Skończmy z chaosem reklamowym

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 29 października 2011 15:08

fot. BS

Wszechobecne billboardy, banery, transparenty, wściekle krzykliwe tablice, ekrany ledowe, neony, plakaty, ulotki, gazetki reklamowe, nalepki, proste naklejki i fantazyjne kompozycje bez ładu i składu – wszelkiego rodzaju amatorska twórczość zagościła na stałe w pejzażu naszych miast, miasteczek i siół.

Każdy kawałek wolnej przestrzeni, muru, płotu, parkanu wykorzystywany jest jako nośnik reklamowy, a pobocza dróg pozastawiane są tak skutecznie, że nie sposób dostrzec znaków drogowych. Teoretycznie środek Europy. Ale takiego wizualnego chłamu i bajzlu, jak u nas, nie spotkamy chyba nigdzie. Czas z tym wreszcie skończyć.

Kodeks wykroczeń stanowi, że umieszczanie reklamy w miejscu do tego nieprzeznaczonym lub bez zgody zarządzającego podlega karze grzywny, a nawet pozbawienia wolności. Dotychczas obowiązuje interpretacja tego przepisu, że zgodnie z literą prawa ukarać można osobę, która reklamę zawiesza, ale firmę, która zleciła rozklejenie, już nie. To zupełne nieporozumienie. Nie przyjmuję tłumaczenia, że nie da się nic zrobić, bo nie ma jasnych przepisów. Nie ma? To je stwórzmy.

Coraz więcej miejscowości radzi sobie z problemem uchwalając szczegółowe przepisy prawa miejscowego. Takie uchwały przyjęły m.in. rady Warszawy, Gdańska, Szczecina, Łodzi, Katowic. Samowolne umieszczenie reklam jest tam traktowane jako wykroczenie, za które można zostać ukaranym mandatem w wysokości od 20 do 500 zł. Jeśli reklamę bezprawnie umieszcza się w pasie ruchu drogowego, kary są jeszcze wyższe. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdańska, wynoszą one 10-krotność dziennej stawki za zajęcie pasa. Jeśli droga jest gminna, opłata wynosi 90 gr za mkw. reklamy dziennie, jeśli powiatowa – 1,20 zł. Zajęcie drogi wojewódzkiej kosztuje 1,40 zł, drogi krajowej 1,80 zł. Jeśli plakatujący odmówi przyjęcia mandatu, sprawę kieruje się do sądu. Niektóre samorządy proponują reklamodawcom dobrowolne usunięcie tablic, inne likwidują je we własnym zakresie, a kosztami przywrócenia porządku obciążają ich właścicieli.

Stosunkowo najłatwiej pozbyć się reklam z elewacji budynków. Reklamy takie (o ile przytwierdzone są trwale do budynku) traktowane są jako obiekty budowlane, a ich bezprawne umieszczenie (np. niezgodnie z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego) jest samowolą budowlaną. W ten sposób zlikwidowano nielegalne reklamy z centrum Szczecina, gdzie na wniosek mieszkańców inspektor nadzoru budowlanego wydał decyzję nakazującą demontaż kilkudziesięciu obiektów.

Ciekawy i skuteczny sposób na pozbycie się niechcianych reklam wymyśliły władze Magnitogorska. Zamiast zrywać ogłoszenia, umieszczają widniejące na nich numery telefonów w pamięci komputera. Specjalny program dzwoni pod wskazane numery telefonów co kilka minut i odtwarza z pamięci komputera specjalny komunikat: „Państwa numer widnieje na ogłoszeniu umieszczonym nielegalnie w miejscu publicznym. Komunikaty będą kontynuowane do czasu, aż ogłoszenia zostaną usunięte”. Już po kilku dniach ogłoszeniodawcy zlikwidowali większość swoich reklam. Może by tak u nas?

Podobne wiadomości

Plaga ulotek denerwuje mieszkańców

Są niemal wszędzie i w hurtowych ilościach – w skrzynkach pocztowych, na wycieraczkach i za szybami samochodów. Ulotki i gazetki reklamowe bywają wyjątkowo irytujące

Nietypowe wyznanie miłości

Wiele miast walczy z problemem nielegalnie wywieszonych reklam. Plakaty, transparenty i ulotki rozwieszane są na słupach, ogrodzeniach i drzewach. Kilka dni temu przy jednej z pruszkowskich ulic pojawił się dość nietypowy baner.

Koniec z oślepiającymi reklamami

Firmy i osoby, które przy drogach ustawią ekrany emitujące zbyt jaskrawe reklamy oślepiające kierowców będą karani grzywna w wysokości 5 tys. zł. Ministerstwo Infrastruktury prowadzi prace znad zmianami w ustawach.

Komentarze 14

Dodaj komentarz Zamknij

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Wyjazd z Os.Staszica przy Lidlu koszmar kto odpowiada za ten śmietnik z reklam,który ogranicza widoczność.

Sulimo dobrze mówi. Prawdę mówiąc szkoda, że nie jest funkcjonariuszem publicznym który mógłby egzekwować przestrzeganie przepisów na tym polu. Miasto Piastów wygląda jak śmietnik a na burmistrza Kubickiego i jego kolesi nie ma co liczyć, że w mieście będzie czyściej.

@Makak, Straż Miejska powinna "gnębić" o nielegalne reklamy każdego: czy to biednego studenta, czy jakaś Panią która szuka pracę, czy firmę która zaśmieca całe miasto swoimi "reklamami" - nie ważny jest powód dla którego ktoś niszczy przestrzeń społeczną.

Do Piotr: Jesli nie jestes swiadom sztaby wyborcze maja 30 dni na usunięcie swoich plakatów. Jesli tego nie zrobią nakładana jest na nich kara lub płaca MZO żeby one wyczysciły miasto. Nie wiem skad wymysliłeś że my za to płacimy....

ta tablica to jakis koszmar

Znając życie straż miejska zacznie gnębić tych najsłabszych,stuentów,którzy chcą zarobić udzielając koepetycji,albo panie które szukają poprzez ogłoszenia jakiejkolwiek pracy...Takich najłatwiej udupić...

W pierwszej kolejności powinno się zlikwidować ledową tablicę na wjeździe do pruszkowa. Nie wiem jak niski poziom inteligencji miała osoba, która pozwoliła to tam postawić ale chyba nawet ameba wykazałaby się większym polotem.

Dziękuję redakcji, że w końcu tym tematem sie zajęła. Może opinia społeczna zmusi Starzyńskiego, by w końcu coś z tym syfem zrobił

W końcu zaczęło się o tym mówić. Pruszków wygląda strasznie, wszędzie wiszą płachty śmieci. Mam tylko obawy, czy urzędnicy zechcą kiwnąć w tej sprawie palcem, bo przez tyle lat nikt nic nie robił. Na początek proponuję rozwiązanie z MAGNITOGORSKA :)

I KATEGORYCZNY ZAKAZ LEDowych tablic przy drogach. To oślepia nocnych kierowców...

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz