25° Wtorek
18 Września

Śr





Pomoc Droga Junior

Skuter zderzył się z samochodem

Do wypadku doszło na ul. Powstańców w Pruszkowie. Kiedy kierujący skuterem wymijał samochody stojące w korku zderzył się ze skręcającym autem.

Informacje o sprawie otrzymaliśmy drogą telefoniczną. – Na ul. Powstańców w Pruszkowie doszło do wypadku. Skuter z samochodem osobowym. Wygląda to nieciekawie – powiedział czytelnik.

O szczegóły w tej sprawie poprosiliśmy pruszkowską policję. – Kierująca samochodem osobowym jechała ul. Powstańców od al. Wojska Polskiego i zamierzała skręcić w kierunku Corrado. Z naprzeciwka jechał motorowerzysta, który omijał inne pojazdy. Doszło do zderzenia. Kierujący skuterem trafił do szpitala. Kierowcy trzeźwi – wyjaśnia podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Obecnie, jak informuje policja, brak utrudnień w rejonie wypadku. Prawdopodobnie mężczyzna jadący skuterem wyprzedzał pojazdy prawą stroną.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 22

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Gość z 2.7 18:47 zwolniłem przed przejściem dla pieszych a nawet się tam zatrzymałem. Nie było tam tyle miejsca żeby płynnie je przeciąć. Żeby potrącić pieszego musiał bym być ślepy albo wjechać do środka tego ostatniego auta które częściowo stało właśnie na przejściu. I pewnie że na siłę się tam zapakowałem po kiego h mi ten skuter zdrowe kolano i nadgarstek. Wogóle po co żyć. Ty się urodziłeś czy gdzieś takich sieją bo mam zagwostkę. Następny też dobry. Polskie drogi mnie przypominają bardziej jakiś mongolski balet i to dzięki wam puszkarzom czaisz to?

Gość

Nie mam nic do jednośladów. Ale ta sytuacja przypomina mi trochę... wyobraźcie sobie bal. 20 osób do tańca. 19 jest wysokich i chce tańczyć walca a jedna niska i chce tańczyć disco. DJ puszcza walca. Wszyscy tańczą a jedna para się przewraca po 2 nutach bo gościu zaczął tańczyć disco z kobieta która zaczęła w tym samym momencie tańczyc walca tak jak wszyscy. Nie jest problem w tym ze gościu jest niższy tylko w tym ze tańczy nie to co trzeba. Na takie disco to trzeba sobie jakiś inny parkiet znaleźć, najlepiej kolo remizy na pierdziszewie dolnym za Radomiem. I nie odstawiać siary cywilizowanej kobiecie. No czaicie klimat?

Gość

ja to troche inaczej widze: kierujaca skrecala w lewo, widziala ze ma wolny przejazd - z lewej nikt, z przodu stojace auta w korku, jedno z auto zatrzymalo sie przed skrzyzowaniem, tuz za przejsciem, nie ma mozliwosci wjazdu na skrzyzowanie - jest luka - z lewej stoja, z przodu stoja - to wjade ---z dala jakis kolo na skuterze, ktory przeciska sie srodkiem powstancow, ma przed soba jeszcze przejscie dla pieszych pozniej stojace auto przed skrzyzowaniem, pewnie zwolni w koncu wszystko zablokowane - jedzie srodkiem, ja go widze, on musi mnie widziec. - mam 3 sekundy,wszyscy stoja, zdaze. Bach - nie wiedziala za autem stojacym za przejsciem, kolo na skuterze przecina przejscie dla pieszych (cud ze nikogo na nim nie bylo )ominal auto, przyspieszyl i pozamiatane. ---- reasumujac - kobieta winna za brak wyobrazni kolesia na skuterze, ktory manewrujac miedzy stojacymi autami, probujac je ominac traci kontrole nad tym co sie dzieje na zablokowanym skrzyzowaniu i na sile probujac przejechac pakuje sie pod auto kierujacej.

Xiao7

Tak jak sam poszkodowany opisał w komentarzu omijał pojazd który chciał zaraz za skrzyżowaniem wjechać na pas do skrętu w lewo. To oznacza że kierujący zatrzymał się za przejściem dla pieszych i tym samym zatrzymał się na skrzyżowaniu przesłaniając widok. Co jest niedozwolone. Tym samym też ponosi winę w zaistniałym zdarzeniu. Już nie wspomnę że również takim postojem zasłaniał przejście dla pieszych więc jadący od Wojska Polskiego prosto Powstańców może potrącić pieszego który będzie przechodził przez jezdnię. Wielu ale to naprawdę wielu "bezmózgowców" właśnie tak tam się zatrzymuje albo co gorsza na środku tego skrzyżowania.

Paweł

Gościu co najeżdżasz na skuter. Ale pierdzielisz farmazony. Ja właśnie zrezygnowałem z motoru przez takich jak Ty. Jeździłem żeby właśnie skutecznie omijać korki i ich nie generować. Mam prawo omijać stojące samochody ale wg. Ciebie jest to wciskanie się. Bzdury piszesz i szkoda z Tobą dyskutować.

Gość

Szkoda babeczki. Nie jest pewnie złym kierowca a zapłaci za czyjś slalom na skuterze niczym na ulicy dżunglowej w Indiach. Tam to by się tak skończyło, ze gościu dostałby dzwona, poobijał się i zgarnął jeszcze opieprz za to ze się wciska bardziej niż to zgodne z rozumem, instynktem samozachowawczym. A u nas wielka ofiara bo ktoś nie zauważył jak ksieciunio na rumaku się przeciska pomiędzy plebsem stojącym w korku. Dobrze ze w miarę mało jest tych skuterów bo to często te same małoletnie Sebixy zanim odłożą na pierwszego szrota ze znaczkiem BMW albo VW

Gość

Stawiam się na jej miejscu. Jadę powstańców chcę skręcić w lewo zatrzymuję się rozglądam i jak jestem pewien że mam wolny przejazd ruszam a nie tak jak ona widząc miejsce wykonuję manewr lewoskrętu bez chwili zastanowienia. Jak wcześniej wspomniałem z prawej strony ominąłem tylko ostatni pojazd i 4s wcześniej gdy byłem jeszcze po lewej nie było jej na przeciwległym pasie. Wniosek jest prosty jak jechała tak skręciła i to z gazem w podłodze bo skuter i lewe kolano mam w opłakanym stanie. A jak ktoś ma tu mózg wielkości ożeszka to conajwyżej ty skoro nic nie wiedząc tak wspaniale wszystko i wszystkich oceniasz.

Gość

Jeżeli nie można Tobie zarzucić łamania przepisów to przynajmniej sam prosiłeś się o problemy, mając rozumek wielkości orzeszka, oczywiście laskowego. Postaw się w roli kierującej: samochody stoją, jest zostawione miejsce dla skręcających, jeden pas ruchu ( teoretycznie ) nic złego nie może się stać. Niestety, kierowca skutera musi wyjechać za innego pojazdu, ponoć zgodnie z przepisami. Uważasz, że jako kierowca skutera masz prawo omijać pojazdy z lewej i prawej strony, to odpowiedz mi, czy zgodnie z przepisami możesz przejeżdżać w poprzek pasa ruchu, przed maską stojącego pojazdu ( byłeś po lewej i przejechałeś na prawą stronę ), stojącego i czekającego na zmianę świateł? Kto byłby winien kiedy ruszający pojazd uderzył w Twój skuter? Uważam, że jeżeli nie jesteś sprawcą ( osobiście nigdy bym nie przyjął mandatu na miejscu kierującej, tylko sąd ) kolizji w sensie prawnym, to moralnie Ty odpowiadasz za całe zdarzenie. I jeszcze jedno pytanie, w imię czego taki pośpiech, paru metrów bliżej sygnalizatora?

Gość

Witam czytelników i januszy też wkońcu bez was było by nudno. Jestem osobą poszkodowaną w tym zdarzeniu. Wina kobiety jest bez sporna i nie podważalna. Sytuacja wygladała dokładnie tak jak opisała policja. Omijałem stojące pojazdy. Z początku omijałem lewą stroną bo kierowcy stali przepisowo i miałem miejsce do przejazdu nie przecinając lini dzielącej pasy ruchu. Przyznaję że nie jednokrotnie zdażyło mi się na taką linię najechać by nie urwać komuś lusterka ale nigdy prze nigdy jej nie przekraczam. Ostatni omijany przezemnie pojazd stojący przed skrzyżowaniem był przytulony do tej że linii ale miał już wrzucony kierunkowskaz lewy więc prawdopodobnie chciał zająć lewy pas na rozwidleniu do skrętu w al. Wojska Polskiego i był do takiej pozycji uprawniony. Ja zaś chciałem jechać prosto i co za tym idzie zająć pas prawy który w danej chwili był niemalże pusty. Stało tam jedno lub dwa auta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pojazd sygnalizujący skręt w lewo można ominąć tylko i wyłącznie prawą stroną. Gdyby skrętu nie sygnalizował również mogę go tak ominąć i tak też zrobiłem. Resztę już znacie. Dodam jeszcze że kobieta kierująca coltem udeżyła w przednią połowę dokładnie połowę mojego skuterka więc byłem o conajmniej całą długość mojego pojazdu przed ostatnim ominiętym autem w chwili uderzenia. Reasumując powyższe nie mam sobie nic do zarzucenia a jak ktoś uważa inaczej no cóż jesteś kolejnym mistrzem we wszystkim nie mając pojęcia o niczym.

kierownik

Do komentarza Pawła: muszę go uzupełnić. Jeżeli skręcacie swoimi czinkłeczento lub audi a8 (d2/d3) w lewo, to trzymajcie się jednak środka jezdni, żebyśmy mogli motocyklami Was ominąć/wyprzedzić. Zapewniam, te samochody to nie są zestawy ciągnik+naczepa, by zataczać koło do prawej krawędzi przy skręcie w lewo. Przodują w tym kobiety niestety.

kierownik

Ech, w komentarzach sami Janusze kierownicy. Przecież jest wyraźnie napisane, że omijał. Tekst o wyprzedzaniu został dodany przez redaktora artykułu. Bardziej wierzę Policji niż redaktorowi. Omijanie samochodów stojących w korku nie jest zabronione, o ile nie przecina się linii ciągłej. Czyja wina? Zapewne kierującej, bo nie upewniła się, że ma wolny pas ruchu, który chce przeciąć. Na powstańców nie da się wyprzedzać pojazdów w ruchu, szczególnie prawą stroną. Raz, że ulica jest wąska, dwa - ulica jest zbyt dziurawa.

Paweł

Gdzie jest napisane, że wyprzedzał prawą stroną bo ja jakoś nie widzę? Jeśli nie przekroczył linii jezdni to nie wyprzedzał, tylko omijał i miał prawo przejechać przez skrzyżowanie. Winny jest pojazd skręcający w lewo, który nie ustąpił mu pierwszeństwa. Wszystko. W tym miejscu jeszcze szybki apel do kierowców, jak stoicie w korku nie przylepiajcie się do osi jezdni tylko tak jak nakazują przepisy o ruchu drogowym przy prawej krawędzi jezdni. To jest jakaś mania, że niektórzy stoją nawet kołami na pasie przeciwnym żeby lepiej widzieć jak stoi się w korku a potem rower czy motor nie ma jak takiego "buraka" ominąć bez wjeżdżania na przeciwny pas. Najgorsi są Ci, którzy robią to specjalnie. Opamiętajcie się, nie rób innemu co Tobie niemiłe i będzie się jeździć lepiej. Piszę jako kierowca samochodu, motoru i rowerzysta. Z motoru zrezygnowałem kilka lat temu z powyższych względów. Brak kultury jazdy polskich kierowców. Zdrowie i życie było dla mnie cenniejsze. Motor sprzedany a rowerem jak ognia unikam dróg publicznych. Redakcjo WPR24 z tym samym problemem od lat, zapewniam, że 9 + 3 = 12. Naprawdę.

Antyjanusz

Co za barany janusze na tych skuterkach popylaja...

Gość

Przecież jest napisane "wyprzedzał prawą stroną" czyli wyjechał za stojącego pojazdu. Jak kierująca miała go zobaczyć?

Aro

Jakto zderzył? to takie określenie wypadku jeszcze istnieje? Powinno być napisane ze doszło do potrącenia jak zwykle, nieważne ze gdzieś ktoś został zmiażdżony czy rozjechany, tera nazywa się to potrąceniem a jak nikomu nic się właściwie nie stanie to nazywają to uderzeniem...

Się nauczą ludzie na 2 kółkach nie wynikać i się nie pchac

Gość

Do Gość z 15:55 samochody stały a więc je omijał co jest dozwolone pod pewnymi warunkami. Np. nie przekraczania linii ciągłej.

Idiota 10/10

Patrz w lusterka! Skutery są wszędzie!

Gość

Rowerzyści i motororowerzyści to święte krowy. Do nich należą chodniki i ulice. Przynajmniej w Pruszkowie. Mandatów nie ma.

Gość

Zawiniła pani, która wymusiła pierwszeństwo. Cyklistka dostanie mandat za wyprzedanie po ciąglej czy nie zachowanie ostrożności. Ale winnym bedzie zawsze wymuszający. Chociaż w niektórych sytuacjach jest to bzdura jednak tak jest.

Gość

Motorowerzysta wyprzedzał pojazdy na skrzyżowaniu co jest zabronione.

Gość

Napiszcie chociaż , kto zawinił. Motorowerzysta który omijał samochody, czy ta pani co skręcała w lewo i go nie przepuściła ?