Mieszkańcy narzekają, że zalegający na chodnikach śnieg zmienił się w lodową skorupę. Przejście przez centrum Pruszkowa sprawia dziś ogromne problemy.
Kałuże, śliskie chodniki i zalegający śnieg utrudniają mieszkańcom przejście przez miasto. – Park Kościuszki to istne lodowisko. Nikt nie raczył nawet posypać alejek piaskiem – podkreśla czytelniczka Iwona. – Przez tą ślizgawkę spóźniłam się na pociąg – dodaje. Podobna sytuacja jest na Żbikowie, gdzie nieodśnieżony jest chodnik wzdłuż ciągu ulic Zdziarskiej, Korczaka i Marii Dąbrowskiej. – Jakiś czas temu zbudowano tu chodnik, jednak nikt go nie odśnieża. Nie wiem kto jest za to odpowiedzialny, ale coś chyba należałoby z tym zrobić – informuje mieszkaniec Żbikowa. – W Piastowie chodnik jest już odśnieżony, czemu u nas się tak nie da – dodaje.
Za kontrolę nad zimowym odśnieżaniem ulic i chodników, które są zarządzane przez pruszkowski urząd miejski odpowiada Wydział Ochrony Środowiska. – Właśnie wróciliśmy z kontroli terenu. Sytuacja faktycznie nie jest najlepsza. Dodatnie temperatury w ciągu dnia sprawiają, że wszystko się rozpuszcza. Gdy w nocy przychodzi mróz chodniki pokrywają się lodem – tłumaczy Elżbieta Jakubczak-Garczyńska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska. – Lodowej skorupy niestety nie da się usunąć, można ją tylko posypać piaskiem. Takie prace powinny zostać wykonane m.in. w Parku Kościuszki w godzinach porannych. Jeśli wykonawca nie wywiązał się ze swoich obowiązków to wyciągniemy wobec niego konsekwencje – informuje.
Nieco inna sytuacja ma miejsce w dzielnicy Żbików. Chodnik znajdujący się wzdłuż ciągu ulic Zdziarskiej, Korczaka i Dąbrowskiej powinien być odśnieżany przez właścicieli nieruchomości. – Przez nieruchomość rozumiemy nie tylko posesje z zabudową, ale również puste ogrodzone działki. My odśnieżamy tylko te fragmenty chodników, które znajdują się przy działkach należących do miasta – mówi naczelniczka. – Miasto nie ma możliwości upominania mieszkańców o ich obowiązkach. Jeśli właściciele nie odśnieżają chodników przed swoimi działkami należy to zgłosić straży miejskiej – dodaje.




Komentarze 10
Może w UM te nieroby na to jeszcze nie wpadły więc podpowiadam: skoro człowiek będący istotą rozumną wie, że śnieg się rozpuszcza i jest z niego woda która później zamarznie to może trzeba by ten śnieg sprzątnąć zanim zrobi się śliski?Tak na bieżąco. Czy to tak trudno pomyśleć? Swoją droga szkoda ze wybory samorządowe nie są wiosną...
1 | 0 | zgłoś nadużycie
mieszkaniecA wy durnie na siebie najeżdżacie.Odśnieżać to powinno miasto,z czego się zupełnie nie wywiązuje.A to odśnieżanie przed posesją to już jest typowe spychalnictwo.A jak ktoś ma dużą działkę powiedzmy 20km od miejsca zamieszkania przy ruchliwym chodniku to co?Ma jeździć codziennie i odśnieżać. Chodniki przed domami niby są miejskie,ale ciężar dbania o nie spoczywa na mieszkańcach.Czy wy naprawdę nie widzicie tej paranoi?
2 | 0 | zgłoś nadużycie
Pootasjak ktoś nie odśnieża przed swoją posesją, to naraża się na spore ryzyko - wystarczy, że się ktoś tam przewróci i zrobi sobie krzywdę i odpowiedzialnym będzie ten kto nie odśnieżył. Widziałem już setki takich spraw w firmach ubezpieczeniowych. Ale jak ktoś nie ma OC (w życiu prywatnym, nie mylic z samochodowym), to sam zabuli.
0 | 2 | zgłoś nadużycie
xja tez mam działkę z domem, płace podatki i mam świadomość że do mnie należy obowiązek odśnieżania. I to robię.
2 | 2 | zgłoś nadużycie
opno q..wa a u mnie w kamienicy jakos "lodowa skorupe" dalo sie usunac. Ciesze sie ze ta a nie inna firma jest odpowiedzialna u nas za utrzymanie czystosci.
2 | 1 | zgłoś nadużycie
dziwneNaczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i nie wie, że rozpuszcza to się sól w wodzie. A lód i śnieg się roztapia.
4 | 0 | zgłoś nadużycie
Marcindo kajka mam tam dzialke place podatek i mam jeszcze odsniezac wez na luz a corke naucz chodzic jak nie umie to tworki blisko
2 | 5 | zgłoś nadużycie
jaroZapraszam na chodniki przy ul. Promyka. Codziennie chodzę tam do szkoły, odprowadzając córkę. Dzisiaj dwa "orły". Aż dziw bierze, że nie złamała żadnej ręki ani nogi. Wzdłóż Promyka, pomiędzy Jadwigi a Robotniczą jest wiele działek, które nie są zabudowane. Nie dość, że mieszkańcy mają w głębokim poważaniu użytkowników chodnika, to jeszcze zalegające zwały prz działkach niezabudowanych. Miasto odpowiada za swoje - a straż miejska, po zgłoszeniu, może zapuka do właściciela domku, ale co z działkami? Aby móc bezpiecznie chodzić, to ja mam ustalać ich włascicieli?
5 | 2 | zgłoś nadużycie
Kajkapotwierdzam, warunki do chodzenia fatalne, jak wszędzie
2 | 1 | zgłoś nadużycie
xxx"Lodowej skorupy niestety nie da się usunąć, można ją tylko posypać piaskiem. " Jakby od razu chodniki były czyszczone ze śniegu i błota to i problem z oblodzeniem byłby mniejszy. Jak się ktoś z rządzących raz czy dwa na zadek porządnie wywali i sobie coś złamie to szybciutko coś zrobią z chodnikami.Tylko że nadzieja na to nie wielka bo oni wsiądą do swoich samochodzików i zadowoleni pojadą gdzie chcą.
2 | 1 | zgłoś nadużycie
Nami