urzędu miasta obejmująca jej przebijanie do Działkowej oraz do Sygietyńskiej wraz z przebudową tej ostatniej. Wprowadzenie ruchu dwukierunkowego na odcinku pomiędzy Prusa a Wojska Polskiego, sparaliżuje skrzyżowanie Al. Wojska Polskiego i Sygietyńskiej - zwłaszcza w odniesieniu do kluczowych lewoskrętów. Myśleć do ciężkiej choroby, a jak nie potraficie, to nie dotykajcie spraw o których nie macie pojęcia. Po pierwsze nie szkodzić, a polityka transportowa miasta i powiatu jest głęboko szkodliwa. W przypadku powiatu dotyka również gminy sąsiednie m.in. miasto Piastów, już ciężko doświadczone rondem Kaczorowskiego, a niebawem nowym wiaduktem nad (pod?) torami kolejowymi. Z perspektywy Pruszkowa obiekt ten w założonej formie w żaden sposób nie wpłynie też na odciążenie wiaduktu Prusa-Poznańska. Gdyby nowa przeprawa miała powstać w ciągu ulicy Głównej lub Leszczynowej - wiadukt miałby sens, ale ignoranci zadecydowali że powstanie w ciągu ulicy Grunwaldzkiej (!). To spowoduje, że opór nowego odcinka będzie wyższy od alternatywnego zarówno dla relacji Warszawa-Osiedle Warszawskie i Osiedle Piastów w Piastowie, jak też dla relacji Pruszków-Żbików.

Martinez do Gościa

Problem w tym, że tzw. pożyteczni idioci przy okazji legitymizują głupie inicjatywy decydentów. Być może jest to ich forpoczta?

Gość

Martinez nie tłumacz oszołomstwu które się chyba urwało ze skyscrapercity oczywistych rzeczy. Oni cieszą się jak dzieci z każdej przebudowy nawet na gorsze. Z nimi się nie dyskutuje. Oni widzą problem w przejeździe TIRa lekkim łukiem z Kościuszki w Sienkiewicza, ale dwa małe rondka na Sienkiewicza przez które nawet dostawczak ledwo się przeciśnie to już im nie przeszkadzają. Skyscrapercity to po prostu stan umysłu.

Martinez

Budowa ul. Przytorowej jak również przebijanie ul. Sienkiewicza do Sygietyńskiej spowoduje wzrost ruchu tranzytowego w centrum miasta. Koncepcja jest więc karygodna, podobnie jak przebudowa ul. Sienkiewicza.

Do gościa

Po przebudowie Sienkiewicza nie da się sensownie jeździć. To skrajnie zła decyzja za którą stoi Starosta.

Gość

działkowa ma być dla samochodów osobowych. tirów przez ten wiadukt nie przeciśniesz

Gość

Daniel Działkową nie pojadą tiry bo to ma być tunel dla aut osobowych

Kierowca z osiedla

Zaopatrzenie do galerii w złożeniu miało się realizować przebudowaną ul Solidarności połączoną z nową jezdnią Przytorowej która ma być doprowadzona przy torach aż do Staszica. Na razie jednak ani widu a ni słychu o budowie nowej Przytorowej. Może jak skończą tunel to coś się ruszy. Nie prędko jednak bo prywatne grunty zarezerwowane pod budowę, ale miasto nie kwapi się z wykupem.

Daniel

Którędy docelowo będą dojeżdżać od autostrady tiry z zaopatrzeniem sklepu? Przez wiadukt, Prusa, Kościuszki i Sienkiewicza koło dworca PKP, czy od drugiej strony - nowym tunelem, Działkową, Akacjową i Staszica? Z jednej i drugiej strony natrafią na kilka ostrych, wąskich zakrętów... nie żebym był wiecznym malkontentem, po prostu jestem ciekaw.

Mieszkaniec_WPR

Linia ZP będzie opóźniona i miała problemy jak linia 1 jak nic jeśli nie będzie zrobionego porządku na Stalowej z samochodami parkującymi po obu stronach że ledwo osobówki mogą się wyminąć. SM Pruszkowska niestety ale nie daje sobie z tym rady od dawna bo nic się nie zmieniło i nie zmienia

Kierowca z osiedla

Przepchnięcie się przy autach parkujących na Stalowej będzie bardzo problematyczne. Nie proponuję tu zakazu parkowania na Stalowej bo natychmiast na mnie wszystkie psy z powiatu zawiesicie. Apeluję do Straży Miejskiej lub biura organizującego ruch w mieście o zainteresowanie się tym problemem

Gość

Remont remontem. A co dalej? Otworzą galerię, odcinek Sienkiewicza będzie przebudowany tak by dało się tam sensownie jeździć. Ale jak nietrudno się domyślić prawdopodobnie duża część ruchu z galerii będzie szła w kierunku ul. Kościuszki, która już dziś i bez tego jest zakorkowana, bo sygnalizacja przy McDonaldzie daje priorytet jadącym Wojska Polskiego. W efekcie więc kierowcy będą wybierać drogę alternatywną tj. ul. Sobieskiego i będą dalej korkować ul. Sygietyńskiej. Do tego wzrośnie natężenie ruchu w rejonie ulic Ołówkowej i Stalowej, bo wielu kierowców będzie wybierało mniejsze uliczki umożliwiające ominięcie korków. Krótko mówiąc centrum w godzinach szczytu będzie jeszcze bardziej zakorkowane, a remont Sienkiewicza nic w tym zakresie nie zmieni.

jasiu

Straż pożarna znajduje się na ul. Staszica !!!!!!!!!!!!!!!!

MJP

Pytanie do redakcji: czy znajdziecie jakąś wizualizację, plan jak to ma wyglądać po przebudowie???

Gość

Lepsze światła, niż te pierdzielone ronda, które teraz wszędzie robią. Obejrzyj sobie cud inżynierii drogowej w Grodzisku koło marketu, gdzie się ciężarówki nie mogą złamać a autobusy wjeżdżają na krawężniki. Albo popytaj ludzi, co się działo w Brwinowie na rondzie gdy robili tunel pod torami. Gdyby były światła to w końcu jakoś by się dojechało a przez to powalone rondo 300m drogi jechało się PÓŁ GODZINY! Nikt nie wpuszczał, bo nie musiał. Pierwszeństwo jest dla tych co są na rondzie. Albo obejrzyj legendarne rondo w Piastowie, na którym co kawałek jest wypadek albo potrącenie pieszego. Póki były światła dało się tam jakoś jechać, teraz każdy uważa, że ma tam pierwszeństwo. Tak więc ŚWIATŁA, ŚWIATŁA i jeszcze raz ŚWIATŁA a nie wszędzie ronda. Nie wszędzie pomagają.

Gość

Pan Prado: będą ronda.

Gość

"Warto podkreślić, że to dopiero pierwszy etap prac związanych z przebudową ul. Sienkiewicza. Dziś nie wiadomo jeszcze jak długo będzie trwała ta faza." - jak to nie wiadomo??? Inwestor, składając do zatwierdzenia projekt organizacji ruchu, nie określił w nim do kiedy będzie on obowiązywał???

Pan Prado

Jeśli ta przebudowa będzie polegać na zbudowaniui kolejnego skrzyzowania ze światłami, które generują korki, TO NIGDY TEJ GALERII NIE ODWIEDZE NAWET !